Życie nieznajomego, który… ukradł mi telefon

News/Sprzęt 07.08.2013
Życie nieznajomego, który… ukradł mi telefon

Ktoś ukradł Ci smartfona? Nie ma powodów do złości, bo ta piękności szkodzi. Przecież można tego kogoś lepiej poznać, a nawet prowadzić bloga o jego życiu.

Historia ta wydaje się nieco niewiarygodna, ale jest też niezwykle zabawna, a może nawet pouczająca. Otóż pewnej osobie skradziono telefon. Zdarza się i często nic nie jesteśmy w stanie na to poradzić. Żal nie tylko urządzenia, ale także wszystkich danych, kont do portali społecznościowych czy też zdjęć, które automatycznie wgrywały się na chmurę. Ale co w sytuacji, w której złodziejaszek zapomina, a może nie wie, jak wyłączyć automatyczne zgrywanie zdjęć na wirtualny dysk?

hadif2

Wtedy powstaje coś takiego, jak blog o nazwie Life of a stranger who stole my phone. Opisana powyżej sytuacja zdarzyła się osobie, która prowadzi ten internetowy pamiętnik. Smartfona ukradł jej niejaki Hadif z Dubaju, który nie wyłączył automatycznego uploadu zdjęć do chmury. Dzięki temu okradziona osoba codziennie otrzymuje garść nowych fotografii, które wrzuca na bloga i w prześmiewczy sposób opisuje.

Na zdjęciach możemy zobaczyć, jak Hadif imprezuje ze znajomymi, pracuje, co je, a nawet jak on lub jeden z kolegów pręży się przed obiektywem aparatu, aby jak najlepiej wypaść.

hadif1

Nie brakuje także filmików, na których widać coś w rodzaju miłosnego tańca koleżków Hadifa.

hadif3

Cała ta historia mocno mnie rozbawiła i aż dziwi mnie, że jej bohater, czyli Hadif, jeszcze nie trafił w Sieci na „swojego” bloga. Jestem pewien, że byłby z niego dumny.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement