Streaming górą – miliard filmów więcej obejrzanych online, niż sprzedanych płyt DVD

26.03.2012
Streaming górą – miliard filmów więcej obejrzanych online, niż sprzedanych płyt DVD

Jeśli nie era Post-PC, to na pewno era Post-CD. Żyjemy w świecie bez fizycznych nośników. Fizyczne nośniki stały się gadżetami dla kolekcjonerów, zarówno tych cieszących się specjalnymi wydaniami limitowanymi hitowych produkcji, jak i tradycyjnymi pudełkowymi wersjami. We wszystkich tych wydaniach ważniejsza jest dziś chęć posiadania fizycznego przedmiotu niż samych treści. Według najnowszych przewidywań rok 2012 w pełni to przypieczętuje.

Przewidywania firmy IHS Screen Digest mówią, że w tym roku Amerykanie obejrzą w sieci 3,4 miliarda filmów w porównaniu do 1,4 obejrzanych w roku 2011. Może te dane są trochę na wyrost, jak to z przewidywaniami bywa, pewne jest jednak to, że legalny streaming filmów w sieci przegoni liczbę zakupionych filmów na DVD oraz Blu-ray. W 2012 obywatele Stanów Zjednoczonych mają zakupić 2,4 miliarda płyt, więc jeśli zapowiedzi się potwierdzą – filmów online zostanie obejrzanych o miliard więcej, niż zakupionych płyt. To będzie historyczny moment. Od tego nie ma odwrotu.

Filmy, muzyka, czy gry prosto z sieci to wygoda, szczególnie że w przypadku muzyki i filmów nie musimy nawet posiadać miejsca na dysku, bowiem wszystko odbywa się w tzw. technologicznej chmurze. Siadamy wygodnie przed telewizorem, wchodzimy w główny ekran telewizora Smart TV, logujemy się do aplikacji VOD i klikamy na film, jaki dziś chcemy obejrzeć. Koniec z jeżdżeniem do wypożyczalni, czy kupowaniem filmów na płytach. Wszystko załatwiamy z poziomu kanapy. Taka jest idea VOD i ten sposób został już przez wielu ludzi na świecie zaakceptowany.

Niestety na razie sytuacja ma się dobrze w Ameryce, a nie w Polsce. Aż 94% legalnie obejrzanych filmów online w USA pochodzi z usług oferujących abonament, takich jak Netflix czy Amazon Prime Instant Video. Średni koszt jednego filmu to raptem 51 centów. W Polsce na próżno szukać nowości w wysokiej jakości w formie VOD.

Świat bez fizycznych nośników to jednak nie tylko legalne źródła – prawdą jest, że znacznie więcej multimediów w Polsce, choć także na całym świecie, ogląda się w pirackich kopiach w serwisach streamingowych. Od filmów dzielonych na części na YouTube, po wszelkie klony zamkniętego niedawno MegaVideo. Co ważne – nie robią tego geeki i maniacy komputerowi, lecz zwykli przeciętni użytkownicy, którzy bez trudu radzą sobie z wymyślnymi captchami, czy restartowaniem Liveboxa (lub innego routera) co 72 minuty.

To właśnie dla nich świat bez CD, DVD oraz Blu-ray istnieje już od dawna. Teraz jedynie firmy dostosowują się do tych warunków, jakie podyktowali sami użytkownicy. Niestety to dostosowanie poza krajami rozwiniętymi idzie dość opornie. Szkoda, ponieważ prawdziwa szansa na rozwój usług streamingowych kryje się w Polsce, Rosji, Chinach, czy Brazylii. Zamiast jednak myśleć o tanim serwisie ze streamem, myśli się u nas jak utrudnić dostęp do nielegalnych treści nie gwarantując legalnej alternatywy.

W krajach gdzie alternatywa istnieje zamknięcie Megaupload okazało się skuteczne. Chociażby we Francji znacząco wzrósł odsetek osób korzystających z legalnego streamingu video. W Polsce po prostu pojawił się wysyp nowych linków do innych serwisów z darmowym stramingiem video.

Niezależnie jednak, czy legalnie czy też nie, napędy optyczne są martwe. Choć oczywiście ich amatorów jeszcze długo będziemy widywać, a sklepy na pewno przez wiele lat nie opustoszeją z filmów, płyt i książek.

Advertisement

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement