Patryk Vega uważa, że znokautował diabła i to broni go przed krytyką. Prokuratura sprawdza prawdziwość filmu „Oczy diabła”

Opinia/Film 09.02.2021
Patryk Vega uważa, że znokautował diabła i to broni go przed krytyką. Prokuratura sprawdza prawdziwość filmu „Oczy diabła”

Patryk Vega uważa, że znokautował diabła i to broni go przed krytyką. Prokuratura sprawdza prawdziwość filmu „Oczy diabła”

Najnowszy film dokumentalny Patryka Vegi pt. „Oczy diabła” trafił niedawno w całości do sieci i wywołał duże kontrowersje wśród widzów. Prawdziwość opowiedzianej w nim historii sprawdzą prokuratura i policja na prośbę Państwowej Komisji ds. Pedofilii. Tymczasem reżyser opowiada o walce z diabłem i broni dokumentu przed krytykami.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o mediach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

„Oczy diabła” trafiły na platformę YouTube dokładnie tydzień temu i od razu wywołały spore dyskusje w dziennikarskim środowisku. Wielu widzów nie ukrywało, że treść nowego dokumentu Patryka Vega ich zszokowała i do głębi poruszyła. Pojawili się też jednak sceptycy, którzy podważali realistyczność prowadzonych tam rozmów i wskazywali na elementy sugerujące zaaranżowanie całej sytuacji przez reżysera. Wątpliwości co do filmu nie brakuje, ale jednocześnie podjęty w nim temat handlu dziećmi do domów publicznych i na organy jest na tyle istotny, że sprawy nie można ignorować.

Na premierę filmu po kilku dniach zareagowały organy władzy. Jak podaje Polska Agencja Prasowa, o zbadanie przedstawionych w filmie wątków do Prokuratury Krajowej zgłosiła się Państwowa Komisja ds. Pedofilii. Prokuratura przekazała następnie materiał filmowy Komendzie Głównej Policji i to właśnie ona zajmie się weryfikacją prawdziwości „Oczu diabła”. Na obecną chwilę trudno powiedzieć, jaki będzie finał tego dochodzenia. Ale można mieć nadzieję, że cała akcja nie jest tylko grą pod publiczkę.

Patryk Vega nie powinien się jednak zasłaniać przed krytyką hasłami o walce z diabłem. Bo sam wcześniej zapracował sobie na brak zaufania.

Popularny reżyser udzielił wywiadu portalowi Onet, w którym odniósł się do krytycznych głosów na temat dokumentalnego filmu. W trakcie tej rozmowy pada z jego ust niemało bardzo kontrowersyjnych stwierdzeń. Patryk Vega sugeruje choćby, że recenzje dokumentów nie mają sensu. Bo jeśli coś jest prawdziwe, to nie sposób dyskutować, czy zostało dobrze czy źle zrobione.

To w oczywisty sposób nieprawda. Filmy dokumentalne są produktami sztuki filmowej, które poddają się krytyce tak samo jak jakakolwiek fabuła. Zwraca się w nich uwagę po części na inne elementy, ale rzetelne przygotowanie materiałów, narzucający narrację scenariusz, obiektywizm czy kwestie techniczne podlegają ocenie. Zdaniem twórcy wszystko to nie ma jednak znaczenia, bo jego intencje są czyste:

Nie trzeba być tytanem intelektu, żeby posłuchać setek i ocenić, jak one są prawdziwe na poziomie detali… Ten film to walka duchowa i uważam, że „zły” dostał nim centralnie „w lampę”, to jest nokaut diabła. Najłatwiej w takiej sytuacji „złemu” poprzez niektórych ludzi twierdzić, że wszystko jest nieprawdą. Osobną kwestią jest to, że dziennikarze, ty również, wiecie, co się dobrze klika. Część dziennikarzy próbuje więc tworzyć kontrowersje i wychodzić na kogoś, kto jest bezkompromisowy, kto ma odwagę przywalić Vedze…

Zapewniam Patryka Vegę, że szatan nie doradza mi na ucho krytyki takich dokumentów jak „Oczy diabła” czy „Nic się nie stało”.

Od twórców reportaży i dokumentów należy oczekiwać jak największej staranności i rzetelności. Organy państwowe dopiero co badały wątki poruszone w głośnym filmie Sylwestra Latkowskiego i jaki był tego ostateczny efekt? Specjalny zespół prokuratorów doszedł do wniosku, że nie ma konieczności wznawiania umorzonych w przeszłości spraw. Poruszając ważne społecznie tematy w niechlujny sposób, można tylko zaszkodzić sprawie. A przewijające się bez dowodów poważne oskarżenia systematycznie obniżają zaufanie do mediów i przez to skuteczność ich działania.

Największym problemem filmu Patryka Vegi jest, że trzon jego bohaterów wypowiada się anonimowo. Nie możemy zweryfikować ich prawdziwości i wiarygodność. Oczywiście rozumiem niestandardowe okoliczności całego zajścia. i tłumaczenia reżysera, że współpracuje z ludźmi ze światka przestępczego. A dla nich anonimowość jest warunkiem nadrzędnym. Natomiast Patryk Vega w przeszłości już nie raz nadwerężał zaufanie do padających z jego ust wielkich deklaracji (wystarczy wspomnieć medialne zamieszanie wokół filmu „Polityka”) Dodatkowo nie mogę zgodzić się z tezą, że natchniona otoczka filmu chroni go przed wszelkimi obiekcjami. Patryk Vega nie został nagle wyniesiony ponad krytykę, bo „dał w lampę” diabłu. To po prostu tak nie działa.

Teksty, które musisz przeczytać:

Film z gwiazdą „Domu z papieru” spodobał się Polakom. „Na szczyt” przypomina kino Vegi

„Na szczyt” jest obecnie jednym z najchętniej oglądanych filmów na polskim Netfliksie. Dopadła go klątwa „Domu z papieru”. Widzom wydaje się, że każda hiszpańskojęzyczna produkcja jest tak dobra, jak ich ulubiony serial i łykają wszystko, co ma z nią cokolwiek wspólnego. I tak thriller gangsterski z Miguelem Herránem, znanym z roli Rio, stał się hitem, … Continued

Recenzja/Film 08.04.2021

Dołącz do dyskusji (5)

53 odpowiedzi na “Patryk Vega uważa, że znokautował diabła i to broni go przed krytyką. Prokuratura sprawdza prawdziwość filmu „Oczy diabła””

  1. A ja uważam, że bardzo dobrze bo czy współpracuje ze światem przestępczym czy nie to liczą się dzieci i wiedza rodziców żeby umiejętnie ochronić swoje dziecko. Wczoraj np: jechałam z pracy o 21:20 do domu i zauważyłam ojca idącego z ok. 8letnim synem, który co chwilę podbiegał za swoim ojcem, który ubrany w kaptur ręce w kieszeni patrzył przed siebie. Nie mogłam na to patrzeć zwróciłam więc na nastepnych światłach i pojechałam w ich kierunku. Najdelikatniej jak umiałam zwróciłam mężczyźnie uwagę na co odparł, że ale przecież “syn jest młody” na co powiedziałam: “tak, ale lepiej by było jak by podał mu rękę. Powiedział:” dobra, dobra ” ja podziękowałam a ojciec dał rekę synowi. Tak w skrócie:) Byłam zadowolona. Ale prawda jest taka, że rodzice pewnie nie zdają sobie sprawy z zagrożenia. Może ten dokument też otworzy oczy rodzicom. Pozdrawiam Patryka Vegę.

  2. Obejrzałem film do połowy. To coś nieprawdopodobnie makabrycznego, ci ludzie mówiący o dzieciach “towar”, “kasa”. Oby Patryka Vegę nie zakrzyczano jak niedawno sygnalistę Tommiego Robinsona, który domagał się jawności w procesie mangu muzułmańskich gwałcicieli dziewczynek. Ten obrzydliwy proceder trwał latami, nie było odważnego, każdy odwracał wzrok. Preces utajniono, nazwiska zwyrodnialców ukrywano, a Robinson poszedł siedzieć. Na szczęście zrobiło się głośno i go wypuszczono. Odsiadka w więzieniu brytyjskim oznaczałaby dla niego karę śmierci.

  3. Patryk Vega zrobił kawał dobrej roboty, ruszył temat którego nikt nie chciał dotykać. Jedni pewnie ze strachu bo świetek przestępczy potrafi się zemścić, inni pewnie nawet wolą nie wiedzieć i nie słyszeć że tak makabryczne żeczy się dzieją tóż obok nas, a jeszcze co poniektórzy siedzą w kieszeniach u tych zwyrodniałych bogaczy i przez to swoje milczenie w imię czerpania korzyści moim zdaniem są współwinni tej tragedji tych biednych dzieci. Ja osobiście jak i pewnie wiele innych osób wogule nie miałem pojęcia że takie bezeceństwa mają miejsce. W najgłębszych fantazjach bym nie przypuszczał że ludzie są zdolni do takiego okrucieństwa względem bezbronnych dzieci. Jak matki potrafią podpisać pakt z przedstawicielem diabła żeby się pozbyć dziecka? A przecież dzieci to jest najcenniejszy dar jaki dostajemy i co posobie pozostawimy. Niech Bóg ma w opiece te maleństwa. Pan Patryk jest narażony na ataki z każdej strony bo diabeł mu tego nie odpuści, zły będzie przemawiał tysiącami spamerów którzy nawet nie przypuszczają że pisząc swoje oszczerstwa robią robotę dla ciemnej strony.

  4. Patryk Vega poruszył temat, który dla właścicieli świata, marksistów, neomarksistów, trockistów, genderystów i wszelkiego rodzaju utopistów jest fatalnie niewygodny. Życie bez korzeni splecionych z humanizmem , bez empatii i szacunku dla każdego żywego bytu, kończy się makabrycznym zwycięstwem Złego.

    • Jaki niby ma związek jednego z drugim? W Twojej głowie, liberałowie za zachodnią granicą chą robić to co zostało przedstawione na filmie? Chyba Cię powaliło. Płeć kulturowa to nauka, nie ma związku z porywaniem i torturowaniem nieletnich, tylko pokazuje, jak kształtuje się tożsamość płciowa w ramach socjalizacji, trzeba mieć porytą głowę przez tvpis żeby łączyć jedno z drugim.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...