Kazik stał się bożyszczem kapitalizmu, tymczasem aktywistka zarzuca mu transfobiczne teksty

Artykuł/Trendy 23.11.2020
Kazik stał się bożyszczem kapitalizmu, tymczasem aktywistka zarzuca mu transfobiczne teksty

Kazik stał się bożyszczem kapitalizmu, tymczasem aktywistka zarzuca mu transfobiczne teksty

Po tym, jak Sławomir Świerzyński publicznie zakpił z Kultu, w sieci trwa festiwal sympatii względem formacji Kazika Staszewskiego. Do chóru kpiących z lidera Bayer Full dołączył również prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk. Ciekawe, jak czuje się z takim poparciem antysystemowy Kazik?

Od czasu opublikowania przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego kontrowersyjnej listy beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury, w mediach trwa wojna między Sławomirem Świerzyńskim (lider Bayer Full może liczyć nawet na ponad pół miliona złotych dotacji) a Kazikiem Staszewskim, który w ostrych słowach skrytykował celebrytów wyciągających ręce po rządkowe środki w czasie pandemii.

Okazuje się, że konflikt zatacza właśnie kolejne okrążenie, bo do kpiących ze Świerzyńskiego i zarazem wspierających Kult i Kazika osób dołączył prezydent Wrocławia, Jacek Sutryk.

Jestem frajerem, słucham Kultu

Znany polityk nagrał filmik, w którym przekonuje, że wbrew temu co niedawno sugerował Świerzyński („Kto pamięta taki zespół jak Kult, na litość boską?” — powiedział celebryta na antenie Polsatu), fanów Kazika jest w Polsce całkiem sporo, a on sam w ramach aktu solidarności z legendarną grupą, postanowił kupić płytę Kultu:

Ostatnio usłyszałem od pewnego gentlemana stwierdzenie “kto dzisiaj słucha Kult i Kazika?”. Dodam, że ten gentleman jest znany przeze mnie tylko z jakiegoś hitu o “majteczkach w kropeczki”. No to ja chciałbym oznajmić temu jegomościowi: takich “frajerów”, jak ja słuchających Kultu i Kazika jest wielu

— przekonuje Jacek Sutryk w zamieszczonym na Facebooku filmiku.

Ja słucham go od dawna, bo to utwory mojej młodości. No i właśnie dlatego dzisiaj kupiłem płytę Kultu. A płytę pana gentlemana zostawiam dla innych do kupienia, może skorzystacie. Ale jest ostatnia, także lećcie i kupujcie!

— dodaje prezydent Wrocławia, nie kryjąc ironicznego tonu.

Kazik: bóg kapitalizmu i sól w oku polskich polityków

Nie wiem, jak wy, ale ja już jestem odrobinę znużona oświadczeniami kolejnych osób, które usiłują się ogrzać w blasku Kazika, zwłaszcza że sam muzyk od lat kreuje się na antysystemowca uderzającego w każdą władzę, bez względu na partyjne barwy. Mam również swoiste deja vu przypominające mi sytuację z maja tego roku, gdy piosenka Kazika Twój ból jest lepszy niż mój stała się początkiem końca radiowej Trójki: wtedy również Polska podzieliła się na dwa obozy a sam utwór i burza wokół niego stały się politycznymi zakładnikami przemawiającymi na korzyść suflowanych przez antyrządowych publicystów tez.

Poza kwestią apolityczności Kazika, który podobnie jak w maju, tak i teraz podpalił publiczną debatę (co tylko generuje kolejne zyski i — jak pokazuje powyższy przykład — sprzedaż płyt) a potem się od tej wojenki zdystansował, jest jeszcze kwestia zjawiska owczego pędu. Tak jak kilka miesięcy temu „w dobrym tonie” był bojkot Polskiego Radia, tak teraz skala hejtu względem Świerzyńskiego i peanów na cześć Kazika „Boga Kapitalizmu” Staszewskiego trącą szukaniem sensacji na siłę i sztucznym nakręcaniem emocji.

Zwłaszcza że podejście Kazika do Funduszu Wsparcia Kultury jest co najmniej wątpliwe i jego oświadczenie w tej sprawie stało się wodą na młyn wszelkiej maści kuców negujących politykę socjalną państwa i przekonujących, że podatki to zło w czystej postaci:

„Marysia” Kultu to piosenka stygmatyzująca osoby transpłciowe?

Osobiście wątpię, by poparcie ze strony skrajnej prawicy było Kazikowi na rękę. Zwłaszcza że wahadło zdaje się odbijać w drugą stronę i pojawiają się i inne głosy, stawiające twórczości Kultu poważne zarzuty, m.in. dotyczące transfobii:

W 2010 roku miałam 20 lat, kończyłam pierwszy rok studiów i zaczynałam proces korekty płci. Moja samoocena? Gdy wchodziłam do pustego autobusu na, i tak wybierałam miejsce do stania, bo nie uważałam, że mam prawo usiąść. Byłam ubogim, zahukanym dzieckiem z tzw. rodziny z problemami. Nie potrafię opisać, jak trudne jest podjęcie decyzji, którego dnia oświadczę wszystkim tym fajnym, nowym znajomym ze studiów – nie mówiąc już o wykładowcach – że od teraz należy zwracać się do mnie nowym imieniem […] Co to ma wspólnego z Kazikiem? To, że również w 2010 roku wypuścił on utwór o tytule „Marysia” mówiący o kobiecie, która jest facetem – a przynajmniej według logiki autora. Czy to kobieta transpłciowa? Czy to drag queen? Czy to prostytutka, transwestyta, gej? Nie wiadomo.

— przekonuje aktywistka Maja Heban.

Przypadkowe spojrzenia odczytywałam jako pogardę. Kiedy więc usłyszałam tekst piosenki „Marysia” i obejrzałam ten teledysk, byłam zdruzgotana. Oto bowiem kultowa postać polskiej muzyki w 3,5 minuty podsumowała moje lęki na temat bycia trans w sposób ironicznie wręcz osobisty. Kiedy słyszałam tekst „Marysiu, powiedz że […] to nieprawda, że facetem jesteś ty […] moja pierwsza dziewczyna kogoś przypomina”, czułam się, jakby to było do mnie. Brzydziłam się Kazikiem, ale też brzydziłam się sobą.

— dodaje.

Nie był to pierwszy raz, kiedy polscy muzycy trafiali w mój czuły punkt, dając mi do zrozumienia, że jestem obrzydliwa, mimo że to nie ja byłam targetem utworu, tylko nastoletni chłopcy czy przeciwni poprawności politycznej mężczyźni

— wspomina Heban w osobistym wpisie na Twitterze.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (23)

146 odpowiedzi na “Kazik stał się bożyszczem kapitalizmu, tymczasem aktywistka zarzuca mu transfobiczne teksty”

  1. Przez to,że lobby LGBT do wszystkiego przyczepia się na siłę, jest tak źle odbierane w Polsce. Czy tęczowi nie mają odrobiny dystansu do siebie i autoironii?? Jeszcze nigdy tak niewielu uprzykrzało życie tak wielu :)

    • Tylko że to raczej nie ta mniejszość uprzykrza, tylko większość postanowiła znaleźć sobie chłopca do bicia. Reszta to tylko pokłosie tej nagonki.

      • Proszę podać choć JEDEN przykład dyskryminacji tychże osób przez obowiązujące prawo albo jakiś inny. Bo powtarzać puste hasła od lat, to każdy potrafi.

        • No cmon, w państwie gdzie na protest kobiet policjanci biorą pałki teleskopowe nie sadzilbym że prawo jest równe – nawet gdy je tak zapisano.

          • xD Aha, czyli jak kobieta łamie prawo, to należy ją traktować inaczej niż jak robi to mężczyzna? Serio??? Na tym polega ta wasza równość? Tylko wtedy gdy wam pasuje i jest dla was korzystna? Poza tym napisałem tylko i wyłącznie o literze prawa, jego egzekwowanie to jeszcze inna sprawa.

  2. “Nie wiem, jak wy, ale ja już jestem odrobinę znużona oświadczeniami kolejnych osób, które usiłują się ogrzać w blasku Kazika (…)”
    Politycy chętnie grzeją się cudzym blasku, szczególnie osób popularnych choćby w pewnych kręgach. Wystarczy przypomnieć kampanię wyborczą, w której do głosowania zachęcał Bayer Full. Na Waldemara Pawlaka,
    https://www.youtube.com/watch?v=0f6IMPJ0lfU
    czyli tego, o którym Kazik prześmiewczo śpiewał, że 2/3 Sejmu za nim stoi.
    Pawlak nie był jedynym, który sięgał po discopolowców, przykładowo Kwaśniewski robił tak samo
    https://youtu.be/Z0jLTqdoCn4?t=37
    Więc jak teraz jest moda na Kult i Kazika, to grono wielbicieli się związanych z polityką rośnie.
    “Osobiście wątpię, by poparcie ze strony skrajnej prawicy było Kazikowi na rękę. Zwłaszcza że wahadło zdaje się odbijać w drugą stronę i pojawiają się i inne głosy, stawiające twórczości Kultu poważne zarzuty, m.in. dotyczące transfobii (…)”
    Tylko że Kazik ma gdzieś sympatie czy antypatie innych. Kpił z polityków różnych opcji, księży, Polaków i innych nacji, artystów, wojskowych, więc oskarżenia o transfobie też przeżyje. A imię Marysia w podobnej sytuacji wykorzystał także Bareja przy filmie “Poszukiwany, poszukiwana”.
    Czy to znaczy, że każda Marysia jest przebranym facetem?

  3. Myślę że Mają powinna pogadać z Kazikiem. Wywalić swój punkt widzenia, wysłuchać tego co facet ma do powiedzenia. Najłatwiej wywalić zarzuty i zrobić z siebie ofiarę. Bo przecież tu nie chodzi o dialog, tylko ma być po naszemu. W momencie gdy przestaniemy ze sobą rozmawiać będą tylko przegrani.

    • Jak dla mnie to ona podzieliła się po prostu swoim doświadczeniem, które pozwala spojrzeć na twórczość (nie tylko Kazika) z nieco innej perspektywy.

  4. Dlaczemu zwyczajni nieheteronormatywni mogą sobie żyć normalnie między nami,a ci “zahukani z rodzin z problemami” (Biedroń też się chwali,że pochodzi z patologicznej rodziny) wszędzie widzą dyskryminację i oskarżają wszystkich wokół o zaburzenia psychiczne (bo fobia jest z definicji nieuzasadnionym,chorobliwym lękiem,który się leczy np. agorafobia,arachnofobia,klaustrofobia).Dyskryminacja ze względu na rasę to rasizm (nie rasofobia),ale już ze względu na pochodzenie to ksenofobia (za grosz logiki).Dyskryminacja ze względu na płeć to seksizm,ale już ze względu na orientację to homofobia (ponownie za grosz logiki).Osobiście nie znam nikogo kto by odczuwał lęk przed homoseksualistami. Zdarza się niechęć,ale strach nie.

      • Pewnie znasz tylko nawet o tym nie wiesz. Ale nie w tym rzecz. Nie trzeba znać osobiście, żeby wiedzieć, że takie osoby istnieją. Natomiast rzekomych homofobów pewnie nikt nigdy nie spotkał. To wymysł tęczowego środowiska.

        • No, bo nikt nigdy nikogo nie pobił za byle co. Chociaż fakt, ciężko buców oskarżać o homofobie, bo przede wszystkim to buce i prawdopodobnie dla nich nie ma znaczenia kogo tak naprawdę pobiją.

          Zrób eksperyment – wyjdź kilka razy na miasto trzymając się za ręce z kolegą, odczujesz na własnej skórze czy masz w swoim mieście tych “wymyślonych i rzekomych” homofobów.

          • Boże… ręce opadają. Pomijając fakt, że pokazywanie swojego homoseksualizmu w miejscu publicznym jest zachowaniem demoralizującym, to nie zrozumiałeś powyższego komentarza, bo chodziło o samo wyrażenie homoFOBIA. Fobia zgodnie z definicją oznacza nieuzasadniony lęk przed czymś, a gdyby ci buce, o których mówisz, się homoseksualistów bali, to raczej by się do nich nie zbliżali, co nie? ;)

          • Czy ja napisałem, że mnie demoralizuje? Są jednak w społeczeństwie jednostki pozbawione silnych zasad i niektóre z resztą mają do tego całkowite prawo, bo co powiedzieć o dzieciach? To może zezwólmy jeszcze na seks w miejscu publicznym, bo przecież nikogo nie “najdzie nagle ochota na zrobienie tego samego”?

          • Sorry, ale jak ktoś nie może się powstrzymać po zobaczeniu dwóch całujących się osób (hetero też tak robią, a nawet uprawiają seks w miejscach publicznych), to powinien się leczyć, zanim komuś krzywdę zrobi.

            Teraz niby nie można uprawiać seksu w miejscach publicznych, co nie powstrzymuje niektórych par hetero (jeszcze nie słyszałem o podobnym przypadku z udziałem innych par).

          • Przed czym powstrzymać??? Przecież takie coś w miejscu publicznym jest po prostu niesmaczne, bez względu czy to para hetero, czy homo, więc jak już to skutek powinien być odwrotny.

  5. “Aktywistka” Maja nie bardzo wie o kim jest ten utwór, ale na własny użytek już sobie dokręciła film, że to o niej. Ja wiem, że ten ruch (LGBT) istnieje tylko wtedy, gdy ma wskazanego palcem wroga, ale naprawdę, trudno to skomentować w inny sposób, niż “kabaret”.

  6. Ostatnio rozmawiałem z pewną Panią o imieniu Jadwiga. Opowiedziała mi jak w 1997 roku usłyszała piosenkę 12 groszy. Przez długi czas nie mogła dojść do siebie po tym jak Kazik, przez głośniki radia kazał jej sobie wsadzić 10 grosz. A ona przecież sobie nie wsadza. Bała się co pomyślą o niej inni ludzie.

  7. Jak to w lewicowym medium to co nie do końca pasuje ale tu się sklepie tam naciagnie i będzie gites majonez – a może tak autor wziąłby na tapetę “2000000 głosów” ?! A nie bo to by oddało zakłamaną rzeczywistość ostatnich 30 lat – w tym i jego i tego fąfla z Wrocławia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...