Paweł Okopień: a może Blu-ray na gwiazdkę

06.12.2010
Paweł Okopień: a może Blu-ray na gwiazdkę

Mam przyjemność zaprosić do kolejnego (to już trzeci) wpisu gościnnego Pawła Okopienia na Spider?s Web, który specjalizuje się w opisywaniu rynku technologii telewizyjnych. Poprzednie to: Internet w TV: rewolucyjny następca telegazety czy zbędny gadżet marketingowy? oraz Co ty wiesz o cyfralizacji?

Nadszedł grudzień. Odkopując się z zamieci śnieżnych, coraz częściej myślimy o zakupach gwiazdkowych prezentów. Choć na listach upominków z elektroniki użytkowej na pierwszych miejscach królują zapewne iPad i Kinect, to gdzieś tam niżej czają się może odtwarzacze blu-ray lub chociażby konsole Playstation 3 obsługujące ten wciąż mało popularny format. Czy już czas na zakup niebieskiego napędu? Na co zwrócić uwagę kupując gadżet z Blu-ray? Czemu takie różnice w cenie?

Pierwsze filmy na Blu-ray zostały wydane w czerwcu 2006 roku. W tym samym czasie swoją premierę miał format HD-DVD rozwijany przez Toshibę. Jego największą zaletą była możliwość zapisu na pierwszej warstwie warstwy standardowej płyty DVD, co pozwalało na wsteczną kompatybilność z odtwarzaczami DVD. Przewagą Blu-ray z kolei była pojemność – na jednej warstwie BD można zapisać o 5GB więcej danych niż na HD-DVD. To pozwoliło na jeszcze mniejszą kompresję obrazu i dźwięku.

Wojna między formatami trwała do lutego 2008 roku, kiedy Toshiba ostatecznie wstrzymała produkcję HD-DVD. Przyczyną tej decyzji było odsunięcie się wytwórni filmowych Warner Bros i Universal Studio ze wspierania projektu Toshiby. Blu-ray miał więc w garści wszystkie hollywoodzkie studia i najnowszą konsolę Playstation 3.

Mimo zwycięstwa wojny z HD-DVD, Blu-ray nie może wciąż pokonać DVD. Sprzedaż filmów na niebieskim nośniku nie zachwyca. Gdy światło dzienne ujrzały filmy na DVD mieliśmy rewolucję – pozbyliśmy się dużych niewygodnych kaset VHS na rzecz malutkich płytek z dodatkami, interaktywnym menu, bezpośrednim dostępem do scen, wyborem ścieżki dźwiękowej czy napisów. Blu-ray jest tylko ewolucją. Dostajemy ładniejszy obraz i lepszy dźwięk, i jeszcze bardziej urozmaicone dodatki. Na dodatek w ostatnich latach prężnie rozwijają się usługi VOD. Coraz częściej pozwalają na oglądanie filmów w jakości HD.

Ceny odtwarzaczy Blue-ray drastycznie spadły w ostatnim czasie. Poniżej 300 złotych można kupić najprostszy model odtwarzający Blu-ray. W nieco wyższej cenie znajdziemy modele z USB i funkcjami internetowymi, a od 700 złotych zaczynają się modele z 3D. Przy dobrej promocji, już za 1000 złotych dostaniemy konsolę PS3 oferującą wiele więcej niż możliwość odtwarzania filmów. W podobnej cenie można rozglądać się za modelami od takich firm jak Onkyo czy Marantz, znanych szczególnie audiofilom. Na ceny sprzętu narzekać więc nie można. Jest z czego wybierać na prezent gwiazdkowy z różnych półek cenowych.

Gorzej z filmami. Co prawda co raz mniej premier Blu-ray kosztuje horrendalne 119 zł, jednak ceny w przedziale 79 ? 99 zł to wciąż norma. Polskie wydania premier filmowych są też często okrojone. Tu z pomocą przychodzą zagraniczne serwisy. Na angielskim Amazonie lub dvd.co.uk filmy znajdziemy w cenach 8 -18 funtów wraz z przesyłką (na Amazonie od 25 funtów przesyłka darmowa, na dvd.co.uk przesyłka do Polski kosztuje 1 funta). Jednak nie wszystkie filmy sprowadzone z Anglii mają polskie napisy. Jeśli więc nie na Wyspach, to filmy z polskimi literami znajdziemy w Czechach ,Niemczech, Włoszech lub Hiszpanii – tam ceny również są korzystniejsze niż w Polsce.

Blu-ray nie może się jednak przebić w większości krajów. Liderem filmów na nośnikach optycznych jest stare DVD, które na ekranach LCD wygląda nieciekawie – za mała rozdzielczość, z którą nawet najlepsze sprzętowe i programowe ulepszacze nie dają zadowalającego efektu.

Lepszej jakości materiały znajdziemy w różnych ofertach VOD, jednak tutaj w większości zostajemy pozbawieni dodatków (iTunes zapewnia Extras ale to wyjątek ). Co jednak najważniejsze to to, że zostajemy pozbawieni co najmniej połowy jakości obrazu i dźwięku w nowych formatach. Z VOD rzadko dostajemy chociażby dźwięk w starym ale świetnym formacie DTS (maksymalnie 1,5 Mb/s, natomiast powszechnie używany Dolby Digital to 640 kb/s), a o jego następcach, jak DTS HD MA (do 24,5mb/s tu liczby mówią same za siebie) w ofercie VOD możemy pomarzyć. Jakość dźwięku i obrazu to duży plus niebieskiego formatu, którego zwykli konsumenci często nie doceniają. A szkoda, bo to ona sprawia, że wrażenia z filmowego seansu z Blu-ray są naprawdę niesamowite.

Oferta streamingu online jest swego rodzaju kompromisem dla wygody, jednak przy aktualnej cenie odtwarzaczy może czasami warto odłożyć sobie parę złotych na zakup odtwarzacza Blu-ray i cieszyć się najwyższa jakością dźwięku i obrazu dostępną aktualnie na rynku.

Więc jeśli jeszcze nie macie pomysłów na prezent, a wy lub osoby, które chcecie obdarować uwielbiają seanse filmowe lub po prostu niedawno przesiadły się na telewizor LCD, Blu-ray będzie strzałem w dziesiątkę.

Na koniec mała rada: Na co jeszcze warto zwrócić uwagę przy wyborze Blu-ray ? Na wejścia USB, dzięki któremu będziemy mogli podpiąć nasz dysk zewnętrzny i obejrzeć zdjęcia, posłuchać muzyki lub obejrzeć filmy. W tym ostatnim przypadku należy sprawdzić jakie formaty obsługuje odtwarzacz. W sieci można znaleźć bardzo dużo materiałów w HD w formacie mkv pozwalającym chociażby na dostęp do wielu ścieżek dźwiękowych i napisów. Na dodatek wszystko w jednym pliku, często nie przekraczającym 5GB.

Paweł Okopień: Student międzynarodowych stosunków gospodarczych, w wolnych chwilach nurek. Uważny obserwator mikroblogów. Interesuje się HDTV.

Advertisement

Musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Advertisement
Advertisement