Triumf odnawialnych źródeł energii – futurystyczny katamaran opłynął świat

07.05.2012
Triumf odnawialnych źródeł energii – futurystyczny katamaran opłynął świat

Podróż dookoła świata to wciąż marzenie wielu osób. Często słyszymy o kolejnych rekordach w tej podróży, kolejnych osiągnięciach dokonanych na niezwykłych maszynach przez niezwykłych ludzi. Prawdziwa walka z przeciwnościami losu rozgrywa się na wodzie. To tam pojawia się najwięcej śmiałków próbujących często samotnie na niewielkich jednostkach opłynąć glob. Tym razem warto jednak pochylić się nie nad triumfem człowieka, a maszyny.

Po 585 dniach rejsu katamaran MS Turanor PlanetSolar przycumował w monakijskim porcie. Rejs trwający 19 miesięcy nie jest czymś specjalnie spektakularnym – w końcu każdy z nas pamięta fikcyjnego Filiasza Fogga z powieści Juliusza Verne’a ‚W osiemdziesiąt dni dookoła świata’, który okrążył Ziemię dużo, dużo szybciej. Dziś rekord w żeglarstwie załogowym wynosi 45 dni 13 godzin 42 minuty i 53 sekundy, więc także i na tym tle wyczyn katamaranu nie jest niczym szczególnym. Katamaran nie miał jednak bić rekordów czasowych.

To, co czyni go niezwykłym to komiczny wygląd. Wszystko za sprawą baterii słonecznych. MS Turanor PlanetSolar  wyposażony jest w panele słoneczne o powierzchni 537 metrów kwadratowych. Mierzy 31 metrów długości, waży 95 ton i dysponuje miejscami dla 40 osób. To wszystko sprawia, że jest największą na świecie jednostką napędzaną energią słoneczną. Mimo że czas jaki zajęło mu opłynięcie świata nie robi wrażenia to i  tak ma już wpis w księdze rekordów Guinnessa jako statek  z napędem słonecznym, który najszybciej pokonał Atlantyk.

Inicjatorem projektu PlanetSolar jest Szwajcar Raphael Domjan, twórcą projektu Nowo Zelandczyk Craig Loomes. Sam statek został natomiast stworzony i zwodowany w niemieckiej Kiloni. Maksymalna prędkość to 14 węzłów, czyli 26 kilometrów na godzinę. Moc paneli słonecznych wynosi 93 kW. Koszt jednostki to 12.5 miliona euro.

To zdecydowanie najbardziej ekologiczna łódź na świecie. Rozmach robi wrażenie i świetnie, że są ludzie i przedsiębiorstwa, które inwestują w tego typu projekty. Problem jednak w tym, że to wciąż rozwiązania demonstracyjne, robione trochę na siłę. Często koszty stworzenia i utrzymania konstrukcji mających świadczyć o ekologi są znacznie wyże, niż to, co ma zostać dzięki nim uzyskane. Także sama produkcja elementów składających się na takie projekty nie zawsze jest aż tak zdrowa i ekologiczna jak sam projekt.

Mimo tego trudno nie wierzyć w to, że przyszłość leży w odnawialnych zasobach energii. Wiele takich nowoczesnych rozwiązań jest tylko w pewien sposób hamowanych, jak chociażby samochody elektryczne. Solarny katamaran to tylko demonstracja – ważne by w codziennym życiu te odnawialne źródła energii były zarówno ekologiczne, jak i funkcjonalne.

Zdjęcia pochodzą z bloga Ifitshipitshere

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement