W internecie kałszkwał, bo Disney w roli Dzwoneczka obsadził czarnoskórą aktorkę

Opinia/Film 26.09.2020
W internecie kałszkwał, bo Disney w roli Dzwoneczka obsadził czarnoskórą aktorkę

W internecie kałszkwał, bo Disney w roli Dzwoneczka obsadził czarnoskórą aktorkę

Już wiemy, kto wcieli się w Dzwoneczka w aktorskiej wersji „Piotrusia Pana”. W tej roli Disney obsadził czarnoskórą aktorkę Yarę Shahidi. Choć wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach różnorodność to już standard, ten ruch nie spodobał się internautom, którzy zarzucają studiu polityczną poprawność. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Za każdym razem jest tak samo — kiedy media obiega informacja o tym, że w pierwszoplanową (albo główną, nie daj Boże) rolę w hollywoodzkiej produkcji ma się wcielić ktoś inny niż biały, uprzywilejowany mężczyzna, w internecie wybucha wrzawa, a twórcy filmu są atakowani zarzutami o politpoprawność.

Wydawałoby się, że po shitstormie (czy bardziej patriotycznie — kałszkwale) a propos ciemnoskórej Arielki (w remake’u słynnej bajki jako syrenkę obsadzono Halle Bailey), a przede wszystkim po wprost zapowiedzianych przez Hollywood zmianach w przemyśle filmowym dotyczących różnorodności, takie „rewelacje” nie powinny nikogo dziwić.

Tymczasem internet właśnie ponownie zapłonął — tym razem z powodu ciemnoskórego Dzwoneczka, granego przez Yarę Shahidi („Słońce też jest gwiazdą”), który ma się pojawić w aktorskiej wersji „Piotrusia Pana”.

Dlaczego wróżka musi mieć aryjską urodę?

O ile zarzuty o polityczną poprawność są jeszcze sensowne w przypadku historii opartych na faktach i realnych postaciach (sama odczuwałabym lekki zgrzyt, gdyby, dajmy na to w Marię Skłodowską-Curie nagle miała się wcielić np. Keke Palmer i zapewniam, że nie miałoby to żadnego związku z oceną aktorskich umiejętności), o tyle nie mogę się nadziwić nad każdorazową awanturą z powodu ciemnoskórych aktorów i aktorek w rolach fikcyjnych postaci (no chyba, że wróżki istnieją naprawdę i faktycznie charakteryzują się aryjską urodą — osobiście żadnej nie spotkałam, ale gdyby ktoś coś, to proszę dać znać w komentarzu).

I choć z jednej strony rozumiem, że zachodnioeuropejska kultura wpoiła nam pewne wzorce piękna (jak myślicie, dlaczego większość księżniczek w bajkach to bladolice blondynki o niebieskich oczach?) i u pewnej części odbiorców takie złamanie schematu bywa dezorientujące, z drugiej, tak silną alergię na ciemnoskóre postaci, trudno nazwać inaczej jak mniej lub bardziej świadomym rasizmem.

No już bez przesady z tą różnorodnością

Cykliczne gównoburze na ten temat tylko zdają się potwierdzać smutną tezę o powierzchowności naszej tolerancji. Wystarczy zajrzeć w komentarze pod doniesieniami o obsadzeniu przez Disneya Yary Shahidi w roli Dzwoneczka.

Jakie to jest żałosne. Ja staram się rozumieć różnorodność itd., ale czy naprawdę nie można po prostu zacząć iść dalej tworząc nowe filmy z różnorodnymi aktorami, tylko trzeba na siłę zmieniać dotychczasowe historie obsadzając w nich na siłę czarnoskórych? I dlaczego akurat czarnoskórych, a nie Żyda, Hindusa, Azjatę, Meksykanina, Hiszpana itd.??? To NIE jest różnorodne, bo na świecie jest wiele nacji, które fizycznie bardzo się od siebie różnią, to nie jest żadna różnorodność, skoro tylko czarnoskórzy są promowani w tej niby różnorodności.

— czytam na forum internetowym jednego z najpopularniejszych polskich portali filmowych.

Niestety, pojawiają się też reakcje już wprost rasistowskie:

Czarnoskóra i magiczne proszki? Brzmi trochę stereotypowo…

— pisze jeden z internautów, nawiązując do fabuły filmu (chodzi o magiczny proszek, dzięki któremu bohaterowie mogą latać i przeżywać fascynujące przygody).

Czarno to widzę xD

— komentuje „błyskotliwie” inny forumowicz.

Dlaczego czekam na czarną agentkę 007

Co ciekawe, podobne kontrowersje wywołały doniesienia o czarnoskórym Jamesie Bondzie, w którego miałby wcielić się Idris Elba  (aktor i tak już dostał sporą dawkę hejtu za to, że odważył się zagrać Rolanda w „Mrocznej wieży”, a plotki o tym, jakoby Elba miał się wcielić w białowłosego Geralta z Rivii rozgrzały swego czasu internet do czerwoności).

Ksenofobiczne ataki nie są jednak tylko domeną kwestii rasowych. Podobnym oburzeniem świat zareagował na doniesienia o agentce 007, czyli Jamesie Bondzie w spódnicy (jak wiadomo, chłop przebrany za babę sprawdza się jedynie w polskim kabarecie).

Im większe zacietrzewienie przeciwników różnorodności, tym większy rośnie we mnie apetyt na combo w postaci Jamesa Bonda w wersji kobiecej — koniecznie czarnoskórej i nieheteronormatywnej. Niestety, mam świadomość, że to guilty pleasure czerpane z bólu zadków części uprzywilejowanych białych mężczyzn, w żaden sposób nie pomoże mniejszościom. Jedynym sensownym rozwiązaniem jest stopniowe, ale konsekwentne otwieranie się świata filmu na osoby z niedostatecznie reprezentowanych środowisk. Oby zaproponowane zmiany w procedurze przyznawania Oscarów i BAFTA były ku tej otwartości pierwszym krokiem.

* Zdjęcie główne: disney.fandom.com/pl/wiki

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (146)

162 odpowiedzi na “W internecie kałszkwał, bo Disney w roli Dzwoneczka obsadził czarnoskórą aktorkę”

    • Mówisz o tym polskim filmie z lat 60 ? ? Wtedy rzeczywiście, można było w Polsce w ciemnoskórych i arabskich aktorach przebierać :) Na tyle że kilka lat później w alternatywach po prostu czarnoskórego grał biały pomalowany na czarno :) Super argumecik

      • Film przekroczył granice PRL, była to głośna produkcja, z nominacją do Oscara włącznie. Zebrał bardzo dobre recenzje m. in, w USA, nigdzie nikt nie wytknął mankamentu rasowego.

        • haha chętnie się dowiem jakbyś chciał wtedy nagrać film o podobnej tematyce w Polsce. Jak ? Kogoś byś w roli aktorów obsadził ? A film przekroczył granicę żelaznej kurtyny na telewizorach. Bo nic mi nie wiadomo żeby był kręcony na zachodzie lub w Egipcie. Zdajesz sobie sprawę jakie to był czasy w ogóle?

          • O Uzbekistanie wiedziałem, ale to że krecili w Egipcie to nie. Więc plus Tobie. Jednak dalej nie widzę sposobu nakręcenia go w innej obsadzie w latach 60.

          • A co to ma do rzeczy? W USA czy we Francji nikt się nad tym nie zastanawiał. Zobaczyli film o starożytnych Egipcjanach granych przez białych Polaków i spodobało się.

          • Ciężko mi szczerze się wypowiadać o polskim kinie z lat 60 bo go nie znam za dobrze. Przedstawianie produkcji z połowy ubiegłego wieku i porównywanie ich do obecnych czasów uważam nie na miejscu. Ale wiem też dla shafta nikt nie zarzucał że był zbyt mało różnorodny. Bill Cosby show lata później również nie wzbudzał kontrowersji. Obecnie róznorodność polega na tym żeby wwalić czarnoskórego aktora, albo homoseksualnego do filmu. To jest ta cała różnorodność. Poprawność polityczna jest do d.py .

          • Owszem, ale nie ma innego sposobu wyciagnięcia określonych grup z kulturowego getta. Czy naprawdę czarny dzieciak czytając Andersena ma obowiązek wyobrażać sobie księżniczkę jako białą blondynkę?

          • Postacie Andersena były raczej białe, ale ten dzieciak niech wyobraża sobie kogo tam chce, mi nic do tego. Nie mam nic przeciwko tworzeniu nowych czarnoskórych postaci, jak ktoś chcę niech napiszę świetną książkę z czarnymi bohaterami. Czemu nie? Ale wciskanie na siłę wszędzie czarnoskórych nie zrobi nikomu dobrze, nawet im. Oskary ? Tam już w ogóle odlecieli. Nie jestem ani rasistą ani homofobem. Uważam że jeśli ktoś robi coś dobrego to nie ważne czy jest czarny, żółty czy biały, powinien być doceniony za osiągnięcia a nie za kolor skóry. Tak samo jeśli ktoś popełni przestępstwo, to też powinien być ukarany bez względu na swój kolor. A propo filmów, jeśli akcja filmu dzieje się w Afryce to jak najbardziej uważam że aktorzy powinni być czarni, ale jak się dzieje w Rosji lub w Europie wschodniej to taki zabieg już kompletnie nie pasuje i nie ma w tym nic rasistowskiego. Czemu nikt nie mówi o róznorodności w sporcie? Czemu w nba praktycznie nie ma białych ? Rasizm ? Nie, po prostu grają najlepsi, i jakoś nikt się temu nie dziwi. Kolejny lewicowy pomysł – parytety. Gdzie tu równość ? Wystarczy że będzie trzeba znaleźć kandydata z dziurką, i nie ważne że ktoś z penisem będzie miał dużo lepsze wykształcenie, doświadczenie, i kompetencje. Ja nie widzę tu żadnego sensu.

          • Gadałeś z Andersenem, mówił Ci że pisał o białych? Jeśli tak, to kłamał. Na przykład akcję Słowika umieścił w Chinach.

          • Tak gadałem, to był mój sąsiad. Wszystko mi powiedział. A jak spytałem czy kłamie to odpowiedział że nie.

          • Potwierdzam. Andersen to Jego sąsiad. Mieszkam po drugiej stronie ulicy.
            Często kupuje chleb krojony , a ja za to wekę (angielką gdzie indziej zwaną).

          • Czyli według twojej logiki jak ktoś wpadnie na pomysł żeby zrobić film o Janie III Sobieskim to powinien pominąć milczeniem fakt że miał on sporą ekipę czarnoskórych sług?
            A kręcą film o Piotrze I, olać Abrama Hannibala, bo przecież jako czarnoskóry nie pasuje do profilu etnicznego Rosjan…

            No to tak nie działa :D

          • Jeśli miał czarnych sługów, (aż na tyle się na historii nie znam). To nie mam nic przeciwko. Miałbym przeciwko jakby Sobieskiego grał czarnoskóry, a obsada w filmie w 50% byłaby czarna. To tak trochę jak serial “Czarnobyl”. Jakaś bodajże scenarzystka się zdenerwowała na twiterze że nikt czarny nie grał. I teraż żeby było śmieszniej, znaleźli jednego czarnego który faktycznie sprzątał w okolicy fabryki. Był jeden czarny na kilkanaście albo więcej tysięcy. Był zwykłym najniższym pracownikiem. Czy warto go umieszczać w serialu ? Jak się robi filmy historyczne to coś powinno się zgadzać. To tak jak zrobić czarnych hilterowców. Widzę że lubisz poprawność polityczną. A dla mnie to jest kompletna głupota.

          • A ile Oskarów zebrały hollywoodzkie produkcje np z Richardem Burtonem i Elizabeth Taylor – “Kleopatra” ?
            Ile było wtedy protestów , że rasizm?

          • Akurat Kleopatra to greczynka, więc raczej bardziej biała niż nie biała.
            Poucz się troszkę historii dziecko…

          • To nie tajemnica i sensacja. Ale to dowód na to , że w historii ludzkości było wiele takich Iwonek , które pozjadały rozumy myśląc , że są jedyne , które o czymś wiedzą. To dowodzi też ich naiwności . I są takie Iwonki jakże śmieszne w swojej ograniczoności , że nie rozpoznawają ironii.

          • Mogli wziąć do tej roli (tych ról) jakiś studentów z Lumumbowa (teren Uniwerku) łódzkiego.
            Tam najwięcej studiowało/studiuje mocno opalonych. Pasowaliby.

        • Bo był techcznicznie rzecz biorąc tym co dzisiaj nazywane jest “mixed race”. Jego matka pochodziła z Mitanii, ci zaś generalnie żyli tam gdzie spotykamy współczesnych Arabów.
          Prosty chłop z ludu Egipskiego niekoniecznie musiał być biały, ale też nie był on całkowicie czarnoskóry. Egipt to taki kraj gdzie się wszystko ze sobą mieszało w tyglu, a rody Faraonów to zwykle była dość mocno osobna kwestia.

        • Ponieważ jaki jest sens mierzenia polskiego kina lat 60-tych dzisiejszą miarą? To były czasy w których osoba czarnoskóra w Polsce na ulicy powodowała zebranie gapiów i wspólne zdjęcia pamiątkowe.

          Ludzie sprzed ponad połowy wieku nie mają szans posiadać mentalności XXI wiecznej i nie powinniśmy ich pod tym kątem oceniać.

          • Niewiele to zmienia. Amerykanie lat 60-tych nie mieli szans mieć dzisiejszej mentalności. Ani żadnych podstaw, żeby wymagać użycia aktorów o innej karnacji od filmu który powstał w 100% białej społeczności wschodniej Europy. Pomimo kręcenia go w odpowiednich lokacjach.

          • Amerykanie akurat mało wiedzieli i wiedzą o strukturze rasowej społeczeństw w Europie. Biali zagrali starożytnych Egipcjan i nikomu to nie przeszkadzało.

          • 50 lat temu i teraz mówimy, że to niepoprawne.

            Daje nam to robić coś co uważamy za poprawne obecnie, tylko w drugą stronę?

          • Ale dostrzegasz asymetrię? Film z akcją umieszczoną np. w średniowiecznej Europie, a z ciemnoskórymi aktorami oznacza natychmiastowy jazgot, teraz czy pół wieku temu, wszystko jedno.

          • Jasne, że dostrzegam.

            Ale “jazgot” w internecie powoduje również użycie np. piosenki z 1996 roku w filmie, który dzieje się w 1990. Albo nowy rodzaj miecza świetlnego w gwiezdnych wojnach. Tyle, że jest mniej opisywany bo nie dotyka nikogo osobiście i ma mniejszy rozmach bo mniej ludzi zwraca na to uwagę.

            Ale to nie zmienia faktu, że część zwraca i im się to nie podoba, mimo że podteksty rasistowskie nie mają odniesienia do tych przykładów. Podobnie kiedy ktoś “nie widzi” czarnoskórej osoby w roli chociażby dzwoneczka nie oznacza od razu że jest rasistą lub ksenofobem.

            Gdyby ktoś nakręcił film historyczny o Mansa Musie, który swoją drogą mógłby być świetny to śmiałbym się gdyby ktoś wciskał tam białe postaci dla równowagi. Taka prawda. I wcale nie z powodów rasistowskich.

          • Moim zdaniem niekoniecznie, ale jestem gotowy zgodzić się, że się nie zgadzamy i nie dzielić włosa na czworo. ;)

          • Jeśli osadził byś akcje jakiś czas po II krucjacie, to jazgotali by tylko ci co naprawdę historii nie znają. Akurat po II krucjacie trochę nam społeczeństwo – w sensie arystokracji i rycerstwa – się przyciemniło tu i tam…

          • Tak samo mogą obrońcy praw zwierząt potępić czasy jaskiniowców , którzy na zwierzęta polowali , lub w zagrodach więzili i wykorzystywali (dla mleka , jaj i wełny).
            Zgadzam się , paranoja jakaś.

    • Gdyby Egipcjanie byli stricte czarni, to nie zniewalaliby do prac fizycznych (do których oni mają lepsze predyspozycje) faktycznych czarnoskórych z dalszej części kontynentu.

      Zresztą argument inwalida, bo w takim razie gra Ghost of Tsushima powinna zostać stworzona przez Japończyków, a została w całości stworzona przez Amerykanów. Japońska prasa grę wychwala, a Amerykańska oskarża o kulturowe przywłaszczenie, bo co Amerykanie mogą widzieć o Japonii, cóż jak widać dużo.

  1. Wydaje mi się że ludzie po prostu oczekują że ich bajki zostaną przepisane wiernie i zgodnie z tym co zapamiętali.

    Mówisz że to nie filmy historyczne, ale jednak one opowiadają tą samą historie i niekoniecznie potrzebne są takie zmiany.

      • Czyli w drugą stronę shafta powinien zagrać biały, i czarna panterę z uniwersum marvela też jakiś biały w końcu nie możemy dyskryminować. Ale tak nie wolno bo to kradzież tożsamości kolorowych. A może by tak czarni stworzyli własne uniwersum książki, historie bohaterów, itd. a nie wrzucali się na sile do już istniejących w imię… No właśnie w imię czego?

        • Napisałem w pierwszym poście o Faraonie, w obsadzie sami Polacy, biali. I nikomu nie przeszkadza, że to kompletnie niezgodne z realiami rasowymi.

        • No ale czemu nie? Jeśli ktoś napisze dobry scenariusz – bo ostatni dobry film o Shafcie to był dawno temu – to ten Shaft może być i nawet Maorysem z Nowej Zelandii…

          • Ojoj, przyjmujesz to tak na spokojnie, ciekawe natomiast jaki shitstorm zrobili by w sieci i Hollywoodzie czarni, gdyby kultową rolę ich przedstawiciela zagrał aktor z innej grupy etnicznej.

          • Twój problem polega na tym, że odrzucasz fakt, że Shaft to murzyn policjant, a jego charakter ściśle jest zwiazany i z jego pochodzeniem i środowiskiem w którym się obraca. Czarny mógłby grać Borewicza – bo to po prostu glina, ale nie na odwrót.

          • Ale zdajesz sobie sprawę że możesz mieć białego gościa, który dorastając w tym samym otoczeniu, będzie się zachowywał dokładnie tak samo jak jego czarnoskórzy koledzy?
            Żeby daleko nie szukać to masz taki zespół King 810, ich wokalista jest biały i rudy; ale charakter to m taki że niejeden czarnoskóry raper wygląda przy nim jak biały z bogatego przedmieścia. Dorastał we Flint…
            To nie jest kwestia koloru skóry tylko otoczenia właśnie.

          • Kłamstwo. Niemiec płakał jak sam oddawał.
            Żarty żartami ale czarni w stanach dyskryminują innych. 15% populacji popełnia 50% przestępstw.

          • Tu przyznam , że biali się jawnie tam opier.. . No zero rywalizacji.

            Przynajmniej za ajfony w Polsce biali polscy tubylcy płacą dwa razy drożej niż w Ameryce. To za ten rasizm wyssany z białym mlekiem matki.

          • Podaj jakieś statystyki na swoje tezy? najlepiej z jakiegoś federalnego urzędu niemieckiego a nie z swojej głowy :) no i dobrze by było by chociaż te 25% kradzieży dokonywali polacy by można tak aproksymować na cały naród :)

      • Ale ja naprawdę Cieszę się z różnorodności w filmach i serialach, ale mam na myśli te nowe historie ktorych wcześniej nie znałem.

        Nowa Mary Jane z spidermana jest świetną aktorką, ale wygladem kompletnie nie przypomina postaci z komiksów.

        Nowa Starfire z Titans spowodowała że kompletnie nie interesuje mnie ten serial, bo po prostu zmasakrowali mi ulubioną postać grupy.

        Z drugiej strony po prostu uwielbiam postacie kapitana Holta i Terryego z Brooklyn 99. Są genialne i cudowne.

        W każdej nowej nowej historii przyjmę różnorodność z otwartymi ramionami, ale tam gdzie wygląd postaci jest ikoniczny (jak właśnie dzwoneczek, starfire, mj) nie chce oglądać radykalnych zmian.

    • Faktycznie mezalians , bo czerwona żółta buja się w jasnym księciu. Coś się komuś farbki pokićkały.

      Kuźwa , pomyliłem postacie. Pomyliłem Mulan z Pocahontas.

    • Dlaczego głównej roli Mulan nie dostała biała blondynka? Przecież to postać fikcyjna. Dlaczego nie ma bojkotu filmu przez taką obsadę? Hmm, bo jest wierna z oryginałem bajki i nikt nie ma z tym problemu :)

    • Hmm gender – bo Mulan przebiera się za faceta i kurde jest lepsza od facetów, no i nie szuka miłości (o zgrozo). Rasizm – bo… wiele powodów. Chińczycy też byli i są rasistami

  2. Idąc śmiesznym tokiem myślenia autorki (odnośnie np Bonda w spódnicy), to żeby sprawiedliwości było zadość do końca, to dzwoneczka i małą syrenkę powinni zagrać czarnoskórzy aktorzy, np wspomniany Elba, czy John Boyega. Byłabyś ukontentowana, jak myślę…

  3. Niech ktoś obsadzi w nowym SHAFCIE lub CZARNEJ PANTERZE białego aktora :) Chętnie poczytam wtedy jak wszyscy pseudo-redaktorzy się będą wypowiadać o różnorodności. Bardzo mnie to ciekawi.

    • Cóż T’Challa miał adoptowanego brata o ksywie White Wolf, choć akurat w filmach taką funkcje przejął Bucky; ale to naprawdę nie jest problem żeby jednak wprowadzić takowego – ot przechodni tytuł. I choćby na chwile dać mu funkcje Black Panthera – no bo… dlaczego nie? W komiksach nigdy nie był, ale kto broni zrobić tak w MCU?
      Serio z czym masz problem?

  4. Pitolenie. Dzwoneczek powinien być przede wszystkim uroczy, zadziorny i uśmiechać się jak dziewczynka w ciele kobiety. Yara ma szansę to wszystko odegrać i niespecjalnie rozumiem co ma do tego kolor jej skóry ale cóż, takie czasy, takie obyczaje.

    Co do Idrisa i Bonda to już niestety to nie ma szans wypalić. Nie ten aktor, nie ta rola. Koncept kobiety jako 007 jest ciekawy i na tym się kończy, z zamysłu i rysu historycznego nie ma to szans wypalić.

  5. “ktoś inny niż biały, uprzywilejowany mężczyzna” bardzo topornie i niezgrabnie napisane, zwłaszcza, że trudno aby Dzwoneczka zagrał mężczyzna. Aż tak uprzywilejowani nie jesteśmy, reality check.

    Reszty nie czytam bo i po co.

  6. to nie jest rasizm, tylko promowanie innych ras na siłę
    skoro dzwoneczek oryginalnie ma urodę taką a nie inną, to dlaczego ma się to zmieniać?

  7. Czy ktoś wyjaśni Pani Magdzie w sposób dla niej zrozumiały, że jej prymitywny tekst jest rasistowski, seksistowski i nietolerancyjny o braku dystansu nie wspominając?
    Wracając do “Piotrusia Pana” Yara Shahidi nie pasuje do roli dzwoneczka. Jest brzydulką i nie pasuje do stereotypu wróżki, a nie oszukujmy się – bajki są z natury budowane na stereotypach i przejaskrawieniach.
    Wg mnie

    • Rasistowski, seksistowski, nietolerancyjny tekst jest tylko wtedy kiedy poszkodowanym jest osoba czarna lub homoseksualna. Do innych ras to się nie tyczy. Takie są po prostu zasady obecnej “równości”.

    • Ale wiesz że w klasycznych Piotrusiach to rolę Piotrusia zawsze grały kobiety? :D
      A Yara Shahidi – nie jest brzydka, chyba że ty ślepy jesteś aboco…
      i co to jest “stereotyp wróżki”? To Wróżki istnieją naprawdę że mają jakiś konkretny typ wyglądu mieć?

  8. Ja czekam aż w ramach propagowania różnorodności Chińczycy przeproszą za wyedytowanie pana Boyegi z plakatów Star Wars, i przyznają rolę Mulan w Mulan 2 Scarlet Johansson.

  9. Każdy ma prawo do wyrażania własnych opinii, ale w tym temacie autorka tekstu zagalopowała się troszkę. Decyzje castingowe jak np. ta podjeta przez Disneya są tylko niedźwiedzią przysługą dla wszelkich rasowych czy seksualnych mniejszości. Chodzi tu mianowicie o zakorzeniony w kulturze i ludzkiej świadomości obraz danego bohatera. Wygląd Dzwoneczka w każdej bajce czy filmie od zawsze był taki sam. Tak samo sprawa ma się z takimi postaciami jak: Supermen, Geralt, Blade, Spawn, James Bond czy Lara Croft. Walcząc o tolerancję nie musimy burzyć tych kulturowych wzorców bo skończymy na tym że nawet Święty Mikołaj będzie musiał być czarnoskórą nieheteronormatywną osobą

    • Eh I tak te wszystkie progresywne korporacje usuną lub zmienią te kolorowe wcielenia starych bohaterów (lub rozjaśnia/zakryją ich skórę) na rynku chińskim, więc to tylko zmina pod publiczkę i zrobienie g*wnoburzy.

      Btw. nazwa heteronormatywny to chyba najbardziej odczłowieczony przymiotnik jakim można określić druga osobę… Dość śmieszne, że to słowo zostało stworzone przez LGBTQUWUIA+ do określania osób heteroseksualnych, których oskarżano o… używanie ang. term dehumanising & deregatory lenaguge w stosunku do nich.

      Już pomijam ten fakt, że to słowo sugeruje, że jestem heteronormatywny niż homonienormatywny(?) (jaka jest kontra do tego idiotycznego przymiotnika?…), bo bardziej utożsamiam się z heteronormatywnymi zainteresowaniami i sposobem życia… kek.

    • Co mają mniejszości seksualne do wyboru aktorki do roli w filmie, które generalnie jest adresowany dla fanów Disneya – i głównie to dla dzieci?

        • Ja bym w roli Bonda widziała kogokolwiek, byle nie był to Daniel Craig… w akcie desperacji to być to i kobieta… why not… kurde woźny ze studia nagraniowego byłby lepszy….

  10. Nie wiem czemu dzwoneczek nie może być czarny, jak dla mnie nawet pasuje i może fajnie wyjść. Ale to subiektywna opinia i jeśli ktoś się z nią nie zgadza to nie krzyczałbym od razu o ksenofobii.

    Ale jeśli autorka nie rozumie niechęci np. do pomysłu Idrysa Elby w roli James Bonda, lub jeszcze lepiej zmianę głównej roli na kobiecą to odpowiedź jest bardzo prosta. Wspomniany agent jest niemal synonimem brytyjskoskości i stanowi element kulturowy. Próba osadzenia w tej roli kogoś o innym kolorze skóry jest odbierana jak niepotrzebna ingerencja w niepisany symbol narodu na zasadach zupełnie podobnych co np. przytoczona czarnoskóra Skłodowska, mimo że agent jej królewskiej mości nie jest postacią prawdziwą.

    A jeśli ktoś chce napisać spin-off w stylu “Jane Bond” lub “Agent 008” to myślę że droga wolna, również wyszłoby ciekawie a i Elba by się świetnie sprawdził bo to dobry aktor.

    • Różnica między 007 i Dzwoneczkiem jest taka, że 007 został bardzo jasno i klarownie opisany przez Iana Fleminga. Zostało nawet wskazane na czyje podobieństwo był tworzony Bond. Z Dzwoneczkiem było zgoła inaczej. J.M.Barrie w swoim oryginalnym dziele zostawił duże pole do interpretacji na temat jej wyglądu. Dopiero Disney’owa interpretacja stworzyła obraz Dzwoneczka jaki znamy dzisiaj. Czarna Dzwoneczek w niczym więc nie kłóci się z oryginalnym opisem. Z drugiej strony czarny Bond zaprzecza temu co na temat jego wyglądu napisał Fleming

      • Masz rację, a zarazem jej nie masz. Dzwoneczek został opisany jako “a common fairy”, czyli typowa wróżka. Typowa, czyli związana z angielskim folklorem, kulturą ludową. I jasne, nie zostało wprost napisane, że miała białą karnację, ale też można mieć 99 procent pewności, że tradycyjna angielska kultura ludowa była raczej biała. Tak samo można przypuszczać, że według słowiańskich wyobrażeń bóg Trzygłów nie był czarnoskóry, ani nie był Azjatą. Świtezianka u Mickiewicza też nie była murzynką, choć wprost nie zostało to przecież napisane. Ja rozumiem powody urozmaicania kulturowego klasycznych dzieł, zwłaszcza w USA, ale nie oszukujmy się: większość europejskiego dziedzictwa kulturowego stworzyli biali o białych dla białych. I można to zignorować przy adaptacjach filmowych, ale nie udawajmy, że rzeczywistość jest inna.

        • O to chodzi, ponadto sam Disney od 1953 roku i klasycznej animacji Walta Disneya konsekwentnie utrwalał białego dzwoneczka w kulturze w kolejnych filmach, zabawkach, rewii na lodzie Disney on Ice i Disneylandzie, gdzie zawsze w dzwoneczka wcielała się biała blondynka o jasnej karnacji. Nagle Disney na fali politycznej poprawności niczym wielu innych przed nim postanowił zmienić głęboko zakorzeniony w świadomości wzorzec i wyrzucić na śmietnik wszystko co było wcześniej i stąd protesty.

          • Prawda, ale jednocześnie również teraz sam Disney (oczywiście firma, nie osoba) ma ochotę zmienić tą reprezentację. W zasadzie ich własność, ich sprawa.

            Jeśli w książkowym pierwowzorze jej wygląd również nie jest jasno określony.. Ja tu w sumie nie widzę jakiegoś większego trzęsienia ziemi. Jest mała i ma skrzydełka – jakoś ciężko mi się spierać w tych okolicznościach o bardziej lub mniej “realny” kolor skóry.

  11. NO TAK, TU MOŻNA DAWAĆ MURZYNKĘ ALE JAK JEDEN FACET PRZEZ ILEŚ TAM LAT, BIAŁY FACET PODKŁADAŁ GŁOŚ DO CZARNEGO BOHATERA BAJKI, TO GDY RASIŚCI Z BLM ZAATAKOWALI, TO MUSIAŁ PRZESTAĆ TO ROBIĆ I JESZCZE ZA TO MUSIAŁ PRZEPROSIĆ. SPIDERWEB, WY TEŻ KŁADLIŚCIE SIĘ I PRZERASZALIŚCIE ZA TEGO BANDYTE KTÓRY UMARŁ BO PRZEDAWKOWAŁ? TEGO GOŚCIA KTÓREGO POCHOWANO W ZŁOTEJ TRUMNIE? TEN GOŚC TO TYPOWY RASISTA, PRZYŁOŻYŁ KIEDYŚ BROŃ DO BRZUCHA CIĘŻARNEJ MURZYNKI. ALE FLOYD TO BOHATER DLA WAS CO?

  12. Musimy przeprosić Ukraińców za pana Domogarowa (Rosjanina) w roli Kozaka Bohuna ? I paru polskich aktorów jako kozackich mołojców ? Olbrychski jako Azja Tuhaj -“zbójowicz” też do wymazania (jaki z niego Tatar) ?
    Kiedyś Prus napisał Faraona , powieść o mechanizmach władzy. Teraz by nie mógł bo nie był Egipcjaninem a wszyscy męscy bohaterowie lubili kobiety ? :) . I jeszcze czepianie się filmu z Zelnikiem… Akurat w filmie wszyscy byli “opaleni” i nie sprawiali “aryjskiego” wrażenia. Użycie w serialu Alternatywy 4 pomalowanego na czarno aktora miało sens. To była komedia i pokazywała PRL jako kraj “pofarbowany”, sztuczny. No to i sztuczny Murzyn był.

  13. Tak? Kontynent afrykanski jest drugi pod wzgledem wielkosci na Ziemi. Liczba mieszkancow to okolo 1,2 mld (2016). Kolebka czlowieka. Z pewnoscia z tym wielkim lądem zwiazane jest mnostwo legend i fascynujacych historii czekajacych na przeniesienie na papier lub ekranizacje. Dlaczego nikt tego nie robi? Lenistwo? Wygoda? Dlaczego ingeruje sie w kulture bialego czlowieka na sile zastepujac pielegnowane przez lata wyobrazenia, bohaterem o innym kolorze skory? Przyklad? Ekranizacja Stephena Kinga “Mroczna wieza” ktora okazala sie niewypalem. Czarne brokilionskie driady, czarny cintryjski szlachcic, czarna Fringilla Vigo – to wszystko klocace sie z wyobrazeniami czytelnika a przede wszystkim z opisami Sapkowskiego. Jakim trzeba byc mulem aby w poczytnym (chyba) portalu propagowac tzw poprawne polityczne i watpliwe pod wzgledem jakosciowym pomysly wytworni filmowych? W imie czego? Bo wszyscy sa niby, tacy pseudopostepowi wiec my rowniez musimy byc? Prosze wykazac sie wyobraznia i zastanowic sie czy azjaci, arabowie lub czarni robia dokladnie to samo co biali w tej chwili? Przeksztalcaja wlasna kulture. Atakuja wlasne tradycje. Nie wierze w to co przeczytalem, pogieło?

  14. A wiecie ile procent społeczeństwa USA stanowią czarni? Kilkanaście. I są mniej liczni niż latynosi. Dlaczego więc w filmach wciska się tyle czarnych postaci?
    A dlaczego Arielka i Dzwoneczek powinny być grane przez białe aktorki? Bo te postacie są białe. Tak zostały wymyślone i przedstawione przez rysowników Disneya. To jest aż tak proste.

  15. Czemu ludzie nie mogą robić filmu w tym samym uniwersum z innymi postaciami i wtedy mogą pakować aktorów jakich chcą. Dlatego np. podoba mi się postać Milesa Moralesa w Spider-man? Bo tam wstawienie tej postaci jest idealnie wytłumaczone i nie ma zgrzytu fabularnego. Przykładem z drugiej strony jest Fantastyczna 4 gdzie nic kupy się nie trzymało.

    Jeszcze ciekawym przykładem może być Notatnik śmierci od Netflixa. Sporo ludzi się oburzało, że L jest czarnoskóry, ale z drugiej strony, to nie działo się w Japonii, a w Ameryce. Owe postacie, może miały te same “imiona” ale już inne nazwiska. Więc fabularnie mogłyby być innymi postaciami. Nie zmienia to faktu, że przedstawienie obu postaci było tak złe, że nie dziwie się nad falą krytyki za całość.

    I teraz zamiast pisać artykuł/wpis na blogu, że internauci to rasiści, to ktoś powinien napisać artykuł dlaczego niektóre postacie są źle, a niektóre dobrze odbierane po zmianie koloru skóry.

  16. Ludzie mający ból dupy o to, że jedna postać ma inny kolor skóry to jakiś specjalny gatunek xD Odpowiadając na czyjś komentarz – są to czarni a nie inne “nacje”, bo czarnoskórzy Amerykanie to wciąż Amerykanie, i samo sugerowanie, że są innej narodowości już jest rasistowskie. To nie są gorsi aktorzy, co udowodniła chociażby Zendaya. Macie kurczę problem xD

  17. Ciekawe jaki byłby kwik tych rzekomo uciskanych jakby Martina Lutera Kinga zagrał np Tom Cruise albo Mandele zagrał Tomasz Kot,też by milczeli?

  18. A w oryginałach te wszystkie wróżki nie były opisane z wyglądu? A 007 nie był opisany?
    Gów*oburza to jest właśnie ta poprawność. Wszędzie teraz trzeba będzie na siłę wciskać czarnych i gejów, żeby w ogóle myśleć o oskarach. A weź…

  19. Moim zdaniem swoje trzy grosze do podgrzewania atmosfery dorzucają portale, po pierwsze zamieszczając zawsze na górze takie historie, zawsze z clickbajtowym tytułem, po drugie nie reagując odpowiednio na wpisy.
    A ten felieton nic nie wnosi do dyskusji i jest kolejnym odcinkiem tego samego serialu okładania się po głowach.

  20. Serio, ale zaczyna mnie to denerwować. Nie jestem rasistą, ale jeżeli ktoś wymyślił dzwoneczka jako białą kobietę to powiną być biała aktorka i basta. Batman też od początku był białym mężczyzną, wyobrażacie sobie czarnego aktora?
    Komu oni się chcą przypodobać?

  21. Zawsze mnie bawi ten argument “że przecież to fikcyjna postać i jej kolor skory nie ma znaczenia, jakby to była historyczna postać to co innego”. Szkoda, że w drugą stronę to nie działa i kiedy w Ghost in the Shell !fikcyjną postać! zagrała Scarlett Johansson to już był whitewashing i rasizm. To jak to jest w końcu dla zwolenników “różnorodności” fikcyjność postaci ma znaczenie, czy nie?

    • Obecnie różnorodność polega na tym, że w filmie musi być czarnoskóry aktor, lub jeszcze dodatkowo jakiś LGBT. Biali w różnorodności nie są brani pod uwagę w ogóle. Jak jest za dużo białych to na pewno rasizm musi być. Tak to teraz wygląda :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...