Twórcy „Obłudnej gry” podpalają chrześcijańskie wartości. Oceniamy 1. odcinek serialu, który obejrzysz już dziś

Recenzja/Seriale 18.11.2020
Nasza ocena:
Twórcy „Obłudnej gry” podpalają chrześcijańskie wartości. Oceniamy 1. odcinek serialu, który obejrzysz już dziś

Twórcy „Obłudnej gry” podpalają chrześcijańskie wartości. Oceniamy 1. odcinek serialu, który obejrzysz już dziś

Na samym początku „Obłudnej gry” widzimy, jak Margaret Monreaux wychodzi z płonącej posiadłości i spogląda na nią z triumfalnym, choć jednak pełnym żalu, uśmiechem. Jest to bardzo symptomatyczna scena, bo twórcy mają zamiar za chwilę podpalić cały świat głównej bohaterki, a z jego zgliszczy wyłonić fałsz i obłudę.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Akcja „Obłudnej gry” rozgrywa się w środowisku właścicieli największej chrześcijańskiej telewizji na świecie.  Członkowie rodziny Monreaux zbudowali imperium, przekonując widzów, że najważniejsze na świecie są chrześcijańskie wartości i, oczywiście, wpłacanie datków, które pozwolą im kontynuować misję szerzenia słowa bożego. Przed kamerą bez mrugnięcia okiem mówią o miłosierdziu stwórcy, okazując szczęście i pokorę. Uśmiechają się do widzów i zgromadzonej w studiu publiczności, przekonując o swojej nieskazitelności i namawiając fanów do wykupienia karty lojalnościowej. Wszystko co mówią i sobą reprezentują okazuje się jednak kłamstwem.

Nie są bez skazy, ale gdyby wyszło to na jaw, mogliby stracić majątek szacowany na ponad dwa miliardy dolarów.

Już po pierwszym odcinku widać, że mamy do czynienia z rewersem filmów określanych mianem christploitation.

Tam, gdzie wypluwane regularnie chociażby przez Pure Flix produkcje („Bóg nie umarł”, „Nieplanowane”) atakują nas frazesami o mocy wspólnoty, bożym planie i niewiarygodnymi zbiegami okoliczności odbieranych jako cuda, twórcy „Obłudnej gry” pokazują hipokryzję, miałkość i wyrachowanie. Już w początkowych scenach rozbija się prywatny samolot z nestorem rodziny Monreaux na pokładzie. Razem z nim w katastrofie uczestniczy młoda kobieta, do której dobierał się chwilę przed tragedią. Wartości, na jakich zbudował swoje imperium właśnie walą się w posadach. A jakby tego było mało jego żona Margaret dowiaduje się, że prócz dwójki z nią ma trójkę nieślubnych dzieci i zapisał im część majątku. Od tej pory rozpoczyna się bezpardonowa walka o pieniądze i reputację.

Margaret zaprasza do swojej posiadłości dziedziców, aby ich przekupić marnym milionem dolarów. Ginger wie jednak o jaką stawkę toczy się gra, więc postanawia wycisnąć z wdowy jak najwięcej. I jeśli fabuła przywodzi wam na myśl „Dynastię” czy „Modę na sukces” to bardzo dobrze. „Obłudna gra” to opera mydlana, w której pierwsze skrzypce grają problemy wyższych sfer. Twórcy zderzają je ze sposobem funkcjonowania niższych klas społecznych i serwują, mnożąc postacie, wątki i intrygi. Skaczą po tematach, przerywając dane sceny tuż przed jasną puentą, aby podtrzymać nasze zainteresowanie. I chociaż korzystają z narracji wyjętej z tanich telewizyjnych tasiemców, udaje im się utrzymać uwagę widzów. Czuć w tym wszystkim świeżość i poważne traktowanie publiczności.

Obłudna gra/Fox
Obłudna gra/Fox

Twórcy prowadzą swoją opowieść w taki sposób, aby nieraz nas zaskoczyć.

Co chwilę zagęszczają akcję i zmuszają widza do zaangażowania w seans swoich szarych komórek. Z tego powodu pierwszy odcinek jedynie zaostrza apetyt na więcej. I nie chodzi tylko o końcowe cliffhangery zwiastujące, że zaraz czeka nas zmiana kierunku akcji, ale o całą otoczkę i różne drogi interpretacji fabuły. Widać, że reżyser i scenarzyści mają nam coś do przekazania i zrobią to w sposób, który przypadnie do gustu nie tylko znudzonym gospodyniom domowym marzącym o lepszym życiu w klasie wyższej za oceanem. Prócz ewidentnych walorów eskapistycznych, natkniemy się tu na kilka bardzo ciekawych przemyśleń dotyczących naszego społeczeństwa. „Obłudna gra” pozwoli wam nie tylko na chwilę uciec od szarej rzeczywistości, ale da wam też powody do zastanowienia się nad otaczającym nas światem. Pytanie tylko, czy w dalszej części serialu uda się utrzymać wysoki poziom pierwszego odcinka. O tym przekonamy się w następnych epizodach.

Pierwszy odcinek „Obłudnej gry” możecie obejrzeć już dzisiaj o 21:05 na kanale Fox. Kolejne będą emitowane w tygodniowych odstępach.

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...