Jak i gdzie najłatwiej stracić sprzęt fotograficzny? – raport Lenstag

Artykuł/Foto 18.12.2013
Jak i gdzie najłatwiej stracić sprzęt fotograficzny? – raport Lenstag

Serwis Lenstag, który pomaga odzyskać skradziony sprzęt fotograficzny, opublikował ciekawy raport. W formie infografiki serwis pokazuje, jakie sprzęty najczęściej „zmieniały właściciela” w 2013 roku.

Lenstag jest świetną inicjatywą, z której powinien korzystać każdy fotograf. O serwisie pisałem więcej pół roku temu, gdy Lenstag stawiał swoje pierwsze kroki. W serwisie można zarejestrować swoje aparaty i obiektywy. Jeżeli nieszczęśliwie nasz sprzęt zmieni właściciela, możemy dodać go do bazy skradzionego sprzętu. Od tej pory możemy liczyć na pomoc internautów w poszukiwaniu sprzętu, który z dużym prawdopodobieństwem w końcu wypłynie na jakiejś aukcji.

Mimo krótkiego stażu, serwis cieszy się dużą popularnością wśród fotografów. W ciągu niespełna sześciu miesięcy Lenstag zebrał rzesze użytkowników. Przekłada się to niestety na dużą bazę skradzionego sprzętu. W tej chwili w serwisie jest dokładnie 814 skradzionych elementów wyposażenia fotografa, w tym głównie korpusów i obiektywów.

Lenstag opublikował ciekawe (lub straszne, w zależności od punktu widzenia) statystyki.

lenstag_infografika_1

Do kradzieży dochodzi najczęściej, kiedy zostawimy torbę fotograficzną w samochodzie. W ten sposób zginęła niemal 1/3 skradzionego sprzętu foto. Drugie miejsce na niechlubnej liście zajmują włamania do mieszkań (25%). Podczas wakacji właściciela zmieniło 11% sprzętu, a kolejne 10% zginęło na lotniskach, podczas odprawy. 10% kradzionych sprzętów zginęło poprzez nieuwagę właścicieli, podczas wesel lub innych uroczystości. Okazja czyni złodzieja. Oszustwa na aukcjach internetowych stanowią tylko 5% przypadków.

Najczęściej kradzionymi aparatami są Nikon D7000 i Canon 60D

lenstag_infografika_2

Najwięcej skradzionych korpusów to Canony 60D i Nikony D7000. Jest to półka średniozaawansowana. Jak widać, z punktu widzenia złodzieja, idealna. Widomo, że najwięcej sprzedaje się aparatów entry level, najmniej profesjonalnych konstrukcji. Średnia półka jest nadal popularna, jednak jest już sporo więcej warta, niż najprostsze lustrzanki. Sporo zniknęło także aparatów Leica M9. Tutaj widocznie złodzieje „wiedzieli, co brali”.

Z kolei najczęściej ginęły obiektywy profesjonalne. W przypadku Canona, były to trzy „L-ki”: 70-200mm, 24-70mm i 85mm f/1.2. U nikoniarzy najczęściej ginęła „święta trójca Nikona”, czyli obiektywy 14-24mm, 24-70mm i 70-200mm.

Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą?

Niestety, Lenstag nie odpowiada na to fundamentalne pytanie. Analizując statystyki, można dojść do wniosku, że (wykluczając zdarzenia losowe, typu włamanie, utrata bagażu na lotnisku) wystarczy zdrowy rozsądek. Prawie 60 procent kradzieży wynika z nieuwagi, najczęściej zostawienia „tylko na chwilę” sprzętu fotograficznego. Okazja czyni złodzieja, jak mawia przysłowie.

lustrzanka-zaklejona

A jak uniknąć bycia tematem kolejnego przysłowia, czyli „mądry Polak po szkodzie”? Lepiej zadbać o sprzęt już zawczasu. Przede wszystkim, zdrowy rozsądek wymaga spisania numerów seryjnych swoich urządzeń, a najlepiej zarejestrowania ich na stronach producentów i w serwisach typu Lenstag. Na pewno pomóc może przemyślany dobór torby fotograficznej. Im bardziej „casualowy”, codzienny wygląd, tym lepiej. Jeżeli aparat jest mały, można zrezygnować z dedykowanej torby i umieścić go w neoprenowym, uniwersalnym pokrowcu i nosić go w zwykłej torbie lub plecaku. Przy zagranicznych wyjazdach (szczególnie do mniej rozwiniętych krajów) pomóc może zaklejenie symboli aparatu. Zaklejony aparat (i obiektyw) nie wygląda tak „łakomie”, jak błyszczący korpus z obiektywem mieniącym się złotymi napisami.

Zdjęcie dangerous burglar about to enter house pochodzi z serwisu Shutterstock.

Dołącz do dyskusji

Advertisement