Nie aparat czyni fotografem

02.08.2012
Nie aparat czyni fotografem

Wraz z upowszechnieniem się smartfonów, coraz częściej używamy ich do dokumentowania otaczającej nas rzeczywistości. Do tych celów doskonale nadaje się iPhone 4S, który w ręku osoby mającej „dobre oko” może w wielu przypadkach zastąpić tradycyjne aparaty. Z takiego właśnie założenia wyszedł m.in. Dan Chung. Fotograf brytyjskiego The Guardian postanowił właśnie za pomocą, m.in. tego smartfona dokumentować Igrzyska Olimpijskie w Londynie.

Wraz z premierą aplikacji Instagram dla urządzeń z Androidem pojawiło sie wiele głosów, że drastycznie spadnie jakość zdjęć publikowanych w serwisie. Czy tak się stało, niech każdy oceni sam. Nie mniej jednak nie tylko od sprzętu jakim dysponujemy zależy czy zdjęcia będą miały to „coś”, co przykuje do nich uwagę.

fot. Dan Chung/IPhone 4S/Canon Binoculars/Snapseed

Dan Chung wszystkie swoje zdjęcia wykonuje za pomocą wspomnianego już iPhone’a 4S oraz w niektórych przypadkach wykorzystuje akcesoria dedykowane temu smartfonowi, m.in. obiektyw Schneider. Wszystkie fotografie obrabia w aplikacji Snapseed.

fot. Dan Chung/IPhone 4S/Canon Binoculars/Snapseed

W takim razie, czy aby zrobić dobre zdjęcie potrzebujemy bardzo drogiego sprzętu? Raczej nie, gdyż o tym, czy dane zdjęcie można takim nazwać, nie decyduje tylko i wyłącznie idealna głębia ostrości oraz brak ziarna, ale również uchwycone i przedstawione emocje oraz historie. Fotograf nie planuje publikacji zdjęć w wysokiej jakości z wiadomych względów. Mimo wszystko uchwycone kadry udowadniają, że warto trenować wykonywanie zdjęć za pomocą naszych smartfonów.

Poniżej prezentujemy tylko kilka ze zdjęć fotografa. Pełną galerię można na bieżąco śledzić tutaj.

fot. Dan Chung/IPhone 4S/Canon Binoculars/Snapseed

 

fot. Dan Chung/IPhone 4S/Canon binoculars/Snapseed

 

Dan Chung nie jest jedynym zawodowym fotografem, który zdecydował się uwieczniać Igrzyska Olimpijskie w Londynie za pomocą innego sprzętu niż pozostali koledzy po fachu. Dean Mouhtaropoulos współpracujący z m.in. Getty Image wraz za namową oraz zapewne za odpowiednią pensje dokumentuje wydarzenia ze sportowych aren najnowszym bezlusterkowcem od Panasonica serii Lumix modelem G. Codzienne owoce pracy Deana można śledzić na stronie poświęconej całej serii aparatów Lumix.

Jak się okazuje eksperymentowanie z innymi aparatami niż profesjonalnymi lustrzankami jest możliwe nawet podczas tak wymagających zdjęć jakimi jest reportaż sportowy. Większość z nas w przypadku wykonywania zdjęć z codziennych wydarzeń wyśle zdjęcia do galerii umieszczonej w chmurze lub w portalu społecznościowym. Do takiego celu w zupełności wystarczy dobrej klasy aparat w smartfonie. Jednakże jeśli ktoś oczekuje dużej mobilności przy jednoczesnym posiadaniu gwarancji wykonania później dobrej jakości odbitek zdjęć, powinien zastanowić się właśnie nad wyborem jakiegoś bezlusterkowca.

Nie warto zrażać się faktem, iż nie wszystkie zdjęcia będą udane w takim stopniu jak zawodowych fotografów lub tak jakbyśmy sobie tego życzyli. Praktyka, która pozwoli poznać nam doskonale możliwości naszego aparatu oraz doskonalenie własnego warsztatu może przynieść tylko same dobre efekty. Wszak powiada się, że: “Amator martwi się o sprzęt, profesjonalista martwi się o kasę, a mistrz martwi się o światło.”. Więc każde urządzenie które pozwoli nam uwiecznić daną chwilę będzie lepsze niż jego brak…bo podobno najlepsze zdjęcia to takie, których nie udało nam się zrobić.

Dołącz do dyskusji

Advertisement