Sklepy internetowe nie są już takie fajne jak kiedyś

24.01.2009
Sklepy internetowe nie są już takie fajne jak kiedyś

Kupiłem dzisiaj mikrofalówkę. W MediaMarkcie. Nie dlatego, że jakoś strasznie mi się spieszyło. Po prostu to była najrozsądniejsza opcja.

Szybkie porównanie cen ze sklepami internetowymi pokazało, że mógłbym zaoszczędzić może ze 20 zł. W zamian za to, czekałaby mnie wycieczka na pocztę – i to w najbardziej optymistycznym wariancie. 
Gdybym na przykład wybrał Siriusa, w którym kilka miesięcy temu kupiłem płytę do kuchni, pewnie musiałbym potraktować ten zakup jako (w najlepszej sytuacji) długoterminową lokatę z zerowym oprocentowaniem albo jako podatek od frajerstwa (w najgorszej). 
Mógłby kupić kuchenkę w Agito, do którego mam zaufanie (disklajmer: tak, pracowałem do niedawna – pośrednio – dla nich), gdyby tylko mieli ją w ofercie. A musiała być właśnie, dokładnie ta – inne są albo koszmarnie drogie, albo koszmarnie brzydkie. Poza tym mam słabość do wszystkiego, co słoweńskie.

Z resztą, co znaczy zaufanie? Sirius miał naprawdę spory staż w internetowej sprzedaży elektroniki i AGD, wybierał się na giełdę (zupełnie jak Hoopla i… Agito), i w ogóle. Niestety, jego plajta, to wcale nie odosobniony przypadek. 
W ogóle ostatnio sporo kupuję w normalnych sklepach. No, prawie normalnych. Książki zamawiam w empik.com i odbieram w salonie niedaleko domu. To samo z elektroniką z Euro. Nie muszę jechać 30 km na skraj okęckiego zadupia, gdzie rarogi gołębie jadają, a psy – no wiecie sami, co mogą tam robić psy… Ani tym bardziej płacić za wysyłkę i użerać się z pocztą / kurierami (nie wiem prawdę mówiąc, kto jest gorszy, ale to temat na osobną notkę).
Ceny się mocno zrównały. Jeśli odrzucić dziwne sklepy odpalane przez Zenka z Mietkiem na darmowym CMSie w garażu u pana Andrzeja, i doliczyć (coraz wyższe) koszta wysyłki, kupowanie w necie przestaje być opłacalne.
Sklepy czysto internetowe lubię ciągle za jedną rzecz. Wybór. W żadnym brick&mortar (przynajmniej w mojej okolicy) nie mają takich zajebistych, gumowych kaczek jak we Fnaku (BTW, czy tylko mi ta nazwa kojarzy się z francuskim odpowiednikiem Empiku?). I to po 16 zł sztuka!
Tagi:

Dołącz do dyskusji

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

Advertisement