Obejrzałem nowy katolicki program TVP i straciłem 13 minut życia. „Essa” wywołuje ciarki żenady

Felieton/TV 29.03.2021
Obejrzałem nowy katolicki program TVP i straciłem 13 minut życia. „Essa” wywołuje ciarki żenady

Obejrzałem nowy katolicki program TVP i straciłem 13 minut życia. „Essa” wywołuje ciarki żenady

Essa to jedno z modniejszych (parę lat temu) słówek generacji Z, które dorobiło się wielu znaczeń. Od powitania, przez pożegnanie, po okrzyk zachwytu po wygranym meczu w „Fortnite”. Tak było do tej pory. Teraz będzie się głównie kojarzyć z młodzieżą katolicką. Wszystko za sprawą nowego programu TVP3 Lublin, którego pierwszy odcinek został wyemitowany w ostatnią, a jakże, niedzielę.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Niech każdy sobie wierzy w co chce, ALE Telewizja Polska naprawdę przegina. Pomijając propagandowe „Wiadomości”, często są takie momenty, kiedy przeskakując po kanałach TVP, natrafiam praktycznie tylko na (re)transmisje mszy świętych i inne programy o tematyce katolickiej.

Nie wydaje mi się, by to był ten konstytucyjny rozdział Kościoła od Państwa. A religijne programy w ramówce TVP zaczynają sięgać coraz głębiej – do telewizji regionalnej i biorą teraz na „celownik” młodych. Robią to jednak na tyle nieudolnie, że można spać spokojnie. Szkoda tylko tych zmarnowanych pieniędzy podatników.

„Essa”, bo tak zatytułowany jest nowy program, korzysta z marketingowego schematu znanego z reklam. Bierzemy popularne słówko z internetowego slangu i udajemy jacy to jesteśmy młodzieżowi i trendy. Problem w tym, że nastolatki nie oglądają telewizji, tylko siedzą na TikToku i Twitchu, więc nie wiadomo w sumie, po co powstał taki program. To pierwsza sprawa.

Od „Essy” odrzuca też jego formuła. I nie chodzi mi o chałupniczy montaż, efekty i scenografię. Dawno nie miałem takich ciarek żenady jak przy wizytówkach jego uczestników.

Program jest tworzony przy współpracy środowiska młodzieżowego Archidiecezji Lubelskiej. Jest tam całkiem sporo wspólnot m.in. Lubelska Szkoła Ewangelizacji “Miriam”, Ruch Światło-Życie, Spotkanie Młodych, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży, Centrum Duszpasterzy Młodzieży. Każde z nich za sprawą programu prowadzi swoistą rekrutację, a przynajmniej tak to wygląda.

W pilotażowym odcinku przedstawiają się, opowiadają o wierze, o tym, co ich przyciągnęło do wspólnoty („Jest to jakby cześć mojego ciała. W sumie noga, bo bez nogi nie jest aż tak stabilnie w życiu”), po czym wykonują wymuszony gest z okrzykiem „Esssaaaa”. Z tego będą memy, gwarantuję. Również pokazywane wśród nich zdjęcie uśmiechniętego księdza, w połączeniu z dziwaczną muzyczką, jest mocno niepokojące. To trzeba po prostu zobaczyć.

Sztuczność bije z ekranu od samego początku – młodzi prowadzący pieczołowicie recytują przygotowane, pewnie przez dorosłych, teksty. Ok, można to wytłumaczyć stresem przed kamerą. Później nie jest jednak wcale lepiej.

Wsłuchujemy się w rozmowę z dwoma lubelskimi duchownymi, którzy po prostu zaklinają rzeczywistość. Zapewniają, że Kościół i jego wspólnoty są otwarte dla wszystkich, a każdy młody człowiek przecież potrzebuje „środowiska wzrostu, w którym może być sobą”. Brzmi to wszystko super, ale dobrze wiemy, że to stek bzdur, bo np. dla „tęczowej zarazy” drzwi kościołów są zamknięte.

https://www.facebook.com/lublin.tvp/posts/3924926927593628

Trudno mi było wytrwać do końca pierwszego odcinka „Essy”, ale dałem radę. Chciałem zobaczyć komentarze na YouTube, ale oczywiście zostały zablokowane. Reakcje internautów na Twitterze są utrzymane w raczej jednym tonie. Młodzi zarzucają TVP m.in. zawłaszczenie ich słówka.

https://twitter.com/fr3nchrvolution/status/1376221384335101962

Domyślam się, jakie były intencje twórców oraz wiem, że uogólnienia nie zawsze prowadzą do dobrych wniosków. Kościół chcąc trafić do młodych, powinien zrobić lepszy research i wykorzystywać media oraz środki, których ci pasjami (nad)używają. I, nie wiem, może zaproponować współpracę popularnemu youtuberowi lub tiktokerowi? Który jednak by się na to zgodził. Wcześniej KK musiałby  fundamentalnie przeprogramować swoją skostniałą ofertę, bo obecnie jest zbyt mało RIGCZ-owa. Essa!

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (31)

1 978 odpowiedzi na “Obejrzałem nowy katolicki program TVP i straciłem 13 minut życia. „Essa” wywołuje ciarki żenady”

  1. Antyklerykał nie powinien wyrażać się na tematy religijne. Ateusze nie rozumieją ducha i idei kk.
    Tęczowi aktywiści, z głęboko zakorzenioną nienawiścią do kościoła, nie mają poco łazić do kościołów, będą tylko innym przeszkadzać. Ale jeśli zrozumieją swój grzech sodomski, będą chcieli uwolnić się od tego, to są jak najbardziej witani i oczekiwani. Ogólnie każdy grzesznik świadomy swych grzechów jest wyczekiwany w kościele.

    • klerykał niech nie kradnie pieniędzy antyklerykałów to wtedy antyklerykał nie będzie patrzył na co klerykał wydaje te pieniadze

    • Dziwnym jednak trafem przenajświętoj…si bardzo chętnie wypowiadają się w sprawach LGBT. Czyżby nie stosowali się do swojej własnej zasady, czy może tak naprawdę znają tę problematykę głęboko i od środka? :>

    • Przestanę się wpier*dalać w politykę kościoła jak ten zostawi mnie w spokoju.

      Jehowych się pozbyłem otwierając im drzwi wraz z partnerem będąc kompletnie nago “tak jak nas Bóg stworzył”. Co muszę zrobić żeby i was się pozbyć z mojego życia?

      Pytam poważnie. Ostatni raz moja noga przekroczyła prób kościoła podczas pierwszej komunii, bierzmowania nie brałem i nie zamierzam.

    • Ty wiesz, ze dowolnie mylisz pojęcia? Antyklerykał może być wierzący.

      I to jest właśnie problem kościoła. Oferują taki poziom, ze garna się tam same tłuki.

    • Klika kwestii : telewizja publiczna jest finansowana z podatków (Obywateli którzy oglądają/nie oglądają), podatek kościelny płacą wszyscy Obywatel (wierzący, niewierzący). To ucina pierwszą kwestię twojego wywodu. Druga kwestia; autor wskazuje w jak przystępny sposób dotrzeć do młodego człowieka z przekazem religijnym (media społecznościowe itd). Jasne pomysł tv jest taki jaki jest tylko czemu, czemu Obywatel który nie chodzi do kościoła nie morze się wypowiedzieć na temat programu religijnego… Idąc tym torem zastanawiam się po co twój komentarz skoro wiesz że autor jest anty… a ty w tej sferze wiesz tyle co sam wiesz (nie prowadzisz badań podejścia socjologicznego religia vs obywatel w dobie np. pandemii). Póki co jest wolność słowa i można wypowiadać się bez ograniczeń. Przemówił do Ciebie program super, chcesz więcej programów katolickich w tv super tylko tylko może część społeczeństwa tego nie chce. Wejście Kościoła do tv trochę już przypomina usuwanie z jamy ustnej pokarmu tylko teraz leci tęczą .

    • Wiesz, że grzech sodomski odnosi się do pedofili, a nie homoseksualizu. Tekst o obcowaniu z chłopcem został zmienionym na słowo mężczyzna, by całkiem zmienić sens znaczenia przekazu. Większość tych rzeczy pochodzi z nazistowskich tłumaczeń, które miały na celu pokazać w złym świetle osoby homoseksualne i je potępić. W bibli tak naprawdę nie ma żadnyxlch wzmianek o tym żeby kontakty płciowe z tą samą płcią były czymś złym. Jeśli się wykorzystuje religie do szkalowania innych nic dziwnego, że ludzie będą nienawidzić kościoła.

  2. Każda wspólnota/stowarzyszenie religijne to sekta, a sekta to pranie mózgu słabych psychicznie jednostek (owieczek) którymi najłatwiej kierować, które wierzą w to co ktoś im wmówi i przyjmują to na słowo. Ale tak oględnie mówiąc to nawet im to wyszło:), pewnie jakaś grupa docelowa odbiorców jest do których ten materiał trafia i jest to zgodne z misją tvp szerzenia wartości chrześcijańskich. Jeśli ktoś to ogląda i jest dla kogo to robić to czemu nie. Dobór osób – pełen przekrój,był na pewno research!. nawet emo/punk się załapała, ubrana na zakonnicę – checked, piwniczak – obecny. Był casting? Czy na prawdę wszyscy tam ciągną jak lemingi nad morze.Tylko dlaczego czarni się tak dziwnie, prawie że lubieżnie uśmiechają? Cieszą się że nowi “frajerzy” do nich tak lgną? radość aż wypływa z ich oblicz i oślepia blaskiem i będzie odzew w postaci nowych członków “klubów”. Doceniam powiew świeżości, nawet formuła ok. Warsztatowo całkiem całkiem. Nie jeden jutuber może się uczyć. Już się nie mogę doczekać kolejnego odcinka. Nie rozumiem tego hejtu, to na prawdę całkiem sprawnie poprowadzony i zrealizowany program. To że tematyka nie każdemu pasuje to nie powód by odrzucać to dzieło. Doceńmy chociażby wkład i zaangażowanie. Ciekawe ile jest już dzieci o imieniu Essa? W urzędzie zarejestrują? na chrzcie, bierzmowaniu pozwolą? W dzieciach z Bullerbyn był Bosse i Lasse. Czy jesteśmy gotowi na Essę? szkoda że domena już zajęta.

    • Tez uwazam ze to zostalo sprawnie nakrecone “na poziomie katolickim” a nie “chalupniczo”. Pelen przekroj ludzi. Tylko nie wiadomo czy to kogokolwiek przyciagnie. Poza tym ze pokolenie mlodych nie oglada TV, tak tym bardziej nie ogladaja TVP3.

        • Kościół właściwy jest jeden, reszta to sekta. To co ręką zapisane staje się kościołem. To co nie pasuje, sektą.

          Sam prosiłem w pracy oficjalnym pismem o umieszczenie obok krzyża w miejscu pracy symboli wiary innych pracowników. Niestety… Polska krzyżem stoi.

          Ps. Ciekawe czy doczekam opodatkowania „wierzących” 2% podatkiem.

    • Serio uważasz, że trzeba być “lewakiem” by nie uważać kościoła lub parafii jako organ państwowy? Kościół traci na takim wciskaniu go na siłę do polityki i przestaje być wspólnotą, a staje grupą ludzi, którym nie udało się oficjalnie z niej wyjść. A poza tym, twój komentarz jest bardzo rzeczowy i świetnie obrazuje Twoje podejście do ludzi, którzy nie kłaniają się księżom.

  3. Bez przesady. Być może kwestia tytułu, targetu czy wogóle sensowności takiego programu jest do przedyskutowania to pod względem technicznym zbytnio ja bym się nie czepiał.

  4. Przeczytałem ten artykuł, w pełni się zgadzam, Bartosz Godziński bardzo mądre uczynił spostrzeżenia, nie jest antyklerykałem, ale myślącym człowiekiem – taki projekt to cofnięcie się o dwadzieścia lat wstecz, tak to wyglada w naszej diecezji niestety

  5. Ale autorek się napocił pisząc takie bzdury. Oczywiście gdyby mówili o pieprzeniu się, chodzeniu na czarne diabelskie marsze to wtedy byłyby super program.
    I Oczywiście nie trafi to do każdego, to normalne. Ale z pewnością pokaże, ze jest inny świat niż ten plastikowy, sztuczny z sitkomów i netflixa.
    Świetnie zrobiony program a spec od mediów niech się schowa.

  6. Po opinii spodziewałem się mega chłamu. Zawiodłem się. Rozumiem twoje rozczarowanie. Spodziewałeś się programu typu warsaw shore a tu lipa? Swoją drogą dzięki za info. Interesujący program. Obejrzałem jeden odcinek, na pewno obejrzę kolejne.

  7. Powiem tak – zasugerowany przez autora tego “artykułu” – wyczuliłem się na tą “sztuczność” – i widzę jedynie artykuł pisany z tezą na zamówienie – bo poza pewną dawką tremy – nie zobaczyłem tam nic nadzwyczajnie sztucznego. A robienie zarzutu z tego, że program ma scenariusz, który jest realizowany przez młodych pod patronatem starszych? Słabe. Ale są tam dramatyczne momenty. Między innymi jak ksiądz mówi o swoim posłannictwie jako “ojciec”. Uśmiałem się setnie. Tatko w koloratce:-)). Ewangelia mówi wyraźnie, że bycie kapłanem to bycie sługą. Bo kapłaństwo to służba. Niewielu to rozumie. Że chodzi o towarzyszenie “w drodze do Emaus” a nie przewodnictwo. Przewodnik jest JEDEN. Tak, księża to najsłabsza część tego programu. A młodzi? – Jest energia, witalność i nieudawana radość z tego co robią. Byle “reżyserzy klerykalni” tego nie spieprzyli. Oby.

  8. Kościół jest i będzie, a jako, że jest żywą rzeczywistością ze swoją dynamiką, będzie się zmieniał. Są ważne kwestie, które pilnie wymagają naprawy i, ufam, to się będzie działo. Niekoniecznie Wspólnocie służyła duża grupa “wiernych”, dla których praktyki religijne to “żłób albo grób” plus rodzinne uroczystości okolicznościowe. Jeżeli będzie ona mniejsza, ale składając się z ludzi, którzy naprawdę wiedzą, po co w niej są i z czym się to wiąże, tym lepiej. Zastanawia mnie natomiast wojujący antyklerykalizm GW. Naprawdę nie można przeżyć dnia bez wieści z pola walki z Kościołem? Rozumiem, że nie macie obowiązku być światopoglądowo neutralni, ale dziennikarstwo, które nie próbuje nawet przybliżyć czytelnikowi rzeczywistości, a jedynie bawi się w toporną propagandę, to nie dziennikarstwo. Miłego dnia!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...