Najstarsza encyklopedia rezygnuje z papieru. Przez Wikipedię?

14.03.2012
Najstarsza encyklopedia rezygnuje z papieru. Przez Wikipedię?

Encyklopedia Britannica to najstarsza wydawana do chwili obecnej i najbardziej prestiżowa encyklopedia anglojęzyczna. Artykuły w niej zamieszczane uważane są powszechnie przez czytelników za obiektywne i wyczerpujące – tak rozpoczyna się wpis dotyczący wydawanej od XVIII wieku encyklopedii na… najpopularniejszej dziś encyklopedii świata, czyli Wikipedii.

Jesteśmy dziś świadkami przełomu – wydawana od ponad 200 lat encyklopedia przestaje istnieć w wersji papierowej. Przechodzi całkowicie do internetu, gdzie silną konkurencję stanowi oczywiście mało wiarygodna dla wielu Wikipedia. Czy to właśnie ona zabiła Britannice?

Czy ktoś w ogóle pamięta jeszcze czasy bez Wikipedii? Założona przez Jimmy Walesa (ten pan co straszy czasami z okna przeglądarki) w 2001 roku stała się symbolem współczesnego internetu. Jest powszechnie używana, choć jej otwartość powoduje, że trudno brać ją za najpewniejsze źródło, co nie raz nie dwa zostało boleśnie udowodnione. Mimo to korzystają z niej niemal wszyscy internauci na całym świecie. Szczególnie uwielbiana jest przez uczniów i studentów. Strach pomyśleć ile prac zostało napisanych metodą kopiuj-wklej właśnie z Wikipedii. Jednak przed upowszechnieniem się Wikipedii, a już w dobie komputerów, by korzystać z zasobów encyklopedii musieliśmy skorzystać z wydawnictw na płytach CD, które nie grzeszyły ergonomią.

Jeszcze mniej ergonomiczne są oczywiście wydawnictwa drukowane, takie jakimi są wydania Britanniki. Szukanie hasła w opasłych tomiskach jest mozolne, zwłaszcza że przywykliśmy już do w miarę inteligentnych algorytmów internetowych wyszukiwarek. Papierową wersje możemy przeszukać jedynie dzięki hasłom lub też ewentualnie zamieszczonym na końcu indeksom. To dotyczy nie tylko encyklopedii, ale także podręczników, poradników czy zwykłych książek. Wyszukiwanie jest jedną z największych zalet czytników książek.

Britannica nie została zabita przez Wikipedię. Nikt o zdrowych zmysłach nie oddałby sporego pola niezbyt rzetelnej otwartej encyklopedii mając w zanadrzu produkt z wyrobioną marką i pozycją, a przede wszystkim opracowanymi przez laty wiarygodnymi artykułami. To co nastąpiło, to jedynie naturalna zmiana nośnika. Papierowa wersja i tak w tej chwili zalegała w magazynach księgarni. W końcu niewielu jest w stanie zapłacić ponad 1000 dolarów by tylko ozdobić swoją bibliotekę pięknie oprawionymi tytułami.

Najtrudniejsze jednak dpiero przed Britanniką. Musi zostać wypracowany zupełnie nowy model biznesowy istnienia wydawnictwa. Płatny dostęp do serwisu online raczej nie jest tym, czego oczekiwali by internauci. Tak naprawdę to właśnie teraz Britannica rozpocznie prawdziwą walkę na jakość treści z Wikipedią. Na dziś największym problemem wydają się ograniczenie jedynie do języka angielskiego. Jednak Britannica nie jest bez szans w starciu z wciąż „żebrającą” Wikipedią.

Warto kibicować Britannice. W końcu Wikipedia musi mieć silnego konkurenta, a on na szczęście przychodzi z góry. Zakończenie wydawania Britanniki w wersji papierowej to tylko znak naszych czasów.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement