Pandemio, przestań nam filmy prześladować. Na te premiery wciąż czekamy

Top/Film 09.10.2020
Pandemio, przestań nam filmy prześladować. Na te premiery wciąż czekamy

Pandemio, przestań nam filmy prześladować. Na te premiery wciąż czekamy

Koronawirus zainfekował mnóstwo filmów, przez co kinomaniacy muszą zacisnąć zęby i cierpliwie czekać na lepsze czas. A z pewnością jest na co. Żeby to udowodnić, postanowiliśmy wybrać premiery, których przesunięcie zabolało nas najbardziej.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Ze względu na pandemię wielkie wytwórnie musiały zmienić swoje plany dystrybucyjne. Brak blockbusterów w aktualnym repertuarze kończy się tym, że multipleksy na świecie ponownie się zamykają. Miało być tak pięknie, a jest tragicznie. Premiery nadchodzących superprodukcji są przesuwane nawet o ponad rok.

Jakich filmów nie możemy się doczekać?

Nie czas umierać

Gdyby wszystko poszło zgodnie z planem, już kilka miesięcy temu zobaczylibyśmy, jak z rolą Jamesa Bonda żegna się Daniel Craig i poznalibyśmy nazwisko aktora, który go zastąpi w przyszłości. Przez pandemię tak się nie stało. Premiera filmu została przesunięta z kwietnia na listopad. Sytuacja z koronawirusem jednak się nie poprawiła, a wręcz uległa pogorszeniu. Producenci zdecydowali więc, że 25. odsłona przygód najsłynniejszego szpiega Jej Królewskiej Mości trafi na ekrany kin w kwietniu 2021 roku. Oby tym razem się udało.

Oryginalna data premiery: kwiecień 2020 roku
Planowana premiera: 2 kwietnia 2021 roku

Diuna

Alejandro Jodorowsky na własnej skórze przekonał się, że przenoszenie na ekran książki Franka Herberta jest zadaniem karkołomnym. David Lynch chociaż doprowadził projekt do końca, nie jest zadowolony z efektu. Podobnie zresztą jak widzowie (ze szczególnym wskazaniem na fanów oryginału). Tym razem może być inaczej. Wielomilionowy budżet, plejada gwiazd (serio, chyba każdy kto się liczy w Hollywood znalazł się w obsadzie) i spec od autorskiego kina gatunkowego za kamerą. Denis Villeneuve z pewnością odpowiednio zadbał o każdy detal nadchodzącej produkcji. Czy okaże się większym sukcesem komercyjnym niż jego „Blade Runner 2049”? O tym mieliśmy się przekonać już niedługo, bo za kilka miesięcy. Przez pandemię przyjdzie nam jednak czekać niemal rok.

Oryginalna data premiery: 18 grudnia 2020 roku
Planowana premiera: 1 października 2021 roku

Batman

Mogliśmy już zobaczyć, jak Robert Pattinson prezentuje się w stroju Mrocznego Rycerza, a nawet widzieliśmy pełnoprawny zwiastun „The Batman”. Wiemy więc, że szykuje się coś wyjątkowego w historii aktorskich adaptacji komiksów o Człowieku Nietoperzu. Hype rośnie z każdym kolejnym przeciekiem z planu. Gacek miał wlecieć na ekrany w przyszłym roku. A jednak tak się nie stanie. Film Matta Reevesa pojawi się dopiero w marcu 2022 roku.

Oryginalna data premiery: 1 października 2021 roku
Planowana premiera: 4 marca 2022 roku

Jurassic World: Dominion

W 2015 roku Colin Trevorrow tchnął w zapomnianą już serię filmową świeże powietrze. J.A. Bayonowi nie udało się „Upadłym królestwem” dotrzymać kroku pierwszemu „Jurassic World”. Przy okazji trzeciej części za kamerę wrócił Trevorrow i fani zaczęli zacierać ręce z niecierpliwością. Wszystko wskazuje na to, że „Dominion” będzie bardzo widowiskowe. Czy będzie też udanym filmem? No cóż, nie dowiemy się tego w czerwcu 2021 roku, tylko 12 miesięcy później.

Oryginalna data premiery: 11 czerwca 2021 roku
Planowana premiera: 10 czerwca 2022 roku

Szybcy i wściekli 9

Twórcy „Szybkich i wściekłych” już wielokrotnie przekraczali granice absurdu i grawitacji. Zawsze jednak robili to w taki sposób, że publiczność tłumnie pędziła na każdą kolejną część serii. Teraz, jak się okazało całkiem niedawno, mają nas zabrać… w kosmos! Serio, coś się będzie działo w kosmosie! I mieliśmy paść ze zdziwienia już w maju. Vin Diesel nawet zapewniał wszystkich fanów, że tak na pewno będzie. Niestety jego muskuły nie zrobiły na pandemii wrażenia i musimy czekać do maja 2021 roku.

Oryginalna data premiery: 22 maja 2020 roku
Planowana premiera: 28 maja 2021 roku

Czarna Wdowa

Ze względu na pandemię, Disney musiał nieco zmienić swoje plany w związku z rozwojem MCU. Wciąż czekamy na rozpoczęcie 4. fazy kinowego uniwersum, która ma wystartować właśnie z „Czarną Wdową”. Film miał trafić na ekrany już w maju tego roku, a według najnowszych informacji będziemy musieli na niego czekać do maja 2021 roku. Oby to się nie zmieniło, bo w związku z hybrydową premierą „Mulan” fani zaczęli się obawiać, że produkcja zamiast w kinach pojawi się na Disney+.

Oryginalna data premiery: 1 maja 2020 roku
Planowana premiera: 7 maja 2021 roku

Candyman

„Bądź mą ofiarą” — powtarzał Tony Todd w pierwszej adaptacji opowiadania Clive’a Barkera. I bardzo byśmy chcieli ponownie stać się jego ofiarą, bo aktor powrócił do swej kultowej roli w nadchodzącym remake’u „Candymana”. Co więcej, producentem i scenarzystą filmu jest Jordan Peele. Szykuje się więc prawdziwa uczta dla fanów horroru. Niestety, nie wiemy dokładnie, kiedy produkcja trafi na ekrany kin. Wiadomo jedynie, że będzie to w 2021 roku.

Oryginalna data premiery: 12 czerwca 2020 roku
Planowana premiera: w 2021 roku

The French Dispatch

Kinomaniacy na całym świecie z niecierpliwością wyczekują każdego kolejnego filmu Wesa Andersona. Oryginalna poetyka sprawiła, że jest on jednym z najciekawszych współczesnych reżyserów. Hype’u do „The French Dispatch” dodaje gwiazdorska obsada. Niestety nie wiadomo, kiedy uda nam się zobaczyć produkcję. Disney zdecydował się wycofać ją ze swojego aktualnego kalendarza premier.

Oryginalna data premiery: lipiec 2020
Planowana premiera: nie wiadomo

King’s Man: Pierwsza misja

Po dwóch udanych częściach „Kingsmana” nadszedł czas na prequel. Zadaniem głównego bohatera jest powstrzymanie najgorszych tyranów w historii, którzy próbują wywołać wojnę mającą pochłonąć miliony istnień. Ma być szybko, śmiesznie i brutalnie. Ale czy tak rzeczywiście będzie? Przekonamy się w lutym, chociaż pierwotnie premiera filmu została zaplanowana na miniony wrzesień.

Oryginalna data premiery: 18 września 2020 roku
Planowana premiera: 26 lutego 2021 roku

Doktor Strange in the Multiverse of Madness

Pierwsza część „Doktora Strange’a” wprowadziła magię do MCU. W sequelu natomiast ma się pojawić idea multiwersum. I wszystko wskazuje na to, że będzie bardzo horrorowo. Reżyserem produkcji został bowiem Sam Raimi. Niestety, zamiast już w maju przyszłego roku, film zobaczymy dopiero w marcu 2022 roku.

Oryginalna data premiery: maj 2021 roku
Planowana premiera: 25 marca 2022 roku

The Many Saints of Newark

„Rodzina Soprano” rozsławiła HBO jako stację nadającą wartościowe seriale. Chociaż ostatni odcinek widzieliśmy już wiele lat temu, w umysłach widzów tytuł wciąż funkcjonuje jako jedna z najlepszych produkcji telewizyjnych. „The Many Saints of Newark” ma być jej filmowym prequelem. Czy dorówna pierwowzorowi? To się okaże dopiero w marcu.

Oryginalna data premiery: 25 września 2020 roku
Planowana premiera: 12 marca 2021 roku

Morbius

Sony skrzętnie pracuje nad rozszerzaniem swojego Spider-Verse. Za nami już „Venom”, a wciąż czekamy na „Morbiusa”, w którym Jared Leto wciela się w wampira i jednego z najsłynniejszych wrogów Człowieka Pająka. Film miał być jednym z tegorocznych blockbusterów. Zamiast tego pojawi się w marcu przyszłego roku.

Oryginalnie: 31 lipca 2020 roku
Planowana premiera: 19 marca 2021 roku

Ciche miejsce 2

Pierwsza część „Cichego miejsca” zdobyła całkiem szeroko grono fanów. Miłośnikom horroru podobał się sposób, w jaki twórcy wykorzystali jeden z najważniejszych elementów filmowej grozy, czyli dźwięk. Teraz z niecierpliwością wyczekujemy kontynuacji. Jej premiera była już kilkukrotnie przekładana i jeśli nic się nie zmieni, zobaczymy ją w końcu w kwietniu, a więc ponad rok po pierwszym wyznaczonym terminie.

Oryginalna data premiery: marzec 2020 roku
Planowana premiera: 23 kwietnia 2021 roku

Godzilla vs Kong

Godzilla 2014

Sukces MCU sprawił, że Hollywood oszalało na punkcie filmowych uniwersów. Każda wytwórnia chciałaby mieć swoje. Niestety, wychodzi to z różnym skutkiem. I chociaż Gareth Edwards stanął na wysokości zadania tworząc pierwszą część „Godzilli”, a Michael Dougherty nie dotrzymał mu kroku, to i tak czeka nas przynajmniej jeszcze jeden film należący do Monsterverse. Legendarny jaszczur zmierzy się w nim z Kongiem. Biorąc pod uwagę, że „Kong: Wyspa czaszki” nie było najbardziej udaną produkcją, rodzą się obawy o jakość „Godzilla vs Kong”. A jednak przecież wszyscy chcemy zobaczyć bójkę dwóch przerośniętych zwierząt. Będziemy mieli ku temu okazję w maju przyszłego roku.

Oryginalna data premiery: 20 listopada 2020 roku
Planowana premiera: 21 maja 2021 roku

Top Gun: Maverick

Od premiery „Top Gun” minęło już kilka dekad. A mimo to film prawie w ogóle się nie zestarzał. Oscarowe Take My Breath Away rozbrzmiewa z ekranu równie dobrze co rockowe Danger Zone. Nostalgiczny sequel miał być jednym z tegorocznych blockbusterów. Zamiast tego zobaczymy go w lipcu 2021 roku.

Oryginalna data premiery: czerwiec 2020 roku
Planowana premiera: 2 lipca 2021 roku

Halloween Kills

Reboot „Halloween” okazał się świetnym pomysłem. David Gordon Green postanowił zignorować wszystko, co wiemy z kontynuacji filmu Johna Carpentera i stworzyć bezpośredni sequel oryginału. Wiadomo jednak, że na tym historia przywróconego do życia Michaela Myersa się nie skończy. Kontynuacja miała pojawić się w październiku tego roku, ale niestety „Halloween Kills” będzie dla nas rozrywką dopiero przy okazji kolejnej wigilii Wszystkich Świętych.

Oryginalna data premiery: 16 października 2020 roku
Planowana premiera: 15 października 2021 roku

Shazam! 2

Pierwsze filmy DCEU (czyli wszystkie sygnowane nazwiskiem Zacka Snydera) nie przypadały do gustu ani fanom oryginałów, ani krytykom. Kiedy jednak za reżyserię brał się ktoś inny niż twórca, o zgrozo, „Batman v Superman: Świt sprawiedliwości” było już zupełnie inaczej. Pierwsza część „Shazam!” ujęła widzów swoim bezpretensjonalnym podejściem do tematu superbohaterów i od tamtej pory z niecierpliwością wyczekujemy kolejnej odsłony przygód małoletnie Billy’ego Batsona, który posiada moc zmieniania się w herosa. Mieliśmy ją zobaczyć pod koniec 2022 roku, ale „Shazam! 2” na ekranach kin pojawi się w połowie 2023 roku.

Oryginalna data premiery: 4 listopada 2022 roku
Planowana premiera: 2 czerwca 2023 roku

Eternals

Od tego filmu tak naprawdę zależy sukces 4. fazy MCU i przyszłość całego uniwersum. Pojawią się tutaj bowiem nieznane dotąd postacie, a do tego zostaniemy wtrąceni do zupełnie nowego świata i okresu z superbohaterskiej historii Marvela. Gdyby nie pandemia, bylibyśmy właśnie w przededniu premiery, a tak przed nami jeszcze rok czekania.

Oryginalna data premiery: 6 listopada 2020 roku
Planowana premiera: 5 listopada 2021 roku

Venom: Let There Be Carnage

Tom Hardy powraca jako Eddie Brock, który wszedł w kontakt z kosmicznym symbiontem. Tym razem przyjdzie mu się zmierzyć z dobrze znanym fanom komiksów o Spider-Manie Carnage’em. Do starcia dojdzie jednak później niż byśmy chcieli. Premiera miała mieć miejsce w październiku tego roku, a zamiast tego wejdzie na ekrany kin w czerwcu 2021 roku.

Oryginalna data premiery: 2 październik 2020 roku
Planowana premiera: 25 czerwca 2021 roku

Avatary i Gwiezdne wojny

Disney wymyślił sobie, że co święta Bożego Narodzenia będzie robił nam gwiazdkowy prezent. W tym roku na ekranach kin miał się pojawić długo wyczekiwany „Avatar 2”, a w przyszłym coś z uniwersum Star Wars. I tak na zmianę. Ze względu na pandemię plany te muszą poczekać dodatkowe 12 miesięcy.

Oryginalna data premiery: wymiennie co roku od grudnia 2021 roku
Planowane premiery: wymiennie co roku od grudnia 2022 roku

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (4)

8 odpowiedzi na “Pandemio, przestań nam filmy prześladować. Na te premiery wciąż czekamy”

  1. Nie ma filmów, więc ludzie nie chodzą do kina. Nie ma filmów, bo ludzie nie chodzą do kina. Wkrótce nie będzie filmów, bo nie będzie kin. Brawo korporacje, to ma sens XD

  2. “J.A. Bayonowi nie udało się „Upadłym królestwem” dotrzymać kroku pierwszemu „Jurassic World”. Przy okazji trzeciej części za kamerę wrócił Trevorrow i fani zaczęli zacierać ręce z niecierpliwością”
    Co??? XDDD To Bayon tchnął powiew świeżości w tą serie dając nam horror w świecie Jurassic World, ludzie sie obawiają Trevorrowa przy nadchodzącej części, to kiepski reżyser a tym bardziej scenarzysta. Mam nadzieje że nie będzie tak źle i obym sie mylił
    “I chociaż Gareth Edwards stanął na wysokości zadania tworząc pierwszą część „Godzilli”, a Michael Dougherty nie dotrzymał mu kroku”
    K*rwa co? Film o Godzilli w której tytułowy potwór pojawią się łącznie na 10 minut bo reżyser wpieprzył niemiłosiernie męczący wątek ludzki był lepszy od King of the Monster? Może i ten do najlepszych nie należał, ludzie mieli ponownie za dużo scen jednakże Godzilli było znacznie, ale to znacznie więcej i pojedynki między monstrami były prze epickie
    Autor nieźle poleciał pisząc takie bzdety

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...