KRRiT nie ukarze TVP za słowa Przemysława Czarnka. Uzasadnienie jest absurdalne

News/TV 23.11.2020
KRRiT nie ukarze TVP za słowa Przemysława Czarnka. Uzasadnienie jest absurdalne

KRRiT nie ukarze TVP za słowa Przemysława Czarnka. Uzasadnienie jest absurdalne

Krajowa Rada Radi0fonii i Telewizji w ostatnim czasie dała nadzieję na to, że będzie bardziej obiektywnie oceniać łamanie standardów przez TVP. Niestety, najnowsze oświadczenie w sprawie wypowiedzi Przemysława Czarnka na temat osób LGBT+ każe ponownie zwątpić w trzeźwość decyzji rady.

Członkowie społeczności LGBT+ i wielu widzów Telewizji Polskiej poczuło się urażonych wypowiedzią polityka Prawa i Sprawiedliwości, która padła 13 czerwca w trakcie programu „Studio Polska” na antenie TVP Info. Poseł pełniący od 19 października funkcję ministra edukacji i nauki w odniesieniu do organizowanych w Stanach Zjednoczonych Marszów Równości powiedział:

Brońmy nas przed ideologią LGBT i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją.

Dla wielu Polaków powyższe słowa odbierające godność ludzką dużej części społeczeństwa były prawdziwym skandalem. Prowadzący program dziennikarz TVP w żaden sposób na nie jednak nie zareagował. Zainterweniować u KRRiT postanowiły za to anonimowe osoby indywidualne, posłanka Koalicji Obywatelskiej Monika Rosa oraz Adam Bodnar. Regulator odpowiedział na skargi po kilku miesiącach.

Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji nie ukarała TVP. Co więcej, Przemysław Czarnek w jej ocenie nie powiedział nic złego.

W lipcu bieżącego roku KRRiT po raz pierwszy od dawna mocno skrytykowała publicznego nadawcę i zainterweniowała w kilku sprawach. Niestety, wygląda na to, że mieliśmy wówczas do czynienia z pojedynczym przypadkiem. Ciało w teorii odpowiedzialne za dbanie o zachowanie medialnych standardów przez największe telewizje przyjęło bowiem tłumaczenie TVP jakoby wypowiedź posła PiS-u nie miała na celu obrażania kogokolwiek. Jak podaje portal Press, w ocenie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji to paradoksalnie osoby poddane krytyce przez Przemysława Czarnka są winne całej sytuacji:

Gość programu wypowiadając powyższą kwestię, odniósł się wyłącznie do nieuprawnionego wykorzystywania przez środowisko LGBT argumentów związanych z prawami człowieka oraz przekonaniu o posiadaniu praw do nabycia szczególnych przywilejów w społeczeństwie. KRRiT nie stwierdziła zatem we wskazanym przez Pana zakresie naruszenia przepisów ustawy o radiofonii i telewizji ze strony Telewizji Polskiej – napisano w odpowiedzi do skargi Adama Bodnara.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (22)

23 odpowiedzi na “KRRiT nie ukarze TVP za słowa Przemysława Czarnka. Uzasadnienie jest absurdalne”

  1. Dajcie już spokój… ja rozumiem, że pojechał po bandzie z tą wypowiedzią, ale jednak jest jakaś wolność słowa. KRRiT nie może być drogą do cenzury wypowiedzi. Faceta można za te słowa krytykować na lewo i prawo, ale nie wolno nikomu ust zamykać siłą.

    • No nie bardzo.

      Jasne, że każdy ma prawo do krytyki i wypowiadania nawet kontrowersyjnego zdania, a nagonek bywa zbyt dużo. Ale w tym przypadku granica została wyraźnie przekroczona.

      Nie ważne czy ta wypowiedź dotyczyłaby gejów, lesbijek, rudych czy leworęcznych.. Dosłownie konstytucyjnie mamy zapewnione, że nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny.

      Czarnek może sobie krytykować ruch lgbt i jakiekolwiek ich postulaty ile dusza zabraknie i śliny na języku starczy. Ale to nie było “po bandzie”. To jest fatalna wypowiedź w stylu jakiegoś średniowiecza jeśli nie paleolitu.

        • Jasne, telewizja nie czyta w myślach żeby zapobiec jakiejś wypowiedzi zaproszonego gościa.

          Ale po pierwsze, KRRiT jak najbardziej nieraz już dawała co najmniej nagany stacjom za takie sytuacje na podstawie braku odpowiedniej moderacji ze strony prowadzących program.

          Po drugie, Rada nawet nie odniosła się do zakresu swoich uprawnień w uzasadnieniu. Zamiast tego organ państwowy dosłownie broni jego wypowiedzi. Przecież to są jakieś jaja.

      • Póki to jest tylko wypowiedź, to powinno się skończyć na krytyce faceta. Nie można odgórnie dyktować co wolno powiedzieć, a co nie. To już przerabialiśmy za komuny i chyba się zgodzimy, że nie ma co do tego wracać.

        • Mam wrażenie, że mamy tutaj do czynienia z pewnym niezrozumieniem sytuacji. Nie chodzi o cenzurę czyichkolwiek wypowiedzi. Problemem jest to, że TVP stojące przed obowiązkiem dbania o jak najwyższe standardy, tego nie wypełniło.

        • Za komuny przerabialiśmy cenzurę.

          Gdybyś powiedział jakiemuś Jankowi Kowalskiemu, że jutro go pobijesz to wolność wypowiedzi nie ma nic do rzeczy. Łamiesz prawo wypowiedzeniem groźby karalnej. Jeśli Twój kolega stoi obok i nie reaguje lub potwierdza Jankowi że zostanie pobity to również bierze w tym udział.

          Czarnek oczywiście nikomu nie groził, ale i tak naruszył prawo o niedyskryminacji twierdząc, że jakaś określona grupa ludzi nie ma równych praw. Mówiąc “Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym” nie odmawiasz im realizacji ich postulatów. Odbierasz im w wypowiedzi już przydzielonej i zagwarantowanej równości na podstawie przynależności do jakiejś grupy.

          A KRRiT stoi obok i przytakuje jak kolega. Tylko, że to nie jest prywatna sprzeczka na ulicy ale publiczny program w publicznej telewizji za publiczne pieniądze. Rada nie jest od tłumaczenia kto ma co mówić, ale jak najbardziej jest od pilnowania ram w jakich może się poruszać w ramach tej wypowiedzi.

          Rozumiem, że gdyby ktoś z przeciwnej strony sporu – na dodatek piastujący urząd w rządzie – stwierdził “po bandzie”, że np. katolicy, Ślązacy lub kibice piłkarscy nie są równi reszcie obywateli to też nie miałbyś problemu i walczył dzielnie o jego prawa do zwykłej wypowiedzi?

          • Rozumiem, że gdyby ktoś z przeciwnej strony sporu – na dodatek piastujący urząd w rządzie – stwierdził “po bandzie”, że np. katolicy, Ślązacy lub kibice piłkarscy nie są równi reszcie obywateli to też nie miałbyś problemu i walczył dzielnie o jego prawa do zwykłej wypowiedzi?

            Przecież regularnie się jeździ po katolikach, patriotach, osobach o poglądach prawicowych itp., więc w czym problem? To lewica stoi na stanowisku, że po jednych wolno jechać i za hasła strajkowe mają wulgarne słowa na “j” i “w”, ale o nich to nic nie można powiedzieć bo to jest nietolerancja. Mnie proszę w podwójne standardy nie mieszać.

          • Jeżdżą po sobie obydwie strony i poziom wypowiedzi zarówno prawicy jak i lewicy już dawno jest dla mnie niepoważny. Tak samo jak pojęcie “patriota” od dawna niejasne, rozmazane i w zasadzie bez jednej definicji.

            Ale jeżdżenie po sobie, a mówienie że ktoś nie ma równych praw to dwie różne bajki. Gdyby ktoś z lewicy powiedział to samo o grupie ludzi o prawicowych poglądach ja nadal pisałbym, że tak nie wolno. Nie wiem czy ty też.

            Więc nie wiem gdzie widzisz moje podwójne standardy.

          • Nie uważam się ani za lewicowca ani za prawicowca.
            Ale jednak w opinii co do sytuacji się różnimy. Na tej zasadzie napisałem Twoje/moje.

    • Ale tu nie chodzi o to, żeby komuś zatykać usta siłą. Problem leży w tym, że te słowa pozostały bez jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony prowadzącego czy później telewizji. A TVP powinna zachowywać jak najwyższe standardy, a przekazywane za jej pomocą treści nie powinny nikogo dyskryminować.

  2. Ale za to już by ukarali

    “Brońmy nas przed ideologią katolicką i skończmy słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości. Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją.”

    • Oj wręcz na odwrót. Zauważ, że osoba po której najbardziej bezkarnie można jechać to jest biały, heteroseksualny mężczyzna katolik. A jak się zacznie skarżyć to mu jeszcze ktoś powie, że jest pierdoła nie chłop.

      • No tak, to białych traktują jak śmieci, to białych zamykają za krzywe spojrzenie, to pewnie też osobom wierzącym mówi się że są nienormalne i grzeszą bo nie wierzą w jakiegoś tam bożka (innego niż wyznaje KK), to osobom heteroseksualnym mówi się że są chore i należy je leczyć za to że kochają, to kobiety zarabiają więcej na tym samym stanowisku, to kobiety jeżdżą na dziwki do Tajlandi jednocześnie bijąc swoich partnerów za to że już ich nie kochają. Człowieku przestań być rasistą i pitolić o szkodzie jaka się dzieje białym, bo to zwykła bzdura wymyślona przez kościół aby dalej móc bić innych ludzi.

  3. Gamoń nawet nie wie, jak wielu swoich kolegów i przełożonych tym obraził. Ale oni będą cicho siedzieć, bo coming out byłby dla nich zabójczy.

  4. Wypowiedź ministra nie dotyczyła społeczności LGBT, ale konkretnych osób. Komentował zachowanie ludzi którzy obnażali się publicznie, a przenoszenie jego słów na całe środowisko jest manipulacją.
    KRRiT zapewne zadała sobie trud i obejrzała całą wypowiedź, a nie fragment lub wręcz jedynie komentarze oburzonych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...