Oświetleniowiec Kazika kończy współpracę z artystą po jego słowach na temat Funduszu Wsparcia Kultury

News/Trendy 17.11.2020
Oświetleniowiec Kazika kończy współpracę z artystą po jego słowach na temat Funduszu Wsparcia Kultury

Oświetleniowiec Kazika kończy współpracę z artystą po jego słowach na temat Funduszu Wsparcia Kultury

Nie milkną echa kontrowersji wokół opublikowanej niedawno listy beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury. Na fanpage’u Kultu pojawił się post, który postanowił skomentować oświetleniowiec koncertów zespołu.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Ze względu na pandemię i związane z nią obostrzenia branża kulturalno-rozrywkowa mocno ucierpiała. W tym trudnym okresie wspomóc finansowo instytucje kulturalne i utalentowanych artystów miał Fundusz Wsparcia Kultury. Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego miało wypłacić ponad 2000 najbardziej poszkodowanym podmiotom łącznie 400 mln zł. Kwota ta zrobiła wrażenie na samej branży, jak i opinii publicznej. Wszystko zmieniło się, kiedy opublikowano listę beneficjentów programu.

Kontrowersje wokół Funduszu Wsparcia Kultury

Internautom szybko doszli do wniosku, że pieniądze te można było spożytkować o wiele lepiej. Wśród beneficjentów funduszu znalazły się bowiem podmioty, które ich zdaniem nie powinny narzekać na kłopoty finansowe. Afera zmusiła ministerstwo do weryfikacji listy, a głos w sprawie zaczęli zabierać kolejni artyści. Wśród nich znalazł się Kazik Staszewski. Lider Kultu na facebookowym fanpage’u zespołu skrytykował przyjmowanie takiej formy pomocy:

Czasy są ciężkie. Dla wszystkich. Rząd w końcu przyznał 400 milionów artystom, którzy o to go poprosili.
Nie nam…

Opublikowany przez Kulta Niedziela, 15 listopada 2020

W niedzielę do samej afery wokół funduszu odniósł się oświetleniowiec, który przez kilka ostatnich lat współpracował z Kazikiem Staszewskim i jego zespołem. Bartłomiej Borcz sam jest jednym z beneficjentów programu i według opublikowanej niedawno listy, jego firma miała otrzymać ponad 30 tys. zł.  Na swoim Facebooku napisał, że internauci rzucający kamieniami w artystów, którzy zgłosili się po pomoc pomijają pewien ważny kontekst:

Od piątku internet zalewa fala hejtu i kiepskich memów wycelowanych w beneficjentów Funduszu Wsparcia Kultury. Klasyczne polskie wiadra pomyj i żółci. Jeden z polskich zespołów bezpośrednio sugeruje, że beneficjenci okradają cały polski naród. Że to skradzione pieniądze. W nagłówkach i memach widzimy kilka znanych twarzy i pokaźne sumy. Kompletnie wycięte z kontekstu. Kontekstu, jakim jest lista 2064 podmiotów, które dotację dostały. A na liście teatry, agencje artystyczne i ponad 1000 firm z zakresu scenotechniki. Firm ludzi, którzy latami pracowali na to gdzie teraz są. Opinia publiczna widzi dotacje rzędu 500 000 zł, a nie widzi 40 000 zł leasingów co miesiąc, etatów na utrzymaniu, magazynów i wielkiego ryzyka inwestycyjnego – czytaliśmy w niedostępnym już publicznie poście.

Oświetleniowiec dodał również, że kryteria przyznawania środków zostały ściśle określona, a możliwości tego, na co można je wydać, jest ograniczona:

Zastanawiam się, czy ktoś z tak chętnie rzucających kamienie zadał sobie trochę trudu żeby chociaż przeczytać regulamin i kryteria naboru. To nie jest zapomoga socjalna, nie można z tym hajsem pójść do Żabki po browary. Środki z dotacji podlegają ścisłemu rozliczeniu, a pula tego, co można z nimi zrobić, jest ograniczona.

Autor wpisu zauważa pewien problem z algorytmem rozporządzającym środkami, ale nie pokrywa się on z zarzutami internautów:

Nie ma tutaj podziału na muzykę prawdziwą i nieprawdziwą, naszą i waszą, żywą i mechaniczną, górnolotną i przytupajową. To pieniądze ratujące branżę. Algorytmowi można sporo zarzucić, przede wszystkim błąd, który przekreślił szanse spółek cywilnych. To realny problem związany z tym funduszem. To problem, który w istocie zasługuje na uwagę i interwencję – podkreślił Borcz.

Oświetleniowiec koncertów Kazika rezygnuje ze współpracy z artystą

Dzisiaj oświetleniowiec zamieścił drugi wpis, w którym informuje, że zdecydował się zerwać wszelką współpracę z Kazikiem:

Być może wielu z Was kojarzy moją osobę jako związaną ze środowiskiem Kazik/Kult. Na przestrzeni ostatnich 6 lat zaświeciłem około 150 koncertów wyżej wymienionych – z Kultem w charakterze zastępcy (do 2018), a razem z Kazik & Kwartet ProForma jako główny realizator i projektant oświetlenia (do dzisiaj). Dzisiaj złożyłem rezygnację z jakiejkolwiek dalszej współpracy.

Jak sam podkreśla na decyzję tę miał wpływ post opublikowany przez Kazika na fanpage’u zespołu:

Moja decyzja jest następstwem oświadczenia umieszczonego dwa dni temu na profilu zespołu Kult. Jestem beneficjentem FWK. Nazywa się tam mnie, oraz moich kolegów, znajomych i przyjaciół z branży ludźmi, którzy wyciągają ręce po kradzione pieniądze. To oszczerstwa w stronę techników, menadżerów, właścicieli klubów, artystów – łącznie 2064 podmiotów. Nie mogę tego wspierać moją pracą i tym samym ze środowiskiem Kult/Kazik nie chcę być już w żaden sposób powiązany.

Jednocześnie Borcz zdecydował się podziękować swoim byłym już współpracownikom i poprosił, aby ich nie łączyć z całą aferą:

Z tego miejsca bardzo dziękuję za minione lata przede wszystkim muzykom Kwartetu ProForma, a także Piotrkowi, Sebastianowi, Konradowi i Marcinowi. Oni nie są tutaj stroną i z całego serca życzę im wszystkiego dobrego. Proszę ich z tym nie łączyć – tymi słowami Borcz kończy swój wpis.

Teksty, które musisz przeczytać:

Ministerstwo Kultury postawiło na algorytm i nabiło sobie guza. Miliony dla zarabiających miliony nie uratują kultury

Nagromadziło się tych gorących tematów w 2020 roku co niemiara. Począwszy na kwestiach globalnych związanych z pandemią COVID-19, przez światopoglądowe skupione wokół Strajku Kobiet, a obecnie na „aferze” z milionowymi dotacjami dla artystów/twórców kończąc. Ten ostatni temat jest w sumie najdziwniejszy, bo ewidentnie nie został w ogóle przemyślany.

Opinia/Trendy 17.11.2020

Dołącz do dyskusji (25)

49 odpowiedzi na “Oświetleniowiec Kazika kończy współpracę z artystą po jego słowach na temat Funduszu Wsparcia Kultury”

  1. Gdyby przeczytał ze zrozumieniem wypowiedź Kazika, to by Go poparł. Wyraźnie stoi że biorą artysci(kup płyty) a w tym czasie upadają firmy(np organizujące i realizujące koncerty)….

    • czyli Kazik powiedział, że Ci co dostali to wzięli kradzione pieniądze i powinny je dostać firmy np. organizujące koncerty. Czyli wtedy już by to nie byłyby kradzione pieniądze? I jak się okazuje – firmy które realizują koncerty, dostały pieniądze, ale mimo tego zostały nazwane jak zostały nazwane. Czyli Kazik w ogóle nie sprawdził tematu, ale stwierdził żeby pójść za ciosem i się wypowiedzieć na temat drażliwy i dla większości niezrozumiały. Edyta Górniak chyba jakiś trend zapoczątkowała.

      • Chmmmm. Podatki to nie pieniądze kradzione. Możemy polemizować nad ich wysokością, rozdysponowaniem, ale jak powiedział klasyk – taki mamy klimat Wiesz, kradzież to jest u emerytów, którzy jeb…li całe życie na zusy srusy, a teraz 1200.

        • ja wiem to – bez chodzenia na WOS się to powinno wiedzieć. Kazik też wie, więc wiadomo o co chodziło z tym postem i czy można mieć pretensje jeżeli inne firmy wykorzystują panujące nastroje i wydarzenia, do podbicia swojej pozycji. Wrzucenie na swój profil tęczowego zdjęcia, z piorunem, #metoo czy #blacklivematters według badań – chyba tutaj na bizblogu je przedstawiali – mimo sprzeciwu jakiejś grupy “fanów”, przynosi zyski.
          Mimo tego kaset Kazika nie planuję wyrzucać:)
          O sposobie rozdysponowania wypowiadali się negatywnie (chociaż wiadomo, w dosyć stonowany sposób) nawet beneficjenci.
          A emerytami sami będziemy jak dobrze pójdzie, a jako że jesteśmy w tym samym systemie emerytalnym co obecne “dziadki”, to jesteśmy w tym samym bagnie, z tym że my teraz oglądamy przedsmak tego co nadejdzie.

  2. na jego miejsce znajdzie sie 5 chetnych. pandemia minie a gosc bez pracy zostanie bo strzelil focha po jakims wpisie na FB. niepowazny czlowiek.

    • jeżeli chłop sobie może takiego “focha” w tej branży strzelić, to znaczy że nie będzie miał problemu ze znalezieniem pracy, ponieważ ta praca wydaje się oczywiście prosta dla kogoś kto nie ma o niej jakiegokolwiek pojęcia, ale tak nie jest i specjalista znajdzie pracę. szczególnie że wielu artystów wcale nie popiera słów Kazika – przynajmniej nie wszystkich.

  3. Jakby Kazik nauczy sie spiewac po chinsku jak Bayer Full i sprzedawal tam swoje plyty w duzych nakladach to by mial na pensje dla oswietleniowca.

  4. Borcz powiem górnolotne, zagotował pod czaszką (pomyje). Kazik mówił o tych ,którzy wyciągają łapy a dali by radę. Kukiz dookreślić, że chodzi o oświetleniowców, dźwiękowców i drugą linię , którzy mają sprzęt w kredycie, żyją tylko z koncertów a nie z tantiem i płyt. Oświetleniowiec Borcz, powinien już pracować tylko ze Swierzynskim który pytał co to jakiś Kult . Rozumieją się ” im się te pieniądze po prostu należały”. No i kultura przez duże K zyska, w końcu “majteczki w kropeczki” to wzniosła pieśń, prawdziwy anthem PiSowych czasów.

  5. Prawda jest taka, że ta cała pomoc w większości powinna polegać na zwolnieniach z ZUS i składek – z drobniakami typu opłaty za media firmy sobie powinny poradzić same – w końcu to ma być pomoc a nie 100% finansowanie.
    Niestety ten model jest nieznany naszemu rządowi – bo od lat widać że woli on wspierać finansowo wszystkich – ale z pieniędzy tylko pracującej części społeczeństwa… czyli de facto wspiera tylko nierobów.

    Natomiast powinno być całkiem inaczej – zupełnie odwrotnie. To pracujący powinni dostawać pomoc – w “podzięce” za to że trzymają gospodarkę na nogach – a każdemu bezrobotnemu na każdym kroku powinno się przypominać jedno krótkie proste ale szczere zdanie: idź do pracy. Idź do pracy. Idź do pracy.

    Oczywiście aby wszyscy poszli do pracy, trzeba zmienić trochę prawo (chyba głównie Ustawę Prawo Pracy) – przynajmniej w zakresie funkcjonowania Urzędów Pracy i pracowników którzy są przez nich kierowani na prace zlecone w trybie pracownika interwencyjnego. Za dużo obecnie jest obostrzeń i papierologii aby dostać pracownika z UP – podąża za nim cała potężna machina pracy wraz z całą potężną machiną prawno-skarbową. A to nie tak powinno chyba być.

    Do grabienia liści, do sprzątania ulic i terenów miejskich czy innych zadań zleconych przez miasta/gminy/powiaty albo przez prywatnych przedsiębiorców powinny być szybkie i skrócone zasady.

    A pieniądze z UP wypłacane bezrobotnym powinny być uzależnione od ich pracy interwencyjnej a nie gotowości do pracy. Nawet jeśli jedna załoga miałaby w poniedziałek grabić liście w lewo a we wtorek w prawo.

  6. Jeden halogen na scenie a jak głośno krzyczy. Teraz w sklepach jest tyle inteligentnych oświetleń bezobsługowych. Wiec nawet i dobrze sie stało.

  7. No to teraz nich odrazu idzie żebrać o prace do tego idioty z disco polo bo nikt normalny juz go nie zatrudni. Gwiazdor sie kur…a znalazl z bakstage.

  8. w tym kraju wystarczy powiedzieć coś przeciwko obecnej władzy ogłosić zrzutkę a gross z 10mln lemingów zachowa się jak frajer i honorowo odda swoją kasę na Margoty, Lemparty i Kaziki. Socjotechnika w pełnej krasie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...