Jeszcze więcej anime na Netfliksie. Platforma zapowiedziała 5 nowych tytułów

News/Seriale 27.10.2020
Jeszcze więcej anime na Netfliksie. Platforma zapowiedziała 5 nowych tytułów

Jeszcze więcej anime na Netfliksie. Platforma zapowiedziała 5 nowych tytułów

Podczas odbywającego się wczoraj Netflix Anime Festival 2020, Netflix zapowiedział pięć nowych tytułów anime. Do tego platforma poinformowała o pracach nad 11 wyczekiwanymi produkcjami. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Netflix chyba jako jeden z pierwszych zachodnich wydawców zauważył komercyjny potencjał tkwiący w japońskiej animacji. W bibliotece serwisu znajdują się klasyki anime (chociażby „Notatnik śmierc”, „Fullmetal Alchemist”, filmy studia Ghibli), jak i produkcje oryginalne (dzisiaj pojawiło się „Blood of Zeus”). Biorąc pod uwagę, że nie tak dawno zamknięto największy piracki serwis Kissanime.ru, platforma w wielu krajach (w tym także Polsce) jest jednym z głównych dostarczycieli podobnych treści.

Platforma konsekwentnie więc poszerza swoją ofertę anime.

I dalej zamierza podążać tą ścieżką. Podczas odbywającego się wczoraj streamu Netflix Anime Festival 2020 serwis zapowiedział pięć nowych tytułów i poinformował o zaawansowaniu prac nad 11 innymi, oczekiwanymi produkcjami. Fani japońskich animacji mogą tym samym z niecierpliwością zacierać ręce, bo firma przygotowała dla nich nie lada gratkę.

Informacje dotyczące nowości z pewnością ucieszą miłośników „Rilakkuma i Kaoru”. Leniwy, pluszowy miś otrzymał bowiem swój własny spin-off zatytułowany „Rilakkuma’s Theme Park Adventure”. Prócz tego ruszają prace m.in. nad adaptacją mangi „Thermae Romae Novae”, czy „High-Rise Invasion”.

Nowe anime od Netfliksa:

  • Rilakkuma’s Theme Park Adventure (przewidywana data premiery: nieznana)
  • Thermae Romae Novae (przewidywana data premiery: nieznana)
  • High-Rise Invasion (przewidywana data premiery: 2021)
  • Thus Spoke Kishibe Rohan (przewidywana data premiery: 2021)
  • The Way of the Househusband (przewidywana data premiery: 2021)

Jeśli zaś chodzi o zapowiedziane już jakiś czas temu produkcje, również jest na co czekać.

Wśród 11 nadchodzących anime jest bowiem kilka opartych na słynnych franczyzach. Widzowie otrzymają serial „Resident Evil: Infinite Darkness”, czy osadzone w uniwersum mechów i kaiju „Pacific Rim: The Black”. A jakby wciąz było wam mało Transformersów to będzie szansa na powrót do ich świata dzięki drugiemu rozdziałowi „Wojny o Cybertron”.

Anime Netfliksa, nad którymi prace trwają:

  • Eden (data premiery: maj 2021)
  • Resident Evil: Infinite Darkness (data premiery: 2021)
  • Vampire In The Garden (data premiery: 2021)
  • Yasuke (data premiery: 2021)
  • Godzilla Singular Poind (data premiery: 2021)
  • Pacific Rim: The Black (data premiery: 2021)
  • Transformers: Wojna o Cybertron (data premiery: nieznana)
  • Trease (data premiery: nieznana)
  • B: The Beginning Succession (data premiery: 2021)
  • Baki Hanma (data premiery: 2021)
  • Spriggan (data premiery: 2021)

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Netflix chwali się anime na bazie hitowych marek. Nowe zdjęcia z „Resident Evil: Wieczny Mrok” i „Pacific Rim: The Black”

W ostatnich dniach internet obiegły wieści, że Netflix planuje poszerzyć swoją obecność na rynku anime. Wygląda na to, że serwis nie rzucał słów na wiatr, bo właśnie pochwalił się nowymi materiałami z kilku produkcji powstających obecnie produkcji. Chodzi o animowane „Resident Evil: Wieczny Mrok”, „Pacific Rim: The Black” oraz „Godzilla Singular Point”.

News/Seriale 28.10.2020

Dołącz do dyskusji (6)

8 odpowiedzi na “Jeszcze więcej anime na Netfliksie. Platforma zapowiedziała 5 nowych tytułów”

    • Przecież Netfliks raczej nie wtrąca się w proces twórczy, jeżeli anime jest słabe, to winni są producenci.

      To trochę tak jakby wcześniej nie było kiepskich produkcji :D .

      • Zapominasz o algorytmie Netflixa
        I dwa – znane nazwiska produkują dla innych i im wychodzą produkcje
        Jakoś dziwnym trafem ten sam twórca tworzy dla Netflixa i mu nie wychodzi. Ciekawe nie?

        Zapominasz ze Netflix to masówka i robi masówkę na zapełnienie listy tytułów
        Anime to świętość. Japońskie Anime to klasyka, na której się wychowałem
        A Netflix to jak zwykle spier… i zaora świętość jakim jest Anime

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...