Olympus PEN E-P5 – nowy król retro designu

News/Foto 06.05.2013
Olympus PEN E-P5 – nowy król retro designu

Firma Olympus zapowiedziała własnie nowego bezlusterkowca PEN E-P5. Oprócz dobrych parametrów wyróżniać będzie się także doskonałym wyglądem stylizowanym na aparat sprzed kilku dekad. Postarzanie aparatów to najciekawszy od lat trend w wyglądzie tych urządzeń.

Czucie i wiara silniej mówi do mnie / Niż mędrca szkiełko i oko

Od dobrych kilku lat w sprzęcie foto nie uświadczyliśmy jakichś spektakularnych skoków w jakości. Ostatnim wielkim skokiem było pokazanie cyfrowej pełnej klatki. Od tego czasu trwa ciągła ewolucja ku lepszemu, ale trudno mówić o jakichś większych rewolucjach w kwestii obrazowania.

Nie oznacza to, że rynek foto ma obecnie jakieś braki, wręcz przeciwnie. Od jakiegoś czasu dane półki aparatów fotograficznych utrzymują jeden stały, bardzo wysoki poziom. Aparaty poszczególnych firm nie różnią się znacznie parametrami. Prawda jest taka, że powyżej jakiegoś poziomu wybór jest na tyle szeroki, że czego by przeciętny klient nie wybrał, i tak będzie zadowolony z jakości zdjęć.

To sprawia, że klient zyskał komfort kupowania wzrokiem. W końcu można wybrać także aparat ładny, a nie tylko funkcjonalny.

Retro is a new black

W fotografii panuje moda na postarzanie. Kilka lat temu panowały sepie, później wszedł Instagram. Ludzie chcą, żeby ich zdjęcia wyglądały na stare, najlepiej na zrobione analogiem, a jeszcze lepiej – przeterminowanym analogiem o przekłamanych kolorach.

Fuji X100
Fuji X100 – to od niego zaczął się retro design aparatów

To „postarzanie” przeszło jakiś czas temu także na design całego aparatu, co jest akurat zjawiskiem dużo ciekawszym od postarzania samych zdjęć. W ostatnich latach obserwujemy prawdziwy wysyp retro aparatów. Trend ten zapoczątkował model Fuji X100. Obecnie to właśnie firma Fuji króluje w designie aparatów, a modele X100s, X-Pro1, czy nawet bardziej przyziemne X20 są naprawdę piękne. W nowy trend zaczyna się też wpasowywać firma Olympus. Jej bezlusterkowiec OM-D zachwycił designer i parametrami.

To co cieszy najbardziej to także specyficzna obsługa aparatów zbliżona do starych analogów. Powrót do klasyki to nie tylko design, ale i ergonomia. Pokrętła, przełączniki i różne smaczki, typu możliwość podłączenia analogowego, wkręcanego wężyka – to sprawia, że można poczuć się jak fotograf sprzed lat.

Olympus PEN E-P5 – nowy król retro designu

Olympus idzie krok dalej i zapowiedział właśnie bezlusterkowca PEN E-P5, który zdaje się jeszcze bardziej upodabniać do aparatów sprzed dekad. Wygląda jak niemal idealna kopia analogowego modelu Olympus PEN F, który triumfy święcił pod koniec lat sześćdziesiątych ubiegłego stulecia.

Olympus PEN E-P5
Nowy Olympus PEN E-P5

Nadchodzący model PEN E-P5 będzie bezlusterkowcem systemu mikro 4/3 wyposażonym w bagnet tego systemu, który zapewni dostęp do szerokiego wachlarzu obiektywów. Będzie mógł pochwalić się bardzo cenioną matrycą o rozdzielczości 16 megapikseli, znaną z modelu OM-D. Oznacza to, że na pewno nie będziemy musieli martwić się o jakość zdjęć. Aparat, podobnie jak wszystkie nowe konstrukcje, wyposażony będzie w łączność WiFi.

Olympus Pen F
Olympus Pen F – protoplasta modelu PEN E-P5

Nowy retro design to powiew świeżości, którego brakowało w fotografii. Klasyczne czarne aparaty zamknięte w nieciekawy, prostopadłościenny kształt zdecydowanie się przejadły. Po krótkim okresie fascynacji futurystycznymi kształtami wygląd aparatów zatoczył koło i wrócił do klasycznych, sprawdzonych wzorców. Wyniki sprzedaży tego typu aparatów, a także cały szum wokół nich, zdają się potwierdzać, że jest to dobra droga.

 

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement