Otwarty Zawór i Pingwiny na Parze

Blog Forum 20.07.2012
Otwarty Zawór i Pingwiny na Parze

Najpierw były plotki o pracach nad wersją platformy Steam na GNU/Linuxa. Potem serwis Phoronix zaprezentował zdjęcia z wycieczki do siedziby twórców Steama, Valve, gdzie na Ubuntu natywnie śmigał sobie Left 4 Dead 2. Następnie w sieci pojawił się blog developerski Valve Linux. A teraz okazuje się, że amerykańska firma postanowiła przyłożyć się także do rozwoju otwartego i wolnego oprogramowania.

Jak donosi wspomniany już Phoronix, zespoły programistów z Valve i Intela wspólnie pracują nad polepszeniem działania gier Valve pod OpenGL, a przy okazji nad poprawą intelowskich sterowników do GPU. Ekipa Intela ma nawet dostęp do kodu źródłowego Left 4 Dead 2, co daje nadzieję na to, że rzeczona współpraca jest czymś więcej ponad marketingowy pic na wodę. Krok po kroku Valve jednoczy sobie coraz większą część linuksowskiego światka. Dlaczego tak twierdzę?

Nie pomylę się chyba stwierdzeniem, że większość użytkowników GNU/Linuxa to miłośnicy i sympatycy idei wolnego i otwartego oprogramowania i umiejętna promocja własnych produktów na tę platformę będzie wymagała ataku na kilku frontach oraz rozwiązania kilku problemów – a Valve wydaje się za to zabierać z godną podziwu werwą. Znaną bolączką systemów opartych o jądro Linux jest mała ilość dostępnych gier. Linuksiarz też człowiek i lubi raz na jakiś czas pograć. Zawsze jest oczywiście dual-booting z Windowsem albo Wine, ale po co komplikować sobie życie? Obecność klienta Steam nie rozwiąże tego problemu, ale być może załagodzi go. Dodatkowo Valve zręcznie uderza w czuły punkt w otwartoźródłowym światku: wciąż dość świeża jest sprawa krytyki (małe słowo) Linusa Torvaldsa pod adresem NVidii, oraz chińskiej decyzji o współpracy z AMD ze względu na istnienie otwartoźródłowych sterowników do układów graficznych tej firmy. Bądźmy też szczerzy, sterowniki Noveau to wolne oprogramowanie w więcej, niż jednym znaczeniu słowa „wolne”. Oczywiście Intelowskie układy zintegrowane w CPU nie są demonami prędkości i zapewne nigdy nie będą, ale w związku z niemałą popularnością HD 2000/3000/4000, dodatkowe wsparcie – i to bezpośrednio od producenta – zawsze jest mile widziane, a taka HD3000 powinna bezproblemowo dźwignąć L4D2.

Miło też, że Valve przyznaje, że nie wszystko w temacie silnika Source i OpenGL jest usłane różami. Widział to pewnie każdy, kto miał okazję porównać sobie działanie gier na silniku Source (w tym szczególnym przypadku mam na myśli Team Fortress 2 i L4D2) na starszych Makówkach. Pod MacOSX gry potrafiły doprowadzić do płaczu MBP z C2D i GeForce’m 9600m, gdy na tej samej konfiguracji sprzętowej i systemie Microsoftu wszystko śmigało w najwyższych detalach.

Valve nie ujawni przy wejściu na Linuxa kodu źródłowego platformy Steam albo silnika Source, ba, pewnie nie nastąpi to nigdy; mało która firma robi takie prezenty społecznościom (chlubny wyjątek – id Software, a nawet w ich przypadku zawsze wymaga to cierpliwości). Ale trzeba im oddać umiejętność szybkiego wkupienia się w środowisko użytkowników GNU/Linuxa. Klient Steam na Ubuntu ma ukazać się do końca tego roku – chyba, że znów mamy do czynienia ze zjawiskiem czasu Valve.

Dołącz do dyskusji

Advertisement