12345
Loading ... Loading ...
4 17 ratings.

Nowy Canon z potężną matrycą – nawet małpa zrobi dobre zdjęcie?

Jak podaje serwis Photography Bay, Canon testuje właśnie prototyp nowej flagowej lustrzanki, której sercem będzie matryca o rozdzielczości… 75 megapikseli! Czy w tym szaleństwie jest metoda?

O nowym Canonie z matrycą o wielkiej rozdzielczości spekulowało się już od dawna. W sierpniu 2012 pojawiły się pierwsze plotki o aparacie o matrycy 46 megapikseli. Następnie Canon miał rzekomo testować „aparat o matrycy z rozdzielczością powyżej 50 megapikseli”. Wszystko wskazuje na to, że aparat o wielkiej rozdzielczości trafi niedługo na sklepowe półki.

Walka na megapiksele trwa w najlepsze

Nowy korpus ma być zbudowany na bazie obecnego flagowca, czyli modelu EOS 1D X. Body będzie zatem duże i ciężkie, a celować będzie w rynek najbardziej profesjonalny. Mówi się, że aparat będzie oferował bardzo dużą szybkostrzelność, a to z kolei wymusi zastosowanie całkowicie nowych procesorów obrazu, które będą musiały przetwarzać w ułamku sekundy ogromne ilości megabajtów (a może i gigabajtów). Canon powinien oficjalnie zapowiedzieć nowy korpus jeszcze przed końcem 2013 roku, a na półki sklepowe ma on trafić w roku 2014.

Canon-EOS-1D-X

Canon w maju tego roku opatentował także nową trójwarstwową matrycę, która odczytuje dane osobno z każdego kanału (czerwonego, zielonego i niebieskiego). Matryca ta z łatwością może osiągnąć rozdzielczość 75 MP, zatem serwisy plotkarskie spekulują, że nowe body Canona może być wyposażone w ten typ sensora. Osobiście nie wierzę w taką możliwość.

Trójwarstwowa matryca - nowy patent Canona

Trójwarstwowa matryca – nowy patent Canona

Na horyzoncie jest już także nowy Nikon D4x z matrycą o dużej rozdzielczości. Ten model to kwestia czasu. W poprzedniej generacji topowych lustrzanek tego producenta mieliśmy reporterski model D3s (12 megapikseli) oraz po roku jego studyjny odpowiednik D3x (24 megapiksele). W obecnej generacji rok od premiery modelu D4 minął już jakiś czas temu, dlatego już niedługo powinien pojawić się D4x. Wygląda więc na to, że wyścig o megapiksele niedługo wejdzie w zupełnie nową fazę.

Czy taka matryca zwalnia z myślenia?

Matryce o tak dużych rozdzielczościach jak w nowym Canonie stawiają ciekawe pytania o przyszłość fotografii. Taka rozdzielczość pozwoli na praktycznie dowolne przycinanie (cropowanie) zdjęć w postprocesie. Do takiego aparatu wystarczy podpiąć ultraszeroki kąt, a jeden obiektyw załatwi nam wszystko. Oryginalny kadr będzie szerokim kątem, a większe przybliżenia będzie można realizować poprzez przycinanie zdjęć, na zasadzie cyfrowego zoomu znanego m. in. ze smartfonów. Obecnie ten mechanizm można już stosować, ale na standardowej matrycy 16-20 MP możliwe do uzyskania powiększenie nie jest szczególnie spektakularne.

Co innego w przypadku 75 MP. Z szerokiego kąta będzie można bez przeszkód zrobić teleobiektyw – wystarczy wyciąć środkowy fragment zdjęcia. Jakość będzie na tyle dobra, że być może noszenie długich telezoomów będzie mijać się z celem. Kolejne generacje aparatów coraz bardziej zwalniają z myślenia. Czułość ISO na poziomie miliona wraz z matrycą 75 MP pozwolą właściwie zapomnieć o parametrach zdjęcia. Aparat dysponując tak dużą czułością ISO ustawi odpowiednie parametry ekspozycji w dosłownie każdych warunkach. Wielka matryca z kolei pozwoli na bardziej nonszalanckie podejście do kadru – w końcu i tak będzie można uzyskać zadowalający kadr na komputerze podczas obróbki. Jeżeli dodamy do tego ultra szybkie serie zdjęć, nawet odpowiedni moment przestanie mieć znaczenie – z długiej serii na pewno wybierzemy coś na komputerze.

Czy tak wygląda przyszłość fotografii? Mam nadzieję, że nie. Gdyby się nad tym zastanowić, zapewne takie same wątpliwości mieli fotografowie kiedy w aparatach po raz pierwszy pojawił się autofocus. A jeszcze wcześniej, kiedy upowszechniały się kolorowe klisze. Na początku matryca 75 MP na pewno znajdzie zastosowanie w fotografii reklamowej i modowej. Jest jednak kwestią czasu, zanim to rozwiązanie trafi także do całkowicie amatorskich korpusów.

Czy sprawi to, że profesjonalne zdjęcia będzie mógł zrobić totalny amator? Niedługo wystarczy tylko wycelować i przycisnąć przycisk migawki, żeby uzyskać rewelacyjne zdjęcie. Te czynności wykona nawet niezbyt rozgarnięta małpa.

To chyba, niestety, znak naszych czasów.

Obserwuj nas na Twitterze, polub na Facebooku lub dodaj do czytnika RSS.

Sprawdź, dlaczego Spider's Web wybrał Oktawave Odbierz 25 zł na start swojego projektu w chmurze Polub nas na Facebooku

Reklama