Zapomnij o FullHD, przygotuj się na 4K

16.04.2012
Zapomnij o FullHD, przygotuj się na 4K

Technologie zmieniają się dziś w błyskawicznym tempie. Wydaje się, że przynajmniej niektóre z nich mimo swoich zalet powinny jeszcze parę lat poczekać, aż wejdą z pełną parą na rynek. Najczęściej bywa jednak inaczej i to użytkownicy muszą gonić za nowymi rozwiązaniami. Tak też jest w przypadku rozdzielczości. W ciągu dekady dokonaliśmy olbrzymiego skoku jakościowego w telewizji dzięki zmianie rozdzielczości z 704×576 na 1920×1080. To było świetne, jednak już dziś musimy być przygotowani, że do końca tej dekady w naszych domach pojawi się całkiem sporo urządzeń z rozdzielczością 4, a może nawet 16 razy większą od FullHD.
Wysoka rozdzielczość jest czymś, co powinno być już ogólnie przyjętym standardem, niestety nadal wielu zachwyca się słabymi jakościowo filmikami czy kopiami filmów z kina. To kwestia gustu oczywiście. Obrońcy słabej jakości mogą powiedzieć, że film niemal niemy, czarno-biały i w 4/3 osiągną sukces, bo przede wszystkim liczy się przekaz jaki ma nieść dane dzieło. Prawdą jest jednak, że to właśnie forma tego filmu była elementem dzieła i jakość ma znaczący wpływ na ostateczny odbiór danego utworu.

Jednak samo 1080p jest oferowane dziś niemal wszędzie. Mamy kilkadziesiąt kanałów, które przynajmniej w logo posiadają znaczek HD, smartfony nagrywające filmy w FullHD oraz iPada i monitory o rozdzielczości wyższej niż 1920×1080. Nowy erkan Retina rzeczywiście robi wrażenie, choć osobiście wolałbym 2-4 godziny dłuższej pracy na baterii. Podobnie świetne wrażenie robią prototypy ekranów o rozdzielczości 4K czy nawet 8K (UHDTV) podczas różnych targów i pokazów.

Już dziś można kupić telewizor Toshiby ZL2, projektor Sony, a niebawem telewizor od LG o rozdzielczości 4K. To fantastyczne urządzenia oferujące fenomenalną jakość obrazu i choć na razie kosztują krocie, to bardzo szybko rozwiązania te stanieją tak, by mogły nadawać się do użytku domowego.

Japończycy wciąż mówią o wprowadzeniu kanałów w rozdzielczości UHDTV (680×4320, czyli 8K) w okolicach 2022 roku. Problemem wciąż pozostają jednak treści – wszystko wskazuje bowiem na to, że przez najbliższe lata wszystkie profesjonalne i mniej profesjonalne produkcje realizowane będą w standardzie 4K, cztery razy mniejszym od UHDTV. Na razie więc przygotowujmy się do wejścia do dużego pokoju rozdzielczości 4K.

Na brak materiałów w tym standardzie wkrótce nie powinniśmy narzekać. Nagrywanie filmów w 4K od teraz nie jest już domeną najlepszych na świecie kamer, ale także profesjonalnych lustrzanek. Pierwszy taki model zaprezentował właśnie Canon. Moja szklana kula podpowiada, że nie minie nawet 5 lat, a 4K trafi do lustrzanek dla fotoamatorów, a nawet smartfonów. Wiele wskazuje też na to, że także telewizory szybko doczekają się ponad cztery razy wyższej rozdzielczości.

Taka przyszłość powinna bardzo cieszyć. Mimo tego, że filmy powstają w 4K, zapewne wkrótce w tej rozdzielczości realizowane będą także czołowe amerykańskie seriale, to tu u nas w Polsce szybciej doczekamy się telewizorów w tej rozdzielczości, niż odpowiedniej ilości materiałów. Poza tym problemem pozostają nośniki, a raczej w tej chwili już jedynie możliwości internetowych łącz. To znów nie będzie łatwa przesiadka, wystarczy zobaczyć jeszcze dziś jak wyglądają niektóre kanały telewizyjne na telewizorach z super skalerami i ulepszaczami obrazu.

Dla przypomnienia – od wprowadzenia pierwszego kanału HD do Polski minęło już ponad 6 lat. Poza tym, już dziś przy HD trzeba siedzieć stosunkowo blisko ekranu, by chłonąć detale- 4K jest więc super rozwiązaniem tylko w przypadku telewizorów o dużych przekątnych oraz w projektorach.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement