Intel zrezygnuje z procesorów Atom? To całkiem możliwe

News/Sprzęt 20.07.2013
Intel zrezygnuje z procesorów Atom? To całkiem możliwe

Możliwe,  że już niebawem procesory Intel Atom znikną z rynku.

Nie chodzi tu jednak o wycofanie ich ze sklepów i zaprzestanie produkcji, a po prostu o zmianę nazwę całej serii. Proces rebrandingu marki ma rozpocząć się w czwartym kwartale tego roku, tuż przed wprowadzeniem na rynek smartfonów z procesorami Bay Trail opartymi na architekturze Silvermont.

Przyczyną takiej decyzji jest opinia Intela, według której marka Atom miała negatywny wpływ na sprzedaż i odbiór urządzeń z procesorami Clover Trail+. Było to krzywdzące dla Intela, gdyż jego jednostki bez problemu mogły konkurować z produktami marek takich jak Qualcomm, Nvidia, Mediatek itp. Zmiana nazwy pozwoliłaby zmienić sposób postrzeganie produktu i tym samym sprawić, że użytkownicy kupowaliby smartfony z procesorami Intela.

Co tu dużo mówić, Intel ma rację skazując markę Atom na śmierć. Warto przypomnieć, że debiutowała ona 6 lat temu w pierwszych netbookach, które kupiło mnóstwo ludzi, w tym ja. Zastosowane w nich procesory Atom miały problem nawet z tak prostymi zadaniami jak granie w stare gry, przeglądanie zasobów Internetu oraz odtwarzanie materiału wideo w wysokiej rozdzielczości. Komputer wyposażony w Atoma tak mnie do siebie zraził, że po uszkodzeniu netbooka postanowiłem nie kupować drugiego – moim zdaniem mijało się to z celem. Potrzebowałem prawdziwego komputera, a nie jego marnej namiastki, by nie powiedzieć protezy.

Moja niechęć była o tyle nieuzasadniona, że bardzo dobrze znam się na sprzęcie komputerowym i już po przejrzeniu specyfikacji wiem, czego spodziewać się po danym sprzęcie. Wspominam o tym, gdyż Atom (chociażby model N2600) nie jest już tragicznym procesorem. Co prawda ustępuje pod względem wydajności jednostkom z serii Core, Pentium i Celeron, jednak pozwala na bezproblemowe wykonywanie prostych zadań takich jak wymienione wyżej odtwarzanie materiału HD czy przeglądanie Sieci.

Intel Atom

Jestem przekonany, że mało wymagający użytkownik byłby z niego zadowolony. Osobiście wyjątkowo podobał się tandem składający się z mojego stacjonarnego, mocnego komputera oraz testowanego przeze mnie netbooka z nowym Atomem. Na stacjonarce grałem, rysowałem i renderowałem, a na netbooku pisałem i przeglądałem sieć. Do tego właśnie ten komputer został stworzony.

Pojawia się pytanie, jak Intel nazwie Atomy. Tego jeszcze nie wiemy, ale zdecydowanie najbardziej rozsądnym ruchem byłoby podpięcie ich pod jedną z już istniejących serii. Marki Celeron i Pentium nie są promowane więc charakteryzują się mniejszą rozpoznawalnością wśród potencjalnych klientów, ale to one mogłyby zastąpić Atoma w komputerach PC, zresztą częściowo już to zrobiły.

Jeśli chodzi o urządzenia mobilne, najmądrzejszą opcją wydaje się włączenie Atomów do serii Core. Oczywiście nie mówimy tu o rodzinach Core i3, i5 czy i7, ale taki Core S (od Smart) wydaje się całkiem ciekawą nazwą, zwłaszcza, że za sprawą sprzedawanych komputerów i prowadzonej od kilku lat kampanii reklamowej marka Intel Core weszła do świadomości większości ludzi.

Wiele osób może twierdzić, że będzie to swego rodzaju profanacja, że Atom nie jest w stanie równać się pod względem wydajności nawet z najsłabszymi Core i3. Jest to prawda, jednak warto pamiętać, że jednostki te będą znajdować się w zupełnie różnych urządzeniach. A skoro nadchodzący Atom ma być wydajniejszy nawet od najlepszego obecnie Snapdragona 800, uczciwe byłoby nazwanie go nawet jako Core i7, a słabszych modeli Core i5 i Core i3. Nie ma sensu uczyć konsumenta nowych nazw i oznaczeń, skoro od kilku lat wtłacza się mu do głowy, że Core i3 to dobre procesory, Core i5 to jednostki jeszcze lepsze, zaś Core i7 to absolutnie najlepsze. Najłatwiejsze rozwiązania są często najlepsze.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement