Będzie precedens? Twórca Transportoid skierował do Sądu Administracyjnego skargę na MPK Kraków

20.06.2012
Będzie precedens? Twórca Transportoid skierował do Sądu Administracyjnego skargę na MPK Kraków

Twórca aplikacji Transportoid skierował do Sądu Administracyjnego skargę na MPK Kraków, w której poruszył kwestię bezprawnej odmowy dostępu do bazy danych z rozkładami jazdy. Znowelizowana w zeszłym roku ustawa o dostępie do informacji publicznej umożliwia twórcy otrzymanie takiej bazy, ale MPK Kraków wybrało współpracę z inną apliakacją mobilną i skutecznie utrudnia życie polskiemu programiście.

Słowem wstępu dla osób niewtajemniczonych. Transportoid to mobilna aplikacja z rozkładem jazdy działająca na systemach Android oraz Windows Phone. Aby przygotowywać dobrze działający program, twórcy potrzebują dostępu do informacji o przebiegu poszczególnych kursów, nie tylko godzin dojazdów z przystanków. Każdy z dużych przewoźników posiada specjalne oprogramowanie do układania rozkładów, które może wyeksportować dane do formatu pozwalającego na dalsze ich przetwarzanie.

Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne odmówiło współpracy z firmą FTL Software należącą do Tomasza Zielińskiego – twórcy Transportoida – argumentując, że aplikacja ta ma komercyjny charakter. To prawda, gdyż program oferuje wykupienie abonamentu na specjalne funkcje typu premium. Jednak samo pobranie aplikacji ze sklepu Google Play i dostęp do wspomnianego są darmowe. Dla porównania faworyzowana przez MPK Kraków firma CityNav Sp. z o.o. – twórca konkurencyjnej aplikacji jakdojade.pl – oferuje darmowy program dla urządzeń z Androidem, który wyświetla wszystkim użytkownikom reklamy. Tak wiec charakter tej aplikacji jest również komercyjny, ale to już nie przeszkadza zarządowi MPK.

Obecnie Transportoid zawiera rozkłady jazdy dla Krakowa, które zostały pobrane i przetworzone ze strony internetowej Krakowskiego MPK. Niestety ten format danych nie sprawdza się z wariantami tras jednej lini (np. co drugi kurs kończący trasę na dalszej pętli, dodatkowy przystanek obsługiwany w godzinach szczytu lub zjazd z/do zajezdni ze środka trasy). Odtworzenie takich informacji na podstawie rozkładów z tabliczek przystankowych jest niemożliwe, a próby odgadywania poprawności danych niosą ze sobą ryzyko pomyłki, które może wprowadzić w błąd użytkowników aplikacji.

Twórca Transportoida zasypuje Krakowskie MPK kolejnymi pismami w których prosi o udostępnienie bazy danych, powołując się na obowiązujące prawo. Jednak wszystkie odpowiedzi są odmowne. Jedne całkowicie ignorują argumenty Tomasza Zielińskiego, inne odbijają piłeczkę tłumacząc, że

informacje o rozkładach jazdy i przebiegu linii komunikacyjnych w Krakowie są jawne i ogólnodostępne na stronie internetowej MPK S.A. […] Ten sposób przekazywania informacji publicznej spełnia więc ustawowe warunki zapewnienia do niej dostępu (poprzez ogłaszanie w BIP, a także w drodze wyłożenia lub wywieszenia w miejscach ogólnie dostępnych […]).

Twórca Transportoida opowie o swoich przygodach z Krakowskim MPK w Brukseli, gdzie już za kilka dni rozpocznie się drugie Zgromadzenie Cyfrowe (Digital Agenda Assembly) organizowane w ramach Europejskiej Agendy Cyfrowej (Digital Agenda for Europe).

Zostałem zaproszony na to wydarzenie, by w ramach warsztatów Dane (Data) opowiedzieć o doświadczeniach w pozyskiwaniu informacji rozkładowych na potrzeby mobilnej aplikacji Transportoid, co będzie wstępem do dyskusji o ponownym wykorzystaniu informacji wytwarzanej przez sektor publiczny.

– zapowiada Tomasz Zieliński

Kilka tygodni temu Tomasz Zieliński skierował do Sądu Administracyjnego skargę (PDF) na MPK Kraków, w której poruszono problem bezprawnej odmowy dostępu do bazy danych z rozkładami. W międzyczasie Krakowskie Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne po raz kolejny odmówiło udostępnienia upragnionego przez twórcę Transportoida pliku. Dodatkowo MPK Kraków wnosi o oddalenia skargi jako niezasadnej i zapewnia, że wszystkie dane dotyczące rozkładów jazdy są umieszczone na stronie internetowej mpk.krakow.pl.

Twórca Transportoida oświadcza na swoim blogu, że MPK nie udostępnia “wszystkich” informacji, więc bój o sprawiedliwość i równe traktowanie przedsiębiorców będzie trwał nadal. Tomasz Zieliński udał się również do Urzędu Miasta Krakowa, gdzie złożył wniosek o przekazanie kopii bazy danych otrzymanej od MPK Kraków. Ale na razie UM przełożył tylko termin odpowiedzi na jego prośbę do końca czerwca.

Jak widać na powyższym przykładzie, zdanie “to jest Polska i tu się ciężko oddycha” jest cały czas aktualne i nic nie wskazuje, aby szybko odeszło do lamusa. Sprawę Transportoida, będziemy śledzić dalej i poinformujemy Was o tym czy przedsiębiorczość wygrała z polską biurokracją.

Dołącz do dyskusji

  • Nielubiediskusa

    Ale dlaczego, autor programu chce otrzymać za darmo bazę rozkładów i zarabiać na czymś co jest dobrem publicznym. Autor programu skoro chce zarabiać na czymś co jest dostępne na jakdojadę, stronach mpk i przystankach ZA DARMO, to niech sam spisze wszystkie rozkłady jazdy.

  • http://www.facebook.com/pijorek Mikołaj Pijorek

    Doskonała aplikacja a muszą utrudniać, Polska……..

  • http://macwyznawca.pl/mac/ Jaromir Kopp (MacWyznawca.pl)

    Bo takie jet prawo i logika…
    Zabronił byś komercyjnego użycia darmowo dostępnego powietrza? Przecież w ciężarówkach, elektrowniach, samolotach itp. jest zużywane w celach komercyjnych!!!
    A taki pracownik na budowie? Komercyjnie zużywa darmowe powietrze!!!

  • http://www.facebook.com/pijorek Mikołaj Pijorek

    Rozkłady w aplikacji są darmowe, płatne jest pokazywanie przystanków na mapie, tak samo trasy. Za darmo mamy rozkład jazdy wszystkich linii. Inne miasta nie robią z tym problemów, ba nawet niektóre pozwalają na kupowanie biletów z połączonej z Transportoidem aplikacji SkyCash :D

  • Piotr Paul

    Autor aplikacji chce zarabiać na dodatkowych usługach jak geolokalizacja przystanków. Wyszukiwanie samej trasy jak i przeglądanie bazy przystanków jest darmowe.

  • Kuba

    przeciez jakdojade na iphone tez ma wersje free i płatną. Czyli tez zarabiają na tym programie dzieki publicznym danym. Wstyd dla Krakowa!

  • Nielubiediskusa

     Ale koszta dystrybucji, układania przystanków, kolportowania ich ponosi w tym przypadku Zarządz Infrastruktury Komunalnej i Transportu. Niby dlaczego z moich podatków instytucja dobra publicznego, ma wspierać komercyjne przedsięwzięcie? W takim razie ja też chce, aby spółka miejska mnie wsparła finansowo.

    A tak na poważnie. Jakby ktoś nie był lamą, to wszystkie rozkłady są dostępne na stronach mpk, napisanie aplikacji agregującej treść z ich strony nie jest trudne. Nawet dla kogoś po technikum informatycznym. Może tu upatrywać należy problem?

  • http://www.eraedukacji.pl/ Stanisław Bobula

    Zdecydowanie bardziej przejrzystą aplikacją jest mobileMPK – po doświadczeniach z Transportoid zdecydowanie preferuję tę pierwszą. Ale dostęp do informacji publicznej powinien być i zamykanie optymalnej drogi pozyskiwania danych jest bezsensowne, bo finalnie tracą na tym klienci. 

  • http://macwyznawca.pl/mac/ Jaromir Kopp (MacWyznawca.pl)

    Artykuł został przeczytany? Chyba nie do końca…

  • Piotr Kusio

    Wszystko się zgadza, ale na czym ma polegać „precedensowość” tej sprawy? Na tym, że po raz pierwszy firma informatyczna pozwała firmę komunikacyjną w celu udostępnienia rozkładów jazdy? Stara, dobra zasada głosi: nie używajmy słów, których znaczenia nie rozumiemy :)

  • Nnarog

    Przeczytaj wpis jeszcze raz, bo ewidentnie przeoczyłeś kwestie związane z tym, że takie rozkład nie daje pełnego obrazu, który jest niezbędny do rzetelnego pokazania rozkładu.

    Co do samego dostępu. Informacja publiczna ma to do siebie, że może być wykorzystana do celów komercyjnych. Tak jest np. z telewizją w sejmie czy z koncernami paliwowymi, które dzięki informacji publicznej jaką jest plan zagospodarowania mogą odpowiednio wcześnie zadbać o wykup gruntów pod budowę stacji benzynowej przy autostradzie.

    Tu nikt nie prosi o to aby urząd wykonał dodatkową pracę tylko, żeby po równo rozdzielał dostęp do danych, które i tak są zobligowani upubliczniać.

  • http://twitter.com/enmarek :)


    Obecnie Transportoid zawiera rozkłady jazdy dla Krakowa, które zostały pobrane i przetworzone ze strony internetowej Krakowskiego MPK. Niestety ten format danych nie sprawdza się z wariantami tras jednej lini (np. co drugi kurs kończący trasę na dalszej pętli, dodatkowy przystanek obsługiwany w godzinach szczytu lub zjazd z/do zajezdni ze środka trasy).” – przyznam, że jest to dla mnie niezrozumiałem. Jaki „format danych”? 
    Zapewne autor jest wysokiej klasy programistą, więc w jakiś sposób dokonuje analizy kodu html. Czy nie lepiej zamiast kruszyć kopię zrobić w tym konkretnym wypadku kolejną aktywność z kontrolką web view i nie trudzić się z parsowaniem kodu html, albo zrobić typową aplikację hybrydową opartą o jQuery? Akurat tak się złożyło, że robiłem dwie aplikacje reklamowe dla znajomych i potrzebowałem także pobrać dane dotyczące pogody w danych miejscowościach, napisałem więc taki skrypt:
    [code]
    $(document).ready(function(){$(„#kontener”).hide();$(„#powiadomienie”).show();                             $(„#sekcja4”).load („http://www.*****/pl/pogoda.html div.pogodaPage”, function(){ $(„#powiadomienie”).hide();                                                                       $(„#sekcja4 img”).each ( function () {                                                                                                                          var adres = $(this).attr(„src”);                                                                                                                          var nowy_adres=”http://www.*****.pl/”+adres;                                                                                                                          $(this).attr(„src”, nowy_adres );                                                                                                                                                 }); $(„#kontener”).fadeIn(3000);                                                                                                   }); });[/code], który umożliwia pobranie dowolnej części strony na podstawie odpowiedniego zapytania jQuery z użyciem selektora (w tym wypadku był to div.pogodaPage) i wygodne sformatowanie odpowiedzi wedle własnych potrzeb w aplikacji.Może to coś autorowi pomoże, pozdrawiam.

  • http://tradematik.pl/ konradk – tradematik.pl

     w takim razie powinno sie tez zakonczyc darmowe wydawanie dziennika ustaw. panstwo obecnie z moich podatkow codziennie wydaje Dziennik Ustaw a potem jakies parszywe wydawnictwa to spisują i wydają jako ksiazki z kodeksami prawa! gazeta prawna tez co chwila za darmo czyta ten dziennik ustaw i potem pisze artykuly co sie nowego pojawilo.

    niedoczekanie

  • Pierzu05

    Ty nadal nie rozumiesz o co chodzi. Nie problemem jest pobrać rozkład, odpowiednie wyrażenie regularne i masz wszystkie dane jak na tacy. Nie musisz się dzielić również marnym kawałkiem kodu.

  • http://twitter.com/enmarek :)

    „Ty nadal nie rozumiesz o co chodzi.” – wygląda na to, że to raczej autor artykułu nie rozumie o co chodzi, ja go tylko zacytowałem i podałem jak najbardziej konkretny sposób jego rozwiązania. A nie użalanie się nie wiadomo nad czym.
    „Nie problemem jest pobrać rozkład, odpowiednie wyrażenie regularne i masz wszystkie dane jak na tacy.” – autor artykułu (za utorem aplikacji jak wnoszę) pisze, że własnie w tym jest problem. Więc albo autor aplikacji nie umie tego zrobić, albo robi zupełnie niepotrzebny raban de facto o nic, skoro problem z programistycznego punktu widzenia nie istnieje.
    „Nie musisz się dzielić również marnym kawałkiem kodu.” – dzięki,uczyłem się na podręcznikach Swedberga, Sharkie itp. oni pracowali dla Microsoftu. Też możesz sobie wpisać pracę dla MS w CV? 

  • http://www.spidersweb.pl/ Mateusz Nowak

    Autor programu udostępnia bez opłat rozkład jazdy, zarabiać chce na odblokowaniu dodatkowych funkcji aplikacji. Jakdojade na iPhone też oferuje wersję premium (płatną) bez reklam.

  • Szymon Pieprzyk

    MPK Kraków wpuściło do sieci własną aplikację z rozkładami

  • Tomek Z.

    Hej, tu Tomek Zieliński, autor aplikacji. Ja akurat naprawdę pracowałem dla Microsoftu i nadal twierdzę, że rozkłady online MPK Kraków nie zawierają informacji niezbędnych do odtworzenia przebiegu wszystkich kursów wykonywanych przez przewoźnika. Dotyczy to szczególnie wariantów niektórych tras, dla których nie mamy danych o następstwie przystanków ani czasach przejazdów między nimi.

  • Tomek Z.

    Hej, tu autor Transportoida. Rozkłady jazdy układa MPK Kraków, otrzymuje za to publiczne pieniądze. Baza danych z rozkładami powstaje, jest przekazywana np. Urzędowi Miasta Krakowa, ja oczekuję jej nieodpłatnego udostępnienia zgodnie z zapisami ustawy o dostępie do informacji publicznej.
    Rozkłady jazdy online (nasze obecne źródło danych) nie zawierają informacji o przebiegu wszystkich kursów.

  • Tomek Z.

    W swojej skardze na MPK Kraków powołuję się a zapisy o ponownym wykorzystaniu informacji publicznej, w szczególności ponownym wykorzystaniu bazy danych. To nowe przepisy, mają kilka miesięcy; chyba nie były dotąd rozpatrywane w sądzie. Więc precedens.

  • Miszcz

    MPK pewnie ma dodatkową kasę za to, że udostępnia tylko CityNav Sp. z o.o.
    skoro przekręty można robić na soli, to czemu nie na rozkładach ;)

  • http://twitter.com/enmarek :)

    Dziękuję za wyjaśnienie problemu, zupełnie nie rozumiałem jak „format danych” się nie zgadza. Mówiąc wprost – „dane ze strony internetowej są niekompletne”. No to się po prostu nei miesci w głowie, czy aby na pewno tak jest? Przecież to by było/jest absolutnie niedopuszczalne, jaki sens miałoby ukrywanie takich danych przed użytkownikami komunikacji miejskiej? Poza tym ktoś za to odpowiedzialny raczej natychmiast straciłby pracę.
    Naprawdę chylę czoła za takie referencje jak praca dla MS.
    Co do mnie, po prostu potrzebowałem danych i … sobie je wziąłem, Dokładnie takie jakie potrzebowałem. Koledzie Pierzu chciałem tylko powiedzieć, że naprawdę by stworzyć sensowna hybrydową aplikację do Google Play napakowaną wszelkimi możliwymi czy raczej bardziej  sensownymi wtyczkami do jQuery sprawdzającymi się na ekranie telefonu komórkowego i dodatkami z jQ UI nie trzeba mieć doktoratu;)
    Pozdrawiam:)

  • Whysocurious

    Autor udostępnia za darmo program. Natomiast opłata jest nieobowiązkowa i tyczy się dodatkowych funkcjonalności programów nie związanych stricte z rozkładem jazdy o który jest bój. 

  • Latryna

    Sam jesteś precedens, nieuku. W polskim prawie nie ma precedensu.

  • Piotr Kusio

    Z precedensem będziemy mieli do czynienia, jeśli wydane orzeczenie będzie wpływało na następne wyroki wydawane na podstawie przepisów o ponownym wykorzystywaniu informacji publicznej. A w tym zakresie istnieje bogate orzecznictwo Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu.

    Sam fakt, że podstawą orzeczenia będą niedawno wprowadzone przepisy, nie czyni sprawy precedensowej – to, przepraszam za kolokwializm, wyjdzie w praniu.

  • Piotr Kusio

    „Precedensy de facto” jak najbardziej funkcjonują. Nie ma precedensów rozumianych jak w systemie common law, ale można mówić o precedensach w polskim prawie (oczywiście, to precedens inaczej rozumiany). Zapraszam do książek po naukę :-)

  • jarekt

    Tomku nie ma sensu odpisywanie chodzącej porażce naszego systemu edukacji. To wszystko jest w tekście a brakiem podstawowych umiejętności czytania ze zrozumieniem kolega Nielubiediscusa sam sobie wystawia świadectwo.
    Z mojej strony wielkie brawa. Zawsze podziwiałem ludzi mających chęci i siły do walki z absurdami. To wyłącznie dzięki takim oportunistom jest jakikolwiek postęp…

  • jarekt

    To taka mała predykcja i o ile rzetelnemu, gazetowemu dziennikarzowi być może nie wypadałoby takie wybieganie w przyszłość o tyle bloger (z racji luźniejszej formy takich publikacji) IMHO śmiało może zabawić się we wróżkę. Szczególnie, że sprawa jest tak jednoznaczna….

  • Piotr Kusio

    I właśnie z powodu tej jednoznaczności ciężko będzie mówić o precedensie, skoro sąd (najprawdopodobniej) potwierdzi dotychczasową linię orzeczniczą w zakresie udostępniania informacji publicznej.

  • http://www.facebook.com/Yozuee Łukasz Jóźwik

    On nie zarabia na bazie danych tylko na swoim programie który ułatwia życie. Poświęcił czas i pieniądze na realizacje projektu więc ma prawo na nim zarabiać. Program jest darmowy i ogólnodostępny, jeśli lubisz wygodę możesz wykupić konto premium które oferuje obsługę gps i inne użyteczne dodatki.

  • Zbrocx

    Cała baza jest dostępna na stronie mpk a nie widzę powodu, żeby za darmo komuś przystosowywać wersje do jego potrzeb.

  • Pierzu05

    Przeczytaj może jeszcze raz wszystko od początku to trochę Ci się rozjaśni temat o którym mowa.

  • Przemek

    Widać, że nie masz pojęcia o co jest cała afera. Nie chodzi o dogodny format danych, tylko o kompletność danych. MPK dostarcza użytkownikom jakiś danych, tylko brakuję informacji, których dostarcza konkurencji. Wytłumaczę Ci jak chłopu na miedzy! Masz jakąś linie X, która w przy normalnym natężeniu ruchu nie obsługuje przystanku P. Jednak gdy natężenie ruchu zwiększą się (czytaj godz. szczytu), autobusy linii X zatrzymują się na przystanku P. Jednak informacji takiej nie można uzyskać ze strony MPK, natomiast jest zapisana w bazie którą posiada MPK. Jeśli nie potrafisz tego zrozumieć to przykro mi. 
    BTW. Korzystam z Transportoid’a drugi rok. I pragnę podkreślić, że w swojej podstawowej funkcjonalności jest zupełnie darmowy (dla czytających inaczej AUTOR NIE POBIERA OPŁAT). Co ważne nie wyświetla także reklam! Fajna opcja jest wersja PREMIUM, która oferuję lokalizacje na mapie i pomaga znaleźć najbliższy przystanek.

    Podsumowując:
    Autor powinien otrzymywać bazę danych od MPK.

  • Slawek22

    Tomku, dokładnie z debilami i nieudacznikami nie ma nawet co gadać bo takie dno portafi jedynie leżeć przed tv/internetem i jęczeć albo zaglądać innym do kieszeni.

    Gratulacje że w tym polskim góxxie chce ci się w ogóle coś robić. A baza oczywiście powinna być dostępna bo jest tworzona za publiczne pieniądze. Jak się nie podoba to rozwiązać mpk, niech się transportem zajmuje prywatna firma i układa rozkład za SWOJE a nie PUBLICZNE pieniądze to wtedy będą mogli z dokumentami robić co chcą.

    Z resztą gdyby to była prywatna firma a nie publiczny burdel to by im zależało, żeby rozkład był dostępny w jak największej ilości miejsc bo na tym zarabiają pieniądze. Ale widać kasa państwowa, to można olewać klientów.>W takim razie ja też chce, aby spółka miejska mnie wsparła
    >finansowo. 
    Zasiłek dla bezrobotnych nie wystarczy? Jak chcesz „wsparcia” to idź żebrać na główny. Żałosne.

  • Slawek22

    Z tym, że tacy ludzie jak ty umieją jedynie bez sensu pierxxlić, chcesz – zbierz dane i pracuj przez rok za darmo i jeszcze dodawaj do aplikacji darmowe frytki. Ale oczywiście boli, bo nie każdy jest tak głupi że ma perspektywy jedynie na pracę za 1500 albo zasiłek i może zrobić coś pomocnego dla podróżnych przy okazji zarabiając pieniądze, skandal :D

    Ogólnie boli taka głupota na spiderze. Tu powinni się raczej zbierać ludzie z ambicjami i na jakimś poziomie a nie dno społeczne którego ambicją jest siedzenie przed tv i zapomoga z MOPSu.

  • Slawek22

    Traci najwięcej na tym to MPK. Tylko przecież państwowe = niczyje, kto by się tam przejmował.

  • Tomek Z.

     @c7ccb328445241f33264e7ec77143ce6:disqus 1. nieładnie jest brzydko mówić o innych, nawet jeśli się z Tobą nie zgadzają; 2. także prywatna firma przewozowa jest związana rozporządzeniem ministra transportu i musi publikować rozkłady jazdy (internet nie jest tam nazwany, ale występuje jako zwyczajowa forma publikacji); 3. bardzo mi się nie podoba kontekst, w jakim używasz przymiotnika „polski” – z tego powodu Twój komentarz jest dla mnie o wiele bardziej odpychający i nieprzyjemny, niż osoby, której słowa komentujesz

  • PiotrLaskowski

    Popieram twórcę aplikacji, ale skoro kancelaria prezydenta czy miasta stołecznego Warszawa olewa sobie od 6 miesięcy prawomocny nakaz sądowy dania dostępu do danych to nie spodziewam się aby i tutaj coś się ruszyło.

  • Slawek22

    W takim razie sorry, ale jak czytam takie brednie to mi się dżichad włącza i to (niestety) typowo polskie.

    Jak ktoś chce nic nie robić to niech sobie siądzie przed TV i gnije zamiast się czepiać tych paru ludzi którzy chcą (jeszcze) zrobić coś dobrego dla innych za swoją kasę.

    Nie podoba się, niech gość sobie włączy „pamiętniki z wakacji” i da innym spokój.

    Bo za niedługo w tym kraju zostaną jedynie emeryci, politycy i właśnie tacy ludzie. A wszystko co spłodzi ta armia 500k urzędników powinno być publicznie dostępne bo my za to płacimy. I każdy normalny to chyba rozumie, to nie jest fizyka kwantowa.

  • Null

    Jarku, zanim publicznie nazwiesz kogoś idiotą, sprawdź proszę najpierw w słowniku znaczenie słowa oportunista, bo używając go zupełnie bez sensu, obrażasz nie tylko system edukacji, ale przede wszystkim samego twórcę wspomnianej aplikacji, określąc go w ten sposób ;-)

  • Gosc

    Ten kod to kompletny syf na poziomie zaliczenia w gimnazjum.

  • Gosc

    Pokaż jaki ty bys napisał „miszczu”:)

  • Piotr Kusio

    Przecież papierowa wersja dziennika ustaw już nie jest wydawana…

  • Piotr Teicher

    I tak by to zrobili, bo muszą. Chodzi tu o udostępnienie tych danych dalej, autor aplikacji też przecież te podatki płaci więc na to nie masz co się powoływać na nie – to mija się z celem. Dla aplikacji potrzebne sa dane o czasie jazdy, cenie biletów, dokładnej trasie (…).

    Przeczytaj wpis raz jeszcze – jedna firma dostała te dane, a ich aplikacja wyświetla reklamy. Transportoid pozwala na funkcje premium, ale działa całkowicie za darmo bez reklam. Nie musisz premium kupować.

  • Piotr Teicher

     I tak przeciwni aplikacji urzędnicy wiedzą lepiej od autora za co pobierane są pieniądze. Lepiej zaspamować reklamami…

  • Gość

    pewnie ten jest z Warszawy, a jakdojade zrobił „swój”, tj krakus

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement