To już ostatnia gra dla Playstation 2. Stara konsola będzie miała jednak godnego następcę

Felieton/Gry 27.09.2013
To już ostatnia gra dla Playstation 2. Stara konsola będzie miała jednak godnego następcę

Wiecie, jaka konsola właśnie umiera? Nie, nie jest to ani Playstation 3, ani Xbox 360. Chodzi mi o konsolę Playstation 2, która choć przestała być produkowana niemal rok temu, to dopiero teraz odbyła się premiera ostatniej nowej gry stworzonej właśnie z myślą o niej. I choć nie jest to żaden exclusive, to i tak ciekawe jest, że ktoś pamięta o konsoli, która liczy sobie grubo ponad dekadę.

Grą tą jest FIFA 14, z której pierwsze wrażenia (ale w wersji pecetowej!) dzisiaj spisał Damian. Gdyby taka gra wyszła jeszcze rok temu, gdy konsole nowej generacji były niewiadomą, a produkcja Playstation 2 wciąż trwała, w ogóle bym sobie o niej nie przypomniał, ale teraz jest to swego rodzaju symbol. Symbol tego, że gry mogą bawić niezależnie od grafiki. Dlatego nie zamierzam tutaj pisać o tym, jak Playstation 2 powstawało i jak zdobywało rynek. Zresztą pisałem o tym w zeszłoroczej notce. Wolę zastanowić się, jak Playstation 2 mogłoby dalej służyć Sony i całej marce Playstation.

Muszę przyznać, że gdyby Sony z tej okazji zdecydowało się na wydanie ostatniej edycji Playstation 2 wraz z grą FIFA 14, na przykład w cenie 300-400 złotych, sam bym chętnie się na nią zdecydował. Mieć sprzęt na którym uruchomię większość kultowych tytułów z ostatnich 20 lat (w końcu PS2 jest kompatybilne z PSX) i który ma gwarancję, byłoby cudowne. Tak samo Sony mogłoby wykorzystać swoją starszą konsolę do promocji swojej marki w krajach rozwijających się. Playstation 2 w szkolnych świetlicach w biednych krajach przyzwyczaiłoby dzieci do marki Playstation i sprawiłoby, że dobrze kojarzyłaby się ona młodszym pokoleniom graczy, które w przyszłości być może byłoby stać na normalne konsole nowej generacji.

 

ps2 slimZa użyciem Playstation 2 do takiego celu przemawia też bogata baza tytułów, które teraz niestety są dosyć ciężko dostępne. Tu mogłoby pomóc… piractwo. A raczej to co uważamy dziś za piractwo, ale mogłoby zostać dozwolone. Podejrzewam, że żaden twórca gier nie spodziewa się, iż siedem lat po premierze następnej generacji zarobi na swoich grach, które były wydane na jeszcze starszy sprzęt. O ile nie popieram piractwa, bo to kradzież, to byłbym za zmianami w prawie, które oficjalnie by pozwoliły na nieodpłatne używanie starych, na przykład 5-letnich lub 10-letnich gier. Przede wszystkim dlatego, że poza nielicznymi wyjątkami są to gry niekupowane, zapomniane i trudno dostępne. Oprócz tego niekiedy mogą mieć nie mniejszą wartość kulturową niż książka czy film.

Innym rozwiązaniem może być coś, co już robi Sony, czyli odświeżanie starszych tytułów i sprzedawanie ich za bardzo małe pieniądze. Przykładowo, na PS Vita można kupić znaczną większość z istotnych gier, które pokazały się na PS One. Hity takie jak Spyro The Dragon czy Crash Bandicoot kosztują 19 zł za jedną grę lub 39 zł za trylogię. Są to wyjątkowo niskie ceny, które dla niemal nikogo nie powinny być przeszkodą. Oczywiście w biedniejszych krajach Sony powinno jeszcze bardziej obniżyć ceny, aby były dostosowane do lokalnych zarobków.

ps vita tv 4

Podejrzewam, że w krajach biedniejszych sukcesem okaże się stacjonarny odpowiednik Vity, czyli Playstation Vita TV, na której również będą działać wszystkie gry z przenośnej Vity, także odnowione tytuły stworzone pierwotnie z myślą o starszych konsolach Sony. Japończycy mogą z Vity TV zrobić nie tylko dodatek do Playstation 4, ale też platformę rozrywkową dla uboższych części świata. W końcu są na świecie kraje, w których 400 dolarów, czyli cena Playstation 4, to ogromna kwota. W takich miejscach o wiele łatwiej może przyjąć się starsza konsola Playstation 3 lub właśnie cztery razy tańsza, kosztująca zaledwie 100 dolarów, Playstation Vita TV.

Dołącz do dyskusji

Advertisement