„Nie czas umierać” trafi od razu do streamingu? O prawa do najnowszego Bonda walczą dwie platformy VOD

News/Film 23.10.2020
„Nie czas umierać” trafi od razu do streamingu? O prawa do najnowszego Bonda walczą dwie platformy VOD

„Nie czas umierać” trafi od razu do streamingu? O prawa do najnowszego Bonda walczą dwie platformy VOD

Według najnowszych informacji, „Nie czas umierać” zobaczymy dopiero w kwietniu przyszłego roku. Pewien krytyk filmowy i scenarzysta donosi jednak, że w sprawie może nastąpić niespodziewany zwrot akcji. O prawa do pokazywania 25. odsłony przygód Jamesa Bonda biją się bowiem dwie platformy VOD.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Pandemia zmusiła branżę filmową do rewizji dotychczasowego modelu dystrybucji. Wielkie studia stanęły przed nie lada wyzwaniem i w dużej mierze ich włodarze zdecydowali się na przesunięcia premier swoich najbardziej oczekiwanych hitów. Z drugiej strony w siłę urosły platformy VOD. Siedząc w domach wszyscy pochłaniamy biblioteki serwisów streamingowych, kiedy kina świecą pustkami. Dlatego część dystrybutorów zdecydowała się na to, by przenieść debiuty swoich produkcji do internetu.

W Polsce zmniejszyło się okienko między premierą kinową, a online.

Dlatego „Bad Boy” czy „Sala samobójców. Hejter” trafiły do sieci dużo wcześniej, niż stałoby się to w normalnych czasach, a „W lesie dziś nie zaśnie nikt” zadebiutowało na Netfliksie. Jak pokazują dane zza oceanu, takie podejście wcale nie musi przynosić strat. W Stanach Zjednoczonych „Mulan” zarobiła bowiem więcej dzięki dystrybucji na Disney+ niż „Tenet” w kinach.

Jednym z tytułów, który zamiast na wielkim ekranie wszyscy mogli obejrzeć w serwisie streamingowych była „Misja Greyhound”. Film wojenny z Tomem Hanksem w lipcu pojawił się na Apple TV+. Wszystko wskazuje na to, że platforma dalej chciałaby korzystać z zaistniałej sytuacji i wykupywać prawa do pokazywania kolejnych produkcji. Nikogo nie powinno to dziwić.

Biblioteka Apple TV+ jest, jakby nie patrzeć, uboga.

Platforma nie ma czym konkurować z Netfliksem czy Prime Video. I właśnie to jej włodarze nieustannie próbują zmienić, szukając nowych rozwiązań. Kilka miesięcy temu podawaliśmy, że szefowie serwisu już rozmawiają z wytwórniami o uzyskaniu licencji do pokazywania ich starszych tytułów. Teraz pojawiły się plotki, jakoby chcieli wykupić prawa do dystrybucji jednej z najbardziej wyczekiwanych produkcji.

Krytyk filmowy i scenarzysta Drew McWeeny poinformował na Twitterze, że „Nie czas umierać” może trafić od razu do streamingu. W udostępnionym przez niego poście czytamy:

Nie mogę wyrzucić z głowy myśli, że James Bond może zadebiutować na Apple TV+ albo Netfliksie. Liczby, jakie słyszę od kilku dni są OSZAŁAMIAJĄCE…

Jeszcze dosłownie chwilę temu zbylibyśmy takie doniesienia ironicznym uśmieszkiem.

Bo przecież analitycy wytwórni posiadającej prawa do „Nie czas umierać” policzyli, że film zarobi w kinach miliard dolarów. Dlatego z obawy przed niską frekwencją jego premierę przesunięto już dwukrotnie.

Warto wziąć pod uwagę wspomnianą determinację włodarzy Apple TV+, aby pozyskać nowe grono klientów, a także Netfliksa czującego oddech konkurencji (Disney+, HBO Max) na karku. Liczby, jeśli takowe padają, naprawdę muszą być oszałamiające. Czy w takiej sytuacji MGM skusi się na proponowane przez platformy kwoty i plotka okaże się prawdziwa? O tym dopiero się przekonamy.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (16)

196 odpowiedzi na “„Nie czas umierać” trafi od razu do streamingu? O prawa do najnowszego Bonda walczą dwie platformy VOD”

  1. To byłoby ciekawe, choć wolałbym zobaczyć go w kinie. Mam nadzieję że jeśli Netflix lub Apple wykupią prawa do dystrybucji to jednak nie na wyłączność. (Tym bardziej że wtedy mógłby mieć ciężej walczyć o Oscary, a na tym pewnie też będzie zależeć MGM).

  2. Tak to jest, że czasem człowiek coś chce… i się robi z niego taki idiota – zapłaci fortunę aby to zdobyć, dwie fortuny… już będzie za granicą zdrowego rozsądku ale i tak zapłaci trzecią fortunę.
    Wystarczy raz.

    Jak raz zapłacił, to za kolejne firmy też zapłaci – jak będzie też szlagier to zapłaci kolejne 3 fortuny… o ile jeszcze będzie je miał ;p

    Liczby, jakie słyszę od kilku dni są OSZAŁAMIAJĄCE…

    Oryginał jest w takim kontekście napisany że jednak powinno być SZALONE.
    A to znaczy że kwoty są bliskie, lub przekraczające budżet filmu. Rzeczywiście wariactwo.

    Jako że bardziej nie lubię Apple – to mam marzenie że oni wygrają ten przetarg.

    (kolejne ajfony będą o 500 droższe, albo o 1000).

  3. Tak to jest, że czasem człowiek coś chce… i się robi z niego taki idiota – zapłaci fortunę aby to zdobyć, dwie fortuny… już będzie za granicą zdrowego rozsądku ale i tak zapłaci trzecią fortunę.
    Wystarczy raz.

    Jak raz zapłacił, to za kolejne firmy też zapłaci – jak będzie też szlagier to zapłaci kolejne 3 fortuny… o ile jeszcze będzie je miał ;p

    Liczby, jakie słyszę od kilku dni są OSZAŁAMIAJĄCE…

    Oryginał jest w takim kontekście napisany że jednak powinno być SZALONE.
    A to znaczy że kwoty są bliskie, lub przekraczające budżet filmu. Rzeczywiście wariactwo.

    Jako że bardziej nie lubię Apple – to mam marzenie że oni wygrają ten przetarg.

    (kolejne ajfony będą o 500 droższe, albo o 1000).

  4. Była szansa zrobić to dobrze to poszło modelem telewizyjnym zamiast kinowym…
    Czy było kiedyś słychać że Cinema City walczy z Multikino o prawo do wyświetlania Bonda? Nie mogli tak zrobić w srteamingu? Przecież mają dane dotyczące oglądalności to kasę proporcjonalnie mogą płacić. Po co takie bzdurne rozwiązania z czasów TV. Netflix czy Apple to tylko dostawca produktu, producentowi powinno być wszystkio jedno. Jak klient woli jakość usługi Netflix to tam obejrzy, jak woli HBO GO to niech ogląda tam.

  5. Wiadomo, że największą zmorą vod jest piractwo lecz przykład Mulan trochę przetarł szlak. Osobiście chciałbym aby drugim wielkim testem była Czarna Wdowa. Disney plus ma mniejszą bazę niż np Netflix ale ten film może im się spokojnie zwrócić. Zwłaszcza ,że wszystkie filmy przesuwane są na terminarze filmow które zaraz też miałyby być puszczane. Kolejne są w produkcji na ukończeniu i zrobi nam się ścisk. Trzeba będzie stety lub nie puścić coś w internecie aby rozluźnić kolejkę. Podobne zmartwienie mają ci od Wonder Woman. Także pewnie przejdą na VOD na HBO max. Filmy tam jak najbardziej mogą się zwrócić lecz pewnie nie będzie zawrotnych kwot typu Skyfall. Trzeba pamiętać, że są ludzie ktorzy nie bawią się w torrenty czy hostingi. Kupują film sami w apce lub zbierają się w większą grupę i składają na film w domu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...