WhatsApp ma już 400 milionów użytkowników, a w Polsce „nikt” z niego nie korzysta. Dlaczego?

Felieton/Technologie 20.12.2013
WhatsApp ma już 400 milionów użytkowników, a w Polsce „nikt” z niego nie korzysta. Dlaczego?

WhatsApp powiadomił, że ma już 400 milionów aktywnych użytkowników miesięcznie. To świetny wynik, zwłaszcza, że rośnie bardzo szybko. Tego trendu nie widać jednak w Polsce. A ja jako zadowolony użytkownik zastanawiam się dlaczego.

WhatsApp to bardzo minimalistyczny komunikator koncentrujący się na wiadomościach tekstowych. Nie ma tam zbędnych dodatków, poza wiadomościami możemy wysyłać emoji, notatki głosowe, zdjęcia, filmy oraz lokalizację. Plusami są informacje o dostępności lub ostatniej aktywności naszych kontaktów, powiązanie z naszym numerem telefonu i brak reklam. Dla wielu zaletą będzie brak archiwum na serwerach. Nasze dane przechowywane są lokalnie, ale możemy robić kopie zapasowe na przykład w iCloud.

whatsapp-systemy

Najważniejszą zaletą i chyba powodem, dla którego WhatsApp bije kolejne rekordy popularności, jest muliplatformowość. Co prawda tego komunikatora nie znajdziemy na komputerach czy w wersji przeglądarkowej, ale jest jednak dostępny na Androida, iPhone’a, BlackBerry, Windows Phone, Symbiana, oraz telefony Nokia S40. W połączeniu z niskim zużyciem pakietów danych jest on wręcz idealnym narzędziem do rozmów na sprzętach budżetowych.

Konkretnych danych odnośnie do regionów, w których WhatsApp jest popularny, nie mamy. Jednak z pewnością swoją popularność zawdzięcza krajom rozwijającym się, jak na przykład Indie – tam w końcu królują tanie telefony Nokia, a WhatsApp jest preinstalowany na części telefonów z linii Asha.

W Polsce WhatsApp nie jest popularny, z prostego powodu – Ci, którzy mają korzystać z komunikatorów, korzystają z Facebooka i jego Messengera, a reszta śle po prostu wiadomości SMS i MMS, które są w dodatku tanie jak przysłowiowy barszcz. W większości nie mamy potrzeby użytkowania tego komunikatora, zwłaszcza że nie jest dostępny z komputera, który wciąż dla wielu jest jedyną bramą do Internetu.

Na podstawie własnych obserwacji, nie potwierdzonych niestety rzetelnymi danymi, śmiem twierdzić, że większość polskich użytkowników WhatsAppa, to osoby komunikujące się często ze znajomymi z zagranicy. Sam zostałem nakłoniony w ten sposób do użytkowania tego komunikatora. Na liście kontaktów mam 29 osób, to mało, biorąc pod uwagę, że rekordów w moich telefonicznych kontaktach jest ponad 250. W dodatku osoby, które mam w WhatsAppie, to albo zaawansowani użytkownicy, którzy eksperymentują z różnymi aplikacjami, albo studenci w jakiś sposób powiązani z programem wymiany zagranicznej Erasmus.

czat na instagramie

W dobie Snapchata, wiadomości bezpośrednich w Instagramie oraz wszechobecnego Facebooka nie widzę szans na jakąś popularyzację WhatsAppa w Polsce. Jednocześnie myślę, że zagranicą wciąż będzie zdobywał nowych użytkowników i otrzyma nowe funkcje. Sam przy nim zostaje ze względu na to, że to dla mnie najlepsza forma kontaktu z bliskimi, którzy posiadają Androida. W dodatku nieco toporny i ograniczony komunikator ma dla mnie wartość lekko nostalgiczną, przypomina mi początki GG oraz MSN Messenger, z którego w Polsce też mało kto korzystał.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement