Antologia Assassin’s Creed to jakiś żart, nie warto jej kupować

01.01.2013
Antologia Assassin’s Creed to jakiś żart, nie warto jej kupować

Seria Assassin’s Creed ma wielu fanów na całym świecie, a ja jestem jednym z nich. Co roku w dniu premiery nowej gry opowiadającej o zmaganiach Asasynów i Templariuszy szedłem do sklepu kupować jej wersję na Xboksa 360. Wybierałem tę edycję z kilku powodów. Po pierwsze, pojawiała się znacznie wcześniej niż wersja na komputery osobiste. Po drugie, według mnie granie w gry TPP na monitorze to nieporozumienie. Zdecydowanie bardziej wolę grać na dużym telewizorze, nawet kosztem  gorszej oprawy graficznej. Jednak gdy w Empiku zobaczyłem Antologię Assassin’s Creed w wersji PC, postanowiłem ją kupić. W końcu miło jest sobie przypomnieć ulubione gry w lepszej oprawie graficznej, zwłaszcza że cały komplet kosztuje tylko 249 zł (w promocji 200 zł). Jest to cena tylko pozornie niska.

W przypadku wersji na konsole Playstation 3 oraz Xbox 360 cena za ten zestaw jest znacznie wyższa i wynosi aż 480 zł po obniżce o 20%. Okazuje się jednak, że zestaw konsolowy i komputerowy znacznie się różni. W tym drugim zabrakło dodatków DLC do wszystkich części gier. Oznacza to, że kupno tej edycji jest zupełnie nieopłacalne dla fanów serii. Z kolei osoby nieznające Asasyna zapewne nie kupią tej edycji, ponieważ nie będą wiedzieć o jej istnieniu. Jest to edycja przeznaczona tylko dla osób, którym nie zależy na DLC i będą chciały poznać tylko podstawową historię Asasynów i Templariuszy. Dodatki do gier również są adekwatne do niskiej ceny tej edycji. Znajdziemy tu steelbook oraz 5 unikatowych litografii, na których zobaczyć można wizerunki Asasynów, których poczynaniami kierowaliśmy w grach. Szczerze mówiąc wolałbym, by zestaw ten kosztował 349 zł i zawierał wszystko to, co edycja konsolowa. Ewentualnie nie obraziłbym się, gdyby miał obecną cenę i był pozbawiony Season Pass umożliwiającego pobieranie wszystkich nowych dodatków do Asssassin’s Creed III. Dołączenie DLC do starszych wersji gry nie jest chyba dużym problemem. Wątpię, że nadal są one chętnie kupowane przez graczy.

Assassinscreed

Cóż, może zatem warto kupić edycję konsolową? I tak, i nie. Zdecydowanym plusem są tu dołączone DLC oraz Season Pass do Assassin’s Creed III. Jednak i w tym wydaniu następuje pewien mały zgrzyt, a mianowicie brzydki wygląd płyt, który został po prostu spartaczony we wszystkich edycjach. W wersji PC dostajemy zwykłe premierowe płytki, w wersji  PS3 trzy płyty pochodzą z edycji Essential, zaś dwie są premierowe. Najgorzej mogą poczuć się posiadacze Xboksa 360. Oni otrzymują cztery płyty z edycji Xbox Classic i dwie premierowe – połączenie, które na kilometr śmierdzi biedą. Gwoli ścisłości dodam, że w innych krajach osoby kupujące antologię otrzymują piękne, niebieskie płytki, które świetnie komponują się z kolorystyką pudełka.

Zdaniem wielu to jest bzdura, nic nie znaczący fakt. Jednak osoby te zapewne w ogóle nie widzą sensu kupowania specjalnych edycji gier. Ja sam staram się nabywać gry w wersji cyfrowej i jeśli kupuję grę w pudełku, zazwyczaj jest to edycja kolekcjonerska lub antologia. Wydając pieniądze na taki produkt, spodziewam się, że dostanę coś więcej niż użytkownicy, którzy wybrali zwykłą edycję gry. Jak widać, nie zawsze tak jest. Ja nie kupię Antologii Assassin’s Creed z prostego powodu – bo to bubel. A ja nie lubię płacić za buble.

Zastanawiam się też, czy kiedykolwiek pojawi się firma, która pozwoli posiadaczom danej gry jej kupno na inną platformę w niższej cenie (Portal 2 to wyjątek). Według mnie to chora sytuacja, że za niemal ten sam produkt muszę płacić dwa razy. Nie mówię, że za uzyskaną w ten sposób grę chciałbym płacić symboliczne sumy. Niech to będzie trzecia lub druga część jej faktycznej wartości. Gry takiej nie dałoby się odsprzedać, gdyż byłaby przypisana do spersonalizowana konta. Dodatkowo między platformami synchronizowałyby się stan gry oraz osiągnięcia. Sądzę, że gier w pełni multiplatformowych doczekamy się dopiero, gdy upowszechni się granie w chmurze, co powinno stać się już niebawem.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement