Elliot Page: jestem osobą transpłciową. Polski pisarz: a ja kosmicznym chrząszczem i odmawiam płacenia podatków

Artykuł/Trendy 02.12.2020
Elliot Page: jestem osobą transpłciową. Polski pisarz: a ja kosmicznym chrząszczem i odmawiam płacenia podatków

Elliot Page: jestem osobą transpłciową. Polski pisarz: a ja kosmicznym chrząszczem i odmawiam płacenia podatków

Elliot Page, aktor znany do tej pory jako Ellen Page, ogłosił na Instagramie, że identyfikuje się jako osoba transpłciowa. Reakcje polskich internautów — w tym niektórych portali informacyjnych — pokazują, że w kwestii tolerancji mamy jeszcze sporo do nadrobienia.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nie milkną echa coming outu dokonanego przez Elliota Page’a, gwiazdora filmu „Juno”, który ogłosił wczoraj światu, że jest osobą niebinarną identyfikującą się z męskimi zaimkami „he/they” (czyli „on/oni”). Oświadczenie aktor zamieścił na swoim Instagramie:

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Post udostępniony przez @elliotpage

Pudelek podpadł internautom

Dziś jednym z najpopularniejszych haseł na Twitterze jest hasztag #pudelekisoverparty. Wszystko przez to, że mimo wyraźnej prośby Page’a, by stosować wobec niego męskie zaimki, plotkarski portal zatytułował swój artykuł, ignorując oświadczenie gwiazdora i stosując jego deadname: „Ellen Page poinformowała, że jest osobą transpłciową! „MAM NA IMIĘ ELLIOT” — brzmi kontrowersyjny nagłówek.

To wywołało falę krytyki wśród internautów:

Twitterowe „julki” kontra chrząszcz z kosmosu

Nie zabrakło też komentarzy broniących serwisu i przekonujących, że popularność hasztagu #pudelekisoverparty to zasługa twitterowych „julek”:

Julki robią #pudelekisoverparty bo napisali o niej w artykule w żeńskiej formie. Nie wiem gdzie ten świat zmierza, ale najpierw była lesbijką, teraz jest osobą transseksualną. Najlepsze jest w wikipedii: “Aktor wystąpił w rolach kobiecych”. Nie nadążam za tym światem

– czytamy w jednym z wpisów.

To kobieta. Zakłamywanie obiektywnej rzeczywistości tylko dlatego, że ktoś sobie coś wymyślił jest śmieszne. Nic mnie kogoś urażone uczucia. Jeśli to transfobia, to ok, mi pasi.

— piszą internauci.

Jednak najbardziej „kreatywnie” do sprawy odniósł się chyba Jacek Piekara, polski pisarz fantasy, a ostatnio również aktywny na Twitterze publicysta (zapraszany m.in. do Mediów Narodowych):

Uważam się za chrząszczopodobnego ambasadora cywilizacji pochodzącej z układu Regulusa. Mówiąc o mnie należy używać jednocześnie wszystkich form osobowych. Jestem w tej samej chwili on, ona i ono oraz my… Poza tym jako chrząszcz i kosmita odmawiam(y) płacenia podatków.

— napisał Piekara na Twitterze.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News. 

Teksty, które musisz przeczytać:

Straż Narodowa uderza w Owsiaka i WOŚP. Kontrowersyjny wpis zniknął, ale internet takich rzeczy nie zapomina

Straż Narodowa opublikowała na Facebooku wpis, w którym proponuje akcję mającą być „konkurencją” dla Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Organizatorzy przewidzieli nawet własne naklejki w kształcie serca, mające nawiązywać do ruchu pro-life. Choć post został już usunięty, pomysłodawcy zapomnieli o jednym: Internet takich rzeczy nie zapomina.

Artykuł/Trendy 11.01.2021

Dołącz do dyskusji (100)

172 odpowiedzi na “Elliot Page: jestem osobą transpłciową. Polski pisarz: a ja kosmicznym chrząszczem i odmawiam płacenia podatków”

  1. A ja mam pytanie: skoro ten aktor już od dawna identyfikował się jako mężczyzna, to dlaczego przyjmował role kobiece, odbierając je aktorkom? Czy to nie dyskryminacja, autorko?

      • No popatrz a jak biały weźmie rolę murzyna, czy choćby podłoży głos pod czarną postać to jest gwałtu rety rasizm, nazizm i antymurzynizm. Lewicowa tolerancja czyli myśl i gadaj to co my albo przyjdzie Wielki Brat i zrobi Cancel.

        • Jeszcze nie słyszałem o białym grającym rolę czarnoskórego, możliwe że przegapilem. Nie do końca jednak rozumiem to stwierdzenie – jeśli gra człowiek biały, to znaczy że była to rola białego i vice versa. Mało mnie obchodzą “oczekiwania” wobec jakiegokolwiek filmu, to jest decyzja reżysera. Tak samo jak wzrost, kolor oczu czy włosów (chociaż te dwa ostatnie łatwiej zmienić na potrzeby filmu).
          Słyszałem za to wiele kiepskawych bojkotów netflixa, za to że jakaś postać gra osoba czarnoskóra.

          • https://www.spidersweb.pl/rozrywka/2020/06/25/south-park-cenzura-big-mouth-central-park-vod/

            Missy z „Big Mouth” i Molly z „Central Park” nie będą już grane przez białe aktorki. Jenny Slate i Kristen Bell zrezygnowały z własnej woli.

            Obie aktorki wyraziły żal, że zdecydowały się grać postacie mające mieszanych rodziców (w obu przypadkach jedno z rodziców dziewczynki jest czarnoskóre a drugie białe). Początkowo miały to uważać za dobry pomysł i tłumaczyć taką decyzję przed sobą. Ostatecznie uznały jednak, że postaci z mniejszości powinny grać osoby o tym samym kolorze skóry

            Jest cytat i link do źródła, daleko szukać nie było trzeba.

          • Na Youtube blokowani są ludzie za to że ktoś zrobił sobie makijaż na murzyna, bo np. chciał pokazać jak się przebrać na bal przebierańców. Były też jak to się ładnie mówi kontrowersje w związku z filmem Jaja w tropikach, bo biały aktor grał czarnego, zresztą tego filmu czepiali się wszyscy murzyni, niepełnosprawni i ktoś tam jeszcze.

          • Wracamy do punktu wyjścia. Powiedzialem, że nie słyszałem, bo i tych dwóch filmów czy seriali nie widziałem. Co to ma jednak wspólnego z Eliotem Page?

          • To chyba mało słyszałeś…
            choćby Robert Downey jr w jakimś filmie grał czarnoskórego.

          • Biała aktorka podkładająca głos pod czarnoskórą postać Missy w serialu Big Mouth. Robert Downey jr w Jajach w tropikach, choć tam temat nieco bardziej skomplikowany. Grał białego aktora wcielającego się w czarnoskórą postać

      • No, jakby Karolaka pastą do butów wysmarować i kazać zagrać Zulusa Czakę to pewnie darłbyś japę na całe internety, jaki to rasizm…

    • Ja się zastanawiam czy jak moja żona urodzi, a ja potem się poczuję kobietą, to czy obie dostaniemy urlop macieżyński. Niech autorka (autor?) artykułu mi odpowie…

      • Rozwieje twoje obawy – nie.
        My z partnerka mamy syna, ale tylko ona ma z tego powodu jakieś profity… mnie tam nikt nie dostrzega…

        • Nie chcę wyjść na wsteczniaka, ale nawet gdy płeć to konstrukt społeczny to biologia o tym nie wie i na pewno nie jest to wasz wspólny syn w rozumieniu biologii, a w Polsce i prawa. U mnie będzie inaczej, dziecko nie tylko emocjonalnie ale biologicznie i prawnie będzie moje a ja kobietą, czyli dalej nie znam odpowiedzi na moje pytanie czy też mam prawo do macieżyńskiego. Ojcowski (tacierzyński co za obleśne słowo) mnie nie interesuje bo krótki i mnie jako kobietę będzie dyskryminował, aha i co z moją emeryturą też przejdę wcześniej w wieku 60 lat?

      • Chyba ktoś przespał ostatnich 20 lat. Od lat można wziąć urlop tacierzyński. I tak to z wami jest – gumno wiecie, a się mądrzycie.

          • Nie wiem o co ci chodzi, ale myślę, że ty po prostu jesteś osobą, która nie rozumie tego, co jej się tłumaczy. Możesz wziąć cały (cały) urlop macierzyński zamiast żony, bez zmiany płci, ale nie jednocześnie z nią. W zależności od liczby dzieci od 20 tyg w górę. I nie wiem, po co ci krótki urlop, sam się dowiedz. Pytałeś, ja tylko odpowiedziałem.

    • Też mi argument. Na tej samej zasadzie Dustin Hoffman zabrał rolę kobiecie w filmie Tootsie (to taki klasyk, jak byś nie wiedział).

    • Pewnie Netflix go do tego zmuszał. Granie ról kobiecych przez osoby identyfikujące się jako mężczyzna to powrót do najgorszych praktyk mizoginizmu w teatrze poprzednich wieków, taki współczesne blackface.Trzymaj się Elliot i nie daj się tym homofobom z Netfliksa!

  2. Czyli romans z Ryan Clayton w Beyond: Two Souls (teraz mam wrażenie, że ta gra była pisana pod jej “transpółciowość” – postać Aidena, bliźniaka Jodie) jest teraz opcją M/M? w wersji ze Strap Onem (No parts)? :)

    Eh, Kolejny “Gender Fluid” po Kit Harrington, który się rozmyśli i zostanie ze swoją “cis” płcią…

    Daje jej 2 lata.

      • Ta pani jest jedną z osób, które są adwokatami bzdurnej ideologi, gdzie tylko gej może odgrywać postać geja, osoba transpólciowa może odgrywać osobę
        transpólciową.

        Więc jest absolutnym hipokrytą, bo w czasie kiedy Beyond było tworzone była lesbijką, teraz jest osobą heteroseksualną osobą transpółciową, więc się pytam jak mam interpretować jej role w filmach i grach. bo jej ideologia zabrania jej grać tym kim nie jest…

        Dodatkowo w przeciwieństwie do wszystkich progresywnych (regresywnych) osób ja nie mam żadnego interesu w pozyskiwaniu wiedzy o tym co robią i z kim śpią poza ich rolami w grach, czy filmach. To oni to uwypuklają na każdym możliwych kroku.

        • Nie wiem czy wiesz, ale przez ślepą nagonkę takich jak ty, osoby transpłciowe boją się komukolwiek przyznać do bycia osobą transpłciową. Nie są to też żadne “wymysły”. Zachęcam do edukacji, na dobry początek lektura “Płci mózgu” dobrze zrobi.
          Może gdyby społeczeństwo było lepiej doedukowane, to Eliot nie musiałby się tak długo z tym ukrywać.
          Powiem Ci więcej, ze względu na ostracyzm społeczny, większość osób nieheteronormatywnych wolało by być hetero, ale uwaga – nie mają na to wpływu.
          I jeszcze na koniec, zanim mi wyjedziesz z jakimś tekstem o “lewackich naukach” – nauka nie uznaje stron politycznych, nauka po prostu jest, czy się to komuś podoba, czy nie.

          • A po co ograniczać się do płci? Czy jeśli uznam się, dajmy na to, za Japończyka, to czy według ciebie powinienem z automatu uzyskać obywatelstwo tego kraju? Bądź co bądź, czuję się samurajem…

          • Bycie japończykiem nie jest cechą uwarunkowaną genetycznie, tylko uwarunkowaniem kulturowym poprzez wychowanie się w kulturze japońskiej. Samuraj to zaś swego rodzaju zawód. Myślę, że jeśli się postarasz i zapiszesz na odpowiedni kurs (zakladając, że taki istnieje) – możesz zostać samurajem

          • Przecież według takich jak ty bycie kobietą czy mężczyzną też w przeważającej mierze jest uwarunkowane kulturowo, tak samo jak bycie Japończykiem.
            Poza tym, patrząc na Elliota Page’a to genetycznie jest ona kobieta- ma kobiece cechy płciowe, waginę, jej gruczoły produkują żeńskie hormony płciowe, pewnie mogłaby urodzić dziecko. A że uważa się za transa, to już kwestia połączeń neuronalnych w jej mózgu, a nie genów. Genetycznie jest ludzką samicą, ma kobiece chromosomy. I jakbyś się nie produkował, taka jest biologia.

          • Biologia jest dużo bardziej skomplikowana niż jeden znaczek X lub Y w kodzie genetycznym. Płeć człowieka określają bardzo długie i skomplikowane odcinki kodu DNA. Po raz drugi już odsyłam do książki “Płeć mózgu”. To tylko w prawicowych wymysłach da się wybrać sobie płeć lub uwarunkować ją kulturowo. Ta historyjka o [tu wstaw dowolną liczbę] płciach też ma niewiele wspólnego z rzeczywistością, bo zjawisko płci kulturowej owszem istnieje, ale nie w kulturach zachodnioeuropejskich i nie ma żadnego związku z transpłciowością. To nie jest wybór Eliota ani żadnej innej osoby transpłciowej. Tacy się urodzili. Dysforia płciową to faktyczne schorzenie i jego rozwiązaniem jest tranzycja, której zresztą podejmuje się większość osób transpłciowych, mimo że jest ona bardzo kosztowna.
            Jesteś jednocześnie koronnym dowodem na to, jak bardzo społeczeństwo potrzebuje edukacji seksualnej, by nie powielać oderwanych od rzeczywistości mitów, z których korzysta zarówno prawica jak i lewica.

          • Osoby niebinarne mogą identyfikować się jako osoby o dwóch lub więcej tożsamości płciowych (bigender, trigender, pangender) nie mające ich w ogóle (agender); mające zmienną tożsamość płciową (genderfluid) lub jako trzecia płeć, kategoria obejmująca osoby, które nie przypisują nazwy swojej płci/tożsamości rodzajowej i kategorie spoza zachodniego kręgu kulturowego.

            Cytat za poprawną polityczne Wikipedią. Wy może ustalcie tam w komunie, czego właścicie się trzymacie, bo o ile koncepcja że ktoś rodzi się w nieswoim ciele jest znana od wieków. To lewicowy pomysł, że ktoś w środę jest kobietą, a w czwartek mężczyzną i w dodatku ja mam być na bieżąco z jego Twitterem, żeby go przypadkiem nie urazić. I w związku z tym raz ma być w sporcie, szkole czy w przebieralni traktowany jak kobieta, a raz mężczyzna. To to jest jakaś bzdura, możecie się tak bawić w komunie i składać w razie pomyłki samokrytykę, ale reszty świata w to nie mieszajcie.

          • Odsyłam do literatury nieco bardziej naukowej, a nie na wikipedię. Ale widzę że ktoś tu odporny na wiedzę i korozję. I nie, tzw “genderfluid” nie zmienia się z dnia na dzień, ani nie jest żadną “trzecią” płcią, tylko znajduje się w spektrum pomiędzy dwoma płciami – męską i żeńską. Braki w edukacji.

          • Czy człowiek ma jakąś uprzywilejowaną pozycję wśród zwierząt, że piszesz, jakoby jego płeć określały bardzo długie i skomplikowane odcinki DNA?
            “To tylko w prawicowych wymysłach da się wybrać sobie płeć” A czy tego nie dokonał właśnie Elliot? Może pora rozróżnić np płeć umysłową, od biologicznej, bo jeśli taka np położna widzi świeżo narodzone dziecko, to raczej nie potrzebuje do określenia jego płci żadnej ideologii.
            “bo zjawisko płci kulturowej owszem istnieje, ale nie w kulturach zachodnioeuropejskich”
            W kulturach zachodnioeuropejskich zjawisko płci kulturowej istnieje ignorancie w zasadzie od zawsze, to że w ostatnich kilku dziesięcioleciach próbuje się ten podział wyplenić, nie zmieni naleciałości historycznych. Jeśli masz inne zdanie, to doszkól się o roli i prawach kobiet w antycznej Grecji, Rzymie, czy Średniowieczu, zanim znów zaczniesz wyskakiwać z takimi bzdurnymi argumentami.
            Edukacja seksualna? W biologii, wśród roślin i zwierząt istnieją maksymalnie dwie płcie, które krzyżując się przekazują potomstwu geny pozwalające na przeżycie. Niektóre osobniki jak widać się nie rozmnożą. Tyle. A swoją propagandę zachowaj dla siebie.

          • Ależ skąd, chromosom X i chromosom Y określają cały gotowy chromosom, a wewnątrz samego chromosomu są długie ciągi kodu genetycznego w obrębie którego naturalnie zachodzą zmiany. Płcie są dwie, ale nie są zakodowane binarnie, tylko każdy ich aspekt osobno, chociaż tak było by łatwiej. Ze Ci to wyjaśnię na zasadzie programowania – załóżmy że piszesz grę wideo, nie wystarczy stworzyć parametr Cyberpunk = true żeby powstał cyberpunk, a false – dla np. Wiedźmina. Każdy, najdrobniejszy szczegół jest zapisany w kodzie gry. Z kodem genetycznym jest podobnie. A ty nie gadaj tyle o propagandzie tylko siądź wreszcie do literatury naukowej, bo nie rozróżniasz ich od siebie.

          • Przy okazji doucz się czym jest zjawisko płci kulturowej bo mieszasz fakty. Płcią kulturową jest to co określa się jako tzw ‘trzecia płeć” jak na przykład Eunuch.

          • Nie ośmieszaj się jeszcze bardziej ignorancie. Masz tu definicję.
            “Płeć kulturowa (gender) jest to suma cech osobowości, stereotypów i ról płciowych utrwalonych w danym społeczeństwie jako kobiece lub męskie.”
            A tu druga:
            “Gender (ang. gender, czyt. dżender; płeć kulturowa, płeć społeczna, płeć kulturowo-społeczna, płeć/rodzaj, czasami także jako płeć psychologiczna lub psychiczna) – zespół zachowań, norm i wartości przypisanych przez kulturę do każdej z płci.”
            Coś jeszcze chcesz dodać malkontencie? A eunuch to po prostu wykastrowany mężczyzna.

          • Wiesz, że płeć mózgu, czy jak to nazywasz – polączenia neuronalne, tak samo jak każdy fizyczny aspekt budowy organizmu – jest definiowany genetycznie?

          • Musisz pojechać do Japonii i zapoznać Japończyków z twoją koncepcją bycia Japończykiem i samurajem. Oni nawet ryż spoza kraju uważają za nie czysty, biały to dla nich ZAWSZE obcy czyli gaijin (dosłownie człowiek spoza), a pochodzenie człowieka czyli sumie geny uważają za bardzo istotne. Mają też swoich niedotykalnych czyli ludzi, których przodkowie zajmowali się niegodnymi zawodami. Dla nich znajomość kultury czy nawet wychowanie od dziecka w tej kulturze absolutnie nie czynią cię Japończykiem.

          • Powiedziałem – kwestia WYCHOWANIA w kulturze, a nie POZNANIA tejże. To duża różnica.

          • Nie. Japończycy są takimi rasistami że nawet 100% Japończyk urodzony poza Japonią nie jest Japończykiem w oczach mieszkańców wyspy…

          • No nie!!
            Nie znasz odkrycia Luce Irigaray (francuska myślicielka i aktywistka feministyczna), że “mechanika płynów zajmuje się kobiecymi aspektami i dlatego jest mało badana, natomiast „męska” mechanika ciała stałego jest popularną gałęzią fizyki”
            Toż to ewidentna dyskryminacja kobiet przez białych, konserwatywnych naukowców!

  3. Nie chrząszczem a karakanem. I to takim prawdziwym, polskim karakanem z krwi i kości, co nie będzie sobą jak się nie powyżywa na ‘boguduchawinnych’ ludziach, pod płaszczykiem wolności słowa. Zastanawiam się skąd go wywalą tym razem za bycie oblechem, chyba że śladem Ziemkiewicza już zdążył wylecieć ze wszystkiego XD

  4. “Reakcje polskich internautów — w tym niektórych portali informacyjnych — pokazują, że w kwestii tolerancji mamy jeszcze sporo do nadrobienia.”

    A wy na Spidersweb macie problem z wolnością słowa, bo niczym komunistyczny cenzor wycinacie nie pasujące wam komentarze. Tolerancja według was polega na ślepym zachwycie nad określonymi poglądami i postawami.

  5. A jeśli po pierwszej wizycie w męskiej, publicznej toalecie wróci do swej kobiecości to znów będziemy odkręcać internet i historię?

  6. No ale wiecie…to formalnie jest kobieta. To, że chce żeby nazywać ją Elliot to spoko, w sumie co to komu szkodzi, ale dlaczego mieć do kogoś pretensję, że pisze o kobiecie per “ona”?

  7. Ja mam tylko jedno pytania:

    Czy wspomniana osoba w artykule, która chce by się zwracać do niej/niego na per Pan pomimo braku zmiany płci będzie wchodzić do publicznych toalet damskich czy męskich?

    Pytam serio, bez sarkazmu.

  8. Świat jest chory. Nie znam pana Piekara, ale dobrze oddał rzeczywistość. Już nie chodzi o transpłciowość, bo to faktycznie czasem może być tragedia osoby uwięzionej nie w tym ciele, ale obnoszenie się ze swoją płuciowoscią, orientacja etc. jest nienormalne. Cisgender, niebinarni, gender fluid… jak ktoś powie ze jest drzewem to wszyscy z podziwem kiwają głowa i z poważna mina biją brawo jaki odważny. Niedługo ja, jako biały, heteroseksualny mężczyzna będę się czuł dziwakiem. Tolerancja tolerancją, ale musi działać w obie strony – szanujmy nie tylko siebie, ale wzajemne opinie. Tolerancja to nie popieranie, a dopuszczanie, swojego rodzaju zgoda na odmienność pomimo tego, że osobiście uważamy/robimy inaczej. Poprawność polityczna robi ludziom wodę z mózgu.

    • Tylko, że przypadlość o której piszesz jest opisane medycznie i ma swoje procedury, które mają na celu pomóc w albo częściowej, fizycznej zmianie płci (całkowita obecnie nie jest możliwa), albo psychicznie “zwalczyć” tzw. body dysphoria. Dość spora część dzieciaków przez to przechodzi i kończy na akceptacji swojego ciała i jest osobą heteroseksualną, albo homoseksualną.

      Dr Debra Soh to dość dobrze opisuje w
      The End of Gender: Debunking the Myths about Sex and Identity in Our Society

      Oraz druga książka, które w końcu została przywrócowna na półki Targetu:
      Irreversible Damage: The Transgender Craze Seducing Our Daughters autorstwa Abigail Shrier

      • Przeczytaj proszę trzecie zdanie mojego wcześniejszej komentarza. Nie neguje problemu transpłciowości, tylko nie zgadzam się z trendem, modą na te wszystkie wymyślone mniej lub bardziej problemy pierwszego świata.

        • Zawsze możesz zostać lesbijką uwięzioną w męskim ciele, wtedy będziesz niebinarnym transwestytą lesbijką? Coś koło tego, dzięki temu nikt nie powie że jesteś uprzywilejowanym białym heteroseksualnym mężczyzną no i będziesz mógł na każdym kroku się drzeć że masz całe życie pod górkę a inni biali heteroseksualni mężczyźni mają lepiej, jak tak dalej pójdzie to pewnie i czarnych hetero i białych homo też będzie można oskarżać o uprzywilejowanie ;)

    • Niedługo ja, jako biały, heteroseksualny mężczyzna będę się czuł dziwakiem.

      Ojej. To ma swoją nazwę – syndrom oblężonej twierdzy.

      ale obnoszenie się ze swoją płuciowoscią, orientacja etc. jest nienormalne

      A kto się obnosi? Elliot dokonał jednej z najważniejszych decyzji w swoim życiu, o czym poinformował na swoich prywatnych kontach, a nie w notkach prasowych w gazetach. Do ludzi, którzy chwalą się ciążami, ślubami i wystawiających zdjęcia trzymając się za ręce też się plujesz, że obnoszą się swoją płciowością, orientacją etc.?

      • Albo bycie incelem :D

        No nie da się nie obnosić ze swoją płciowością czy orientacją – jak ktoś uważa że to jest nienormalne to nie wiem… jak on w ogóle żyje.

      • Albo bycie incelem :D

        No nie da się nie obnosić ze swoją płciowością czy orientacją – jak ktoś uważa że to jest nienormalne to nie wiem… jak on w ogóle żyje.

    • W sumie to niektórzy panowie już się tak czują. Nie dlatego że faktycznie ktoś ich tak traktuje – ale dlatego że są głęboko zakompleksieni i chyba powinni iść do psychoterapeuty a nie płakać o tym w internecie.

  9. Chiny i Rosja się śmieją. Ten cały Zachód, w tym Polska, upadnie bez potrzeby użycia choćby jednego czołgu. Hahaha. Co ta lewica odwala dzisiaj to jest niepojęte.

  10. Powiem tak. Koło “ch” mi to lata :) może być nawet latającym potworem spaghetti. Dopóki nie czepia się mnie, nic mi nie każe, nie robi innym krzywdy niech sobie będzie kim chce.

  11. Lubię taką tolerancję.
    Czyjaś wizja swiata ma być wazniejsza od mojej bo jest trans i muszą, ale to muszę to zaakceptować. Po prostu tolerancja teraz ladna nazwa narzucaniu wizji świata gdzie jak ktoś powie jestem trans albo niebinarny to każduy musi się temu podporządkować,
    Natomiast jeśli chodzi o wolność ekonomiczą, to tu juz tolerancji nie ma :)
    A ja mam wizję świata gdzie są dwie płcie,i nawet nie nakazujac nikomu tego podzielać to w oczach postępowych tolerancjuszy już jestem nietolerancyjny.

    Czemuś moja wizja świata, jest gorsza i parszywa, nie wiem – może podczlowiekiem jestem a transy i niebinary to nadludzie i to co oni powiedzą jest obowiązującą prawdą?

    Tolerancjusze w rodzaju autorki tego wpisu to są najwieksi zamordyści jakich ten swiat zrodził,

    • W sumie powinna wziąć rozwód, bo jak jest lesbijką, to nie może być w związku z mężczyzną. Inaczej będzie to oznaczało, że to jedna szopka i Elliot jest dalej Ellen. Bo przecież z orientacją seksualną się rodzi, przynajmniej tak lewica wiecznie mówi.

  12. Czytając powyższy artykuł odczuwam nieskrywany brak tolerancji p. Fijołek w stosunku do chrząszczopodobnych ambasadorów cywilizacji z Regulusa.
    Co redakcja Spidersweb-a zamierza z tym zrobić??

  13. To nie jest kwestia tolerancji. To kwestia zdrowego rozsądku. I właśnie ci, którzy coraz bardziej brną w te nowoczesne brednie o dziesiątkach płci, mają coraz więcej do nadrobienia.

  14. Mnie tam nie rusza kto kim się czuje.
    Rozwala mnie jedynie, że siostry Wachowskie zrobiły mi Matrixa 1-3

    Nie chodzi o jakąś fobię. Po prostu lecimy w przepaść bez hamulców i jako “spec” mnie się takie sprawy nie podobają.
    Już dzisiaj trudno mi tłumaczyć dzieciom pewne rzeczy. Nie chcę aby za normalne uznawały, że dwóch facetów może wychowywać normalnie przygarnięte dziecko w małżeństwie, że ludzie zmieniają płeć nie zmieniając jej, że LGBT nie ma nic wspólnego z prawdziwymi lesbijkami, gejami, bi oraz trans. Dlaczego więcej polityki i biznesu w uczuciach takich osób.
    Zmieniam po prostu temat bo wiem, że tik tok i tak ich nauczy swojego.

  15. A ja mam dwa pytania – pierwsze – co to komu przeszkadza? Ta osoba mieszka +- 15000 km stąd i do Polski się nie wybiera, a niektórzy się oburzają, jakby dostali sądowy zakaz jedzenia pierogów z kapustą, naprawdę są gorsze rzeczy na świecie, a drugie pytanie, czy zawsze przy podobnych okazjach trzeba koniecznie cytować głupków z otoczenia Ziemkiewicza, skądinąd ostatnio już nie tylko błazna, ale też eksperta Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej, więc niby na temat bohatera mógłby się wypowiedzieć ;)

  16. To właściwie jakiej jest płci fizjologicznej, czy jest ona zgodna z jego potrzebami seksualnymi i czy płeć jego partnerów różni się od jego płci? Generalnie gubię się w tej niebinarności, ale może jestem już mniejszością?

  17. Będę szczery i napisze, że ch*j mnie obchodzi czy to jest Eliot czy Ellen. Mam to gdzieś. Tak samo jak cały świat ma gdzieś zdanie chrząszcza Piekary i innych internetowych napinaczy z wieśniacką cyferką w nicku lub bez.

  18. Takie pajacowanie w stylu Margot i tej/tego/tych Ellen/Elliot i wymyślanie sobie jakichś z kosmosu wziętych płynno-zmienno-kształtnych płci to obraza dla osób, które autentycznie cierpią na zaburzenia tożsamości płciowej. Dotyka to w rzeczywistości tylko ułamek ułamka populacji, ale przechodzą oni prawdziwą gehennę aby rzeczywiście prawnie zmienić płeć (w Polsce muszą wytoczyć proces przeciwko własnym rodzicom!), oraz fizycznie zmienić swoje zewnętrzne cechy płciowe (operacje plastyczne i terapie hormonalne). Porównajcie to z tymi wszystkimi szukającymi sławy i szumu wokół siebie celebrytami, którzy wymyślają sobie pięćdziesiąt ileś-tam różnych płci i orientacji i co drugi dzień ją zmieniają na inną żeby tylko za darmo wskoczyć do kategorii proletariatu uciśnionej mniejszości seksualnej.

  19. Wyobraźmy sobie Michała, który ma świetną dziewczynę Anię, jest im dobrze, nikomu krzywdy nie robią i szczerze się kochają. Jest tylko jeden problem: Ania nie istnieje, jest efektem chorego umysłu Michała cierpiącego na silną schizofrenię.
    I teraz pytanie: czy Michałowi powinno się dać leki i zasadniczo uświadamiać go co jest prawdziwe, a co nie czy jednak ranimy Michałowi uczucia, zabieramy powód do szczęścia i w związku z tym wszyscy powinniśmy witać się z Anią, rozmawiać z nią przez Michała itd?
    Bo dla mnie to jest dokładnie ta sama sytuacja, no chyba że ktoś uważa że sobie żartuje albo że schizofrenia to powód do śmiechu? Biologicznie EP jest tak samo męska jak realna jest schizofreniczna Ania.

  20. Jaki jest powód bym MUSIAŁ tolerować wszystko co ktoś sobie zażyczy? Uznaję naukową płeć biologiczną i ta osoba zawsze będzie dla mnie kobietą, może z zaburzeniem psychicznym. Lewa strona odmawia mi prawa do posiadania własnego poglądu i sama wykazuje się nietolerancją w stosunku do mnie w takim razie. Elllen czy Elliot może identyfikować się nawet jako niebinarny murzyn, ja nie muszę jej tak identyfikować jednakowoż.

  21. To bardzo smutne, że takie osoby nie są leczone psychiatrycznie, bo właśnie brak leczenia jest główną przyczyną ich samobójstw o których pisała Ellen. Chorych nie powinno się zostawiać bez opieki, widać, że dziewczyna nie rozumie rzeczywistości i potrzebuje pomocy.

  22. Przecież ma rację. Jest kobietą, którą pocięto i doprowadzono do inwalidztwa. Chcącemu nie dzieje się krzywda. Nie widzę powodu dla którego ktokolwiek ma zakłamywać rzeczywistość.

  23. I nie wiem o co wielkie hallo miliony osób znają Ellen jako Ellen i tak będą ją nazywać i mają do tego pełne prawo, tak samo ona ma prawo do ignorowania swojego starego imienia gdy ktoś się do niej w ten sposób zwraca. I tak piszę jej bo biologicznie to dalej jest kobieta i dopiero jak się to zmieni to wtedy zacznę pisać on. I ja rozumiem że ona może się czuć facetem w ciele kobiety tak samo jak to że jakiś facet może się czuć kobietą, albo hermafrodyta jednym z powyższych, ale dopóki nie zmienią płci to mogą się czuć pszczółką mają a ja będe miał to gdzieś. Podsumowując nie mam żadnego obowiązku by taka osoba się czuła komfortowo w moim towarzystwie jeśli takie działanie pozbawiłoby mnie komfortu a zmuszanie mnie do nazywania kobiety męskim imieniem powoduje u mnie dyskomfort poprzez zaistniały w moim mniemaniu dysonans poznawczy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...