Luke Skywalker wcale nie był ostatni. „Gwiezdne wojny” w nowym kanonie powielają błędy „Expanded Universe”

Artykuł/Film 28.01.2021
Luke Skywalker wcale nie był ostatni. „Gwiezdne wojny” w nowym kanonie powielają błędy „Expanded Universe”

Luke Skywalker wcale nie był ostatni. „Gwiezdne wojny” w nowym kanonie powielają błędy „Expanded Universe”

Yoda w szóstym epizodzie „Gwiezdnych wojen” nazwał Luke’a Skywalkera ostatnim Jedi. Wiekowy mistrz miał rację — ale tylko z pewnego punktu widzenia.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Fraza „ostatni Jedi” kojarzy nam się dziś przede wszystkim z budzącym kontrowersje ósmym epizodem „Gwiezdnych wojen” od Riana Johnsona. Wybrany przez reżysera tytuł odnosił się do faktu, iż próby odbudowania Zakonu przez Luke’a Skywalkera spaliły na panewce, a bohater Rebelii, który doprowadził do śmierci Imperatora i, jak nam się przynajmniej wydawało, pokonania Sithów, odrzucił Moc.

Fani dobrze jednak wiedzą, że te dwa słowa to jedynie echo zdania, które padło znacznie wcześniej. Widzowie usłyszeli je już w 1983 r. podczas seansu „Powrotu Jedi” z ust Yody, czyli żyjącego od dziewięciu stuleci Wielkiego Mistrz Zakonu Jedi. To właśnie on na swym łożu śmierci stwierdził, że młody Skywalker zostanie ostatnim członkiem istniejącej od pokoleń organizacji.

„Ostatni Jedi” wcale nie taki ostatni

Przez lata byliśmy przekonani, że Czystka była kompletna, a Vader ze swoimi siepaczami faktycznie zabił wszystkich członków Zakonu oprócz Obi-Wana Kenobiego i Yody. Twórcy książek, komiksów i gier osadzonych w uniwersum „Star Wars” nie potraktowali słów, które w „Powrocie Jedi” usłyszał Luke Skywalker, dosłownie i wprowadzili innych Jedi, którzy doczekali śmierci Imperatora.

Jak wyliczył jeden z użytkowników serwisu Reddit, w momencie, gdy Yoda mówił, iż syn Anakina Skywalkera będzie „ostatnim Jedi”, w Odległej Galaktyce nadal żyła ponad setka członków upadłego Zakonu: 21 mistrzów, 28 rycerzy, 29 padawanów, 17 adeptów oraz 9 członków organizacji Jedi Service Corps, a część z nich dołączyła później nawet do akademii Luke’a.

Disney w nowym kanonie powiela błędy Expanded Universe.

Wraz z przejęciem praw do marki „Star Wars” wszystkie dotychczasowe opowieści nazwane zostały Legendami i wyrzucono je poza tzw. kanon „Gwiezdnych wojen”, co było okazją do tego, by te najgorsze pomysły z „Expanded Universe” odrzucić. Miałem nadzieję, że tym razem twórcy podejdą bardziej literalnie do słów Yody. Z perspektywy czasu już wiemy, że tak się niestety nie stało.

Dzięki książkom, komiksom i grom dowiedzieliśmy się, że i tym razem Czystka wcale nie była kompletna. Lista osób związanych z Zakonem Jedi i wrażliwych na Moc, którzy przeżyli, jest co prawda nieco krótsza i ogranicza się do kilkunastu nazwisk, a status większości z nich w trakcie „Powrotu Jedi” jest niepewny, ale mówienie, iż wraz z Yodą zniknął ostatni przedstawiciel tzw. starej gwardii, to spore nadużycie.

Kto przeżył Czystkę w „Star Wars” i dożył śmierci Imperatora?

Jak wiemy z serialu „Star Wars: Rebels”, dzięki quasi-podróżom w czasie upadku Imperium doczekała się m.in. Ahsoka Tano, która niedawno zaliczyła spektakularny powrót. Spodziewamy się przy tym, że Ezra Bridger, który trafił w tejże animacji do Nieznanych Regionów razem z Admirałem Thrawnem, nadal żyje, a była uczennica Vadera wraz z Sabine Wren go wreszcie odszuka.

Do tego dochodzi też Grogu, czyli Baby Yoda z „Mandalorianina”, który był rezydentem Świątyni Jedi na Coruscant, a niedawno w książce „Force Collector” pojawił się niejaki Naq Med, który opuścił Zakon przed jego zniszczeniem z własnej woli, a potem ukrywał się przez dekady w swojej samotni aż do czasów „Przebudzenia Mocy” i zmarł mniej-więcej w tym samym czasie, co Lukę.

Oczywiście jeśli ktoś się uprze, to zauważy, że z pewnego punktu widzenia Yoda miał rację.

Jeśli się temu bliżej przyjrzeć, to Ahsoka Tano, podobnie jak Naq Med, sama opuściła Zakon, Ezra nie ukończył formalnego szkolenia, bo uczył go były Padawan, a Grogu z kolei szkolenia na Padawana w ogóle nie zaczął. Umówmy się jednak — cała ta trójka i tak miała więcej wspólnego z Zakonem z czasów Starej Republiki niż Luke, który urodził się już po wydaniu Rozkazu 66 i upadku Świątyni.

Mając to wszystko na względzie, pojawia się też pytanie, czy Rey Soldana Skywalker faktycznie była „ostatnią Jedi” pozostałą przy życiu po śmierci Luke’a i Bena? Nie będę zdziwiony, jak za kilka lat dowiemy się, iż wspomniany Grogu (Baby Yoda z „Mandalorianina”), który pomimo wieku niemal 100 lat byłby w trakcie „Skywalker. Odrodzenie” z naszego punktu widzenia dopiero „nastolatkiem”, przetrwał nie jedną, a obie Czystki.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (23)

28 odpowiedzi na “Luke Skywalker wcale nie był ostatni. „Gwiezdne wojny” w nowym kanonie powielają błędy „Expanded Universe””

  1. Może po prostu nie wiedział o innych, nie wyczuwał ich w mocy po prostu. Przeciez najlepsza strategia przetrwania tych czasów to było ukrycie się przed wzrokiem Vadera i Palpatina

  2. Ostatnim Jedi klasycznie kształconym był Anakin Skywalker. W końcu Paplatine’a chwilowo usunął będąc już po jasnej stronie Mocy.
    Luke był pierwszym Jedi uczonym już nie klasycznie , w szkole ale od początku przez Mistrza. Czyli taka “Zasada Dwóch Jedi” – najpierw Luke i Kenobi a potem Luke i Yoda.

  3. Może po prostu Yoda był twardogłowym fundamentalistą, dla którego szkolenie i nauki Jedi mogły wyglądać w jedynie słuszny sposób i zwyczajnie nie był w stanie pogodzić się ze zmianami. I dla niego wszystko co nastąpiło po Luku było odstępstwem :D .

    • Nie kupuję tego, skoro Luke już był odstępstwem. Nie był Jedi w tradycyjnym słowa tego rozumieniu, nie szkolił się w Świątyni, nie przeszedł Prób, nie został zabrany przez sektę jako niemowlak.. :D

      • To był taki luźny pomysł :D .
        W sumie całe uniwersum SW nie trzyma się kupy, więc nie wiem czy jest się czym przejmować :D .

  4. Luke był ostatnim Jedi, bo podążał (a przynajmniej taką nadzieję miał Yoda) wg nauk Jedi/Zakonu. Można to interpretować na podobnej zasadzie jak Zasadę Dwóch, o której “niedawno” się wypowiadali ;)

  5. Duch Obi-wana do Luke’a: “Nie jesteś ostatnim ze starych Jedi, Luke. Jesteś pierwszym z nowych”
    Oto cała idea starego kanonu SW.
    Nowy Zakon Jedi starego kanonu był tym czym powinien. Czyli formalnie nie był zakonem. Sam Wlk. Mistrz Skywalker miał żonę. I to było to do czego dążyła trylogia prequeli: tylko miłość mogła uratować zakon jedi. Ale “wielcy mędrcy” nie potrafili tego dostrzec. Więc Sithowie tę samą miłość (Anakin+Padme) wykorzystali przeciwko nim.
    Jedynym słusznym zakonem Jedi Luke’a jest zakon na nowych zasadach: miłość zamiast sztywnych reguł i oziębłości.

  6. “…a Grogu z kolei szkolenia w ogóle nie zaczął”. A czy przypadkiem w drugim sezonie , Grogu sam nie powiedział Ahsoce że odbywał szkolenie Jedi w świątyni na Coruscant ?

  7. Nie ma to jak dyskutować o nieistniejących rzeczach. Wszystko co działo się w gwiezdnych wojnach było jedynie wytworem wyobraźni jakichś ludzi, a tutaj widzę teorie się mnożą, jakbyście myśleli, że to co nakręcili ci ludzie to rzeczywistość :D Tak sobie wymyślili jacyś ludzie, więc tak to zostało sfilmowane i tyle. Seryjnie zadajecie sobie pytania o wydarzenia przedstawione w wymyślonym świecie?

  8. „Nie będę zdziwiony, jak za kilka lat dowiemy się, iż wspomniany Grogu (Baby Yoda z „Mandalorianina”), który w trakcie „Skywalker. Odrodzenie” byłby dopiero nastolatkiem, przetrwał nie jedną, a obie Czystki. ” Ja rozumiem że rasa Yody wolno się rozwija i Grogu wygląda jak małe dziecko ale na karku na 50lat było to powiedziane w serialu. A przypomnę iż akcja serialu toczy się nie długo po wydarzeniach z Powrotu Jedi, a SW9 to jakieś 30 lat później więc Grogu by miał z 80 lat , wiec dość młody jak na nastolatka.

  9. Przecież Ezra tak samo jak Luke nie miał kontaktu ze starym zakonem, powiedziałbym wręcz że jest bardziej po ,,szarej stronie” bo zdarza mu się też używać ciemnej stronu

  10. Ja zawsze uważałem słowa Yody za symboliczne, że po jego śmierci, Luke jest jedynym który będzie mógł zmierzyć się z imperatorem oraz Vaderem i wygrać. Nie lubię dosłownie, że to ostatni jedi, bo to tak ogranicza inne dzieła, (podobnie jak sequele, ale to już inna bajka)

  11. Moc jest Wieczna, więc i dzieci wrażliwe na Moc będą się rodzić, cóż… zawsze.
    Może i nie zostaną Jedi, może i nie odbędą treningów, szkoleń, czegokolwiek.
    Nawet jeśli Jedi faktycznie przestaną istnieć, ideologia nadal pozostanie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...