Jestem katoliczką i nie oburza mnie wizerunek Maryi w maseczce z błyskawicą

Opinia/Trendy 21.12.2020
Jestem katoliczką i nie oburza mnie wizerunek Maryi w maseczce z błyskawicą

Jestem katoliczką i nie oburza mnie wizerunek Maryi w maseczce z błyskawicą

Najnowsze wydanie „Wysokich Obcasów” wywołało medialną burzę: wszystko przez zamieszczoną w magazynie grafikę, na której widnieje Maryja w maseczce z błyskawicą, czyli symbolem Strajku Kobiet. A ja nadal nie mogę wyjść z szoku, jak łatwo striggerować Polaków.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Dwa zawiadomienia do prokuratury o możliwości popełnienia przestępstwa (na mocy art. 196 KK, czyli tego odnoszącego się do „obrazy uczuć religijnych”) i medialna burza — oto konsekwencje zamieszczenia przez redakcję „Wysokich Obcasów” (weekendowy dodatek do „Gazety Wyborczej”) na łamach magazynu kontrowersyjnej grafiki. Co wywołało aż tak silne emocje u części czytelników i internautów?

„Nawet Matka Boska założyła maseczkę z błyskawicą”

Na grafice autorstwa Marty Frej (cenionej ilustratorki, która od lat w swojej twórczości porusza tematykę praw kobiet) widnieje Maryja w maseczce z błyskawicą (symbolem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet) i czarną parasolką (która z kolei stała się symbolem demonstracji przeciwko zaostrzeniu ustawy o aborcji).

Rysunek ze słowami „WO życzy wszystkim kobietom wolności — w Boże Narodzenie i nie tylko” został opublikowany na drugiej stronie magazynu „Wysokie Obcasy” tuż obok wstępniaka redaktorki naczelnej Aleksandry Klich, a na stronie „WO” grafika została dodatkowo opatrzona komentarzem „Nawet Matka Boska założyła maseczkę z błyskawicą”.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez marta frej (@martafrej)

To wystarczyło, aby wywołać medialną burzę. Przez cały weekend śledziłam inbę, jaka rozkręciła się w internecie wokół kontrowersyjnej ilustracji i nadal nie mogę wyjść z szoku, jak łatwo strollować tudzież striggerować polską opinię publiczną. Zwłaszcza że na mnie, zaangażowanej w życie Kościoła katoliczce, rzeczona grafika nie zrobiła większego wrażenia.

Nie oburzyła mnie „Matka Boska Tęczochowska”, tak samo jak nie robi na mnie wrażenia Maryja z błyskawicą.

Tak jak trudno mi było zrozumieć zeszłoroczną nagonkę (a tym bardziej interwencję policji — sic! — w tej sprawie) na Elżbietę Podleśną, autorkę wizerunku Matki Bożej Częstochowskiej z tęczową aureolą (nazywanego „Matką Boską Tęczochowską”), tak obecnie przecieram oczy ze zdumienia na widok alergicznych reakcji, jakie wywołał opublikowany przez „Wysokie Obcasy” rysunek Marty Frej.

Z jednej strony rozumiem, że religijność i życie duchowe każdego człowieka jest bardzo delikatną (a nawet wręcz intymną) dziedziną i w momencie, gdy ktoś „obraża” ważne dla nas symbole, możemy czuć smutek, złość czy rozczarowanie. Z drugiej jednak, coraz częściej mam przekonanie, że powracające regularnie w naszej debacie wojenki na tle religijnym (niezależnie, czy dotyczą „znieważenia” Matki Bożej, Jana Pawła II czy samego Jezusa) są jednym wielkim teatrem, który zdaje się mieć niewiele wspólnego z traktowaniem wiary na serio.

Katolicy jej NIENAWIDZĄ. Jedną grafiką podzieliła Polaków. Zobacz jak [ZDJĘCIA]

Towarzyszy mi nieodparte wrażenie, że przy okazji tego typu awantur, wszystkie strony sporu odgrywają świetnie opanowane role: oto kojarzona z opozycją i antyrządowym przekazem „Gazeta Wyborcza” przejeżdża metalowym prętem po klatce, w której czai się rozdrażniony lew w postaci polskiej prawicy.

Pojawiają się dające się z góry przewidzieć głosy oburzenia: tak, tak, dziadersi już zdążyli napisać co myślą o Maryi promującej protesty kobiet, a wspomniane zawiadomienia do prokuratury zapowiedzieli już — i tu znowu zero zdziwienia — poseł Dominik Tarczyński i Bartosz Lewandowski z Ordo Iuris (wiecie, to ta organizacja, o której członkach nie wolno pisać, że to opłacani przez Kreml fundamentaliści).

Cała Polska potrzebuje psychologa?

Scenariusz znany od lat po raz kolejny spełnia się na naszych oczach i mało kogo stać na chwilę refleksji, by zadać sobie pytania: O co tak naprawdę mi chodzi? O co mogło chodzić drugiej stronie? Dlaczego takie grafiki wywołują we mnie tak silne emocje?

Cóż, rozumiem jednak, że napisać emocjonalnego, obrażającego adwersarza tweeta jest dużo szybciej i prościej, niż zajrzeć do własnego wnętrza i zastanowić się nad swoimi motywacjami. Niewiele pomylił się zespół Happysad, którego wokalista niegdyś śpiewał „cały mój kraj potrzebuje psychologa”. Szkoda, że zamiast wglądu we własne przeżywanie świata, nadal tak duża część z nas wybiera pseudoterapię w postaci wyżywania się na Twitterze, Facebooku czy Instagramie.

Tak, chodzę do kościoła. Nie, mojej wierze nie zagraża grafika Marty Frej

Zdaję sobie sprawę z tego, że to może mało popularna postawa (choć wiem, że w swoich intuicjach nie jestem odosobniona — i Bogu dzięki), ale nerwowe (by nie napisać „histeryczne”) reakcje części środowisk katolickich na tego typu „prowokacje” (nie znam dobrze środowiska „WO”, więc trudno mi jednoznacznie odczytać intencję — z jednej strony cała sprawa faktycznie może wyglądać na chęć wsadzenia kija w mrowisko, ale kojarzę również redaktorkę naczelną magazynu, czyli Aleksandrę Klich z — uwaga— świetnych wywiadów z katolikami, a ponadto sama uczestniczyłam niedawno w prowadzonym przez tę dziennikarkę spotkaniu on-line wokół tematu roli kobiet w Kościele Rzymskokatolickim), są dla mnie niczym innym, jak właśnie odgrywaniem z góry ustalonej roli.

Sama mam trochę tak, że staram się budować i rozwijać swoją wiarę na nieco trwalszych fundamentach, niż cudze opinie. Nie chcę przez to powiedzieć, że moje przeżywanie duchowości i relacji z Bogiem jest przez to lepsze, ale towarzyszy mi pytanie o siłę wiary tych, którzy panikują i rozdzierają szaty w obliczu mniej lub bardziej wyrafinowanych kontrowersji.

Abstrahując od tego, że zarówno grafiki z Matką Bożą (aż strach pomyśleć, gdyby poseł Tarczyński dowiedział się, że w sieci furorę robią świeczki w kształcie „maryjek” i inne artefakty kojarzone z ludowym podejściem do wiary), jak i pomniki Karola Wojtyły (jak chociażby ten autorstwa Jerzego Kaliny, który także wywołał niemałe poruszenie), czy inne wątki religijne pojawiające się w sztuce, nie od razu są „atakiem na katolików” — czasami są tylko (albo aż) punktem wyjścia do dyskusji i refleksji.

Patriarchalne misie z Twittera łatwo Maryi nie oddadzą

Przeczucie, że cała „obrona” Matki Bożej przed „lewackim atakiem” zainicjowanym ilustracją Marty Frej jest de facto obroną patriarchalnej wizji świata przez tzw. katolików kulturowych (już sobie wyobrażam te modlitwy „wynagradzające za bluźnierstwo” odprawiane przez Żołnierzy Chrystusa i Straż Narodową na metalowych różańcach z linki spadochronowej) wzmaga narracja, z jaką mamy do czynienia w mediach społecznościowych.

Zastanawia fakt, że największa fala oburzenia płynie od mężczyzn, i to tych otwarcie sympatyzujących z konserwatywnym obozem. Komentarze, jakie w sobotę i niedzielę zalały Twittera były jak bujny wykwit mansplainingu i (czy w polsokiej wersji: panjaśnienia) w jego najczystszej postaci.

Całe to zacietrzewienie, a niekiedy realna agresja i przemocowy przekaz płynące ze strony twitterowiczów (często tych z hasztagiem #BabiesLivesMatter w loginie) wpisuje się raczej w walkę o utrzymanie patriarchalnego status quo, niż obronę „dobrego imienia” Matki Boskiej.

Maryja też mogła powiedzieć „nie”

Jest w tym również jakaś niesamowita przewrotność, że właśnie wczoraj, gdy spór wokół grafiki Marty Frej osiągnął apogeum, w Kościele czytaliśmy Ewangelię o zwiastowaniu. W tym fragmencie Biblii młoda i pobożna Miriam odpowiedziała aniołowi Gabrielowi swoje słynne fiat, czyli „tak”, godząc się na to, aby począć i urodzić Jezusa. Wiecie, co najbardziej ujmuje mnie w tej scenie? To, że miała wybór.

Na koniec jeszcze jedno — w moim mieszkaniu wisi portret Marii Skłodowskiej-Curie autorstwa Marty Frej. Widnieje na nim cytat z polskiej noblistki ze słowami: „Niczego w życiu nie należy się bać. Należy to tylko zrozumieć”. I właśnie to zrozumienie (nie mylić z akceptacją czy rezygnacją z własnych poglądów) wydaje mi się tu kluczowe: gdybyśmy mieli go dla siebie wzajemnie odrobinę więcej, to być może bylibyśmy mniej sfrustrowanym narodem.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez marta frej (@martafrej)

*Zdjęcie główne: Marta Frej/„Wysokie Obcasy”

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News. 

Teksty, które musisz przeczytać:

Miało być bez cenzury, a wyszło jak zwykle. Polski Facebook zbanował Gonciarza za „pornografię”. Bo wrzucił klip do „My Słowianie” Donatana

W styczniu w polskim internecie zadebiutował portal mający być alternatywą dla Facebooka i Twittera i miejscem wolnym od cenzury. O tym, że szlachetna idea Wolnych Słowian ma niewiele wspólnego z faktami, dotkliwie przekonał się Krzysztof Gonciarz. Konto youtubera zbanowano za „pornografię”, bo opublikował na portalu teledysk do piosenki My Słowianie.

Artykuł/Trendy 15.01.2021

Dołącz do dyskusji (140)

171 odpowiedzi na “Jestem katoliczką i nie oburza mnie wizerunek Maryi w maseczce z błyskawicą”

  1. Jak to jest że “katolików nie uraża” a “muzułmanów może urazić”? Dlaczego katolik nie może czuć się urażony, a muzułmanin może, a często nawet musi bo tak mu podpowiada lewica? Dlaczego mamy dbać do przesady o to, aby muzułmanin czy żyd czuł się w naszym kraju dobrze, a chrześcijanin nie? Chrześcijanie też są mniejszością w Polsce, liczba dominicantes spadła poniżej 40%.

    • Zgadzam się z Tobą. Dlaczego mamy traktować katolików jako rozsądniejszych czy bardziej cywilizowanych niż muzułmanie, jeśli dobrze wiemy że to bzdura. Obydwie religie powinno się eliminować z życia publicznego z jednakową siłą.

      • Może dlatego, że pewien Nazarejczyk wspominał coś o nadstawianiu drugiego policzka i zwyciężaniu zła dobrem, a nie politycznymi krucjatami?

        • skoro tak przerobili pacyfistę, że teraz co drugie słowo wypowiadane w jego imieniu ociera się o terminy wojenne to może to już nie jest ta religia?

          • I to jest bardzo przykre, zgadzam się. Sama nad tym ubolewam — wystarczy spojrzeć na mnożące się paramilitarne wspólnoty „dla mężczyzn”. To jest realne zagrożenie.

        • Komp;letnie nie rozumiesz słów o nastawianiu drugiego policzka. Polecam kanał tuba cirdis i słowa ks. Kneblewskiego, wartościowego duszpasterza oraz jego opowieść o biskupie św. Mikołaju, jeden z ostatnich klipów. jak to dał w pysk Ariuszowi za herezje.

      • Jak również ateizm, bo to też religia, w imie której dopuszczano się wielu zbrodni, nietolreancyjna wobez innych. Człowiek zawsze znajdzie wymówkę do uczynienia innych na własne podobieństwo. Np. tekstami w stylu “powinni tego zabronić”. Sama chęć elininowania czegoś siłą, świadfczy, że wcale nie jesteś bardziej tolerancyjny od tych, których piętnujesz.

        • Ateizm to nIe religia. Poza tym wśród ateistów tez najmujący się psychopaci, tak jak w każdej innej religii, filozofii, przekonaniach itp

        • Bo to przykłąd tolerancj represywnej, jesli nie jesteś w nurcie jaki wyznają naciskający to nie powinno cie być w ogóle.

      • Dobrze wiesz, że to bzdura??? A skąd wiesz o tej bzdurze, z sieci, z od dawna publikowanych przekłamań? A może postaraj się zajrzeć do powaznych opracowań opartych na prawdzie. Polecam Marka Piotrowskiego, jego stronę analizy.biz oraz jego poważne ksiązki oparte na faktach i prawdziwych archiwach.

    • Ale co mają do tego muzułmanie lub Żydzi?
      Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę, ale żyjemy w Polsce i to Kościół Rzymskokatolicki przez wieloletni sojusz ołtarza z tronem mniej lub bezpośrednio wpływa na nasze prawodawstwo.

      P.S.
      Jestem za całkowitym usunięciem zapisu o obrazie uczuć religijnych.

      • To w takim razie jestem za usunięciem hate speech i hate crime, w które w UK i Kanadzie wchodzi niszczenie znaków LGBT.

        Aż na usta ciśnie się wyrok za… “zniszczenie” tęczowych pasów dla przechodniów w Kanadzie.

        Jak wolność wyrazu i przekazu to na całego, a nie w jedną stronę.

    • „Chrześcijanie też są mniejszością w Polsce”. Marzę, by tak było. Bo, paradoksalnie, to sekularyzacja i rozwód Kościoła i państwa są szansą na odbudowę wspólnoty polskich katolików.

    • Religia to wojna i to właśnie udowadniają takie komentarze.
      Podziały, podziały i jeszcze raz podziały. Te zawsze kończą się mniejszą lub większą wojenką!

      • Nie zgodzę się. Tylko źle rozumiana religia oznacza wojnę. Chrześcijaństwo, czy Islam są bardzo pokojowymi wyznaniami.

          • No coś w tym jest ;-) Jak się wyrywa fragmenty z kontekstu i czyta Biblię literalnie, to nie dziwota, że do różnych bzdur (często nie tylko głupich, ale i niebezpiecznych) można dojść.

        • “Tylko źle rozumiana religia oznacza wojnę” możesz rozwinąć?
          Pierwsze przykazanie mówi że nie będziesz miał bogów cudzych przede mną- czyli innych bogów należy wyeliminować?
          Skoro te religie są takie pokojowe to dlaczego kościół katolicki tak ochoczo palił na stosie za wyznawanie innych bóstw?

          • 1. Nie, pierwsze przykazanie nie oznacza „wyeliminowania innych bogów” sensu stricto, tylko walkę z wewnętrznymi bożkami oddzielającymi człowieka od Boga — to mogą być różne rzeczy: egoizm, uzależnienie poczucia własnej wartości od opinii innych, nałogi, etc.
            2. Nie wiem, dlaczego KK palił na stosach. Pewnie dlatego, że jak w każdym środowisku zdarzają się w nim źli ludzie, a nawet psychopaci. Głównym problemem Kościoła nie jest ich istnienie, ale zaprzeczanie złu (vide tuszowanie pedofilii wśród księży, czy postawa S. Dziwisza i innych skompromitowanych duchownych).

        • Nie mogę się zgodzić Pani Magdo. Idee, szczególnie takie jak wyznania bardzo łatwo prowadzą do agresji. Religie polegają na wspólnotowości PRAWDY. Duża cześć osób wyznających (statystyka) boi się obcych wspólnot, czuje się zagrożona przez “obcych”. Naturalnym jest więc wpłynięcie na edukację państwa aby “inni” także weszli na ścieżkę PRAWDY. Przejęcia funduszy państwa aby budować fundamenty wspólnoty. Znów powstaje państwo religijne, w którym niewyznaniowi mogą być bezkarnie oskarżani publicznie o straszne rzeczy.

          • Okej, ale ja nadal będę się upierać, że to nie jest wina religii, tylko ludzi, którzy ją wypaczają :<

          • Oh, well. Nie musisz, bo je znam. Polecam skupić się na Nowym Testamencie, Biblię należy czytać w całości, a nie wyrwanymi z kontekstu fragmentami. Takim wyrywkowym machaniem cytatami z Pisma Świętego to można udowodnić, że rzodkiewki rosną na brzozach.

          • :v

            komentarz nie był skierowany do Ciebie, tylko do osoby, która wyrywkowo zna fragmenty Koranu. we’re on the same side.

          • Tak, Islam jest pokojowym wyznaniem. To, że ktoś wypacza sens Koranu w imię świętej wojny, to inna sprawa.

          • Wybacz kobieto ale nie wiesz co mówisz, chrześcijaństwo jako religia nowego testamentu jak sama nazwa wskazuje jest ciagłością starszej wiary judaistycznej. Sensem mowego testamentu było pokazanie, że ten sam Bóg może być mściwy, zadrosny ale również miłosierny litościwy i wybaczający. w Islamie ten sam Bóg został przedstawiony przez pustynnego nomada jako Mściwy i nie wybacxający a wyznawców jakoi strazników wiary ( tempicieli innwierców w dosłownym znaczeniu). To tak w dużym uogólnieniu problemy 3ch monoteistycznych religii. Na koniec dodam, że bardzo łątwo sie oczernia to co sie zna bliżej i styka na co dzień. Gorzej z ocenami innych nurtów, talmudyzmu, salafityzmu, odłamów najpodlejszych ze wszystkich no ale to trzeba ciut o tym postudiować i na pewno nie w sieci.

          • Przeczytałam do pierwszego przecinka i dałam sobie spokój. Dziękuję za piękny przykład mansplainingu, ale nie skorzystam.

  2. Szanowna autorko, to nie jest wsadzenia kija w mrowisko, bo okładka nie ma na celu wywołanie dyskusji, nie jest merytorycznym głosem, ba – nie jest nawet kontrowersyjną opinią. Jasne jest, że to prowokacja skierowana przeciw katolikom, po prostu. Pooburzają się, ktoś złoży pozew do sądu czy prokuratury, darmowa reklama, przejechanie – jak słusznie zauważyłaś prętem po klatce.
    Problem zresztą w tym, że w tej okładce finezji tyle, co w niektórych niskonakładowych prawicowych czasopismach, którzy “ubierają” polskich polityków w hitlerowskie mundury – bo wiadomo, huehue, zdrajca ojczyzny. WO chcą aspirować do czegoś więcej, a tu poziom gazetek Leszka Bubla. W tym wypadku połączono sacrum i profanum – jeden z symboli cywilizacji życia i tego, co Kościół Katolicki uważa za przykład cywilizacji śmierci, czyli aborcji. Jasne – na wiarę nie ma żadnego wpływu to nie ma, bo wywołuje tylko niesmak.
    Jeszcze jedna uwaga, droga autorko, bo pojawiła się opinia, że Maria “miała wybór”. Jest to nadzwyczajny fikołek intelektualny, żeby łączyć zwiastowanie z tematyką aborcyjną. Niemniej przypomnę, że Maria wybór miała przed poczęciem, a nie po poczęciu. A to różnica fundamentalna.

      • Jaki miała wybór? Ktoś się jej pytał o zdanie?

        Swoją drogą, “niepokalane poczęcie” oznacza brak grzechu pierworodnego a nie poczęcie bez seksu.

      • Dogmat o niepokalanym poczęciu dotyczy poczęcia Maryi przez jej rodziców, a nie poczęcia z ducha świętego. Czuję lekkie zażenowanie, że jako ateista i antyklerykał tłumaczę takie elementarne rzeczy katolikowi.

    • Szanowny kolego,

      Ubranie Marii w hitlerowski mundur i obwinianie dzisiejszych katolików za miliony ofiar religii katolickiej na przestrzeni dziejów byłoby dopiero równoważne prawackim szmatławcom jak GP, które ubierają bezkarnie przeciwników obecnego reżimu w hitlerowskie mundury, sugerując genetyczną zdradę.

      Ale maseczka? Którą wszyscy nosimy.
      Że z błyskawicą?

    • Skąd wy wszyscy wiecie co ona miała? XDDD TO się wydarzyło c.a. 2000 lat temu, nie jest pewne dokładnie kiedy, ani czy na pewno. Uwielbiam takie durnowate dysputy.

      • Nawet jeżeli przyjąć, że to postać symboliczna, która nie istniała naprawdę, to i tak wiąże się z nią jakaś opisana historia, na podstawie której przypisano jej pewne cechy i atrybuty. WO postanowiło pobawić się w kontrowersje i przypisać jej atrybuty odmienne o jakieś 180 stopni, bo wiecie – huehue – katole się pooburzają przed świętami. Niby można, tylko po co?

          • No jakoś nie sądzę, bo można wytykać hipokryzję KK czy – jak to ująłeś – Polskiego Państwa Wyznaniowego na wiele różnych sposobów i pod wieloma kątami – zwłaszcza rzucający się w oczy rozjazd teorii i praktyki w zakresie moralności seksualnej, udawanych celibatów czy zamiatania afer obyczajowych, o pedofilii nie wspominając. Niemniej ten rysunek w żadnym stopniu nie jest tego próbą – bo do organizacyjno-ludzkiej strony KK zupełnie się nie odnosi. Żeby jeszcze była jakaś głośna i aktualna afera antyaborcjonisty, który okazał się aborcjonistą, to można się by symbolicznie pokazać taki rozdźwięk w podobny sposób – właśnie łącząc udawane sacrum z prawdziwym profanum. Ale tego nie ma i niestety ta okładka po prostu wykorzystuje wizerunek Marii w kontekście walki o tzw. prawa kobiet. Mimo że do takiego połączenia nie ma najmniejszego powodu.

  3. Sąsiadka przywiozła z Lourdes cudowną wodę w pojemniku o kształcie figurki Maryi. Pojemnik otwiera się ukręcając Maryi głowę. Ja tam pewnie się nie znam, ale gdybym był wierzący, taki gadżet obrażałby mnie bardziej.

    • Butelki takie są zarówno szeroko rozpowszechniane, jak i nieskończenie kiczowate, ale nie ukręca się głowy, tylko koronę. Pewnie to stąd, że się nie znasz.

      • Wydawało mi się, że w tej jednak głowę, ale ok, nie upieram się. Gwint na głowie też dostojnie nie wygląda, do aureoli mu daleko. To mi przypomniało historię z głębokiego PRL-u, kiedy pewien przedsiębiorczy koleś wykupił cały nakład portretów Engelsa (były za symboliczną złotówkę, bo nikt tego nie chciał), do każdego domalował aureolę i sprzedawał po wiejskich odpustach jako świetego Józefa, z astronomiczną przebitką.

  4. Jednego uraża, drugiego nie, dlatego tak subiektywny przepis powinien być skasowany z kodeksu… Już jest określony zakaz “mowy nienawiści” w stosunku do ludzi różnych wyznań, to powinno wystarczyć…

  5. Jest wielu katolików chodzących do kościoła, co gorsza przyjmujących komunię świętą, a głosują/popierają aborcję. A warto pamiętać, że zgodnie z nauką Kościoła właśnie, za czyny takie jak: popieranie, głosowanie za, czy jakiekolwiek inne działania prowadzące do aborcji, dostaje się z niejako (mocy samego prawa) automatu ekskomunikę.
    W skrócie popieranie aborcji = ekskomunika.

    Więc trzeba się zastanowić dlaczego autorka nazywa się katoliczką. Bo jeśli jest za aborcją to katoliczką nie jest wg Kościoła Katolickiego

    • Bzdura. Ekskomunice latae sententiae, czyli „z automatu”, o której piszesz, podlega „wyłącznie bezpośredni sprawca aborcji przy braku czynników wykluczających”.

      • Nie znam się jakoś specjalnie na prawie kościelnym także mam pytanie.
        Rozumiem, że Pani popiera prawo do aborcji, jednak samą aborcję nie.
        Pytanie czy zgodnie z prawem kościelnym jest to grzech czy nie?

        • Autorka popiera wolność człowieka i prawo do wyboru a nie aborcję.

          Ludzie wierzą w boga i rozumieją, że choć spotkają boga to ktoś może nie ma w planach się z nim nigdy zapoznawać i ominie boga i diabła i się zajmie sam sobą po śmierci.

          • Wydaje mi się że nie przeczytałeś tego co napisałem, a jak przeczytałeś to na pewno nie ze zrozumieniem;)

          • Nie interesuje mnie czy Pani grzeszy czy nie.
            Interesuje mnie jak Kościół do tego podchodzi.

          • Ogólnie kwestia tego, czy Kościół potępia i uznaje za grzech to gdy ktoś jest przeciwny stworzeniu regulacji prawnej która blokuje robienie złych uczynków przez innych ludzi

    • Bóg dał człowiekowi wolną wolę bo ceni wolność bardziej niż brak grzechu. Jakby chciał, to spowodowałby, że ludzie by nie grzeszyli. Prawdziwy katolik nie potrzebuje przepisu w prawie, żeby nie zabijać ani nie kraść.
      Ma od tego sumienie.

  6. A mnie oburza !!! Pokazanie Maryi utożsamianej przez katolików z miłosierdziem w masce z piorunem ktory nawiązuje do zabijania nienarodzonych dzieci jest czymś kuriozalnym, dodatkowo umieszczenie takiej grafiki tuż przed świetami jest po prostu żenujące i poniżej wszelkiej krytyki. Dlaczego sekciarze i psychopaci z czerskiej nie zrobią podobnej graficzka np o Muzułmanach czy Żydach przed hanuką ? I na koniec co może napisać autorka tekstu współpracująca jako freelancera z gazetą wyborczą ? :D Żenujące !!!!

    • Hmm, ale ja nigdy nie współpracowałam i nie współpracuję, nawet jako freelancerka z „GW”, nie wiem skąd taki wniosek. Za to ze wspomnianą wyżej „GP” już i wystarczająco się napatrzyłam, jak wygląda ichniejszy „katolicyzm” w praktyce.

      • Wniosek… research w sieci i jego wyniki… może to po prostu przypadkowa zbieżność imienia i nazwiska. Co do katolicyzmu i rzetelnego przedstawienia jego podstaw i funkcjonowania w rodzinie na pewno nie dowiemy się z powyższego tekstu. Po drugie dla każdego katolika ( sam nie jestem jakimś tzw praktykującym, więcej… uważam że kościół w obecnej postaci powinien być zreformowany) wstawianie takiej grafiki przed świętami „Bożego Narodzenia” (jeśli ktoś nie zauważa podtekstu to albo robi to celowo albo jest…..;) i moją rolą nie jest to aby go uświadamiać) jest najdelikatniej mówiąc po prostu nie na miejscu i wcale się nie dziwie ze poszły wnioski do prokuratury o wszczęcie postępowania w tej sprawie gdyż jest to ewidentnie „obraza uczuć religijnych”. Łatwo jest obrażać katolików gdyż jest to społeczność na tyle tolerancyjna że w większości przypadków mówiąc kolokwialnie ludzie machają na to ręką, natomiast samo życie pokazuje jak w takiej sytuacji zachowują się np muzułmanie! przykładem niech będzie karykatura Mahometa i francuska redakcja Charlie Hebdo !

  7. A ja chciałbym nieśmiało zapytać: Skąd wiadomo że w/w postać w masce rzekomo przedstawia Św. Marię? Zachowały się jakieś zdjęcia w/w z czasów biblijnych, tudzież jakieś jej portrety z tamtych czasów?

      • Niejaki Jan Matejko namalował poczet królów polskich. Każdy z portretów był przypisany określonemu władcy. I zapewniam cię że żaden z nich nie przedstawia “oryginału” – analogicznie jak tenże rysunek jakiejś kobiety w hidżabie wyglądającej mi na muzułmankę.
        Problemem nie jest zatem wizerunek a treść (przesłanie). Tylko że skąd niby wiadomo jakie Św. Maria miałaby poglądy w w/w sprawie?

  8. “Na grafice autorstwa Marty Frej (cenionej ilustratorki, która od lat w swojej twórczości porusza tematykę praw kobiet) widnieje Maryja w maseczce z błyskawicą (symbolem Ogólnopolskiego Strajku Kobiet) i czarną parasolką (która z kolei stała się symbolem demonstracji przeciwko zaostrzeniu ustawy o aborcji)”.
    Skąd wiadomo, że to Maryja? M. Frej napisała, że narysowała Maryję w maseczce i z parasolką? Mnie ta postać z Maryją w ogóle się kojarzy, bo wątpliwe, żeby miała białą skórę i rude włosy. Tak to Botticelli przedstawił Wenus, tylko rozebraną. Równie dobrze ktoś, gdyby chciał zinterpretować dosłownie poczęcie Jezusa w oparciu o obecną wiedzę, mógłby założyć, że Duch Św. dokonał sztucznej inseminacji Maryi nasieniem Boga Ojca. A według niektórych księży z takiego zapłodnienia rodzą się człowiekopodobne istoty, a nie ludzie. Zresztą sama Biblia jest w wielu miejscach sprzeczna, że zostały powybierane fragmenty, żeby sobie ułożyć całkiem inną historię niż przedstawiają je słowo Boże.

  9. Na początku wizerunek Maryi z maseczką z błyskawicą i czarną parasolką może wydawać się niewinny. Jeżeli jednak zestawi się osobę Maryi – Matki Boga, z wulgarnym i agresywnym zachowaniem protestujących użytkowniczek takich maseczek i czarnych parasolek, także z domaganiem się przez nie zabijania nienarodzonych dzieci, to takie połączenie jak na grafice jest niedopuszczalne. Matka Boga jest przeciwieństwem zachowania i postulatów protestujących lewicowych aktywistek. Takie połączenie jak na grafice jest więc obraźliwe, by nie rzec bluźniercze.

        • Dzien dobry Pani Magdo.
          Czy to Pani jest odpowiedzialna za moderację dyskusji?
          Proszę o wyjaśnienie powodów usunięcia mojego postu zaczynającego się od słów “Szanowny kolego, Ubranie…” w odpowiedzi na post Jędrzeja,
          który to odpowiedział na usunięty post, postem zaczynającym się słowami “Ja jednak sądzę, że poziom….”

          • Dzień dobry, za moderację komentarzy odpowiada zespół Rozrywka.Blog. Skoro pański komentarz zniknął, widocznie zawierał obraźliwe treści.

          • Tak sytuacja zdarzyła mi się po raz pierwszy w życiu.
            Dbam o formę i treść ( ona nie musi siępodobać). Jestem baaardzo ciekawy na jakiej podstawie podjęto taką decyzję i prosiłbym o wyjaśnienie nawet na priva.
            Proszę zauważyć że również adwersarz odpowiedział w sposób spokojny, kukturalny i rzeczowy (można domniemywać, że nie było powodów aby czuć się obrażonym) a nasza dyskusja potoczyła się dalej.

      • Wszystko już było. Każdy Polak słyszał, że Matka Boska Częstochowska pomogła pogonić ruskich spod Warszawy w 1920. Ale już mało który wie o rosyjskiej Matce Boskiej Kazańskiej, która w 1612 pomogła wygonić Polaków z Moskwy.

        • Ja słyszałam o tym wizerunku i chyba nawet widziałam kiedyś w cerkwi reprodukcję, ale o tym przepędzeniu Polaków nie słyszałam :O Dzięki, ciekawy wątek, chętnie o tym poczytam.

        • A niby dlaczego ktoś kto uważa się za katolika nie może upublicznić w/w obrazka? Bo ty tak uważasz?
          Jedynym autorytetem w kwestii wiary katolickiej jest papież a nic mi nie widomo aby potępił w/w wizerunek.

          • Jeżeli ktoś uważa się za “katolika” i upublicznia taki obrazek, to jest katolikiem tylko z nazwy, albo w teorii. Myślę, że osoba z redakcji Gazety Wyborczej, która przygotowała ten obrazek jest właśnie takim “katolikiem”, albo raczej katolikiem nie jest. Papież ma wiele spraw na głowie i nie wszystko do niego dociera, o nie wszystkim wydaje oficjalne stanowisko.

          • No tak, zapomniałem że dla polskich katolików papież się nie liczy bo ważniejszy jest Rydzyk, który jest blisko więc wszystko do niego dociera i o wszystkim zajmuje oficjalne stanowisko.
            Kto daje ci prawo oceny tego czy ktoś inny jest lepszym czy gorszym katolikiem|?

  10. Czy tylko ja jestem zmęczony przypisywaniem “znaczenia” i “przynależności” do jakiś frakcji przedmiotom powszechnego użycia?

    Jeżeli jestem za prawem do wyboru, ale w 100% nie popieram aborcji (bo ta ma swoje konsekwencje psychiczne i fizyczne) to… mam wyrzucić czarną parasolkę, tak jak zrobiłem to z tęczową flagą w momencie, gdy radykalne jednostki przejęły StoneWall UK?

    Koszulkę Flasha też muszę chyba spalić… bo jest żółta błyskawica…

    • No nie wiem, czy obraża. Spytaj ją może i daj znać, okej? Mnie nie chciała powiedzieć. Może ma ważniejsze sprawy, niż Polski Oburz.

  11. Czy gdzieś pod tymi rysunkami jest napisane kto na nich jest, bo na samych rysunkach nie widzę. Jeśli nie ma podpisu skąd pewność czyj to wizerunek. (Umowny dodajmy)

    Ps. Widziałem te świeczniki. Są straszne. Z oczu wypływa czerwony wosk.

  12. Ja jestem Katolikiem i mnie to obraża. Przypominam, ze ta sama akcja z wizerunkiem Mahometa, skończyła by się już tragicznie dla autora rysunku i pewnie dla Pani za rozpowszechnianie wizerunku.

    • Rozumiem, masz prawo tak to odbierać. Co do Mahometa, to pewnie masz rację, ale czy to jest jakieś usprawiedliwienie dla chrześcijan? Nie, bo Jezus modlił się za swoich wrogów i oprawców, a nie odpłacał się im pięknym za nadobne.

  13. Jestem katolikiem i mnie to oburza. Sam zresztą planuje złożyć zawiadomienie do prokuratury. Niestety pokazujecie także na SW silną nienawiść do chrześcijan. Uważacie nas za gorszych ludzi, którym pluje się w twarz.

    • Dla jansności: uważasz, że katolikom wolno rozpowszechniać paszkwil nakłaniający do mordowania homoseksualistów, ale nie może ukazać się w prasie nic, co by im się nie podobało?

    • Masz prawo mieć inną wrażliwość w tej kwestii — szanuję to. Nie wiem, gdzie dopatrzyłeś się na SW nienawiści do chrześcijan. Właśnie dokonałam publicznego „coming outu” dotyczącego mojej wiary na portalu technologicznym — to też jest jakieś świadectwo. A że akurat do Ciebie nie przemawia, to nic na to nie poradzę.

  14. Lewica prowokuje i uważa to za dozwolone. Kiedy prawica lub katolicy próbują po prostu wyrazić swoje zdanie to natychmiast oskarża się ich o hejt i obrażanie mniejszości.

    Drogie “Czarne Panie z Czerwoną Błyskawicą”. Podziękujcie swoim Matkom, że nie słuchały podszeptów waszych poprzedniczek i nie poddały się aborcji. Dzięki temu możecie cieszyć się życiem i światem (przy okazji zatruwając go innym).
    I odczepcie się od drogich Nam symboli, postaci. Zajmijcie się Waszymi tęczami, serduszkami itp.

    • Tak się składa, że wizerunek MB jest ważny również dla mnie. Dlatego wkurza mnie, gdy staje się zakładniczką polsko-polskiej wojny. To jest dopiero bluźnierstwo, nie maseczka/tęcza/parasolka.

  15. Państwo powinno być świeckie, kościoły wszelkiego wyznania powinny być utrzymywane przez swoich wiernych, a wszelkie religijne hopsasa w przestrzeni publicznej powinno być najzwyczajniej na świecie ignorowane. Skończyłyby się bzdety z obrazą uczyć religijnych, i cała zadyma w kwestii religii.

    • Niby masz rację ale zobacz co byśmy na takim racjonalizmie stracili:
      Teraz dopiero zaczną się igrzyska dla ciemnego ludu (“suwerena”). Oskarżyciel publiczny będzie musiał sformułować akt oskarżenia, w którym kluczowe będą argumenty teologiczne (sic!), Zważywszy że w teorii (tj. w myśl obowiązującej konstytucji) Polska jest państwem świeckim zapowiada się z tego niezła beka, która z całą pewnością przekroczy granice polskiego zaścianku.
      Marzy mi się taka sceneria: prokurator odczytuje akt oskarżenia w szatach liturgicznych a wymawiając słowo Maria (vel Maryja) wszyscy klękają. Równolegle z korytarza dochodzą zawodzenia różańcowe. Coś pięknego…:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...