Nie wysyłajcie mi newsletterów o 1 w nocy!

15.11.2012
Nie wysyłajcie mi newsletterów o 1 w nocy!

Nie tak dawno temu wspominałem w swoim tekście, że bez e-maila czułbym się jak bez ręki. Swoją drogą chyba moje życie byłoby wtedy też znacznie spokojniejsze, ale ile mniej ciekawych rzeczy by się w nim działo. Każdego dnia otrzymuję kilkadziesiąt newsletterów. Część z nich jest przeze mnie pożądana, część jest zwykłym spamem, który zajmuje mi tylko czas i myśli. Jest jedna rzecz, której nie mogę zrozumieć. Dlaczego polskie portale, serwisy on-line, usługi webowe wysyłają mi z uporem maniaka wiadomości w środku nocy?

Gdy wstaję rano i rozpoczynam kolejny dzień odruchowo jedną z pierwszych czynności, jakie robię jest sprawdzenie poczty e-mail. Szybkie spojrzenie na nadawców czy też tematy wiadomości i ponad 90% wiadomości ląduje w koszu. Gdyby o poranku przywitało mnie tylko kilka e-maili zapewne bym pokusił się o przeczytanie każdego z nich z osobna. Rozumiem jeszcze wiadomości pochodzące z miejsc, gdzie nadawca przebywa w innej strefie czasowej, ale wysyłanie przez polskie serwisy poczty o 1 czy 2 godzinie w nocy w nadziei, że ta wiadomość nie zginie w porannej stercie poczty jest bardzo utopijna. Przynajmniej w moim przypadku.

GetResponse, firma, która zajmuje się e-mail marketingiem przygotowała ciekawą infografikę, która zmusza mnie do weryfikacji w pewnym stopniu własnego zdania na temat tego zjawiska. Ponad jedna piąta otwarć wysłanych wiadomości przypada na pierwszą godzinę po ich wysłaniu. W drugiej godzinie ten procent wynosi niewiele ponad 6%, co jest już wynikiem zdecydowanie gorszym. Jeśli w ciągu 22 godzin od wysłania korespondencji nasza wiadomość nie zostanie odczytana, to istnieją nikłe nadzieje, by to nastąpiło w kolejnych godzinach. Planując wysyłkę newslettera trzeba mieć również na względzie codzienne zwyczaje większości z nas, takie jak pokonywanie drogi z i do pracy, zakupy, porę w której zazwyczaj spożywamy posiłek. Uwzględniając te i inne czynniki okazuje się, że najwyższy współczynnik otwarć osiąga się pomiędzy godziną 21 a 22, gdy ponad 1/3 wiadomości wysłanych w tym czasie zostaje odczytana. Jest to już w mojej ocenie bardzo dobrym wynikiem. Twórcy infografiki zauważają to samo zjawisko, o którym wspomniałem na wstępie – najwięcej e-maili mamy do odczytania o poranku. Jeśli nie chcemy, aby wiadomość od nas zginęła w dżungli innych newsletterów zaplanujmy wysyłkę w innej godzinie.

W jakie dni użytkownicy najchętniej otwierają od newslettery? Zwycięża w tej kwestii czwartek, jednak w środę i wtorek wyniki nie są znacząco gorsze. Natomiast zdecydowanie nie zaprzątamy sobie głowy czytaniem e-maili w weekendy. Gdy jednak zdecydujemy się na wysyłkę newslettera w niedzielę, to taki ruch powinien pozwolić uzyskać najwyższy wskaźnik otwarć w porównaniu do innych dni tygodnia. Natomiast wysyłając wiadomości w piątek ryzykujemy tym, że możemy stracić subskrybenta.

Jak widać dobór odpowiedniej pory wysyłki wiadomości nie jest prosty ani jednoznaczny i przypomina trochę poruszanie się po omacku. Mam jednak nadzieję, że niektórym osobom wyniki tego badania, które zostało przeprowadzone na 16 milionach wiadomości e-mail wysyłanych przez polskich klientów GetResponse pomoże w doborze odpowiedniego momentu do komunikacji poprzez pocztę elektroniczną. Może kiedyś przestanę otrzymywać zdecydowaną większość wiadomości w środku nocy, co ani dla mnie ani dla firm nie jest dobrym wyborem, jeśli liczą na jak najwyższe pozytywne wskaźniki z prowadzonych kampanii e-mail marketingowych.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement