Netflix może się zacząć bać. Widzowie coraz mniej oglądają jego seriale i idą do konkurencji

Analiza/Trendy 15.10.2020
Netflix może się zacząć bać. Widzowie coraz mniej oglądają jego seriale i idą do konkurencji

Netflix może się zacząć bać. Widzowie coraz mniej oglądają jego seriale i idą do konkurencji

Ciekawych danych dostarczył nam serwis Reelgood, zajmujący się agregowaniem treści z większości serwisów streamingowych dostępnych w USA i Wielkiej Brytanii. Amazon Prime Video staje się powoli istotnym konkurentem Netfliksa, a HBO Max radzi sobie coraz lepiej.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Oczywiście te dane na razie są tylko częściowo miarodajne, bo opierają się głównie na rynku USA. Ale gdyby usługi typu Disney+ czy HBO Max były dostępne też w całej Europie i Azji, to można spokojnie założyć, że, nie licząc bardziej lokalnych usług, owe wykresy prezentowałyby się mniej więcej podobnie.

Wykres zaangażowania w serwisy streamingowe w USA
Źródło: blog.reelgood.com

Jak widzimy powyżej, badanie, które zostało przeprowadzone na aż 2-milionowej próbie odbiorców, porównujące ze sobą drugi i trzeci kwartał 2020 roku, wskazuje, że Netflix nadal rządzi i najbardziej angażuje, czyli widzowie chętniej streamują seriale na tej platformie.

Widać jednak, że – co ciekawe – skala tego zaangażowania spada, bo w porównaniu z drugim kwartałem obniżyła się z 32 proc. na 25 proc.

Wynikać to może przede wszystkim z mniejszej liczby głośnych i dużych premier w tym okresie. Głównie serialowych, gdyż to seriale właśnie, a nie filmy, stanowią najważniejsze (bo najdłużej angażujące) punkty w bibliotece SVOD.

Tuż za Netfliksem uplasował się Amazon Prime Video, który sukcesywnie i skrupulatnie buduje swoją pozycję na rynku. W Stanach na Amazonie dostępne są takie evergreeny serialowe jak „Dr House”, „W garniturach”, „Wikingowie” czy „Fleabag” z nowszych produkcji. No i bez wątpienia hitem sezonu, już drugi raz z rzędu, jest znakomita seria „The Boys”. Prime Video nie tylko nie jest wcale tak daleko od Netfliksa, ale też notuje wzrosty streamów.

Bardzo dobrze radzi sobie też Hulu, pewnie w dużej mierze dlatego, że oferuje subskrybentom już od średniego pakietu dostęp do treści HBO, Cinemax czy Showtime. Ale i oferta samego Hulu w USA jest ciekawa, bo daje możliwość obejrzenia całych sezonów „Prison Break”, „Jak poznałem waszą matkę”, „Opowieść podręcznej” i tym podobne. Bez wątpienia jest to istotny gracz na rynku.

Ciekawie robi się za to w okolicach miejsca czwartego i piątego.

O ile Disney+ rośnie w imponującym tempie i ma już olbrzymią liczbę subskrybentów, to jednak o jakieś pół roku młodszy HBO Max angażuje widzów o wiele bardziej.

Tuż po starcie serwis WarnerMedia notował streamy na poziomie 3 proc. całości badanych, ale już w trzecim kwartale potroił ten wynik i jest bliski 10 proc. Z pewnością usługa ta potrzebowała po prostu chwili na to, by osiąść na rynku i zacząć prężnie działać. Co nie dziwi, gdyż w serwisie można oglądać największe serialowe przeboje ostatnich lat, czyli np. „Grę o tron”, „Ricka i Morty’ego”, „Przyjaciół”, czy „South Park”. W tym także najświeższe przeboje HBO, takie jak „Kraina Lovecrafta”, „Watchmen”, „Dzień trzeci” oraz głośny HBO Max original, czyli „Wychowane przez wilki”.

HBO Max posiada też jedną z najlepszych ofert filmowych w Stanach, bowiem dostępne są tam takie filmy jak: seria „Władca Pierścieni”, trylogia „Matrix”, „Joker” ale i nie brakuje klasyki w stylu „Obywatel Kane”, „2001: Odyseja kosmiczna” czy „Siedmiu samurajów”.

Top 5 zamyka Disney+, który przez cały drugi i trzeci kwartał 2020 angażuje widzów na tym samym, stałym poziomie 6 proc. I to było do przewidzenia.

Platforma Disneya ma wprawdzie szeroką bazę docelową, ale ona, pomimo tego, że jest niemała, jest też dość hermetyczna.

Nie każdy jest w końcu fanem bajek Disneya oraz filmów Marvela czy Star Wars. Poza tym warto podkreślić, że Disney+ nie oferuje zbyt wielu oryginalnych nowych treści na ten moment. Z głośnych tytułów filmowych to jedynie figuruje u nich „Mulan”, który jednak dostępny jest za dodatkową opłatą (!). A z seriali „The Mandalorian”, który stał się wielkim przebojem, no, ale to tylko jeden serial. W tym roku nadchodzi jeszcze drugi sezon plus nowy serial „Wandavision”. I tyle.

Powyższy wykres wyraźnie pokazuje, że Disney+ może i będzie miał niemałą liczbę subskrybentów, ale będzie ona skończona, o tyle, że ludzie, szukający czegoś innego niż filmy animowane i superprodukcje dla nastolatków, nie znajdą tam niczego dla siebie. Stąd też ta stała pozycja zaangażowania na przestrzeni dwóch kwartałów. I nawet patrząc na zapowiedzi premier z każdego innego serwisu streamingowego to Disney+ wypada blado, i to nawet jeśli się jest fanem Marvela czy innych widowisk.

Plany Amazona uwzględniające m.in. serial „Władca Pierścieni”, a także premiery sequeli „Borata” i „Księcia w Nowym Jorku” wyglądają o wiele ciekawiej.

Tak samo jak plany HBO Max, które zapowiedziało “nową” reżyserską wersję filmowo-serialową „Justice League” czy serial w uniwersum „Diuny”.

Jak pisałem wyżej, te badania oparte są tylko na rynku USA i próbie 2 mln użytkowników (co w sumie i tak jest niemałą próbą), ale można z nich wyciągnąć konkretne wnioski. Choć wątpliwym jest, by nadeszły czasy, gdy Netflix nie będzie numerem jeden na świecie jeśli chodzi o serwisy streamingowe, to powoli odchodzą już w niebyt czasy, kiedy to mówiło się, że streaming to Netflix i długo, długo nic.

W top 5 brakuje, jak widać, Apple Tv+ i Quibi, ale nie powinno to specjalnie dziwić. Apple nie zafundował odbiorcom ciekawych treści, jak na razie, a Quibi, czyli platforma oferująca produkcje krótkometrażowe, kompletnie nie zrozumiała rynku i potrzeb odbiorców, co było widać gołym okiem.

I choć „wojny streamingowe” to nie do końca dobre określenie, bo tak naprawdę na rozwoju rynku SVOD zyskuje każdy (i same serwisy i my, jako odbiorcy), to jednak walka o wysokie pozycje w świadomości masowej każdej z platform trwa. A widać ją chociażby po produkowaniu kolejnych nowych treści, czy, jak to ma właśnie miejsce w przypadku Disneya, wyraźnej zmianie biegu i skupieniu się w 100 proc. na strumieniu VOD.

Ale dla nas, odbiorców, to tylko i wyłącznie świetne wiadomości. O ile oczywiście zrodzą one dobre i angażujące treści.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (72)

73 odpowiedzi na “Netflix może się zacząć bać. Widzowie coraz mniej oglądają jego seriale i idą do konkurencji”

  1. Badanie na 2 mln widzów. Bardzo miarodajne. Netflix ma ponad 180 mln widzow. Co za głupi artykuł. HBO sobie dobrze radzi? To dlatego ich właściciel, AT&T zapowiedział zwolnienie tysięcy ludzi w HBO bo HBO MaX okazał się klapą? Artykuły sprzed kilku dni, można znaleźć w google. Tytuły: “All eyes are on HBO Max’s low subscriber numbers” ze strony Fortune.com. Kolejny artykuł: “AT&T plans thousands of layoffs at HBO, Warner Bros., rest of WarnerMedia” ze strony Arstechnica. HBO sobie dobrze radzi ale tylko w propagandzie. Ich seriale ogląda garstka ludzi. HBO jak na telewizję, ktora wszędzie jest tak promowana przez wszelakich recenzentow i dziennikarzy, że rzekomo posiada najlepsze seriale, to jest porażka. Wiekszosc tej garstki subskrybentow HBO MAX to ludzie ktorzy zostali automatycznie przeniesieni z HBO NOW i GO . Jako platforma zyskali tylko kilka milionow nowych subskrybentow w stosunku do HBO NOW. To i tak pewnie zasluga darmowych okresow probnych. Netflix w jeden kwartal zdobyl kilkukrotnie wiecej subskrypcji. Ludzie mają gdzieś woke seriale HBO.

      • Biją w propagandzie. Robią seriale niszowe których nikt nie chce oglądać. Nowy serial We are who we are miał na premierę w USA 100 000 tys widzów, po 5 odcinkach ma juz tych widzów o 50% mniej. Kolejny przykład. I may destroy you, ogladalnosc w pierwszym odcinku 212 tys, juz po piatym odcinku spadła o 50%, serial Nowy PapieżPapież oglądalnosc na poziomie 200 tys, serial The Third Day oglądalność na poziomie 150 tys. Tak mógłbym wymieniać, ale po co? By kopać leżącego? Jesli chcesz sprawdzic ogladalnosc seriali to odzwiedz stronę tvseriesfinale.com .Netflix to inna liga pod względem oglądalności seriali i ich popularności.

        • Taa Netflix i ich oglądalność :D 2min wystarczy, żeby uznać za obejrzany.

          To chłopcze, trailer więcej trwa.

          Przypomnę, że gdyby brali to wszyscy pod uwagę, to taki serial jak Breaking Bad wypadłby po pierwszym sezonie. Miał straszne wyniki po pierwszym sezonie.
          Itd
          Mozna wymieniać tytuły, które na początku nie miały oglądalność a dzisiaj są kultowe.

          Żyjesz w swoim świecie i jesteś co najwyżej trollem

    • Wiesz jak przeprowadza się badania ? To jest bardzo duża grupa ludzi do badań pamiętaj że sondaże wyborcze w Polsce przeprowadza się na kilku tysięcznych grupach

  2. Tak szczerze. Te badania nic nie mówią. Za mała próba. Jakby przebadali z 50 – 100 mln ludzi to można byłoby mówić o jakimś trendzie. Ja o HBO MAX ostatnio czesciej słyszałem w negatywnych barwach, podobno nie dzieje się tam ciekawie w tym całym WarnerBros/HBO. A prezes Netflixa poniekąd zapowiadał, że w najbliższym czasie spodziewają się obniżki ilości nowych subskrypcji. Cytuję:
    “Bieżący rok póki co jest wyjątkowo dobry dla platformy VOD, bo już zanotowała wzrost o 26 mln użytkowników (czyli niewiele mniej niż w całym 2019 roku). Reed Hastings w specjalnej wiadomości przesłanej do udziałowców ostrzegł jednak przez hurraoptymizmem. Wyprzedzenie prognoz jest bowiem bezpośrednim wynikiem pandemii koronawirusa, która spowodowała w wielu krajach wprowadzenie kwarantanny. Miliony ludzi nie mogły opuszczać mieszkań przez kilka tygodni, co przyciągnęło ich do rozrywek dostępnych z poziomu własnej kanapy. Serwisy VOD nadawały się do tego idealnie.

    Dlatego na następny kwartał Netflix zapowiedział wzrost o zaledwie 2,5 mln nowych odbiorców. To aż dwukrotnie mniej niż media przewidywały przed startem konferencji. Pomimo pozostałych sukcesów wywołało to negatywną reakcję na nowojorskiej giełdzie i spadek wartości pojedynczej akcji aż o 11 proc. Nie zmienia to oczywiście faktu, że serwis VOD należy do firm, które najlepiej poradziły sobie w trudnym okresie pandemii i prędzej czy później przebije magiczną barierę 200 mln użytkowników na całym świecie.”

    • Mogli by zapytać każdego z osobna o opinię. 2 mln nie jest miarodajne? Badania naukowe robi się często na próbie około tysiąca ludzi.
      Wiesz czemu nie zrobili na 100mln tylko na 2mln? Pewnie dlatego że takie badania na 100mln ludzi jest 50 razy trudniej zrobić. To jest zawsze statystyka i statystyka nigdy nie będzie idealnie precyzyjna. Co nie zmienia faktu że kawał nauki opiera się o statystyki.

      • Ale nie wyjaśnisz to ludziom, którzy zamiast analizować, uczyć się czy wyciągać jakieś wnioski (tym bardziej, że powielają plotki, które są wyrwane z kontekstu i nie znają całej historii) to żyją tylko Netflixem. To ich tlen.

        Zwolnienia będą zarówno w WB ale zaraz też w Disneyu, NBC czy CBS. Ludzie uciekają w VOD, zamykanie kin itd. A to duże kolosy i mają duuużo większe koszty utrzymania od Netflixa, który jest tylko VOD.

        O tych zmianach było już wiele artykułów na zagranicznych (głównie USA) portalach i wiele wypowiedzi CEO tych korporacji. A do tego jeszcze covid, który przyśpiesza te zmiany.

      • Nie są miarodajne patrząc na to ile się mówi o problemach HBO w ostatnim czasie, o braku zainteresowania ludzi HBO Max, o masowych zwolnieniach. Mitch i prezes HBO mówią że koronawirus jest problemem, nie, problemem jest fatalna oferta HBO, seriale którzy zwykli ludzie nie chcą oglądać. Netflix przeszedł przez pandemię jak burza bo ma content jakiego chcą ludzie.

        • Kur…. szczyt!!! Nawet nie umiesz przeczytać co ludzie piszą. Zapamiętałeś tylko covid. A reszta powodów?

          Nie dziwie się, że wszędzie dostajesz bana na wypowiedzi, skoro masz pojęcie zerowe a jedynie umiesz mieszać i pisać bzdety niepodparte żadnymi dowodami.

          Szkoda nawet klawiatury na Ciebie…..

    • Z tym się zgadzam, co powiedział CEO Netflixa
      Cieszył go wzrost przy pandemii ale martwiła go sytuacja, ze koniec tego roku czy początek przyszłego już takiego wzrostu jak zakładali mieć nie będą
      Od razu z tego powodu im akcje spadły
      I powiedział, ze wszystkimi siłami będą chcieli mieć jak najlepszy wynik i pójdą na zakupy. I coś tam kupili jak np Enola Holmes od WB, Proces Siódemki z Chicago od Paramount, Kobieta w Oknie od Disneya itd
      Kupili również kilka filmów (2 czy 3) po festiwalu w Toronto
      Poszli w rynek i kupili prawa do kilku produkcji, które są w fazie projektów

      Pandemia zmieniła sytuacje i kują żelazo póki gorące
      A ze swoje Originals są jakie są, czyli kiepskiej jakości i klienci zaczynają wybierać portfelem to już swoją drogą

    • Z tym się zgadzam, co powiedział CEO Netflixa
      Cieszył go wzrost przy pandemii ale martwiła go sytuacja, ze koniec tego roku czy początek przyszłego już takiego wzrostu jak zakładali mieć nie będą
      Od razu z tego powodu im akcje spadły
      I powiedział, ze wszystkimi siłami będą chcieli mieć jak najlepszy wynik i pójdą na zakupy. I coś tam kupili jak np Enola Holmes od WB, Proces Siódemki z Chicago od Paramount, Kobieta w Oknie od Disneya itd
      Kupili również kilka filmów (2 czy 3) po festiwalu w Toronto
      Poszli w rynek i kupili prawa do kilku produkcji, które są w fazie projektów

      Pandemia zmieniła sytuacje i kują żelazo póki gorące
      A ze swoje Originals są jakie są, czyli kiepskiej jakości i klienci zaczynają wybierać portfelem to już swoją drogą

  3. Korzystam z HBO, Prime i Netflix. Ten ostatni to taka Biedronka wśród serwisów, można mieć dużo treści za relatywnie niewielkie kasę. Największe grono fascynatów kupuje lewe współdzielone konta i czuję się królami życia, nie mając porównania z jakością materiałów innych serwisów. 4k oczywiście na plus dla N, ale co to za radocha oglądać piękne gooowno… Kibicuję HBO za stały wysoki poziom, a Prime za Boys :)

    • Nie zgodzę się, o ile może Netflix nie tworzy aktualnie jakiś super treści tak pozyskuje bardzo fajne nieoryginalne produkcję. Ostatnio zauważyłem dodanie Pottera, władców pierścieni i to mnie kupuje bo mogę sobie normalnie obejrzeć. HBO i Disney to też na pewno fajna biblioteka ale to głównie swoje produkcję. Amazon? Bardzo fajnie, że się rozwijają ale oprócz MOIM ZDANIEM 3 topowych seriali to tam ciężko coś fajnego znaleźć. Fajne żeby wykupić raz na parę miesięcy ale dla mnie Netflix to aktualnie jak telewizja, w której zazwyczaj znajdę coś na dany wieczór bo mają tak ogromna bibliotekę nawet jeżeli ich oryginalne produkcję cię nie interesują. Ze wszystkich serwisów kibicuje aktualnie najbardziej Amazonowi ale żeby korzystać z niego i wykupywać co miesiąc to jeszcze długaaaa droga.

      • Pottter dopiero co wyleciał z HBO. Itd. Właściwie co wyleci z HBO czy C+ to dopiero się pojawia na NF
        Więc – najpierw to się zapoznaj z ofertą konkurencji (Amazon ma więcej ciekawych produkcji własnych + wiele seriali klasyków) a potem dopiero udowadniaj swoją tezę.

        Bo jak widać, nie wiesz o czym piszesz albo powtarzasz legendy i mity.

        • Mówię to co widzę a to ostatnio mi wyskoczyło na netflixie, mam w pixdzie czy to bylo na hbo czy hulu. Widze na netflixie to sie ciesze bo mogę obejrzeć i tyle, na chj szczekasz xD

          • To nie trolluj. Jeśli nie wiesz, co ma konkurencja i w stosunku do nich oceniasz Netflixa, jednocześnie go wywyższając bibioteką, to jedynie co robisz, to się ośmieszasz.

          • Bo taka prawda, to ty starasz się porównywać najnowsze seriale Amazona do aktualnej sytuacji Netflixa. Na netflixie wciąż jest ogrom super seriali z poprzednich lat

          • Porównujesz bibliotekę a teraz nie odwracaj kota ogonem. Nowości filmowe masz na HBO czy C+. Duża bibliotekę ma HBO, głównie własnych produkcji. Amazon nagrywa więcej ciekawych produkcji rocznie niż Netflx, pomimo ogólnie mniejszej ilości premier.

            Jakbyś wziął jakikolwiek VOD poza Netflixem i się zagłębił, znajdziesz wiecej do oglądania niż na Netflxie.

            Zorientuj się w ogóle w bibliotekach innych VOD a potem dopiero wypowiadaj.

            Bo znasz guano N tylko i wyłącznie i na podstawie tego twierdzisz, że na innych nic nie ma.

            Na Netflxie nie ma od groma super seriali poprzednich lat, tylko od groma gruzu. To co było fajne to większość im już zabrali

            I dużo więcej ma HBO takich seriali z poprzednich lat a Amazon tym bardziej.

          • IsI cieszysz się że Harry Potter jest na Netflixie, chociaż od dawna jest również na HBO (jest nadal). Zdjęcie z dzisiejszego poranka :) //uploads.disquscdn.com/images/d8a51c569c84c3544afdfd2f83e8fb2ba758505485c9f4e32863002a7cd63cfa.jpg

          • Nie jestem jakimś hejterem
            Wkurza mnie po prostu przy wsparciu przez marketing Netflixa, naganiaczy oraz artykuły na portalach takie zaślepienie ludzi
            Nie znają oferty konkurencji a się wypowiadają i jakby tylko Netflix istniał
            Rozumiem gdyby faktycznie NF był poza konkurencją
            Dzisiaj NF ratuje popularność bo kontentem już daleko im do konkurencji

          • HBO i Amazon Prime są super. Natomiast stwierdzenie, że Netflixowi daleko do konkurencji to niczym nie poparta bzdura i nic więcej.

          • Hahahah
            To proszę sobie dzisiaj od Kaji na kanale jakby nie paczec zobaczyć jej film

            Widać, ze ona już traci cierpliwość
            I co jest najciekawsze ale zarazem smutne – moja osoba o tych wszystkich wnioskach o spadku jakości, kopiowaniu, niewykorzystaniu potencjału nazwisk, produkcji wtórnych i do kotleta, braku dobrych produkcji, zjechanie po równi pochyłej itd itp pisze co najmniej rok

          • Piszesz, piszesz i co z tego? Ja obejrzałem więcej dobrego na Netflixie w ostatnim roku niż na HBO akurat. Mniej seriali, natomiast więcej dokumentów i stand-upów. To coś złego?

            Obejrzałem jej film no i tak ma rację – anulowanie niektórych z tych seriali mogło poczekać.

            To nie zmienia faktu, że na Netflixie nie brakuje dobrego innego contentu i za cenę jaką płacimy w Polsce ja jestem zadowolony z usługi.

          • No tak, Za darmo (13zł) to i ocet słodki. Pewnie gdybyś miał zablokowaną możliwość dzielenia kont, to już byś tego nie miał.

            Śmieszą mnie ludzie, którzy argumentują kontent Netflixa na tle konkurencji a nie znają oferty konkurencji.

            Jej film nie mówi tylko o anulowaniu seriali ale obniżeniu jakości ich produkcji. I coraz więcej ludzi, którzy recenzują i lub mają swoje portale narzekają na ich jakość.

            I jeszcze wisienka na torcie – ona czyli Kaja powiedziała wprost, że HBO i Amazon na tle Netflixa to w skrócie wyższa liga. Ale jak widać, 16min filmiku to za dużo dla Ciebie do przyswojenia.

            Wiesz, mnie tam rybka. Twój czas, Twoje oczy itd. Ale pisanie, że NF ma lepszy kontent to jest parodia. A dzisiaj w modzie kicz to już swoją drogą. Wystarcz, że najnowszy film Vegi ma najlepszą frekwencję w kinach……

            No comment.

      • Władca pierścieni jest w Netflixie już któryś rok (bez przerwy) :P Dla mnie przede wszystkim liczą się produkcje własne lub te które mają na wyłączność a cała reszta to “miły dodatek”, więc jeśli to kuleje to dla mnie lipa…

    • Widzisz, dla niektórych ułomniaków wyznacznikiem jakości jest ilość subskrypcji
      To tak jakby napisać, fast food typu McDonalds ma lepsze żarcie od wszystkich restauracji łącznie z Michelin bo się w Maku więcej ludzi stołuje
      Nie wytłumaczysz i tyle

      Dobrze napisałeś i się z tym zgadzam

      • Nie wiem skąd bierzesz takie dane ale dla większości liczy się wielkość biblioteki. Wątpię, że przeciętna osobę interesuje kto ile ma subskrybcji.

        • Skąd biorę dane?
          Z komentarzy wyznawców którzy twierdzą, ze Netflix jest wspaniały ponieważ ma 190mln subskrypcji
          To dla nich jest wyznacznikiem jakości

          Wielkość biblioteki? No chyba żartujesz
          Co z tego ze jest ok 3,5tys tytułów jak 3tys nie nadaje się do oglądania albo jest produkcja do kotleta
          Popularność napędza popularność
          Marketing napędza klientelę
          Dzień bez artykułu o NF dniem straconym
          Itd
          Analogicznie sobie sam dopisz kolejne sto powodów

    • Co za kolosalna bzdura z tym porównaniem. Jeśli już porównywać to Netflix jest czymś jak Auchan – wielki i stara się zadowolić jak najszerszą grupę populacji.

      To oznacza dopasowanie się do szerszego grona gustów i wieku niż konkurencja, natomiast UWAGA to nie oznacza, że na Netflixie brakuje wysokiej jakości materiałów.

      Jakie niby ma znaczenie dla ciebie, że na Netflixie jest np. dużo serialów dla nastolatków? Jeśli twierdzisz, że są tam praktycznie same takie materiały to po prostu:
      a) nie umiesz szukać
      b) Netflix promuje akurat taki content, zamiast lepiej dopasować się do twojego gustu – OK, to akurat wada, ale istnieją inne metody znalezienia dobrych filmów i seriali na Netlixie niż tylko włączenie głównego ekranu aplikacji

      Pewne statystyczne dane dla potwierdzenia mojej tezy zamiast twoich anegdotycznych porównań. Weźmy dla przykładu okres produkcji filmów i seriali od 2019 do 2020, powyżej oceny 7.7 na IMDB (czy taki ranking trafia w twój gust nie ma znaczenia, to tylko dla porównania suchych liczb):

      Netflix: 149
      HBO: 46
      Amazon Prime: 56

      Czy procentowo HBO wydaje więcej wysokiej jakości contentu niż Netflix? Być może. Czy zestawiając konretne liczby tytułów HBO wydaje więcej wysokiej jakości contentu niż Netflix? Śmiem wątpić.

      Na koniec szybka lista tytułów dla których warto było mieć Netflixa moim zdaniem, aby ostatecznie (produkcja od 2019) rozwiać twoją tezę:

      – After Life
      – Ostatni taniec
      – Chef’s Table
      – Challenger: Ostatni lot
      – Formuła 1: Jazda o życie
      – Dave Chappelle: Sticks & Stones
      – Bill Burr: Paper Tiger
      – Historia małżeńska
      – Szpital Lenox Hill
      – Jak zostałem gangsterem. Historia prawdziwa
      – Middleditch & Schwartz
      – Jak sprzedawać dragi w sieci (szybko)
      – Jak nas widzą
      – High Score: Złota era gier
      – Love, Death & Robots

      Więc podsumowując – Netflix to szersza oferta niż same seriale fabularne i nie zapominajmy o ich dokumentach oraz stand-upach oraz np. filmach i serialach koreańskich. Nie oglądasz? OK, ale HBO ma tego tyle co kot napłakał w porównaniu, więc teza, że Netflixowi contentem daleko do konkurencji jest po prostu bzdurna. Content ma po prostu bardziej urozmaicony, co ciężko uznać za wadę.

          • Najwidoczniej, jeśli chcesz podać argumenty to się do nich przygotuj.

            Oceny imdb, filmweb czy innych badziewi, to głównie ludzi, którzy przerzucają się z kablówki i każdy serial uważają za arcydzieło.

            Odkąd pojawił się Netflix, to taki filmweb stał się śmietniskiem i ich średnia jest tyle warto co kupa kłaków.

            To samo się stało z imdb, gdzie małolaci dorwali się do neta i wszystko zawyżają od NF (target NF to ludzie poniżej 27r życia).

            Jedziemy dalej. Od 2019r mówisz?

            To masz -When They See Us, Dark Crystal, Unbieleveble, Historia Małżeńska, pierwszy sezon Formula 1, Dwóch papieży, Unorthodox. Koniec! To są sensowne tytuły na Netflixie.

            Po drugie – to co podałeś, to wszystko widziałem.

            W ostatnich 3 miesiącach takie HBO ma więcej ciekawych tytułów niż NF w ostatnich dwóch latach.

            Oczywiście filmów na HBO pewnie nie znasz, i dopiero je poznajesz jak NF je dostaje w spadku.

            Przypomnę, że do 90% premier filmowych w Polsce, to HBO i Canal+ mają pierwszeństwo.

            Np ostatnie tytuły na HBO z tego roku (dopiero teraz się Escape Room pojawił na Netflxie) to; Escape Room, Dark Waters, Bad Boys 3, zaraz będzie Joker, W grudniu Na noże. I wiele wiele innych. Nie chce mnie się teraz wszystko wymieniać.

            Ilość tytułów ma Netflix ok. 3.5 tys i ma dużo tytułów. Ale jak już, to może 500 jest wartych uwagi. Reszta to w spadku filmy po innych, odgrzewane kotlety, ich kiepskie Originals filmy (co najmniej 90%), seriale słabe, których nawet recezenci nie chcą recenzować.

            To co mieli, stare seriale albo już wyleciały albo już każdy obejrzał.

    • Wszystko fajnie tylko HBO nie prezentuje stałego wysokiego poziomu. Ostatnio wręcz ich duże produkcje zawodzą niemiłosiernie. Nowy sezon Westworld, Perry Mason czy Lovecraft Country, to wszystko jest poniżej oczekiwań.

    • Netflix wrzuca to co ludzie chcą oglądać, także poprawność ich nie zabije, jeśli tego właśnie chce lud… jeśli natomiast sądzisz, że to jest jakaś odgórna polityka Netflixa to sprawdź np. ich dział stand-upów i włącz coś od np. Billa Burra i Dave’a Chapelle i wtedy zmienisz zdanie.

    • Jak narazie poprawność polityczna zabija HBO. Ciągle atakowanie białych nie wychodzi im na dobre. Przekonało się o tym kilka tys zwolnionych pracowników HBO.

    • Jak narazie poprawność polityczna zabija HBO. Ciągle atakowanie białych nie wychodzi im na dobre. Przekonało się o tym kilka tys zwolnionych pracowników HBO.

  4. Ja mam Prime i jestem mega zadowolony. Kupiłem abonament z powodu Expanse, ale Amazon utrzymał mnie przy sobie wikingami, boys i człowiekiem z wysokiego zamku oraz planami co do lotr. Do tego niejako w gratisie dostajemy Prime w serwisie aukcyjnym i dodatki do Twitcha.

  5. ze wszystkich seriali które widziałem na netflix, tylko stranger things i dark (ale tylko pierwszy sezon) zapadl mi w pamiec. To co WRYŁO mi się w pamiec to Czarnobyl, Gra o Tron. To jest jednak poziom wyżej. Tylko mało tego ;)

  6. ze wszystkich seriali które widziałem na netflix, tylko stranger things i dark (ale tylko pierwszy sezon) zapadl mi w pamiec. To co WRYŁO mi się w pamiec to Czarnobyl, Gra o Tron. To jest jednak poziom wyżej. Tylko mało tego ;)

  7. ze wszystkich seriali które widziałem na netflix, tylko stranger things i dark (ale tylko pierwszy sezon) zapadl mi w pamiec. To co WRYŁO mi się w pamiec to Czarnobyl, Gra o Tron. To jest jednak poziom wyżej. Tylko mało tego ;)

  8. Problem w tym że większość produkcji na tych platformach to yankeska szmira dla średnio rozgarniętego yankesa z interioru. Europejskich produkcji jak na lekarstwo.
    Co innego jest dla mnie natomiast faktem, nie wrócę już do klasycznej tv, nie mam, nie oglądam i jestem szczęśliwy. Nie oglądam reklam farmaceutyków, piwek i innych gówien. Nie oglądam złodzieji z Wiejskiej. Nie oglądam “paradokumemtów” ani realityshow.. Całej tej papki zmiękczającej mózgowie przeciętnego konsumenta-abonenta TV. Ostatnio jeszcze pozbyłem się reklam z YT i już jest bardzo dobrze.
    I odkryłem ostatnio przypadkiem curiositystream.com, jeśli ktoś lubi dokumenty to polecam.

      • To tak jakby napisać, fast food typu McDonalds ma lepsze żarcie od
        wszystkich restauracji łącznie z Michelin bo się w Maku więcej ludzi
        stołuje
        Albo przerzućcie się na parówki z Biedronki bo to robi u nich największy obrót.

        Chciałbym jeszcze jedno zacytować “Na świecie jest więcej głupków jak mądrych ludzi”

        • Już w innym komentarzu udowodniłem, że po raz kolejny piszesz niczym nie poparte anegdotyczne komentarze. Ja wiem, że gust jest subiektywny i faktycznie ktoś może lubić bardziej content HBO, natomiast pisanie, że różnica jest na poziomie fast food vs restauracja Michelin jest po prostu absurdalne i nie ma przełożenia na rynek streamingu.

          Odpisałem po prostu na komentarz, że europejskich produkcji jest jak na lekarstwo, co jest kłamstwem.

          A to, że Netflix ma więcej chłamu nie oznacza automatycznie, że nie znajdziesz tam nic wartościowego. Znajdziesz, tylko trzeba umieć szukać.

  9. Probka 2mln osob z usa jest skrajnie niemiarodajna i ma się nijak do nas w Polsce. Netflix w stanach jest beznadziejny chyba że wiemy co chcemy oglądać (raczej rzadka sytuacja ;)). Od strony glownej atakuja nas totalne bzdury i syfy na poziomie telewizji w polsce pomiedzy 10 a 17godziną. W polsce hbo ma przewalone bo ich platforma mimo fajnych produkcji wkur.. niemilosiernie. Disney nie istnieje. Amazon prime jest spoko, ale tez malo kto jeszcze z niego korzysta. Netflix poki co moze czuc sie mimo wszystko bezpiecznie. Zna go juz kazde pokolenie i ma ogromna baze uzytkownikow. Moze skonczy jak Nokia ale poki co moze spac spokojnie.

  10. To nie ilość osób w próbce jest problemem. Statystyka nie jest tak skomplikowana i nie wymaga polowy populacji do przedstawienia wiarygodnych wynikow. Problemem jest odniesienie tej próbki do Nas, w Polsce. Dwa różne światy. Netfliks w USA i netfliks w Polsce to dwa różne światy.

  11. Ogólnie seriale na netfliksie znaczaco odbiegaja od seriali propinowanych choćby na HBO w dodatku polski netfliks jest znaczaco okrojony i dużo mniej na nim tytułów niż na angielskim.

    • Weź przestań. Jedyne w czym HBO przoduje to ilość pokazywanych nagich penisow w serialach i atakowanie białych . Prawdziwa rozrywka jest na Netflixie.

  12. Wcale się nie dziwię, że odchodzą. Po przejrzeniu kilku odcinków różnych seriali stwierdzam, że wszystkie są bez pomysłu. Scenariusze są tak denne że aż oczy bolą.

  13. To jest idealne miejsce na jeden wniosek Nigdy nie przepadałem za recenzjami tej babki (nie lubię jak ktoś o czymś mówi i się boi reakcji słowami „nie zrozumcie mnie źle”) ale wczoraj wieczorem nagrała kolejny filmik
    Chłodzi o Kaję z kanału jakbyniepatrzec na YT
    Widać, ze ona już traci cierpliwość.
    I co jest najciekawsze ale zarazem smutne – moja osoba o tych wszystkich wnioskach o spadku jakości, kopiowaniu, niewykorzystaniu potencjału nazwisk, produkcji wtórnych i do kotleta, ze czujesz się jakbyś oglądał kablówkę i skaczesz z kanału na kanał, braku dobrych produkcji, zjechanie po równi pochyłej itd itp pisze co najmniej rok
    Ciekawie powiedziała o The OA. Wiec pytanie retoryczne do Netflixa. Po jaką choler…się bierzesz za takie produkcje?!

    Bo Netflix ma 190mln ludzi i to jest najważniejsze…..
    Netflix dzisiaj to jeden wielki śmietnik, gdzie musisz wykopać godzinami jakiś ogryzek jeśli się znajdzie i jeśli wcześniej już na niego nie trafiłeś

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...