Duńska telewizja emituje show, w którym dzieci oglądają nagich dorosłych. Wszystko w imię „ciałopozytywności”

Artykuł/TV 22.09.2020
Duńska telewizja emituje show, w którym dzieci oglądają nagich dorosłych. Wszystko w imię „ciałopozytywności”

Duńska telewizja emituje show, w którym dzieci oglądają nagich dorosłych. Wszystko w imię „ciałopozytywności”

Moda na tzw. ciałopozytywność zatacza coraz szersze kręgi — i bardzo dobrze. Czy jednak tym razem filozofia body positive nie przekroczyła pewnej niebezpiecznej granicy? Takie wątpliwości towarzyszą duńskiemu programowi „Ultra Strips Down”, w którym nadzy ludzie zapozowali przed… dziećmi.

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Wielu z was oburzyło pojawienie się w „Top Model” modelki plus size. Pisaliście wtedy, że „ciałopozytywność” nie oznacza bezwarunkowej akceptacji dla otyłości, a taki modeling „promuje chorobę” zamiast zdrowego stylu życia.  

A co powiecie na program, w którym w ramach filozofii body positive dzieciaki są „na żywo” konfrontowane z widokiem nagiego ludzkiego ciała?

Na taki pomysł wpadła duńska telewizja, która pokazała niedawno show pt. „Ultra Strips Down”. Jak można było się spodziewać, program wywołał ogromne kontrowersje.

Ciałopozytywne kobiety już są. A co z mężczyznami i… dziećmi?

Filozofia body positive od lat zatacza coraz szersze kręgi. I o ile dość skutecznie (choć bardzo powoli) zmienia wizerunek „idealnej” kobiety w świecie reklamy, mediów i modelingu, o tyle trudno znaleźć ciałopozytywne przykłady wśród mężczyzn: ci nadal prężą z billboardów okazałe muskuły i trudno wyobrazić sobie bohatera reklamy „męskiego” żelu pod prysznic bez przynajmniej zarysowanego „kaloryfera” na brzuchu.

A co z dziećmi? Jaki obraz ludzkiego ciała kształtują media w ich umysłach? Patrząc na sukces robiących furorę na Instagramie i TikToku filtrów maskujących każdą niedoskonałość, można przypuszczać, że obraz ten nie jest do końca zbieżny z rzeczywistością.

To właśnie w odpowiedzi na ów problem Duńczycy postanowili pokazać program „Ultra Strips Down”, w którym dzieci są konfrontowane z prawdą o ludzkim ciele. I to nie za sprawą zdjęć, czy filmików, ale żywych modeli. Nic dziwnego, że format wywołał tak dużą dyskusję.

„Sex Education” po duńsku

W programie „Ultra Strips Down” („Ultra smider tøjet”) nadawanym na antenie stacji DR Ultra udział biorą uczniowe szkół ponadpodstawowych (w wieku od 11 do 13 lat). Rozmawiają oni o ludzkim ciele z dorosłymi, nagimi „modelami”, którzy prezentują różne typy sylwetki — różnią się one między sobą nie tylko rozmiarami, ale również m.in. kolorem skóry, wiekiem i płcią.

Pamiętajcie, nie ma złych pytań

— tłumaczy zasiadającym w ogrzewanym studiu dzieciakom Jannik Schow, gospodarz programu.

I faktycznie: uczniowie przygotowani wcześniej do udziału w programie (również przez rodziców, którzy musieli wyrazić na to zgodę), wiedzą czego się spodziewać i niezrażeni widokiem nagich dorosłych, nie mają większych problemów z zadawaniem różnych pytań dotyczących ludzkiego ciała.

„Kiedy zaczęły ci rosnąć włosy łonowe?”

Tematem przewodnim ostatniego odcinka były skóra i włosy. Dzieciaki pytały pozujących przed nimi nagich dorosłych o to, kiedy zaczęły im rosnąć włosy łonowe, czy są zadowoleni ze swoich intymnych części ciała i czy planują usunięcie tatuaży. Po co? Ano po to, by od najmłodszych lat edukować młodzież w kwestii samoakceptacji i zrównoważyć atakującą zewsząd lawinę perfekcjonizmu wizerunkiem przeciętnego ludzkiego ciała. I chyba przynosi to zamierzony skutek, bo jak twierdzi 11-letnia Sonya, uczestniczka „Ultra Strips Down”, udział w programie sprawia, że czuje się „pewniej ze swoim ciałem”.

Kadr z programu Ultra Strips Down
Kadr z programu „Ultra Strips Down”/ Fot. DR Ultra

To, co może szokować w USA, czy w reszcie Europy, w Danii jest odarte z jakiegokolwiek tabu. „Ultra Strips Down” jest tam niezwykle popularnym formatem — nadawanym przez telewizję publiczną i obsypanym nagrodami (zdobył m.in. nagrodę dla najlepszego programu dla dzieci w roku 2019 na duńskim festiwalu telewizyjnym). Co ciekawe, obecnie DR Ultra emituje już 2. sezon programu. Dlaczego dopiero teraz zrobiło się o nim głośno?

„Obrzydliwa deprawacja” czy oswajanie z rzeczywistością?

Jak donosi „New York Times”, oczy całego świata w kierunku duńskiego programu zwróciła niedawna wypowiedź Petera Skaarupa, polityka prawicowej Duńskiej Partii Ludowej, który nazwał „Ultra Strips Down” programem „deprawującym” i „obrzydliwym”.

Dzieci powinny uczyć się takich rzeczy we właściwym czasie

— twierdzi Skaarup, dodając, że o ludzkim ciele dzieci powinny być uczone przez rodziców i szkołę, a nie „w tak wulgarny sposób, jak robi to ten program”.

Twórcy programu odpierają jednak te zarzuty:

Być może znajdą się tacy, co pomyślą „O mój Boże, nagość i dzieci w jednym programie”. To jednak nie ma nic wspólnego z seksem. Chodzi wyłącznie o postrzeganie ludzkiego ciała jako czegoś naturalnego, dokładnie tak jak robią to dzieci

— tłumaczy prowadzący Jannik Schow.

W ten sposób kształcimy nasze dzieci, pokazując im rzeczywistość taką, jaka jest

— dodaje Sofie Münster, ceniona duńska ekspertka w dziedzinie parentingu. 

Podobnego zdania jest również 76-letnia Ule, jedna z modelek występujących w programie: „Na Facebooku i Instagramie wiele osób to modele. Ale my pokazujemy dzieciakom, jak naprawdę wyglądają ludzkie ciała” — przekonuje uczestniczka.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (21)

41 odpowiedzi na “Duńska telewizja emituje show, w którym dzieci oglądają nagich dorosłych. Wszystko w imię „ciałopozytywności””

  1. Wspaniała sprawa, jestem pod wrażeniem i mam nadzieję, że za kilka, może kilkanaście lat będziemy się zastanawiać, co nas w tym zaskakiwało.

    A jeśli komuś taki format oswajania się z cialem przeszkadza, to trochę martwi mnie, jak może wyjść z domu w zalewie roznegliżowanych billboardów.

  2. Czy exhibicjonista obnażający się przed szkołą może tłumaczyć się, że to w ramach “ciałopozytywności”? I pokazywania rzeczywistości taką, jaka jest?

    • Ekshibicjonista i opisywany program różnią się bardzo mocno motywacją i realizacją swoich działań. Ale temat oczywiście kontrowersyjny.

    • Ekshibicjonista obnażający się przed szkołą raczej nie pyta o zgodę rodziców i nie dba o to, czy dzieci są psychicznie przygotowane na konfrontację z nagością.

  3. Edukacja na temat fizjologii i biologii ludzkiego ciała – tak.
    Promowanie stołowania (tj. obrzerania się na umór w fast foodach) się bez konsekwencji i twierdzenie, że nie ma to żadnych efektów ubocznych (w tym otyłość, która za cholerę nie jest “piękna”) stanowcze – nie.

    • Wydaje mi się, że mylisz pojęcia. Modeling plus size to nie jest „promowanie otyłości”, tylko dostrzeżenie, że ludzie z nadwagą istnieją i funkcjonują wokół nas. Dlaczego niby mieliby nie być widoczni w reklamach? Po co udawać, że ich nie ma? Przyczyny, dla których ktoś zmaga się z zawyżonym BMI są tu całkowicie drugorzędne. Uwierz, że nie zawsze jest ono konsekwencją obżarstwa.

  4. Promowanie “modelek plus size” to idiotyzm wskazujący lenistwo i niewłaściwe odżywianie jako coś właściwego. Powyższy jest ok, bo pokazuje, że ludzie nie wyglądają jak modele z okładki, różnią się mocno, mają swoje wady.

  5. Parędziesiąt lat temu nikt by nie robił z tego sensacji, ale pewnie też nikt nie robił takiego programu w TV. Na plażach nudystów (całe stada w NRD), saunie (np. Finlandia) czy w innych krajach golas nikogo nie ruszał, bo życie nie było tak zseksualizowane. Jeszcze dawniej nawet pomnikom robiono listki figowe, albo obtłukiwano przyrodzenie. Na początku XX wieku kobiety były poubierane od stóp do głów nawet na plażach. W latach 50. XX wieku szokowało bikini. Tak naprawdę podejście do golizny jest w ludzkich umysłach danej epoki. Wystarczy na spojrzeć na freski z Krety, gdzie panie publicznie świeciły gołym biustem, natomiast w wiktoriańskiej Anglii skandal wywoływały “Kamasutra” i “Papirus turyński”.

  6. Ok, kontrowersyjna opinia:

    Promowanie otyłych modelek jest dużo bardziej szkodliwe społecznie niż Duński program.

    Przy założeniu zachowania walorów czysto edukacyjnych i przestrzegania ściśle ścieżki skupionej na akceptacji siebie tego drugiego oczywiście. Żeby nie było nieporozumień.

  7. I mogę się założyć, że te dzieciaki wyrosną na normalnych ludzi. U nas wiadomo sex, nagość to tematy tabu. Potem taki młodziak ogląda strony XXX gdzie wszystko jest sztuczne, “aktorzy” idealne ciało, tony makijażu maskujące defekty i to dopiero ryje psychikę.

    W realnym życiu okazuje się, że jest inaczej i człowiek popada w depresję, chłopak bo ma krótkiego – średnia długość przyrodzenia to 13,6 cm a na filmach mają przecież po 20 cm, dziewczyna bo nie ma piersi czy uwypuklonych pośladków.

    Pytanie czy podejmować trudne i kontrowersyjne tematy (choć ciało ludzkie to przecież żadna kontrowersja) czy lepiej zamieść to pod dywan i liczyć, że wszystko samo się rozwiąże?

    • o,taak ,tacy napewno wyrosna na “normalnych”…Chyba na nie hetero normatywnych. Pokazywanie nagich ludzi dzieciom to rzeczywiscie jest
      “normalne”…w srod komuchow z czasow lenina gdzie sie orgie odstawialo gdzie popadnie i z kim popadnie.Ta cala masturbacja w planie WHO
      i takie pokazywanie nagich ludzi dzieciom to pedofilia i ma na celu przyzwyczajenie do takiego widoku by ewentualna ofiara
      nie tylko nie nie stawiala oporu ale nawet sie zgodzila.po drugie stworzy to w umysle takiego przyszlego doroslego czlowieka
      ,przyzwolenie na bliskos dzieci z doroslymi(tak jak pan to teraz robi)czyli pedofilii,a jak wiadomo od dawna
      pojawiaja sie ruchy optujace za legalizacja pedofilii.
      To marksistowska ideologia i plan zniszczenia dotychczasowej kultury na rzecz powrotu do barbarzynstwa.
      Takimi przyszlymi deb..mi kierujacymi sie tylko pierwotnymi instynktami latwo bedzie manipulowac.

  8. Kiedy ludzie ciało staje się czymś “dziwnym”, nienormalnym… Co za czasy. To tak jak np. w Ameryce gdzie seriale z golizną mają wyższą kategorię wiekową niż zabijanie (nie raz w brutalny sposób). Dobrze, że przynajmniej ktoś do tego podchodzi zdrowo i zamiast udawać, że nie ma czegoś takiego jak nagie ciało po prostu edukują.

    • Prawda, w tym samym filmie strzelanina-jatka, mózgi i flaki rozchlastane po ścianach i meblach, za to cycki tancerki topless wypikselowane.

  9. LOL Dania od kilku dekad (strzelam, lat 60., 70.?) ma takie podejście i teraz jest może większy hardcore, ale niewiele.

    A jak się komuś nie podoba, ma TV Trwam, TVP i takie coś:
    https://www.youtube.com/watch?v=lgZz8iComLA

    NB ten odcinek “Ziarna” (a raczej “teledysk”) pamiętam z “autopsji” – już wtedy wyglądał kuriozalnie (zupełnie tak, jak ciałopozytywność w wydaniu duńskim dla tzw. “prawilnych”, czyli lumpenpatriotów) a w świetle pudrowanych na siłę wrzodów na tyłku KrK w postaci pedofilii starszy facet w sukience podrygujący z dziećmi… nie, zdecydowanie nie. Grooming. Po prostu grooming.

  10. W USA nie można cy…ka pokazać ale urywanie głów i krew wkoło w tv jest spoko.
    Różni się to od plaży tylko kawałkiem materiału w postaci stroju kąpielowego.

  11. Paranoja. teoria okna overtona i legalizacja pedofilii sie klania.Narazie stoja nago tam dorosli a tym ktorzy cos takiego wymyslaja zalezy zeby bylo na odwrot.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...