Przychodzi Friz do TVN i mówi: „Polska jest fajna”. A Wojewódzki na to: „niemożliwe!”

Opinia/TV 18.11.2020
Przychodzi Friz do TVN i mówi: „Polska jest fajna”. A Wojewódzki na to: „niemożliwe!”

Przychodzi Friz do TVN i mówi: „Polska jest fajna”. A Wojewódzki na to: „niemożliwe!”

Gościem ostatniego odcinka „Kuby Wojewódzkiego” był Karol Wiśniewski. 24-letni youtuber tworzący jako Friz podzielił się kulisami swojego sukcesu i zapowiedział, że ma apetyty na znacznie więcej: łącznie z wejściem na giełdę. Padło też parę wypowiedzi, które uniemożliwiają zaszufladkowanie Friza jako „kolejnego cwaniaczka, który dorobił się na YouTube”.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Nie ma chyba w Polsce nastolatka, który nie wiedziałby, kim jest Friz. 24-letni influencer z Krakowa zamyka podium najpopularniejszych youtuberów nad Wisłą — jego kanał śledzą bowiem ponad 4 miliony użytkowników, a tym samym Karol Wiśniewski wyprzedza takich twórców jak reZigiusz, AbstrachujeTV, czy Sylwester Wardęga.

W ostatni wtorek Karol Wiśniewski był gościem w talk-show Kuby Wojewódzkiego. W rozmowie z dziennikarzem padł szereg ciekawych informacji, zarówno dotyczących zarobków Friza (w końcu pieniądze to ulubiony temat króla TVN), jak i jego osobistych przekonań. I jeśli ktoś liczył na zwykłą naparzankę między boomerem (tak, to słowo pojawiło się podczas wywiadu kilkukrotnie) a zmanierowanym gościem „od jutubów”, musiał się obejść smakiem: Friz udowodnił, że można w Polsce być młodym milionerem, a przy tym sensownym twórcą, który nie musi angażować się w politykę i obrażać innych ludzi, by generować gigantyczne zasięgi w mediach społecznościowych.

Kasa, kasa i jeszcze raz kasa, czyli Kuba w formie

Jak na Kubę Wojewódzkiego przystało, w rozmowie nie zabrakło wątków poświęconych finansom. Dziennikarz wykazał charakterystyczną dla siebie ciekawość (żeby nie powiedzieć wścibskość) dotyczącą zarobków influencera. I choć Friz nie dał się namówić na operowanie konkretnymi kwotami, uchylił rąbka także i tej tajemnicy: 24-letni twórca zdradził, że jego spółki obracają naprawdę imponującymi kwotami — roczny obrót tylko jednej z nich, czyli marki odzieżowej o nazwie EKIPATONOSI, opiewa na 10 mln złotych.

Pochodzę z krakowskiego osiedla. Ja tego wszystkiego nie umiałem, musiałem przejść każdy etap sam i nauczyć się sam. Kosztowało mnie to kupę pracy, ale ten sukces nie byłby też możliwy, gdyby nie moja ekipa, która jest dla mnie wielkim wsparciem

— powiedział Friz.

Myślę, że  jako jeden z pierwszych twórców na YT, odkryłem, jak skutecznie monetyzować content. Odkryłem, jak działa algorytm, który powoduje, że dane filmy zarabiają więcej, a inne nie. Wyznaczyłem drogę, która zmaksymalizowała te zarobki.

— dodał influencer zapytany przez Kubę Wojewódzkiego o sekret jego fenomenu.

Friz: rozdałem w tym roku ludziom 300 tys. zł. Wojewódzki: Ale jak to?!

Rozmowa o pieniądzach, podobnie jak w przypadku wcześniejszego wywiadu Kuby Wojewódzkiego z Krzysztofem Gonciarzem, okazała się w pewnym sensie papierkiem lakmusowym. Król TVN nawet nie ukrywał zazdrości, jaką wzbudziły w nim zawrotne kwoty, którymi obraca dwa i pół raza młodszy od niego chłopak. Z kolei ten drugi — wykazał się zdrowym dystansem do finansowego sukcesu.

Myślę, że sodówka nie uderzyła mi do głowy głównie dzięki temu, że ten sukces nie nadszedł z dnia na dzień, tylko był mozolnie budowany latami — zacząłem na niego pracować już od 13. roku życia. Gdybym nagle dostał bardzo dużo w jednym momencie, pewnie byłoby takie niebezpieczeństwo, że się jakoś zachłysnę tym sukcesem. 

— powiedział youtuber.

Czytaj też: Przykry blamaż króla TVN-u. Wojewódzki w wywiadzie z Gonciarzem wywołuje ciarki żenady

Do ciekawej wymiany zdań doszło również, gdy Friz ujawnił, że nie ma problemu z dzieleniem się pieniędzmi i tylko w tym roku rozdał ludziom — bliskim, znajomym i innym, którzy tego potrzebowali — ok. 300 tys. złotych. Reakcja Kuby Wojewódzkiego, który najwidoczniej nie był w stanie pojąć, jak można z własnej woli oddać komuś tyle pieniędzy, była bezcenna: ale jak to? Dlaczego? Po co? — to tylko część pytań, jakie wyrzucił z siebie zszokowany dziennikarz słynący z tego, że lubi pochwalić się na Instagramie nowym porsche.

Jak się osiągnęło sukces, to trzeba się nim dzielić. Przez ostatni rok dałem 300 tys. złotych ludziom: w większości swoim przyjaciołom i bliskim. Najważniejsze jest to, by dawać szansę innym i staram się to robić. Mam kilka projektów związanych z YT, gdzie pomagam innym twórcom.

— zaznaczył Wiśniewski.

Odpowiedzialność obywatelska: tak. Polityka? Niekoniecznie

Prowadzący poruszył z Frizem również kwestię polityki i usiłował podpuścić rozmówcę do ustosunkowania się m.in. do prezydenta Andrzeja Dudy. Youtuber sprytnie ominął tę pułapkę, przekonując, że nie ma zamiaru w żaden sposób przykładać ręki do i tak dużych społecznych podziałów w Polsce:

Nie chcę zagłębiać się w politykę, bo się na tym nie znam. Nie chcę też dzielić ludzi, bo polaryzacja społeczeństwa jest tak promowana w wielu częściach Internetu, że nie chcę brać w tym udziału

— podkreślił Friz.

Nie czuję się na tyle odpowiedzialny, by mówić o polityce. Przez ostatni rok nagrywałem filmy codziennie i to jest praca od rana do wieczora. Wiem, co się dzieje za oknem, ale nie odczuwam potrzeby dzielić się z widzami swoimi poglądami politycznymi. Są sytuacje, w których pomagaliśmy. Robiliśmy m.in. akcję zachęcającą, by iść na wybory.

— odpowiedział na pytanie Wojewódzkiego o to, jak ma się apolityczność youtubera do „obywatelskiej wrażliwości”, podkreślając jednocześnie, że całym sercem wspiera na przykład obywający się w całym kraju protest kobiet.

Friz wchodzi na giełdę? „Chcę próbować nowych rzeczy”

Przy okazji rozmowy na temat zarobków Friza, youtuber zdradził, że planuje w niedalekiej przyszłości wejść na giełdę:

Chcemy wynieść to jeszcze na wyższy level. Giełda to jest fajna sprawa. Będziemy chcieli wejść na giełdę przez przejęcie innej spółki. Nasza firma będzie zajmowała się rzeczami, których nie robimy teraz. Będziemy robić rzeczy w gamingu i innych innowacyjnych branżach. To jest ten kierunek.

— zapowiedział youtuber.

W korporacjach i firmach pracują tacy sami ludzie jak my: czemu my mamy nie próbować? Chcę po prostu próbować nowych rzeczy.

— dodał.

Czytaj też: Król TVN-u doprowadził do łez królową życia. Ja też płakałam, bo musiałam to oglądać

Polska jest fajna, naprawdę”

Na koniec odcinka rozmowa zeszła na temat życia w Polsce i patriotyzmu. Tu Friz ponownie zaskoczył (nie tylko widzów, ale i samego Kubę Wojewódzkiego), pozytywnie wypowiadając się na temat ojczyzny:

Polska jest fajna, naprawdę.

— powiedział.

Na prośbę prowadzącego, żeby wymienił chociaż trzy argumenty na poparcie tej tezy, youtuber odpowiedział.

Są fajni ludzie. Jest tanio w porównaniu do USA. No i myślę, że jesteśmy — mimo wszystko, tych rzeczy, które się dzieją — dość zżytym narodem, który umie sobie pomóc.

Spytany o to, czy czuje się patriotą, odrzekł:

Czy jestem patriotą? Być może, trochę jestem na pewno.

Słowem — Friz u Wojewódzkiego złamał stereotyp zmanierowanego youtubera. To chłopak nie tylko ze złotą kartą, ale i sercem.

Całej rozmowy Kuby Wojewódzkiego z Frizem wysłuchacie w serwisie Player.pl.

*Zdjęcie główne:Wojciech Kurczewski/TVN

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...