Nowy mobilny Nokaut dowodzi, że Polacy wciąż uczą się jak wykorzystać potencjał urządzeń przenośnych

Artykuł/Technologie 03.06.2013
Nowy mobilny Nokaut dowodzi, że Polacy wciąż uczą się jak wykorzystać potencjał urządzeń przenośnych

Mobilny Nokaut doczekał się odświeżenia i wygląda przyzwoicie. Niestety na tabletach nie wygląda za dobrze, a na telefonie we znaki daje się bałagan w kategoriach.

Z miesiąca na miesiąc w statystykach wszystkich dużych serwisów rośnie liczba odwiedzin z urządzeń mobilnych. Polacy przekonują się do tabletów i smartfonów, które przestały być urządzeniami ekskluzywnymi i znacząco spowszedniały.

nokaut 1

Nokaut poszedł w dobrą stronę i zamiast skupiać się na aplikacjach na wszystkie możliwe systemy mobilne postanowił dopracować swoją mobilną wersję witryny. Zdecydowanie wolę właśnie taką filozofię firmy. Upychanie aplikacji mobilnych wszędzie gdzie jest to tylko możliwe ale już niekoniecznie potrzebne uważam za wyrzucanie pieniędzy w błoto.

Widzę po sobie, że często instaluję przeróżne programiki, ale gdy zauważam, że w pełni dublują rozwiązania webowych wersji usług porzucam je. Nie potrzebuję w smartfonie miliona programów do sprawdzania cen i innych tego typu wygód. Wersja mobilna strony powinna wystarczyć.

nokaut2

W przypadku Nokautu jednak nie zawsze wystarcza, a to wszystko dlatego, że niestety zrezygnowano z responsywnej witryny. Początkowo myślałem, że nowy mobilny Nokaut będzie wyglądał dobrze na smartfonie, tablecie oraz co oczywiste na PC. Po chwili jednak się rozczarowałem.

Strona mobilna czyli m.nokaut.pl wygląda w porządku na smartfonie i nieco gorzej na większych ekranach tabletów. Witryna nie została przystosowana do większych przekątnych i rozdzielczości. To znaczące niedopatrzenie. Prowadząc prace nad usprawnieniem dostępu do usług z poziomu urządzeń mobilnych nie można zapominać o tabletach. Nie w 2013 roku.

Zatem wróciłem do odwiedzania Nokautu z poziomu smartfona. Przeklikałem się ponownie przez witrynę, aby wyrobić sobie o niej jakieś konkretniejsze zdanie.

Rozczarował mnie sposób przeszukiwania i odwiedzania kolejnych kategorii serwisu. Dla przykładu w dziale “telefony i akcesoria” znajdziemy takie podkategorie: akcesoria telefoniczne, palmtopy i akcesoria (serio?), telefaksy i akcesoria, radiotelefony i krótkofalówki, telefony stacjonarne oraz telefony komórkowe.

Brak kategorii ze smartfonami okazał się bardzo uciążliwy. Chcąc przeglądać oferty z samymi smartfonami np. z Androidem musimy uciekać do wyszukiwarki i precyzyjnie wpisać zapytanie. W inny sposób ciężko się poruszać po kategorii zawierającej grubo ponad 800 różnych produktów, które są nieposegregowanie i wrzucone do jednego worka. Jedyny filtr jaki możemy zastosować to widełki cenowe lub producent. Ale to nadal nie sprzyja w poszukiwaniu np. smartfona z Androidem w danym przedziale cenowym. Co więcej, na normalnej wersji strony mamy możliwość skorzystania z filtrów takich jak system operacyjny, przekątna ekranu oraz charakterystyczne funkcje i elementy specyfikacji technicznej. Efekt był taki, że z poziomu smartfona miałem ochotę przełączyć się na widok klasyczny i w ten sposób zakończyć zabawę z nowym mobilnym Nokautem.

Ciekawostką jest fakt, że do dzisiaj na Nokaucie jest historyczna już kategoria z palmtopami, w której znajduje się PIĘĆ różnych urządzeń, z czego tak naprawdę dwa są palmtopami, dwa smartfonami, a ostatni to specjalistyczny tablet Trimble Yuma z Windowsem 7 przeceniony z 24.587,70 zł na 11.990,00 zł.

„Kilkaset tysięcy osób co miesiąc korzysta z m.nokaut.pl w trakcie dokonywania zakupów. Liczba tych użytkowników cały czas rośnie, co jest naturalne. W końcu chwila, którą poświęcimy na skorzystanie z porównywarki może nam pomóc zaoszczędzić całkiem dużych pieniędzy” – mówi Stefan Nowak, doradca zarządu ds. strategii i rozwoju w Nokaut.

nokaut3

I to jest chyba jedyne słuszne zastosowanie dla mobilnego Nokautu. Widzimy w sklepie produkt, chcemy sprawdzić, czy jego cena jest korzystna, więc wyszukujemy nazwę na stronie i porównujemy cenę. Niestety Nokaut nie sprawdzi się już tak dobrze jako mobilna platforma handlowa.

Mam bardzo mieszane odczucia odnośnie nowego mobilnego Nokautu. Tak jak odpowiada mi filozofia tej firmy, żeby nie wpychać na siłę aplikacji mobilnych, tak nie potrafię zrozumieć, jak wybrakowana strona mobilna mogłaby być powodem do dumy.

Zamysł był dobry, ale wykonanie kuleje.

Tagi:
Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement