Rafał Ziemkiewicz zabezpiecza się przed cenzurą YouTube’a. Publicysta ruszył z własną stroną internetową

Opinia/Media 22.03.2021
Rafał Ziemkiewicz zabezpiecza się przed cenzurą  YouTube’a. Publicysta ruszył z własną stroną internetową

Rafał Ziemkiewicz zabezpiecza się przed cenzurą YouTube’a. Publicysta ruszył z własną stroną internetową

Polska prawica od kilku miesięcy z uporem godnym lepszej sprawy walczy o uniezależnienie się od zagranicznych platform nowych mediów. Na pierwszy ogień poszła słynna Albicla, a z nowym projektem internetowym wystartował dziś również Rafał Ziemkiewicz. Publicysta założył własny portal. Co na nim znajdziemy?

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pod koniec stycznia cała Polska żyła doniesieniami na temat debiutu „polskiego Facebooka”, czyli niesławnej Albicli. Platforma miała w założeniu rzucić wyzwanie światowym gigantom nowych mediów (jej założyciele podtrzymują zresztą ambitny plan miliona użytkowników w dwa lata), ale okazała się technologiczną i prawną katastrofą. W ciągu zaledwie kilku dni od startu Urząd Ochrony Danych Osobowych otrzymał szereg skarg na Albiclę, a wpisana w jej istnienie nieograniczona wolność szybko zmieniła się w blokowanie komentarzy.

Czy podobne problemy techniczne i najazdy internetowych trolli dotkną również strony ziemkiewicz.info? Wydaje się, że nie. Hucznie zapowiadany projekt póki co przypomina bowiem bloga robionego gdzieś na początku XXI wieku. Znajdziemy tam na razie jeden dłuższy post z 2014 roku, trzy krótkie komentarze będące w zasadzie lekko rozbudowanymi tweetami oraz kilka wideoblogów.

Uśmiechnięty Rafał Ziemkiewicz zerka na czytelnika swojego portalu z prawej i lewej, ale nie obawiajcie się. Nic wam nie zrobi, a wiele więcej tam nie ma.

Na stronie głównej ziemkiewicz.info zamieszczone zostały jeszcze dodatkowe odnośniki do galerii zdjęć, wpisu „O mnie” przedstawiającego założenia, którymi dziennikarz kieruje się w swojej pracy zawodowej oraz sklepu. Nie spodziewajcie się natomiast masy gadżetów z Rafałem Ziemkiewiczem. W ofercie na razie jest jednak tylko książka „Cham niezbuntowany” zablokowana swego czasu przez Allegro. Portal nie daje też opcji komentowania zamieszczanych przez autora postów. Jak widać początki portalu są jeszcze bardzo skromne.

W rozmowie z Wirutalnymi Mediami Rafał Ziemkiewicz zaznacza natomiast, że ma to być swoisty zapasowy bank danych. Na wypadek, jakby publicystę zechciał zbanować YouTube lub Google blokował jego reklamy. Być może w przyszłości portal Ziemkiewicza rozrośnie się więc do miary alternatywnego polskiego YouTube’a. Choć osobiście szczerze w to wątpię.

Historia przeważnie szybko zapomina o takich projektach jak Albicla i nie inaczej będzie również w tym wypadku.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

2 odpowiedzi na “Rafał Ziemkiewicz zabezpiecza się przed cenzurą YouTube’a. Publicysta ruszył z własną stroną internetową”

  1. Pan Redaktor nie zrozumiał, że to forma zabezpieczenia i może w ogóle ten portal nie będzie potrzebny? Nie ma po co dawać wyroków i osądów. Życie pokaże co dalej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...