Xperia Z1 vs Lumia 1020 vs Galaxy S4 Zoom vs QX10 – wielkie porównanie jakości zdjęć

Artykuł/Foto 27.09.2013
Xperia Z1 vs Lumia 1020 vs Galaxy S4 Zoom vs QX10 – wielkie porównanie jakości zdjęć

Miałem dziś okazję uczestniczyć w wydarzeniu Dzień z Sony Xperia Z1, na którym mogłem pobawić się tytułowym telefonem oraz nowym modułem fotograficznym Sony QX10. Oba urządzenia były w moich rękach przez kilka godzin i zdążyłem wyrobić sobie o nich pierwsze zdanie. Na to wydarzenie zabrałem także Nokię Lumię 1020 oraz Samsunga Galaxy S4 Zoom. Śmietanka fotografii mobilnej w komplecie! Który aparat zrobił najlepsze zdjęcia? Dowiecie się z tekstu poniżej.

xperia-z1-vs-lumia-1020-vs-galaxy-s4-2

Spotkanie odbyło się w Soho Factory w Warszawie. Jest to fajna, industrialna przestrzeń zaadaptowana do potrzeb kulturalnych i biznesowych. Spotkanie odbyło się w Muzeum Neonów, które okazało się być idealnym miejscem do testów smartfonów. Muzeum było ciemne, a właściwie jedynym oświetleniem były wszechobecne neony. Dzięki temu mogłem sprawdzić, ile potrafi wyciągnąć z trudnego światła każdy z aparatów.

Pogoda dzisiejszego dnia wyjątkowo dopisała, zatem do naszej dyspozycji był także cały teren ośrodka. Umówmy się jednak, że w słoneczny dzień każdy współczesny aparat da obrazek świetnej jakości. To właśnie na zdjęciach wykonanych w trudnych warunkach widać możliwości aparatu.

Sony Xperia Z1

Zacząć należy od wielkości smartfona, która jest po prostu ogromna. Wielki, pięciocalowy ekran otoczony jest cienkimi ramkami z boków, ale u góry i dołu są one znacznie grubsze, co dodatkowo powiększa smartfona. Smartfon jest bardzo cienki, przez co trzymanie go kojarzy się z trzymaniem tabliczki czekolady.

Wykonanie jest niesamowite, przód i tył pokryty jest szkłem, a boki stanowi metal. Obudowa jest wodoodporna. Wszystkie wejścia zakryte są klapkami wyposażonymi w uszczelki. Podczas prezentacji pochwalono się, że nawet wejście na słuchawki jest uszczelnione, przy czym działa pod wodą.

Xperia_Z_1 (2)

Ekran jest przepotężny. 5 cali i rozdzielczość Full HD to kombinacja, która powala szczegółowością. To aż 441 ppi! Przyznam szczerze, że ekran Lumii 1020 (332 ppi) wydawał mi się świetny pod względem oddania szczegółów, ale w zestawieniu z Xperią Z1 po prostu nie ma szans. Xperia Z1 za to słabiej radzi sobie z kolorem i – przede wszystkim – z kątami widzenia. Samsung Galaxy S4 Zoom (256 ppi) przy tej dwójce wygląda jak zabawka dla dziecka. Cukierkowe kolory i mała rozdzielczość zdecydowanie odstają jakością.

Na smartfon patrzyłem głównie pod kątem aparatu, ale bardzo dobre wrażenie zrobiła na mnie nakładka systemowa na Androida w Sony. Jest bardzo elegancka i wygląda na przemyślaną. Ponownie, Samsung może się wstydzić.

blur

Przejdźmy jednak do meritum, czyli aparatu. Matryca Xperii Z1 ma rozmiar 1/2.3 cala. Jest to wielkość stosowana w kompaktach, a identyczną mają także Galaxy S4 zoom oraz Sony QX10. Nokia Lumia na tym polu deklasuje rywali swoim dużo większym sensorem 1/1.5″. Sensor wbudowany w Xperię Z1 ma rozdzielczość 20,7 megapiksela. To dużo, ale ponownie wygrywa Nokia Lumia 1020, która ma aż 41 MP. Dla porównania, Galaxy S4 Zoom ma 16 MP, a Sony QX10 18,2 MP.

Pod względem jasności wygrywa Xperia Z1, ze światłem f/2.0. Lumia 1020 dysponuje obiektywem f/2.2. Samsung Galaxy S4 Zoom oraz QX10 wyposażone są w zoom optyczny o zmiennym świetle. Dla Galaxy S4 Zoom wynosi ono f/3.1 – 6.3, a dla QX10 jest to f/3.3 – 5.9

Opcje nastaw aparatu Xperii Z1 są bardzo ubogie i generalnie jesteśmy zdani na automatykę. Dostępne są jedynie podstawowe nastawy, typu balans bieli i korekta ekspozycji. Mamy za to mnóstwo idiotycznych trybów zdjęć, np. kreatywny tryb z dinozaurami. Nie żartuję, można sobie włączyć  biegające między wulkanami dinozaury i je fotografować. Działa to na zasadzie rozszerzonej rzeczywistości. A jeśli ktoś nie lubi dinozaurów, można włączyć podwodny świat. Nie wiem co brała osoba projektująca tę opcję, ale chyba było to coś mocnego.

3D_L4_S4

Wracając na ziemię, z papieru wynika, że Xperia Z1 i Lumia 1020 to faworyci. Pierwsza ma lepsze światło, ale mniejszą matrycę, druga odwrotnie. Na wynik nakłada się także różna liczba pikseli, zatem z papieru trudno jest wywróżyć zwycięzcę. Na szczęście mamy zdjęcia. Ale najpierw…

Sony QX10.

Od początku twierdziłem, że to dziwny pomysł na aparat. O module pisano już wiele, zatem ograniczę się tylko do kilku moich wrażeń i ciekawostek.

QX10 to zasadniczo obiektyw z matrycą, ale bez ekranu. Posiada swoją własną baterię i kartę pamięci. Zdjęcia zapisują się w module QX10, ale można skonfigurować urządzenia tak, żeby fotografie były też wysyłane przez WiFi do pamięci smartfona od razu po zrobieniu.

Sony-QX10-02

Moduł paruje się ze smartfonem poprzez zetknięcie urządzeń. NFC wszystko załatwia, całość dzieje się automatycznie – po zetknięciu obiektyw się włącza, a na smartfonie widzimy podgląd obrazu. Od tej pory można rozdzielić urządzenia, ale maksymalnie na 5 metrów. Obiektyw ma specjalny zaczep na korpus smartfona, ale można go równie dobrze zdjąć i fotografować z ręki.

Kiedy urządzenia działają na odległość, kadrowanie obiektywem jest ekstremalnie trudne. Rozdzielenie obiektywu i ekranu sprawia, że traci się punkt odniesienia i nie wiadomo w którą stronę obrócić lub przesunąć QX10, aby poprawić kadr. Generalnie trudno nawet wyczuć gdzie jest góra, a gdzie spód urządzenia. Całości nie ułatwia fakt, że przekazywany obraz lubi się zawiesić albo całkowicie zaciąć.

QX10 nie posiada żadnych możliwości zmiany nastaw na korpusie. Dostępny jest jedynie spust migawki i dźwigienka zoomu. Kilka opcji nastaw dostępnych jest na ekranie smartfona, ale to tylko podstawowe zmienne, typu korekta ekspozycji. No i oczywiście dinozaury. Raczej słabo.

Zdjęcia!

Moim zdaniem najlepiej podołała Lumia 1020. Co ciekawe, moduł QX10 był niemal równie dobry, a Xperia Z1 wyraźnie od niego odstaje! To bardzo dziwne, zważywszy na parametry. Widocznie w module QX10 zastosowano lepszy procesor obrazu. Samsung Galaxy S4 Zoom nie zachwycił.

A Waszym zdaniem?

Paczkę zdjęć w pełnej rozdzielczości (oraz kilka bonusowych zdjęć) można pobrać klikając w ten link. Plik ZIP, 359 MB.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement