Rosół z kury, czyli 100 megabitów z powietrza

20.12.2010
Rosół z kury, czyli 100 megabitów z powietrza

LTE w Cyfrowym PolsacieNadchodzi 4G, a wraz z nim ultraszybki internet dostępny wszędzie i dla każdego. Zapowiedzi operatorów brzmią entuzjastycznie, ale póki co więcej w nich PRowego gadania niż konkretów.

O ile nie mieszkasz w miejscu, w którym funkcjonuje któraś z kablówek, jesteś skazany na internet dostarczany za pośrednictwem infrastruktury TP. Ceny spadają, ale wybór pozostaje czysto teoretyczny – oferty operatorów są bardzo podobne, a dodatkowo trzeba płacić za utrzymanie linii. Niezależnie od tego, kto wystawia fakturę, kwota na niej pozostaje mniej więcej taka sama. Konkurencja to iluzja.

Jedyną alternatywą były dotąd oferty operatorów komórkowych – wolne, drogie i obciążone limitami. W praktyce, nie konkurowały z kablem. Cyfrowy Polsat chce to zmienić za sprawą swojej sieci 4G oferującej szybkość przesyłania danych do 100 megabitów. Szybki dostęp do bezprzewodowego internetu wszędzie i dla każdego. Wreszcie sensowna konkurencja dla kabla. Brzmi pięknie.

Szczegóły są już trochę mniej sexy. Sieć Cyfrowego Polsatu to tak naprawdę LTE, czyli coś, co można nazwać ?3.9G?, a nie żadne 4G – standard 4G zakłada pobieranie danych z szybkością 1Gb/s. Kwestia nazewnictwa wydaje się jednak wtórna. W końcu 100 megabitów to 100 megabitów. Operator może to nazwać nawet rosołem z kury, jeśli tylko transfery będą odpowiednie.

Tyle, że o tych stu megabitach pierwsi klienci będą mogli tylko pomarzyć. Modem oferowany przez Cyfrowy Polsat nie do końca spełnia nawet specyfikację LTE – w aktualnej wersji obsługuje pasmo 10 MHz, podczas gdy standard zakłada 20 MHz. To oznacza maksymalny transfer o szybkości 73 Mb/s. Szybko, ale już w zasięgu neostrady, która ma w przyszłym roku przyspieszyć do 80 Mb/s. Cyfrowy Polsat zapowiada aktualizację oprogramowania modemu dodającą obsługę pełnego pasma LTE.

Usługa Cyfrowego Polsatu będzie świadczona w oparciu o sieć LTE 1800 Mhz budowaną przez kojarzone z Solorzem Centernet i Mobyland. To podobno pierwsza taka sieć na świecie. Na razie składa się z ok. 350 nadajników. Nawet na tle najmłodszego z dużych operatorów komórkowych, Playa, wygląda to słabo. P4 dysponuje obecnie pozwoleniami na działanie dla ponad 3700 stacji UMTS. Cyfrowy Polsat zapowiada, że na początku przyszłego roku jego usługa będzie działała na 700 nadajnikach.

Ciągle nie znamy szczegółów oferty. Wiemy tylko, że w najdroższym wariancie będzie zawierała limit 2 x 50GB (50GB w ciągu dnia i 50GB w nocy). Ceny pozostają tajemnicą.

Tymczasem, konkurencja nie śpi. Jak dotąd, spółki kojarzone z Solorzem jako jedyne dysponowały koncesjami na korzystanie z częstotliwości wystarczających do oferowania naprawdę szybkiego dostępu do internetu (powyżej 50 Mb/s) w technologii LTE. Ostatnie porozumienie PTC i Centertela dotyczące wspólnego korzystania z sieci i częstotliwości otwiera drogę do podobnych usług u tych operatorów.

Play z kolei rozpoczął uruchamianie stacji UMTS 900 mających zapewnić stosunkowo szybki dostęp do internetu tam, gdzie dotąd jedyną opcją był kabel TP… albo Cyfrowy Polsat w technologii HSPA+ (również UMTS 900). Tyle, że P4 ma już 550 pozwoleń – Areo2 świadczące usługi dla Polsatu dopiero 350. Budowa sieci idzie znacznie łatwiej, jeśli  sprowadza się do wymiany urządzeń zainstalowanych na gotowych stanowiskach (czyli dodania obsługi nowej technologii do nadajników obsługujących dotąd tylko GSM).

Cyfrowy Polsat ma pod górę. Na sensowną alternatywę dla neostrady większość jej użytkowników będzie musiała jeszcze trochę poczekać.

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement