Nokia Lumia 620 to pierwszy tani Windows Phone 8, który naprawdę będzie warto kupić

05.12.2012
Nokia Lumia 620 to pierwszy tani Windows Phone 8, który naprawdę będzie warto kupić

Fiński producent telefonów zaprezentował nowy smartfon z systemem Windows Phone 8, Lumia 620. Jak łatwo domyślić się po oznaczeniu, jest to model tani, przeznaczony do najtańszych ofert abonamentowych. Niestety nie pozbył się on wszystkich wad swojego poprzednika, Nokii Lumia 610. Sprawdziliśmy, czy warto na niego czekać.

Podstawową zaletą nowej Lumii będzie cena wynosząca 190 euro netto, czyli mniej niż 1000 zł. To bardzo niska cena, która pozwala domyślać się, że będzie on dostępny w najniższych taryfach w cenie wynoszącej kilkadziesiąt lub kilkaset złotych. W zamian za to otrzymamy model wyposażony w system operacyjny Windows Phone 8, 3.8-calowy wyświetlacz ClearBlack o rozdzielczości 800 x 480 oraz dwurdzeniowy procesor Qualcomm Snapdragon S4 o częstotliwości taktowania zegara 1GHz.  Jego wyróżnikiem będzie też możliwość wymieniana obudowy znana z Nokii Lumia 820. Będą one wyjątkowo ładne dzięki temu, że fińska firma zdecydowała się na zastosowanie dwóch warstw nałożonych na siebie – przeźroczystej oraz kolorowej. Dzięki temu uzyskane kolory będą niepowtarzalne.

Smartfon będzie też wyposażony w aparat z matrycą o rozdzielczości 5 megapikseli i kamerę internetową o rozdzielczości 640×360. Cieszyć może też 8GB wbudowanej pamięci flash, którą bedzie można rozszerzyć o 32GB za pomocą kart microSD. Podoba się nam również zastosowanie modułu NFC, pozwalający na parowanie smartfonu z dodatkowymi akcesoriami, takimi jak głośniki czy bezprzewodowe zestawy słuchawkowe. Jednak największą zaletą telefonu powinny być autorskie aplikacje Nokii, takie jak Sprytne Zdjęcie, Kinograf czy najgłośniej reklamowane Miasto w Obiektywie.

Warto porównać najnowszą konstrukcję do telefonu z tej samej półki cenowej – HTC 8S. Tajwański telefon będzie miał większy, 4-calowy ekran i tylko 4GB pamięci wbudowanej. Zabraknie w nim za to kamery przedniej, wymiennej obudowy oraz dodatkowych aplikacji znacznie rozszerzających możliwości urządzenia. Właśnie dlatego w Nokii przede wszystkim doceniam zastosowanie drugiej kamerki, która pozwoli na przeprowadzanie wideorozmów za pomocą Skype.

Trzeba pamiętać też o jednym, bardzo ważnym aspekcie, który opisał już Maciek Gajewski przy publikacji komentarza do HTC Windows Phone 8S. Standardowa wielkość pamięci RAM telefonu z najnowszym mobilnym systemem Microsoftu wynosi 1GB, natomiast nowa Nokia Lumia 620 będzie mieć dwa razy mniejszą jej ilość. Oznacza to, że powtarza się sytuacja Lumii 610, która miała 256MB RAM zamiast 512MB RAM. Wskutek tego nie działa na niej wiele podstawowych aplikacji, takich jak komunikator Skype czy gra Angry Birds. Krótko mówiąc, problem należy do poważnych. W przypadku Lumi 620 wiele bardziej zasobożernych aplikacji również może się nie uruchamiać.

Oznacza to, że kupując 8S należy się liczyć z tym, że nie wszystkie aplikacje będą dla nas dostępne, a także nie wszystkie funkcje systemu. Które? Niestety, nie mam pojęcia. Biorąc jednak pod uwagę to, że Windows Phone Store ma gorszą ofertę niż konkurencyjne sklepy, pozbawianie się dostępu do niektórych informacji może frustrować. – Maciek Gajewski

Trzeba przyznać, że ten ruch to bardzo dobre posunięcie. Nokia Lumia 610, która również była dosyć wybrakowanym smartfonem, okazała się być najlepiej sprzedającym się telefonem w Polsce w sierpniu i we wrześniu. Nie wiem, jak wygląda sytuacja na świecie, ale w Europie tworzenie takich telefonów ma sens. Europejczycy nadal są bardzo przywiązani do marki Nokia, która święciła triumfy na przełomie XX i XXI wieku. Trzeba im tylko pokazać, że dobry i tani telefon Nokii istnieje. Namawianie mieszkańców starego kontynentu do kupna Lumii jest absolutnie zbędne, zupełnie inaczej niż w Stanach Zjednoczonych.

Fińska firma będzie musiała kontynuować agresywną kampanię marketingową, która przekona ludzi do kupna nowej, taniej Lumii, być może jednego z najtańszych tanich telefonów. Sądzę tak, bo Windows Phone jest systemem wydajnym, responsywnym i szybkim. Jedyną wadą Lumii 610 były kiepskie podzespoły, które powodowały niekompatybilność z aplikacjami oraz powolne działanie telefonu z programami firm trzecich. Teraz problem będzie mniej dotkliwy niż w przypadku Lumii 610. Po pierwsze, nowa Lumia 620 będzie mieć wydajny, dwurdzeniowy procesor, który zapewni szybkie działanie. Telefon będzie wyposażony w 512MB pamięci RAM, więc najprawdopodobniej zadziałają na nim całe oprogramowanie stworzone z myślą o Windows Phone 7, a programów napisanych z myślą o Windows Phone 8 na razie jest jak na lekarstwo.

Będzie ich coraz więcej, ale pozostaje mieć nadzieję, że twórcy będą tworzyć aplikacje tak, by działały dobrze także na urządzeniach z niższej półki cenowej. W końcu telefon ten pojawi się na rynku krótko po innych Windows Phone’ach 8. Z kolei Lumia 610 pojawiła się długo po modelach 800 oraz 710. Programiści po prostu nie byli przygotowani na nagłe pojawienie się telefonu z dwa razy mniejszą ilością pamięci i nie tworzyli aplikacji z myślą o nim. Jak widać, sytuacja różni się diametralnie i może się okazać, że Lumia 620 nie będzie sprawiać dużych problemów.

Nowa Nokia zadebiutuje w Azji, Australii i Oceanii i Środkowym Wschodzie w styczniu. W innych krajach, w tym w Polsce, smartfon ma się pojawić niedługo  potem. Muszę przyznać, że prawdopodobnie będzie to telefon tani, szybki, ładny i )ze względu na zastosowane oprogramowanie) znacznie mniej problemowy niż konstrukcje z Androidem dostępne w podobnej cenie. To z kolei pozwala przypuszczać, że stanie się on prawdziwym hitem na rynku polskim, europejskim i być może światowym.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement