Zakupy grupowe – koniec chwilowej mody?

09.11.2012
Zakupy grupowe – koniec chwilowej mody?

Swego czasu polskie portale będące klonami Groupona i tak jak on oferujące możliwość zakupów grupowych rosły jak przysłowiowe grzyby po deszczu. Zjawisko to jest już przeszłością – rynek jak się wydaje okrzepł, dlatego warto też się przyjrzeć danym na temat osób korzystających z oferty zakupów grupowych, kondycji Groupona i nowemu rekordowi Polski, jaki w tej dziedzinie nie tak dawno został pobity.

Z danych opracowanych przez Citeam, czyli portal zakupów grupowych należący do Grupy Allegro wynika, że ponad połowa użytkowników tej kategorii firm stanowią kobiety. Ponad połowa użytkowników stanowią osoby w wieku do 34 roku życia. Zazwyczaj są to równocześnie mieszkańcy miast. Niemal wszystkie te osoby korzystają codziennie lub prawie codziennie z internetu. Można by rzec, że oferty tego typu portali trafiają do osób, które z meandrami sieci są za pan brat. Zaskakującym jest fakt, że ponad 1/3 z użytkowników zadeklarowała, że nie uzyskuje dochodów. Potwierdza się również teza, że oferty skierowane przez Citeam czy Groupon nie trafiają do grupy osób najlepiej zarabiających. Zdecydowana większość osób zarabia do 3000 złotych. Niestety nie uzyskujemy informacji na temat tego, czy są to wartości netto czy też brutto.

Największą popularnością cieszą się oferty sklepów internetowych, które stanowią ponad ¼ całej dokonywanej sprzedaży. Dla mnie zaskakującym jest fakt, że tak dużym zainteresowaniem cieszą się oferty dotyczące wywoływania zdjęć. Według danych Citeam, ponad połowa najlepiej sprzedających się ofert z tej kategorii dotyczy właśnie tego rodzaju usług. Na drugim miejscu znajdują się kupony zniżkowe na obuwie oraz jedzenie. Na ostatnim miejscu podium znajdują się oferty dotyczące zarówno sprzedaży kosmetyków, jak i zabiegów kosmetycznych.

W przypadku zakupów grupowych 80% sprzedanych ofert mieści się w przedziale cenowym do 100 złotych. Jak widać większość z nas jest raczej skłonna wydawać w ten sposób mniejsze sumy pieniędzy, co może się również z faktem, że często korzystamy po raz pierwszy z oferty danych firm. Nieufność konsumentów nie jest oczywiście niczym złym, w końcu każdy ma prawo dbać o swoje pieniądze.

Tymczasem wcale nie tak dawno pisałem o rekordach sprzedaży ofert przez portale pokroju Groupona. Do niedawna rekord Polski należał do polskiego oddziału tej firmy, która zaoferowała zniżkę na bilet wstępu do wesołego miasteczka. Wynosił on 30 tysięcy sprzedanych grouponów. Pod koniec października rekord ten został pobity ponad trzykrotnie i obecnie wynosi aż 95 tysięcy sprzedanych łącznie kuponów na bilety do sieci kin Cinema City. Jak widać odpowiednia oferta ogólnopolskiego gracza, jakim jest ta sieć kin jak pozwoliła rozpalić internautów, którzy korzystają z takiej formy zakupów.

Warto również spojrzeć na wyniki finansowe Groupona za III kwartał tego roku, jakie wczoraj zostały opublikowane. W ostatnim kwartale firma mająca swoją siedzibę w Chicago zanotowała stratę netto w wysokości 2,98 miliona dolarów przy przychodach w wysokości 568,6 milionów dolarów. Nowojorska giełda spodziewała się lepszego wyniku na poziomie 590 mln dolarów przychodu. Nie powinno dziwić, że spowodowało to spadek cen akcji firmy w ciągu godziny o 17%, tym samym akcje te znalazły się poniżej pułapu 4 dolarów. Warto mieć na uwadze, że w momencie debiutu akcje firmy były wyceniane na aż 26 dol za sztukę. Nie licząc styczniowego odbicia ich ceny, z Grouponem na Wall Street jest coraz gorzej.

GRPN Chart

Czy moda na taką formę zakupów przemija? Trudno udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Polacy podchodzą z większą ostrożnością do tej formy sprzedaży, mamy w końcu kilka dość spektakularnych przykładów oszustów korzystających ze sprzedaży grupowej. Wedle mojej subiektywnej oceny naprawdę interesujących ofert jest coraz mniej. Firmy również nauczyły się, że nie wszystko złoto, co się świeci. Ostrożniej podejmują współpracę z portalami zakupów grupowych.

Czy ta forma sprzedaży zniknie z internetu? Raczej nie, wciąż jest miejsce dla kilku dużych graczy. Polska drobnica, która miała nadzieję na szybki zarobek w tej kategorii biznesu nie utrzymała się zbyt długo i raczej nie czeka nas kolejny wysyp klonów Groupona. Nie bez znaczenia jest też w całej tej sytuacji rola Facebooka i wprowadzenia przez niego “Ofert” Jest duża szansa, że firmy wybiorą taki model promowania swojej działalności, bo zakupy grupowe nie są niczym innym jak formą promocji dla podmiotów. Trudno sobie wyobrazić biznes oparty na sprzedaży swoich usług przez zakupy grupowe funkcjonujący przez dłuższy czas.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement