Jeśli to okaże się prawdą, pandemia stanie się wspomnieniem. Sprawdzamy, jak filmowcy wyobrażali sobie 2021 rok

Artykuł/Film 04.01.2021
Jeśli to okaże się prawdą, pandemia stanie się wspomnieniem. Sprawdzamy, jak filmowcy wyobrażali sobie 2021 rok

Jeśli to okaże się prawdą, pandemia stanie się wspomnieniem. Sprawdzamy, jak filmowcy wyobrażali sobie 2021 rok

Czy filmowcy mają dar przewidywania przyszłości? Wielokrotnie przekonaliśmy się, że nie, bo inaczej żylibyśmy już w świecie „Łowcy Androidów”, albo chociaż deskolotki i samowiążące się buty były w powszechnym użytku. I oby tak pozostało.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Jeśli twórcy poniższych filmów mają rację, to za chwilę będziemy wspominać czasy pandemii z nostalgiczną łezką w oku. Według tych produkcji w 2021 roku czeka nas cyberpunkowy koszmar, katastrofa ekologiczna, atak potworów, a nawet zderzenie z asteroidą.

Filmy osadzone w 2021 roku

Wszystko dla miłości

Wyobrażenia o 2021 roku Thomasa Vinterberga nie są wcale tak nieprawdopodobne jak mogłoby się wydawać. We „Wszystko dla miłości” pokazuje, że Ziemia jest już po kilku zmianach klimatu i teraz nawet latem pada śnieg. Jakby tego było mało w Ugandzie zniknęła również grawitacja. Nasz świat jest zdehumanizowany, człowiek zapomniał o podstawowych ludzkich odruchach, a para głównych bohaterów walczy o miłość… z klonami. Jest to czarna wizja, ale nieraz usłyszymy tu echa naszej rzeczywistości.

Johnny Mnemonic

Keanu Reeves grał w cyberpunku, zanim to stało się modne. W Johnnym Mnemonicu wciela się w kuriera, który przenosi w swoim ciele całe gigabajty danych i chciałby odzyskać własne wspomnienia z dzieciństwa. Twórcy filmu (a właściwie autor opowiadania na podstawie, którego sam napisał scenariusz) wyobrażali sobie, że w 2021 roku człowiek zostanie sprowadzony do narzędzia, życie stanie się bezwartościowe, o indywidualizm trzeba będzie walczyć, a naszym światem będą rządzić wielkie korporacje.

Ciche miejsce

W 2018 roku John Krasinski wyobrażał sobie, że dwa lata później ludzie zostaną zepchnięci na margines, a zagrażać im będą tajemnicze stwory reagujące na dźwięk. Przeciwnik nie da się łatwo pokonać, przez co będziemy musieli walczyć z potężniejszymi przeciwnikami jeszcze w 2021 roku, bo wtedy rozgrywa się właściwa akcja filmu. Mogliśmy się z tego śmiać, ale nadszedł 2020 rok i ta wizja przestała być taka nierealna. Na szczęście do ataku potworów akurat nie doszło i nie musieliśmy się uczyć języka migowego, aby wciąż móc się ze sobą porozumiewać.

Przyjaciel do końca świata

Co prawda czas akcji filmu nie jest tu wyeksponowany, ale sądząc po gazecie widocznej w jednej z początkowych scen, przedstawiane wydarzenia mają miejsce w okolicach marca 2021 roku. Czyli do apokalipsy pozostało nam już zaledwie kilka miesięcy. To wtedy okaże się, że nie możemy powstrzymać asteroidy lecącej w stronę naszej planety. Na wszelki wypadek upewnijcie się więc, aby tak jak bohaterowie filmu mieć wtedy ukochaną osobę, do której można się przytulić.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...