Słowa Kazika o kradzionych pieniądzach i pomocy artystom są po prostu szkodliwe

Felieton/Muzyka 18.11.2020
Słowa Kazika o kradzionych pieniądzach i pomocy artystom są po prostu szkodliwe

Słowa Kazika o kradzionych pieniądzach i pomocy artystom są po prostu szkodliwe

Dziwny to kraj, w którym brawa otrzymuje ten, co pieniądze z podatków nazywa kradzionymi, na jednym wydechu przyznając, że służba zdrowia jest słabo dofinansowana. Tak, wypowiedź Kazika jest po prostu szkodliwa.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Poglądy polityczne Kazika Staszewskiego nie są obce nikomu, kto śledził Kult i inne jego muzyczne projekty. Niejednokrotnie wyrażał swoją niechęć do rządu i rządzących. Choć w jego tekstach można znaleźć przytyki do bardzo konkretnych polityków i innych ważnych osób, to wynikają one nie tylko z tego, że takim czy innym działaniem podpadli Kazikowi. On krytykuje ich, bo są politykami.

Staszewski cały czas wierny jest swojemu przesłaniu „i ja mówię ci, że ci, co władzę mają / robią syf i w tym syfie się tarzają”, które wyśpiewał w 1989 roku na Kasecie. Jego podejście nie zmieniło się ani na jotę i pewnie to anarchistyczne podejście sprawdza się jako głos sprzeciwu studenckich domówek, może protestów, gdzie przekaz siłą rzeczy musi być prosty, dosadny i bezpośredni. Ale w antysystemowym zapale łatwo się zagalopować.

Kazikowi wystarczy, że kupisz jego płytę

Kazik obok bycia anarchistą, jest również wolnorynkowcem. Jego przekonanie o minimalnym udziale państwa w życiu obywateli jest zrozumiałe i dość oczywiste. Na najprostszym poziomie możemy przecież założyć, jeśli jesteśmy na tyle optymistyczni, że ludzie są z natury dobrzy, nie ma więc potrzeby na regulowanie przepływu pieniędzy. Kazik w swoim przekonaniu (państwo złe, ludzie dobre), galopuje jednak tak intensywnie, że galop zmienia się w cwał.

Czasy są ciężkie. Dla wszystkich. Rząd w końcu przyznał 400 milionów artystom, którzy o to go poprosili. Nie nam…

Posted by Kult on Sunday, November 15, 2020

Słuszny skądinąd wniosek, że może nie wypada, aby gwiazdy zarabiające miliony, kolejne setki tysięcy ciągnęły z budżetu państwa, argumentuje kuriozalnie, krzywdząco i wręcz śmiesznie. Parafrazując wypowiedź Margaret Thatcher o tym, że nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze Kazik wpisał się w nurt podatkowych sceptyków. Chwilę wcześniej przyznał, że te pieniądze (kradzione, dodajmy, pieniądze) należą się lekarzom, ratownikom medycznym i pielęgniarkom.

To w sumie dość urocze życzyć komuś kradzionych pieniędzy.

Sprawa skomplikowała się jeszcze, gdy jeden z beneficjantów programu poczuł się naprawdę urażony. Sprawa zrobiła się głośna, bo ów człowiek okazał się oświetleniowcem, który służył światłem na koncertach Kultu.

Moja decyzja jest następstwem oświadczenia umieszczonego dwa dni temu na profilu zespołu Kult. Jestem beneficjentem FWK. Nazywa się tam mnie, oraz moich kolegów, znajomych i przyjaciół z branży ludźmi, którzy wyciągają ręce po kradzione pieniądze – pisał Bartłomiej Borcz.

Ministrowi Glińskiemu i jego omylnemu algorytmowi wiele można zarzucić. Trudno bowiem nie odnieść wrażenia, że pomoc była kierowana nie tam, gdzie jest ona najbardziej potrzebna. Że nie premiowano kultury, bo potraktowano ją jako cześć gospodarki, branżę potrzebującą pomocy. Ma to swoje niekwestionowane wady, ale przynajmniej, w drobnym stopniu, pozwoliło małym, cichym graczom na złapanie drugiego oddechu, bo ci, których dochody uzależnione są od organizacji imprez, są w znacznie trudniejszej sytuacji niż artyści.

fot Arek Szymański

Kazik ma realne narzędzia, aby kapitalizować swój dotychczasowy sukces.

Nie jest jednak bohaterem ten, kto nie schyla się po państwowe pieniądze, bo ich nie potrzebuje. Ale nazywanie ich kradzionymi, przyniesie więcej szkody niż pożytku. Jesteśmy właśnie w zupełnie nowej sytuacji, rządy wszystkich państw napinają mięśnie i testują wszystkie swoje organy, aby nie dopuścić do kryzysu gospodarczego (bo ten zmiecie również ich).

Ostatnie, co jest dzisiaj potrzebne to wyświechtane bon moty polityków, którzy żyli w zupełnie innej rzeczywistości i prosta wizja rzeczywistości, w której ludzie dzielą się na dobrych i tych, którzy słuchają disco polo.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News. 

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (97)

360 odpowiedzi na “Słowa Kazika o kradzionych pieniądzach i pomocy artystom są po prostu szkodliwe”

  1. Kazik jakimś tam orłem wiedzy o ekonomii i polityce nie jest, ale ten artykuł to sory – marmolada ideologiczna. “…Kazik obok bycia anarchistą, jest również wolnorynkowcem…” – to jak napisać że ktoś jest gruby i chudy jednocześnie – co za bzdury. A sam system jest czystą kradzieżą i to nieustającą on jest tak skonstruowany i ta konstrukcja właśnie się przesila na naszych oczach. I w tej kwestii Kazik ma świętą rację. Autorowi polecam się zacząć edukować a nie powielać brednie.

      • Błędne założenie tego arta dałeś, albo nie zrozumiałeś Kazika. Jego słowa mówią o tym, że tą kasę ukradziono lekarzom i ogólnie służbie zdrowia i dano na majteczki w kropeczki.

          • No właśnie o tym mowie. Spróbuj pójść teraz do lekarza gdy go potrzebujesz. Pól roku czekałem na wizytę, to mi zadzwonili i powiedzieli żebym się wypchał i mnie nie przyjmą. Jak lekarze boją się wykonywać swoją pracę to nie powinni dostawać żadnej kasy.

        • Sam nie zrozumiałeś Kazika, może przeczytaj sobie jeszcze raz.

          Po drugie- rząd nie może ci dać żadnych pieniędzy, bo ich nie ma. Jeśli jednak komuś daje to znaczy że przedtem komuś zabrał. Zabrał setkom tysięcy uczciwie pracujących ludzi, którym teraz na dodatek zamyka interesy. Nie chcemy tych ukradzionych wam pieniędzy.

          Gdzie on tu pisze o lekarzach bo ja jakoś nie mogę się doczytać?

      • Nie istnieje, ale istnieje libertarianizm, tylko on ma określone zasady np. aksjomat własności oraz, aksjomat samoposiadania. I tym się różni od anarchizmu.

      • Istnieje coś takiego jak anarchokapitalizm ale Kazik nie jest przedstawicielem tego gatunku – jest zatwardziałym konserwatystą. Do tego sam ten termin to swego rodzaju oksymoron – spójny może w 15%. A wpis Kazika jest o transferze kapitału – czyli kradzieży właśnie. Prawo własności jest 100%-owym przeciwieństwem anarchii.

  2. Jesteśmy właśnie w zupełnie nowej sytuacji, rządy wszystkich państw
    napinają mięśnie i testują wszystkie swoje organy, aby nie dopuścić do
    kryzysu gospodarczego

    Przez dodrukowywanie pieniędzy? Z jakiej choinki się urwałeś? Jak to ma niby pomóc?

    Jedyna sensowna pomoc to obniżanie podatków, stosowanie ulg dla przedsiębiorców lub całkowite zwieszenie kwoty wolnej od podatków.

    Przecież to co oni robią zniszczy wartość pieniądza. Będzie dokładnie tak jak z książeczkami w latach 90… ten kto teraz trzyma “gotówkę” na koncie oszczędnościowym po tej próbie ratowania gospodarki przez państwo może obudzić się z ręką w nocniku…

    I znowu, artyści nie są najbardziej poszkodowaną grupą, bo wbrew pozorom mogą kontynuować swoją pracę ino muszą wyjść poza standardowe ramy… No ale lepiej jest się położyć na ziemi i wyciągnąć ręce po darmowe pieniądze…

    • Nieprawda. A w zasadzie kompletna bzdura. Jeśli tysiące ludzi tracą pracę o jakim cudem ulgi i obniżki podatków mogą im pomóc?

      • A jak mają im nie pomóc?

        > obniż podatki firmom, przedsiębiorstwo, obniż akcyzy i cła
        > efekt będzie taki, że produkty (a przynajmniej cześć) ma szanse być tańsza (producent obniży cene produktu o wysokość akcyzy aby być bardziej konkurencyjny niż rywale = może sprzedać więcej) = ludzi na więcej może być stac = gospodarka się kręci
        > mniejsze koszta pracy i podatki sprawią, że spada bezrobocie – pracodawców stać na zatrudnianie i ewentualne podwyżki

        To są nie tylko modele matematyczne (krzywa laffera) ale również wielokrotnie udowadniane w wielu państwach i gospodarkach na świecie.

        Dodatkowo – finansując bankrutujące molochy jak linie lotnicze czy kopalnie sprawiamy, że te są coraz gorzej zarządzane (no bo po co się starać, skoro państwo da?) – zamiaast tego w kryzysie powinny upadać – a w ich miejsce szybko powstanie konkurencja, która będzie już lepiej zarządzana i prosperująca ;)

        Sytuacja z powyższy akapitu ma nawet swoją nazwę – rozwój gospodarczy. nie wiem, może słyszałeś?

        • Krzywa Laffera nie jest modelem matematycznym. Widzę, że kolega żyje jeszcze w świecie iluzji teorii skapywania.

          Ale rozwinę nieco swoją wypowiedź. Nie chodzi o dotowanie kopalń, tylko gospodarstw domowych.
          Z taką sytuacją mieliśmy doczynienia w pierwszym kwartale w USA. Donald Trump w sytuacji rosnącego bezrobocia i powoli ciążącego kryzysu zaproponował cięcia w podatkach. Spotkało się to jednak z oporem w senacie (od 2016 r. będącym w rękach Republikanów). Zamiast tego zaproponowano bezpośrednie niezwrotne dotacje gospodarstw domowych (i pewnie jeszcze więcej, ale chodzi o samą ideę).
          Dlaczego? W czasie kryzysu problemem jest nie sam brak kasy (to jest skutek), a brak popytu. Związane jest to również (poza utratą pracy) z pewnym efektem psychologicznym. Ludzie boją się o swoją przyszłość, zaczynają mocniej oszczędzać, nie inwestują, mniej kupują – ergo zmniejsza się popyt.
          Myślisz, że pracodwaca, któremu przycięto podatek zatrudni niepotrzebnych ludzi? Przecież to absolutnie nie ma sensu ani uzasadnienia ekonomicznego. Badania pokazują, że nawet w sytuacji normalnej ekonomicznie przedsiębiorstwa, które nagle płacą mniej podatków, wcale nie mają ochoty przeznaczać tego na zwiększanie zatrudnienia czy wypłacanie większych pensji pracownikom (w jakimś niewielkiem stopniu pewnie tak) – to jest wyłącznie myślenie życzeniowe. Pracodawca zatrudni tylu ludzi, ile jest mu potrzebnych.
          Tu wypadałoby się również odnieść to obciążeń przedsiębiorcy np. w USA. Zarówno tam jak i u nas obciążenia podatkowe są znacznie mniejszym “problemem” do udźwignięcia niż koszty pracy. Nie da się jednym zrównoważyć drugiego.
          W tej sytuacji obcięcie podatków poskutkowałoby jedynie tym, że bezrobocie wzrastałoby odrobinę wolniej. Te tysiące nowych bezrobotnych w tym czasie trafiłoby na ulicę, bądź wpadałoby w wir kredytów, co skończyłoby się pewnie jeszcze gorzej – nie tylko dla nich, ale przede wszystkim doprowadziłoby to w efekcie do szybszego skurczenia się gospodarki.
          Jedynym rozwiązaniem jest wygenerowanie popytu. Jeśli ludzie dostają do rąk więcej pieniędzy (nie, pracodawca nikomu nie da więcej, nawet jeśli podatki zjadą do zera), to muszą je wydać, ergo, rozruszają oddolnie gospodarkę (ok, USA na to stać).
          Ja nie twierdzę, że jest to pomysł na sytuację normalną. To jest narzędzie do walki z tym kryzysem.

          • Więcej pieniędzy na rynku już było .. w 20 leciu międzywojennym i wszyscy wiedzą jak się skończyło . Jak nie wiesz to miej żal do siebie…

          • …………..Myślisz, że pracodwaca, któremu przycięto podatek zatrudni niepotrzebnych ludzi? Przecież to absolutnie nie ma sensu ani uzasadnienia…………..na logikę TAK. Zatrudni, bo jego towary będą tańsze, a w związku z powyższym zwiększyć może się na nie popyt. Będzie potrzebował kolejnych pracowników.

  3. “Parafrazując wypowiedź Margaret Thatcher o tym, że nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze”
    Czy Margaret nie powiedziała tego o “rządowych pieniądzach”?

    • Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy.

      Generalnie jest to prawda.

      Aczkolwiek państwo MA swoje pieniądze – zwykle ulokowane w państwowych gruntach, niektórych spółkach SP (tu mam obiekcje bo to zwykle dojenie a nie własność).
      Tyle że państwo ma te swoje pieniądze – ale jakoś ich nie rozdaje :P

      Więc, jak Margaret powiedziała – nie ma.

    • Nie ma czegoś takiego jak publiczne pieniądze. Jeśli rząd mówi, że komuś coś da, to znaczy, że zabierze tobie, bo rząd nie ma żadnych własnych pieniędzy.

      Generalnie jest to prawda.

      Aczkolwiek państwo MA swoje pieniądze – zwykle ulokowane w państwowych gruntach, niektórych spółkach SP (tu mam obiekcje bo to zwykle dojenie a nie własność).
      Tyle że państwo ma te swoje pieniądze – ale jakoś ich nie rozdaje :P

      Więc, jak Margaret powiedziała – nie ma.

    • Raczej: “umówmy się, że oddajesz mi 18/19/32% pensji, a ja za to – między innymi – opłacę nauczycieli, strażaków, pielęgniarki; będę się opiekować drogami i granicami kraju, zadbam o wynagrodzenie dla leśników i finansowanie parków narodowych i stworzę programy pomocy samotnym matkom i bezrobotnym. Straszny ze mnie złodziejaszek, prawda? Pozdrawiam, Państwo.”

      • Nie kłam. Daniny dla przeciętnego człowieka od pracy (nie mówimy tu o podatkach konsumpcyjnych, typu VAT) wynoszą 42%.

        Dalej, nie ma absolutnie znaczenia, na co te pieniądze są przeznaczane. Jeśli pod groźbą użycia siły odbierasz mi je, to to jest po prostu złodziejstwo/wymuszenie.

        I jeszcze dalej, to co Ty wymieniłeś to tylko część wydatków (nie)rządu. Do tego dochodzą setki tysięcy urzędasów, którzy dbają o przestrzeganie niepotrzebnego i zagwatwanego prawa zapisanego na setkach tysięcy stron, na wypłaty dla czterdziestoletnich resortowych “emerytów”, na limuzyny, na TV***, na “kulturę” właśnie, i tak mógłbym jeszcze długo wymieniać.

        W ogóle, nie wiem, po co to piszę. Dla takich jak Ty państwo to religia. Będziecie tego bronić z powodu ślepej wiary, zazwyczaj wbrew faktom.

        • Wiesz, są takie miejsca na ziemi gdzie państwo nie funkcjonuje i nie ma żadnych podatków vel złodziejstwa/wymuszeń, chociaż dyskutowałbym czy nie ma stricte złodziejstwa i wymuszeń, ale to szczegół. Nie widzę wiec powodu abyś się do takiego raju nie przeprowadził, ja ze swojej strony chętnie bym ciebie i tobie podobnych do takich miejsc wyeksportował.

          • Serio, nie wiedziałem, że Singapur to miejsce gdzie państwo nie funkcjonuje i nie ma żadnych podatków. Podatki jak najbardziej są, tyle że niskie, a państwo jak najbardziej funkcjonuje i to zdecydowanie. Swoją drogą jest to bardzo ciekawy kraj, który w pewnych kręgach urósł na jakąś ostoję ultrakapitalizmu, “pierwszego na liście wolnościowej”.

            Singapur to państwo rządzone autorytarnie z niemalże centralnie planowaną gospodarką, która w znacznej mierze należy do państwa, co jest jednym z głównych źródeł jego dochodów i pozwala temu państwu na utrzymanie społecznego systemu socjalnego na poziomie w takiej np Polsce niewyobrażalnym, wliczając w to neosocjalistyczny system mieszkaniowy. Kolejne źródła dochodów to bycie rajem podatkowym (vel pralnią pieniędzy) dla zagranicznych firm, które de facto nie prowadzą tam żadnej działalności i funkcjonują jedynie jako skrytki pocztowe oraz faktu posiadania jednego z większych na świecie portów handlowych korzystającego z dogodnego położenia geograficznego. Sumując wystarczy na utrzymanie społecznego socjału w tym państwie-mieście o powierzchni wielkości Warszawy.

          • Nie ogarniasz tego, brak ci trochę wiedzy. Singapur jest dlatego najbogatszy bo ma bardzo niskie podatki i niski udział państwa w PKB. Jego “czebole” konkurują na rynku (polskie są monopolistami i mają ogromne straty). To konkurencja wymaga efektywne działanie. Ty kochasz widzę państwa socjalistyczne, gdzie sztywne wydatki są “pod korek”. W Singapurze to zaledwie ułamek dochodów państwa. Poucz się ekonomii bo jak większość Polaków będziesz miał prosocjalne skłonności To doprowadza właśnie do upadku naszego Państwa.

          • “Nie ogarniasz tego i brak ci wiedzy”, ależ głębokie wynurzenie kolejnego internetowego mądrali, który bardzo nie lubi gdy ktoś brutalnie rozprawia się z jego killer argumentem. “Ty kochasz widzę państwa socjalistyczne, gdzie sztywne wydatki są “pod korek””. Ooo to ciekawe. Pomijając już tyleż nędzną, co typową taktykę zmiany tematu i podważania wiarygodności rozmówcy to jak to się dzieje, że dla innych innych internetowych mądrali z kolei jestem jakimś mega kapitalistą? Pytanie retoryczne, bo przecież odpowiedź i tak jest już mi dobrze znana po X latach obcowania z internetowymi mądralami.

            Tutaj masz misiaczku ten twój “niski udział państwa w PKB” Singapuru wg danych Banku Światowego

            https://fred.stlouisfed.org/series/DDEI08SGA156NWDB

            A teraz możesz się dalej gimnastykować nad tą swoją świętą racją, z przyjemnością ją sobie przeczytam i zrecenzuję.

  4. Gdyby wziął źle – hejt się wylał na tych co chcieli brać. Nie bierze – źle. Jeśli autor tekstu wie że Kazik jest anarchista to powinien też wiedzieć że ” kradzione” to zabrane obywatelowi. O ile te zabrane przeznacza się na szeroko pojętej dobra wspólne ” ochrona zdrowia” to jest zupełnie co innego niż prywatna kieszeń.

  5. A czy tych wnioskach było rozpisane kto i ile dostanie w ramach danej firmy ? Niech będzie to disco polo, rap czy inny “artysta” ;)
    Skoro to publiczne pieniądze to ludzie mają prawo wiedzieć. Nie muszą wiedzieć z nazwiska, ale np. zespół X dźwiękowiec 5000zł, ochroniarz z klubu 3000zł. Za jaki okres, czas, ile roboczogodzin itd.

    Ludzie nie mieliby protestów gdyby ktoś to w jasny i uczciwy sposób przedstawił bo setki tysięcy złotych czy nawet miliony zawsze wzbudzą sensacje.
    Powiedzieć, że ktoś dostanie 36 000zł to dużo ? A co jeśli firma była zamknięta i to przez rok, a pracownik dostałby np. 28 000zł ? Czyli te 80% to byłoby już ok ?

    Pamiętajmy, że każdy zaciska pasa, wiadomo, że gwiazdy mają swoje wynagrodzenia, ale ta pomoc ma służyć przeżyciu, a nie kontynuacji życia na poprzednim poziomie.

    • Lista była.i.dlatego wywołała takie emocje do tego ci wielcy artyści potrafili bardzo kasę dwa razy jako mąż i żonę oczywiście menager

  6. Przecież Kazik ma rację. Nie chcę by podatki szły na ratowanie wybranych prywatnych firm muzycznych, pominąwszy już jakie nurty reprezentują. Ważniejsza w kryzysie jest pomoc służbie zdrowia.

    Teraz wszyscy przedsiębiorcy cierpią, więc może w kolejnym kroku zróbmy fundusz dopłat do zamkniętych kin i siłowni? Oni nawet bardziej niż muzycy nie mogą zarabiać…

    Takimi artykułami redakcja brzmi jak media pisowe

  7. Socjalistyczny artykuł i socjalistyczny autor.

    WSZYSTKIE podatki, które są pobierane i nie są przeznaczane na NAJWAŻNIEJSZE CELE takie jak m.in.: służba zdrowia, bezpiecześtwo publiczne, infrastruktura, modernizacja, uzbrojenie, utrzymanie osób za to wszystko odpowiedzialnych (czyt. jedynie 10-20% obecnego zatrudnienia w budżetówce) i pewnie kilku innych, których nie wymieniłem a są krytyczne

    to – uwaga – ZŁODZIEJSTWO.

    Moje podatki nie mogą iść na utrzymanie artystów. One powinny iść na wsparcie medyków, straży pożarnej, policji (tak, oni są potrzebni), wojska, infrastruktury czy szkolnictwo. A nie na artystów disco polo LOL

    Miłego wieczoru.

    • A co ma piernik do wiatraka? Artyści disco polo też mają sztab ludzi, których muszą opłacić, oświetleniowców, operatorów dźwięku, organizatorów imprez, itp. Ich praca też jest ważna i potrzebna.

      • Inne firmy też mają masę ludzi a jedyne co dostaja to ulga w ZUS. Większość tych ich pracowników i tak pewnie pracuje na kontrakcie a nie umowie o pracę.

        • Tylko, że to są pieniądze rozdysponowywane z zasobów budżetowych Ministerstwa Kultury i Ministerstwo Kultury postanowiło wesprzeć swoimi zasobami ludzi kultury, a nie szeroko rozumianych przedsiębiorców. Można się z tym nie zgadzać, ale jest jak jest i MK rządzi się swoimi pieniędzmi w ramach swoich prerogatyw. Ciekawe co ty byś zrobił gdybyś sam był szefem tego ministerstwa, pewnie byś oddał do budżetu.

      • Niestety jest wolny rynek jeśli jakąś branża nie przynosi dochodów to należy się przebranżowić tak jak zrobiło 60%spoleczenstwa wystarczy sprawdzić ilu ludzi pracuje w swoim zawodzie

  8. Ps – widzę, że spidersweb dołącza do komunistycznych zapędów:

    Ludzie nie mają swoich pieniędzy, ludzie nie mają prawa posiadania. Wszystko należy do Państwa i to Państwo może decydować co, kto, gdzie, ile, dla kogo itp.

    Dzisiaj Towarzysz Zandberg mówił, że pośrednikom takim jak pyszne.pl należy zakazać pobierania 30% prowizji i nałożyć maksymalną stawkę – dużo niższą.

    O tyle ile się zgadzam, że 30% to złodziejstwo – o tyle ingerencja w model biznesowy firmy, króra nawet nie ma monopolu jest KOMUNIZMEM.

    • Tak tak, o ile rynek nie jest całkowicie wolny i galopujący to jest to czysty KOMUNIZM! Płaca minimalna? KOMUNIZM! Podatek węglowy? Czysty KOMUNIZM, niech sobie trują ile chcą, biedne korporacje! Cła na produkty zagraniczne, żeby rodzimym wytwórcom było łatwiej sprzedać? Krzyczmy razem: KO-MU-NIZM! KO-MU-NIZM!

      • Głównie tam, gdzie ktoś pochwala rozdawanie pieniędzy obywateli “artystom” discopolo :)

        No i prawie we wszystkim co robi obecny rząd i skrajna lewica (a skrajna prawica nie jest nic lepsza, ale akurat daleko im do komunizmu a bardziej idą w innym kierunku).

  9. No niestety autor nie ma bladego pojęcia o ekonomii. Dobrze, że choć Kazik wykazał, że można działać i być przedsiębiorczym w różnych cyklach a nie podczas kryzysu okradać innych podatników. No ale Kazik trochę spędził na “Zachodzie”. Ma perspektywę i pewnie bardzo krytycznie postrzega “ochłapy socjalne” rozdawane przez polityków z zabranych podatków.

      • Czyli autor nawiązuje do ekonomii. Kazikowi należy się szacunek, że zwraca naszą uwagę na przedsiębiorczość. Szczególnie w czasach gdzie wszyscy chcieliby zadłużyć Polskę (górnicy, muzycy, przedsiębiorcy,…) Państwo już nie ma kogo ograbić podatkami więc albo może się zadłużyć albo wydrukować pusty pieniądz.

      • Niestety, tym razem miał rację. To jest zły transfer – i dokładnie to miał na myśli, mówiąc o ludziach, którzy nawet nie powinni po te pieniądze sięgać. Te pieniądze zostały w pewnym sensie ukradzione służbie zdrowia (i podmiotom realnie potrzebującym, również z branży muzycznej), a tym samym nam wszystkim, bo każde z nas wkrótce może trafić do szpi… oh wait, raczej umrzeć w karetce… Powiedział brutalne, ale prawdziwe słowa, które teraz są zestawiane z jego (idiotyczną) krytyką podatków w ogóle.

  10. Czy nazwanie tego okradaniem jest słuszne? To zbyt mocne słowa. Bardziej trafne są słowa Taco Hemingwaya, który napisał, że nigdy nie wziąłby takich. Taki gość z Bayer Full raczej nie wygląda, jakby przymierał głodem, a jego słowa są komedią. Buta artystów jest niektórych artystów jest zatrważającą.

  11. Co to jest za totalnie durny artykuł.. Autor albo próbuje być kontrowersyjny dla interakcji i klikalności albo jest zwyczajnie oderwany od rzeczywistości. Bez zbędnego rozwijania wypowiedzi. Pomoc jest potrzebna bardzo szerokiemu gronu osób, bo w obecnej wyjątkowej na skalę świata sytuacji cierpią finansowo praktycznie wszyscy. Jednak takie potężne sumy dofinansowania dla kogokolwiek to jest absurd i nie można tego racjonalizować w żaden sposób. Słowa Kazika są mocne ale nie są kompletnie niesłuszne.. Jakby nie paterzeć są to pieniądze nasz wszystkich rozdane ludziom którym wiedzie się pewnie lepiej niż 99% społeczeństwa, jako zapomoga na ciężkie czasy..

  12. A wystarczy zabrać gitarę i kapelusz jak im tak źle albo wziąć się do normalnej pracy z tą gitarą troszkę pojechałem bo ten od majteczek w kropeczki niwidzialby co z nią robić

  13. No akurat Kazik z tą polityką wcale nie był taki anty jak go próbujecie tu przedstawić. Przy piosence o lepszym bólu coś mu pękło, jednak dotąd miewał zapędy prawicowe a i zdarzało mu się trochę wychwalać Jarosława w ostatnich latach.

    Niemniej ludzie, którzy próbują dyskredytować potrzeby branży muzycznej, co jest najzwyklejszym przedsiębiorstwem jest ohydne. Dany wokalista i gwiazdor to tylko wisienka na torcie. A cała branża za jego plecami to wszyscy ci, którzy robią różnicę między nim a wujkiem na weselu. Tej pracy nie widzicie

    • Nikt kto ma zapędy prawicowe nie popiera Jarka ani Pisu bo to lewica katolicka ( Boże broń chrześcijańska). Nazywanie obecnych rządzących prawicą to najdelikatniej rzecz ujmując aberracja.

      • To prawda. Ale w tym momencie zarówno politycy jak i ci najbardziej zaangażowani, najgłośniejsi totalnie rozjechali wszystkie ideologie walcem, przywłaszczyli sobie i zniszczyli wszelkie określenia, które już u nas po prostu nie obowiązują nikogo. Niech tylko odejdą i może wszystko wróci do jakichś norm

  14. Autor tekstu chyba nie zrozumiał przesłania Kazika. Pieniądze podatników nie powinny trafić do bogatych artystów, a jedynie na utrzymanie teatrów i niektórych aktorów. Nie po to płacimy podatki, aby dostał je grajek disco polo, który ma miliony.

  15. Przymus jest wpisany w podatki: państwo stworzyło cały aparat przymusu, służący nakłonieniu obywatela do zapłacenia wymaganego haraczu. Ale gdyby obywatel dostawał za to sprawnie działającą infrastrukturę: służbę zdrowia, policję, szkoły oto, to każdy akceptuje przymusowy charakter całego systemu fiskalnego. W Polsce rządzący radośnie przepier****ją zebrane środki na limuzyny, loty Antonowem, a przestrzeń publiczna pełna jest apeli o wsparcie chorych i innych potrzebujących. Dlatego Kazik ma rację.

  16. A czasem nie chodzi o to by nie pomagać milionerom ? Nie uwierzę że taki gość jak ten typ z majteczek nie ma siana by utrzymać działaność bez wpływów na przez rok. A co do kradzionych pieniędzy to jest to fakt który należy uświadamiać, czy autor wie jak w moim wypadku wygląda sprawa z 500+? Najpierw podnieśli ZUS o 700 zł by po 7 miesiącach dać 500 czyli wychodzę na tym -200. Nie chcę od Państwa żadnych 500 +, chce tylko żeby Państwo przestało mi zabierać, a ludzie którzy dostają socjal powinni miec wryte w banie że ich “darmowa kasa” pochodzi od Kowalskiego który może ledwo wiązać koniec z końcem pracując po 12 godzin.

  17. Nie, nie są szkodliwe. Sam prawdziwe i szlachetne. Jakim prawem czołowi artyści z milionowymi zasięgania mają dostawać setki tysięcy złotych. Przecież to nasze pieniądze, które mogą zostać lepiej rozdysponowane. Państwo nie ma swoich pieniędzy tylko te, które zabierze obywatelom w podatkach.

  18. A jakie są jak nie kradzione ? Pytał mnie ktoś o zdanie czy chce płacić tyle podatków ? Czy nas ktoś o to zapytał ? Te pieniądze w najlżejszym kontekście są wymuszone !!! A to co się zmieni dzieje to już zupełnie inny horror!!!

  19. Skrót artykułu

    Teza: wypowiedź Kazika jest szkodliwa

    Argumenty:
    Kazik jest anarchistą (bzdura, autor nie ma pojęcia czym jest anarchizm i nie zna twórczości Kazika)

    Kazik jest wolnorynkowcem (czyli żyje i zarabia na wolnym rynku. Dokładnie jak 99,99% Polaków)

    Kazik uważa “Państwo złe, ludzie dobre” (teza tak żenująca i wyssana z palca że słabo się robi)

    Przekonania Kazika przeszły z galopu w cwał (WTF?!?! co to znaczy w ogóle. Chodzi o to, że wyraził opinię na temat?)

    Kazik użył określenia kradzież. To bardzo nieładnie i szkodzi ludziom (jak sam autor zauważył to parafraza retoryki z przed kilku dekad i nie ma w tym nic szokującego)

    Kazik dzieli ludzi na dobrych i fanów disco polo (tutaj autor już odleciał w stronę zachodzącego słońca)

  20. Problem jest dużo głębszy i warto o nim wspomnieć. Politycy przez prawie 30 lat robiłli wszystko, WSZYSTKO, by obrzydzić państwo swoim obywatelom. Stad zachowanie ich, gdzie nie traktują oni go jako swojego, ale jako jakiś byt zewnętrzny rządzony przez jakichś politruków. obywatel nie czuje, ,że to jego Państwo. że pieniądze zabrane z podatków idą na rzeczy niekonieczne. Stąd ta reakcja. I Kazik ma w tej kwestii rację. To nie nasze państwo. Ale polityków.

  21. To już trzeci raz, kiedy spiderweb bije w Kazika Apropos tych słów. Padały słowa o “ultrapopulizmie”, o “szkodliwości”, teraz to. I’m out.

  22. Jarek z matim tak się w socjal zagalopowali i tak pieniądze podatników na lewo i prawo rozdają, że nawet lewicowcy nie mają wyboru tylko im przyklasnąć. Kolejny raz powtarzam: przy takiej “prawicy” po co nam lewica?

  23. Trzeba być głupim by porównać finansowanie państwowej służby zdrowia do dawania milionów złotych jakimś diskopolowcom. To zwykła kradzież, discopolowcy ani Golce nie są potrzebni państwu polskiemu. A jak nie mają pieniędzy to niech idą pracować na budowie.

  24. Ale to prawda. Państwo nie ma żadnych własnych pieniędzy. Ma pieniądze zabrane ludziom. I my te pieniądze dajemy nie z dobrego serca, ale pod przymusem. W innych okolicznościach nazywałoby się to rozbojem/kradzieżą, a tak to samo odbywa się w “majestacie” prawa.

  25. Szkodliwe to jest rozdawanie pieniędzy jako takie. Algorytm o którym mowa w tym artykule jest prosty. Mianowicie dajemy “naszym artystom”. Już kiedyś Kazik śpiewał że artyści to prostytutki tylko każdy ma inną cenę. Stalin już tak robił kupował pisarzy którzy tworzyli pod dyktando partii. Jarek ma wypisz wymaluj podobny styl rządzenia.

  26. Kazik powiedział o podatkach i kradzieży np. w czerwcu bieżącego roku – były to słowa idiotyczne i szkodliwe. Ostatnio jednak nie mówił o podatkach sensu stricto, tylko o złym transferze.
    Mówił o tych, którzy nie powinni sięgać po te pieniądze. W tym sensie są one ukradzione, że powinny być przeznaczone na służbę zdrowia i na pomoc ludziom w prawdziwych tarapatach. Nie dla Golców, Bayer Full i innych “celebrytanów” z ich wątpliwymi zapewnieniami o masie projektów, które dadzą pracę masie ludzie i które na pewno by zrealizowali, gdyby nie covid.
    O ile się nie mylę, algorytm, na bazie którego przyznawane były pieniądze, odwoływał się do zarobków w minionym roku i na tej podstawie wyliczał, ile kto ma dostać. Jeśli np. w minionym roku jakiś młody zespół dopieszczał płytę, nie koncertując, muzycy zaś utrzymywali się z innych źródeł, to algorytm stwierdzał, że nic im się nie należy w tym roku. Absurd, bo to ów hipotetyczny zespół bardziej zasługuje na dofinansowanie, inaczej zapewne upadnie.
    Tak czy owak, krocie, które zostały co poniektórym przyznane, powinny trafić do szpitali i do podmiotów, które rzeczywiście posiadają wielu pracowników. To absurd, że różne opery i teatry dostały mniej niż tacy Golcowie (nawet jeśli dane podmioty, których decydenci mieli podobne zdanie jak Kazik, że służba zdrowia i ci, którzy stracili pracę, są co najmniej równie istotni, występowały o mniejsze kwoty, nie oznacza to, że sytuacja jest uczciwa). Tym razem Kazik ma rację. Ten transfer, dla tych, którzy i tak mają bajońskie sumy, to w pewnym sensie kradzież.

  27. Chapeau bas przed ignorancją autora, coś już świta, ale jednak daleko jeszcze do redaktorów z Czerskiej, nie mniej trudno ukryć swe ciągotki w tym bełkocie.

  28. Ilekroć zwyciężają takie króliki z kapelusza jak Kukizy, Hołownie, Korwiny, Michalkiewicze, Konfederacje itp, tylekroć generałowie służb specjalnych odkorkowują szampany i triumfują bo oto znowu udało się zrobić wodę z mózgu naiwniakom i kretynom. Od 1989 nie było żadnych uczciwych i wolnych wyborów. To tylko pozory. Biskupi katoliccy wespół z komunistami tak to wszystko ustawili w Magdalence i przy okrągłym stole, aby stary układ na bardzo długo albo i na zawsze miał się dobrze. Tu ( w Polsce) jest już pozamiatane od dawna. Skutecznie natomiast wytworzono iluzję demokracji, wolnego państwa i rzekomego upadku komuny 31 lat temu.

  29. To jest naprawdę przykre zjawisko. Co rusz widać wszędzie tendencyjne artykuły, pisane przez pseudo ekonomistów, propagujące szkodliwą dla wszystkich ideologię, zakłamującą realia w jakich rzeczywiście gospodarka funkcjonuje w sposób zwyczajnie dla niej zdrowy. Ale najgorsze jest to, że te pseudo dziennikarskie wysrywy niosą za sobą przekaz pogardy dla własności prywatnej i w rzeczy samej pozytywnie cechują złodziejstwo jakim jest dystrybucja zabranych ciężko pracującym ludziom pieniędzy i danie ich komuś innemu ze względu na “widzi mi się’ nierządu. Jest to nieetyczne i pozbawione moralnych podstaw zachowanie i świadczy o tym już fakt, że te pieniądze są ludziom wydzierane siłą, za pomocą opresyjnego aparatu państwowego. Kto chciałby dać na wsparcie artystów- proszę bardzo niech odda i cały swój majątek, nikt nie ma z tym problemu kiedy ludzie działają zgodnie z własną wolą. Tutaj jest inaczej. Szanowny pan Chwast nie jest w stanie odróżnić anarchizmu od minarchizmu, (do którego Kazikowi najbliżej) nie potrafi posługiwać się terminologią z zakresu ekonomii, nie rozumiejąc jej podstaw ani znaczenia elementarnych zagadnień. Mamy tutaj groteskowy tekst, w którym jakiś para dziennikarz wprost R-O-Z-J-E-Z-D-Ż-A takie autorytety naukowe jak prof. Gwiazdowski czy Dr Mentzen. A historycznie Rothbard, Von Mises, Friedman, Smith czy Hayek. Pominę już komentowanie tego jak żałosna jest więc cała ta sytuacja. Totalnie rażące trudności w używaniu chociażby skrawka swojego mózgu przez autora tego tekstu widać najbardziej przy próbie wskazania hipokryzji w słowach Kazika. Nawet jako minarchista, mógłby on godzić się z faktem funkcjonowania publicznej służby zdrowia. Jest to więc nasze dobro wspólne i zapewniam, że najbardziej zagorzały kapitalista nie czuje bólu dupy płacąc na ten cel podatki wiedząc że owa służba zdrowia jest zarządzana w odpowiedni sposób, co w Polsce jest oczywiście utopią. Umawialiśmy się więc na wspólne utrzymywanie służby zdrowia a nie na płacenie chujowym grajkom, żeby przypadkiem nie pomyśleli o puszczaniu w eter piosenek mających przynieść rządowi złą sławę. Zamiast tego pewnie niedługo będziemy słuchać w radiu same ody do PiSu, w każdym możliwym gatunku muzycznym. Dlatego więc Kazik stwierdza, slusznie zresztą, oraz w znacznej części w zgodzie ze swoimi poglądami, że sytuacja jest patologiczna i skoro już trzeba ludziom siłą wydzierać z kieszeni pieniądze (czytaj kraść) to niech przynajmniej pójdą one na jakiś słuszny, wspólny cel. Pomijam już fakt, że sytuacja od samego początku jest chora. Dziesiątki tysięcy naukowców i lekarzy na świecie wspólnie alarmują, że środki podjęte przez większość rządów są bezzasadne względem prawdziwego niebezpieczeństwa jakie wirus za sobą niesie. Wprost wykazują, że lekarstwo jest gorsze niż sama choroba. Ale kto by chciał słuchać, korupcja to najsilniejszy doradca dla decydentów. Więc gdyby nie chory i skurwiały rząd, moglibyśmy wszystkich tych problemów, które sam narobił unikać. Między innymi stąd niechęć do niego jest nie tylko cnotą porządnego obywatela ale i społecznym obowiązkiem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...