„Wiedźmin” pobity przez brytyjską familię. „Bridgertonowie” najpopularniejszym serialem w historii Netfliksa

News/Seriale 28.01.2021
„Wiedźmin” pobity przez brytyjską familię. „Bridgertonowie” najpopularniejszym serialem w historii Netfliksa

„Wiedźmin” pobity przez brytyjską familię. „Bridgertonowie” najpopularniejszym serialem w historii Netfliksa

Netflix ujawnił wyniki „Bridgertonów”. I są one powalające. Produkcję obejrzało 41 proc. wszystkich użytkowników platformy, dzięki czemu tytuł okazał się najpopularniejszym serialem w historii serwisu.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o mediach, filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pod koniec 2020 roku Netfliksowi trafił się hit. 25 grudnia na platformie pojawili się „Bridgertonowie” i szturmem zdobyli serca użytkowników platformy. Nawet serwis nie spodziewał się jednak jak bardzo. W raporcie kwartalnym pojawiły się bowiem szacunki, że serial w ciągu pierwszych czterech tygodni zostanie obejrzany w 63 mln gospodarstw domowych. Okazało się jednak, że osoby, które podały te liczby nie doceniły komercyjnego potencjału produkcji.

Oczywiście, sposób mierzenia wyników oglądalności Netfliksa pozostawia wiele do życzenia. Platforma uznaje, że dany film czy serial został obejrzany, jeśli został uruchomiony na dłużej niż dwie minuty. Jak podaje Deadline, przy takiej metodologii „Bridgertonowie” zagościli w 82 mln gospodarstw domowych, a to oznacza, że sięgnęło po niego 41 proc. z ponad 200 mln wszystkich użytkowników serwisu. Tym samym produkcja stała się największym hitem usługi streamingowej. Przynajmniej w kategorii serialowych debiutów.

„Bridgertonowie” lepsi od „Wiedźmina

Do tej pory tytuł najpopularniejszego 1. sezonu serialu Netfliksa dzierżył „Wiedźmin”. Według tej samej metodologii w ciągu pierwszych czterech tygodni od premiery przygody Geralta obejrzano w 76 mln gospodarstw domowych. „Bridgertonowie” są więc lepsi o jakieś 6 mln. O ile jednak fani adaptacji prozy Andrzeja Sapkowskiego jeszcze przed premierą wiedzieli, że produkcja otrzyma kontynuację, tak na wieści o 2. odsłonie losów rodziny Bridgertonów trzeba było nieco poczekać.

Netflix zaledwie tydzień temu ujawnił, że „Bridgertonowie” powrócą na platformę. Co więcej stanie się to niezwłocznie, bo ekipa ma wejść na plan już wiosną tego roku. Fabuła 2. sezonu będzie skupiać się na losach Anthony’ego Bridgertona. Razem z nim widzowie będą przeżywać kolejne miłosne skandale lorda. Na razie jednak nie wiadomo, kiedy należy spodziewać się premiery. Ciekawe więc, czy pojawi się przed realizowaną od dawna, ale z przerwami kontynuację „Wiedźmina”.

Dotychczasowe odcinki „Bridgertonów” obejrzycie na platformie Netflix.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (2)

2 odpowiedzi na “„Wiedźmin” pobity przez brytyjską familię. „Bridgertonowie” najpopularniejszym serialem w historii Netfliksa”

  1. Czas powoli żegnać się z Netflixem. Przygodę z Netflixem zaczynałem od jednego z ciekawszych seriali ostatnich lat, Stranger Things. Dzisiaj trudno uwierzyć aby Netflixa było stać na powtórzenie takiego sukcesu. Nie mam nic przeciwko różnorodności rasowej, mogę to przetrawić nawet gdy zahacza to już o absurd jak w przypadku „Bridgertonów”. Wątki LGBT też nie odpychają o ile są naturalnie wplecione w fabułę. Ale niestety wywoływanie kontrowersji stanowi ostatnio cel sam w sobie, mam wrażenie jakby w ten sposób Netflix chciał ukryć coraz niższy poziom artystyczny swoich produkcji. „Bridgertonowie” to niestety nic więcej jak tylko opera mydlana, tylko budżet odróżnia ten serial od produkcji TVP/TVN. Wcześniejszy Wiedźmin to też nie jest produkcja pozbawiona wad. Także filmy Netflixa z ostatniego roku nie trzymają poziomu produkcji wcześniejszych takich jak Roma czy Historia Małżeńska. Nawet prosta rozrywka w postaci kina sensacyjnego jest pod względem poziomu nie tyle niewymagająca co raczej żenująca (The Old Guard, 6 Underground). Serwis zaczyna też powoli otwierać się na najbardziej prymitywne formy telewizji jak np. reality show (To Hot to Handle). Co dalej? Pierwszy paradokument? Taniec z Celebrytami?

    Oczywiście rozumiem że wszystko to świetnie się sprzedaje, nie można nie zauważyć jakimi hitami były Big Mouth czy 365 dni. Ale gdybym oczekiwał tego typu rozrywki to wystarczyłaby mi kablówka. Dla widza który oczekuje, owszem rozrywki, ale jednak na “jakimś” poziomie Netflix ma coraz mniej do zaoferowania. Niestety teraz lepiej być akcjonariuszem Netflixa niż użytkownikiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...