Komputer All-in-One ma być ogromnym tabletem. Tego chce Intel

News/Sprzęt 24.04.2013
Komputer All-in-One ma być ogromnym tabletem. Tego chce Intel

Komputery All-in-One, mimo że są bardzo atrakcyjne pod względem wyglądu i swoich możliwości, nie zdobyły zbyt dużej popularności. Intel znalazł na to receptę. Mają stać się one przenośne i tym samem móc pełnić funkcję ogromnych, uzależnionych od energii elektrycznej tabletów.

Osoby, które regularnie czytają moje teksty wiedzą, że mniej znaczy dla mnie lepiej. Mimo aktywnego korzystania z dysków w chmurze, takich jak Skydrive czy Dropbox, jetem wręcz zakochany w urządzeniach pełniących wiele funkcji. Właśnie dlatego bardzo aktywnie kibicuję konwertowalnym Ultrabookom i mam nadzieję, że niebawem zdobędą one całkiem dużą część rynku. W końcu po co mam kupować kilka urządzeń, skoro mogę mieć w jednym laptop, tablet oraz mały komputer All in One?

Mimo to pomysł Intela powoduje, że zaczynam odczuwać małe kontrowersje. Bo czy kto zamierzałby przenosić z domu do pracy lub do znajomych 24-calowego kolosa? Ja raczej nie, bo i po co. Komputer taki miałby zbyt małą wydajność do gier, a ze względu na dyskomfort wykonany noszeniem tak dużej maszyny wolałbym po prostu iść od sklepu i kupić kolejny komputer Kosztowałby on kilkaset złotych i pozwoliłby na komfortową pracę w podstawowych programach, takich jak przeglądarka czy Word. A jeśli mam większe wymagania i pracuję na przykład w 3D S Maksie, a mimo to muszę mieć komputer w dwóch miejscach? Pozostaje kupno wydajnego laptopa i dodatkowego monitora. Uważam, znaczna większość użytkowników nie potrzebowałaby takiej maszyny.

CES - Lenovo

Zapewne znajdą się też zwolennicy tak dużych komputerów dotykowych. Będą to przede wszystkim fani gier planszowych. Wirtualna plansza na której mogą grać, rzucać kostką, przesuwać pionki i odczytywać opisy kart to bardzo duże ułatwienie. Zwłaszcza że po całej sesji komputer można po prostu schować do szafy lub postawić na biurku, a nie sprzątać i segregować karty, pionki i żetony. Komputer taki też sam by liczył punkty i pilnował przestrzegania zasad, zostałoby więc wyeliminowane niebezpieczeństwo tego, że ktoś się pomyli i nagiął zasady gry lub zmienił nieco jej punktację. Choć ja sam bałbym się położyć tak delikatne urządzenie (nie wierzcie w Gorilla Glass) na ziemi w towarzystwie wielu par nóg lub na stoliku, w towarzystwie mniej i bardziej wyskokowych napojów oraz przekąsek.

Z takiego komputera będą też zadowoleni rodzice i dzieci, które razem będą mogły grać w różne tytuły lub układać wirtualne puzzle. Rzecz jednak w tym, że to samo można też robić na 10-calowym tablecie lub 13,3-calowym konwertowalnym Ultrabooku, który wydaje się być bardziej przydatnym urządzeniem niż zdejmowany z biurka komputer o wielkości dużego monitora i wydajności laptopa. Co prawda na iPadzie lub Lenovo Yoga nie będzie tak dużo miejsca jak na All-in-One, ale zastanówmy się, jak często używałyby takiej maszyny Wasze dzieci? Ja wolałbym, by moje przyszłe pociechy bawiły się bardziej namacalnymi zabawkami, a elektroniczne, dotykowe sprzęty zostawiłbym przede wszystkim na długie przejażdżki samochodem oraz deszczowe dni podczas wakacji (czyli ostatnio prawie wszystkie ; ) ). Zresztą przez uzależnienie od prądu i duże wymiary 20-calowy i większy komputer All-in-One nie sprawdziłby się nawet w podróży samochodowej.

Sądzę, że taki typ komputera nie przyjmie się na rynku, choć oczywiście mogę się mylić. W końcu na rynku już są dotykowe maszyny All-in-One, takie jak Sony VAIO Tap 20, Dell XPS 18 oraz Lenovo Horizon Tablet PC.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement