Czy resetowanie serii Tomb Raider to dobry pomysł?

Akcja komercyjna/Gry 28.02.2013
Czy resetowanie serii Tomb Raider to dobry pomysł?

Jest to piąty i ostatni wpis z cyklu poświęconego najnowszej grze z serii Tomb Raider, sponsorwanego przez firmę Cenega. W poprzednich odcinkach pisaliśmy o specjalnej aplikacji na Facebooku i o nagrodach przewidzianych dla graczy, wspominaliśmy też pierwszą część gry, wszystkie kolejne pozycje z tej słynnej serii, aż wreszcie sprawdziliśmy jak przez lata zmieniała się Lara Croft.

Przez kilka ostatnich tygodni wprowadzałem Was w świat Tomb Raidera i dziś wreszcie postaram się znaleźć odpowiedź na ostatnie i najważniejsze zarazem pytanie – czym może nas zaskoczyć lub rozczarować najnowsza część serii, która pojawi się w sklepach już na początku marca.

Z restartami bywa różnie, ale chyba wszyscy w pamięci mamy serię Prince of Persia. Ubisoft w 2003 roku nie bał się opowiedzieć jej zupełnie od nowa i tak powstały rewelacyjne Sands of Time stanowiące zarazem początek bardzo udanej trylogii.

Restarty to generalnie dość dobra metoda dla twórców, którzy ze swoją serią zabrnęli nieco w ślepy zaułek. Albo przekombinowali fabularnie, albo władowali do gry kilka głupich pomysłów i nie wiedzą jak się z nich wycofać. Żal jest rezygnować z często genialnego uniwersum i fajnej postaci głównego bohatera (w tym wypadku) bohaterki. Myślę, że po części taki problem ma Tomb Raider, którego ostatnie edycje były całkiem udane, ale jednak widniało na nich piętno kilku gorszych produkcji – Chronicles i Angel of Darkness.

tr1

Restarty to także zabieg celowy w przypadku produkcji, o pewnym czasie rynkowej obecności. Skoro wiekowy James Bond poniekąd restartuje swoją przygodę, to czemu nie może zrobić tego Lara Croft? Tym bardziej, że od 1996 roku, kiedy zadebiutowała pierwsza część gry, zdążyło się narodzić już całe pokolenie graczy. Jesteście w stanie sobie wyobrazić dzisiejszego dzieciaka, wychowującego się na dzisiejszych grach, który nagle zaczyna grać z zapałem w pierwszego Tomb Raidera? Już pewnie na widok samej grafiki pomyślałby, że popsuła mu się konsola.

Kolejnym dobrym powodem do restartu, jest zmiana idei gry. Od czasu ostatnich Tomb Raiderów karierę zrobiły sandboksy, a królem gier akcji w konwencji TPP jest ktoś z rodziny asasynów – Altair/Ezio/Connor do wyboru. To już nie są czasy, kiedy graczy kręciło bieganie w jednym kierunku. Crystal Dynamics musiało stworzyć wielki świat oczarowujący swobodą, w którym możemy chodzić gdzie chcemy, kiedy chcemy, a jego reguły naginać pod własne potrzeby. Lara już nie jest twardą babką z pistoletami, obecnie walczy w kilku stylach walki i wywija każdym rodzajem broni i otoczenia. I to jest właśnie groza wylądowania (znów) na tropikalnej wyspie, a nie, że będziemy siedzieli w piramidzie i czuli się wyobcowani przez bogów.

tr2

W nowym Tomb Raiderze pojawią się też elementy RPG oraz możliwość tworzenia własnych przedmiotów. Jako zapalony erpegowicz cieszę się na ten aspekt szczególnie.

Jakie zagrożenia stoją po stronie nowego Tomb Raidera? Grę tworzy ekipa Crystal Dynamics, która generalnie rzecz ujmując dała serii swego czasu nowe życie. Nigdy nie jednak nie robili prawdziwego, hardkorowego sandboksa. Zastanawiam się czy uda im się stworzyć duży, otwarty i wiarygodny (ale zarazem nie świecący pustkami, choć w tropikach) świat.

Czytam sobie jednak pierwsze wrażenia zachodnich kolegów dziennikarzy i jestem dobrej myśli. Miałem zawsze wiele szacunku i sympatii do Lary, choć z grami mi nie szło. Przy cierpliwości pięciolatka, trudno się nie podirytować, gdy raz za razem się spadało w przepaść. Mam jednak co do nowej odsłony dobre przeczucia!

Wpis ma charakter komercyjny

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement