„Będzie się działo” — Tomasz Sekielski zapowiada, że w trzecim dokumencie o pedofilii w Kościele zobaczymy kard. Stanisława Dziwisza

News/Film 21.10.2020
„Będzie się działo” — Tomasz Sekielski zapowiada, że w trzecim dokumencie o pedofilii w Kościele zobaczymy kard. Stanisława Dziwisza

„Będzie się działo” — Tomasz Sekielski zapowiada, że w trzecim dokumencie o pedofilii w Kościele zobaczymy kard. Stanisława Dziwisza

Kard. Stanisław Dziwisz był gościem „Faktów po Faktach”. W programie przyznał, że nie widział filmu „Zabawa w chowanego”. Nawiązując do tej wypowiedzi, Tomasz Sekielski wyjawił, że za to my zobaczymy duchownego w jego nadchodzącym dokumencie.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wydawałoby się, że po premierze „Tylko nie mów nikomu” władza w końcu weźmie się za księży molestujących nieletnich. Niestety, jak się okazało, rządzący wcale nie mają zamiaru tego robić. Wiemy już nawet, że powołana z opóźnieniem komisja ds. pedofilii podąży tą samą drogą. Z tego powodu temat pedofilii wśród duchownych raz po raz powraca w debacie społecznej. Dla opinii publicznej wciąż jest on gorący, bo nierozwiązany.

W ostatnich miesiącach największe emocje wzbudza sprawa biskupa Edwarda Janiaka.

Bracia Sekielscy w drugiej części swojego dokumentu o pedofilii w polskim Kościele wskazali duchownego jako winnego tuszowania przypadków molestowania nieletnich przez księży. Zgodnie z podanymi w „Zabawie w chowanego” informacjami miał on przez lata chronić przynajmniej dwóch księży pedofilii.

Film co prawda wywołał o wiele mniejszą reakcję niż jego poprzednik (wszystko przez pandemię i sytuację polityczną), ale ujawnione w nim fakty mają dla Janiaka realne konsekwencje. Po premierze „Zabawy w chowanego” ludzie przyszli pod siedzibę kurii kaliskiej, aby protestować. Duchowny próbował się bronić, ale na nic to się zdało. W czerwcu tego roku papież Franciszek wydał dekret usuwający go ze stanowiska.

Biskup Edward Janiak po ośmiu latach przestał kierować diecezją kaliską.

Była to jednak reakcja z zewnątrz, a opinia publiczna domaga się zmian wewnętrznych. Zdecydowanej reakcji polskiego Kościoła na ujawnione przez Sekielskich przypadki przestępstw. Nic więc dziwnego, że we wczorajszym wydaniu „Faktów po Faktach” był o to pytany kard. Stanisław Dziwisz.

Duchowny był gościem Piotra Kraśko. Na wszystkie pytania o przypadki molestowania nieletnich przez księży i ich krycia odpowiadał, że albo o nich nie wiedział, albo nie może się na ten temat wypowiadać. Nie chciał też rozmawiać o „Zabawie w chowanego”, bo, jak sam przyznał, filmu nie widział.

Na to stwierdzenie postanowił zareagować sam Tomasz Sekielski.

Jak wiemy, dziennikarz pracuje aktualnie nad ostatnią odsłoną swojego tryptyku o pedofilii w polskim Kościele. Zgodnie z zapowiedziami będzie to jego największa produkcja. Nie dość, że zdjęcia mają odbywać się również poza granicami naszego kraju, to twórca chce poświęcić swój dokument osobie św. Jana Pawła II. A teraz ujawnił, że zobaczymy w nim również kard. Stanisława Dziwisza.

Rozpaliło to wyobraźnię obserwatorów dziennikarza w mediach społecznościowych. W komentarzach pod postem piszą, że nie mogą się już doczekać. Nic dziwnego. Wypowiedź Sekielskiego sugeruje, że dziennikarz ma dla nas prawdziwą bombę. A sądząc po jego wcześniejszych dokonaniach, na pewno nie będzie to niewypał.

Film „Zabawa w chowanego” dostępny jest za darmo na platformie YouTube.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

99 odpowiedzi na “„Będzie się działo” — Tomasz Sekielski zapowiada, że w trzecim dokumencie o pedofilii w Kościele zobaczymy kard. Stanisława Dziwisza”

  1. Nie dziwi mnie zachowanie Dziwisza.
    To czysta psychologia człowieka wobec zagrożenia życia.
    Był prawie papieżem, a później półświętym strażnikiem jego świętości na Ziemi. Jego przyznanie się to koniec tej jazdy na gapę, skok w przepaść i niebyt, totalne zapomnienie i śmierć publiczną a pewnie i ostatecznie fizyczną

    Wobec takiego scenariusza, cała jego tzw. wiara i tzw. święte ideały idą w kąt, ważne jest TYLKO utrzymanie się na powierzchni, utrzymanie się przy życiu.Dla nas to walka o sprawiedliwość i rozliczenie współodpowiedzialności za ciężkie przestępstwa, dla niego to walka o życie.
    Stąd niechęć do oglądania dokumentu Sekielskich (jak i u wielu innych hierarchów w organizacji kościelnej). On nie musi tego oglądać, bo on to pewnie dobrze zna.
    Stąd wyparcie i kłamstwa w żywe oczy.
    Nic innego z jego strony się nie zdarzy, nie bądźcie naiwni, nie będzie spektakularnego coming-outu, prawda nikogo nie wyzwoli.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...