Gracze oceniają rozwój znanych serii gier

03.08.2012
Gracze oceniają rozwój znanych serii gier

PC Gamer postanowił ostatnio zbadać, które marki gier mają przed sobą jeszcze przyszłość, a które najlepsze lata mają już za sobą. To bardzo ciekawy pomysł, a jeszcze ciekawsze okazały się wyniki. Gracze powoli „chowają do grobu” na przykład serię Call of Duty. 

Rezultaty ankiety są bardzo ciekawe, ale z drugiej strony – zupełnie pozbawione niespodzianek. Ankietowani ewidentnie kierowali się takimi kryteriami jak czas spędzony przez serię na rynku oraz nagromadzenie jej kolejnych odsłon w ostatnich latach – także w mediach. Co za tym idzie, niekiedy można odnieść wrażenie, że gracze bardziej rozczarowani są „szumem medialnym” wokół serii, niż ich bezpośrednim rozwojem.

Wśród najbardziej rozczarowujących, zmierzających w złym kierunku marek znalazły się między innymi Commnad & Conquer, The Sims, Call of Duty, Splinter Cell, World of WarCraft czy Dragon Age. Nie sposób się nie zgodzić – niemal każda ostatnia odsłona wspomnianych produkcji okazała się nawet jeśli nie rozczarowująca, to niedostatecznie satysfakcjonująca w kontekście wytyczonych przez nich standardów.

Nie jestem jednak pewien czy z tego faktu cokolwiek wynika. Dragon Age III prawdopodobnie będzie najlepszą odsłoną serii, World of WarCraft konkurentom w swojej dziedzinie od niemal dekady śmieje się w twarz, a Call of Duty i The Sims w swoich kolejnych odsłonach znowu sprzedadzą się rewelacyjnie i kto wie – może najlepsza odsłona serii jest jeszcze przed nimi?

Na zupełnie drugim biegunie znajdują się – zdaniem ankietowanych graczy – marki takie jak The Elder Scrolls, Fallout, Team Fortress, Total War, Civilization czy StarCraft. Poniekąd potwierdza to moją teorię, że wypowiadali się oni nieco emocjonalnie, dając wyraz swojemu przesyceniu marką. No bo czy ostatnie odsłony Civilization czy StarCraft – choć wybitnymi grami są i basta –  aby na pewno znalazły pełne uznanie w oczach środowisk graczy?

Najwyraźniej jednak ich pozycja jest na tyle mocna, że fani wirtualnej rozrywki zniosą wiele. Zastanawiam się też czy tak dobrze ocenionych produkcji z The Elder Scrolls na czele, nie czeka w przyszłości spadek formy. Po takim Skyrimie naprawdę trudno będzie Bethesdzie zawiesić poprzeczkę jeszcze wyżej, a zarazem nie przesadzić, do czego już 5 odsłona TES miała pewne tendencje. Być może firma słusznie kombinuje koncentrując się teraz na produkcji online.

Najbardziej rozdarci byli gracze Battlefield oraz Mass Effect, gdzie zdania były mocno podzielone. Zdaniem niektórych serie dopiero wkraczają w swoje najlepsze lata, inni twierdzą, że jest wręcz przeciwnie – im dalej w las, tym rewolucyjne zmiany wychodzą markom na gorsze.

Czy jakiś twórca gier przejmie się tymi wynikami? Prawdopodobnie… nie. Jak widać na załączonym powyżej obrazku, poziom satysfakcji nie przekłada się ani na oceny produkcji, ani na wyniki sprzedaży. Z drugiej strony o ile BioWare czy Activision może mieć takie ankiety głęboko w nosie, dla ekipy odpowiedzialnej za przyszłość marki Command & Conquer może to być naprawdę czytelny sygnał. A co jest najlepszym wyjściem z takiej sytuacji? Przypadek Lary Croft dość dobitnie pokazał: RESET SERII.

Tagi: ,

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement