Historia jak z hollywoodzkiego filmu, która wydarzyła się naprawdę. Recenzja filmu „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”

Recenzja/Film 18.09.2020
Nasza ocena:
Historia jak z hollywoodzkiego filmu, która wydarzyła się naprawdę. Recenzja filmu „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”

Historia jak z hollywoodzkiego filmu, która wydarzyła się naprawdę. Recenzja filmu „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”

„25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” to film, który przydusi was już na samym początku, tylko po to, aby przycisnąć was do ziemi i przeciągnąć twarzą po betonie. 

Dziękujemy, że wpadłeś/-aś do nas poczytać o filmach i serialach. Pamiętaj, że możesz znaleźć nas, wpisując adres rozrywka.blog.

Zanim poznaliśmy historię Tomka Komendy, myśleliśmy, że podobna sytuacja może mieć miejsce jedynie w Stanach Zjednoczonych i hollywoodzkich filmach. Oto nasz system sprawiedliwości popełnił karygodny błąd. Skazał 23-latka na karę więzienia za gwałt i zabójstwo nieletniej, których ten nie popełnił.

Zwykły obywatel zderzył się z bezduszną machiną sądową. Niemal dwie dekady spędził w zamknięciu z prawdziwymi przestępcami.

Był regularnie bity i poniżany. Nikt nie mógł, a wielu nawet nie chciało, mu pomóc. Kiedy on przeżywał najgorszy koszmar, jaki można sobie wyobrazić, policja, prokurator i opinia publiczna uznały sprawę za zamkniętą. Winny trafił za kratki, nie było co rozgrzebywać. Dziś wiemy co było dalej, a co za tym idzie Jan Holoubek nie może nas zaskoczyć fabularnie. Ze swojej opowieści wydobywa więc cały dysonans między znanymi nam faktami, a próbą utrzymania kinowej dramaturgii.

Podążając wzorem Joe Berlingera i jego „Podłego, okrutnego, złego”, Holoubek przez lwią część narracji, nie ujawnia, czy główny bohater jest winny, czy nie.

W „25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy” pozwala nam przeżyć całą tę historię od nowa. Zdajemy sobie sprawę, że Komenda w końcu opuści więzienie, bo ambitni prokuratorzy udowodnią jego niewinność i na koniec dowiemy się, w jaki sposób policjanci zmusili go do przyznania się do winy. Zanim to się jednak stanie, reżyser żongluje różnymi konwencjami gatunkowymi. Romansuje z thrillerem politycznym i filmem więziennym, flirtując jednocześnie z melodramatem rodzinnym i klasycznym whodunit, a nawet uśmiecha się w stronę komediowych wtrętów. Wszystko po to, aby wycisnąć ze swojej opowieści jak największy ładunek emocjonalny i przeprowadzić nas przez wszelkie niuanse psychologiczne człowieka, który został niesłusznie skazany.

Odpowiedzialność za nasze zaangażowanie w opowiadaną historię w dużej mierze spada więc na barki Piotra Trojana. Wcielający się w tytułową rolę aktor doskonale gra wszystkie emocje targające jego postacią. Tworzy portret nieco nierozgarniętego chłopka roztropka, który znalazł się w ekstremalnej sytuacji. W dużej mierze wciąż jest dzieckiem uzależnionym od swojej matki, co podkreśla mocno ekspresywna mimika. Nigdy jednak nie mamy do czynienia z groteską. W każdej scenie biją od niego szczerość i naiwność. Uwydatnia to dramat bohatera i pozwala nam z nim sympatyzować. Dzięki temu oburzamy się, kiedy jest brutalnie atakowany przez współosadzonych, współczujemy kiedy rozmawia z matką i, przede wszystkim, kibicujemy w dążeniu do oczyszczenia się z zarzutów.

25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy/Kino Świat
25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy/Kino Świat

Holoubek podaje nam przesiąkniętą skrajnymi emocjami opowieść, ale ta paradoksalnie jest dość surowa.

Twórca rozpoczynał swoją karierę jako operator i w swoich reżyserskich projektach nieraz pozwalał sobie na wizualne szaleństwo. W „Rojście” eksperymentował ze zdjęciami i nasączał je jaskrawymi barwami. W „25 latach niewinności. Sprawie Tomka Komendy” jest o wiele bardziej stonowany. Obraz sprawia wrażenie nieobrobionego. Bez przerwy patrzymy na monotonne kolory, które zostały wyprane ze swojego nasycenia. Nadaje to filmowi dokumentalnego charakteru, jakbyśmy oglądali telewizyjny reportaż. Cały czas przypomina nam o publicystycznym stylu produkcji. W końcu pada tu mnóstwo istotnych pytań na temat funkcjonowania systemu sprawiedliwości w naszym kraju.

Reżyser bezlitośnie rozlicza się z polskimi służbami, które skazały niewinnego człowieka lata koszmaru. Na styku podejmowanych przez Holoubka tematów pojawiają się pytania o to, gdzie w tym systemie znajduje się obywatel. W jaki sposób może stawić czoła całej machinie, zaprogramowanej, aby go zniszczyć. „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” przepełniona jest gniewem, złością i poczuciem bezsilności. To oskarżycielki palec wyciągnięty w stronę policji, sądownictwa, a nawet naciskających na nie mediów. Seans wręcz boli, a chociaż katharsis w końcu nadchodzi, cały niesmak jaki wzbiera się w ustach wcześniej, pozostaje z widzem jeszcze długo po wyjściu z kina.

„25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy” już w kinach.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (3)

11 odpowiedzi na “Historia jak z hollywoodzkiego filmu, która wydarzyła się naprawdę. Recenzja filmu „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy””

  1. Jak można “nie ujawniać czy główny bohater jest winny” w filmie, który ludzie oglądają bo znają całą sprawę z mediów? W dodatku jeżeli ten film ma w tytule sformułowanie “25 lat niewinności”?

    • Tak jak napisałem, chodzi o sposób prowadzenia dramaturgii. Holoubek posługuje się elipsami, przez co nie ujawnia wszystkiego od razu. Serio, robi to tak fajnie, że momentami można odrzucić wiedzę z mediów i zapomnieć o tytule, przez co pojawią się wątpliwości co do niewinności Komendy. U mnie przynajmniej tak było, ale jestem łatwowiernym widzem.

  2. Sprawa Tomasza Komendy – tak na prawdę mógłby być to każdy z nas. Polecam jak najbardziej ten film. Uważam że każdy polak powinien to obejrzeć i otworzyć w końcu oczy jaki mamy wymiar sprawiedliwości w Polsce.. Szukałem w internecie nie mogłem znaleźć ale już obejrzałem – jakby ktoś nie mógł znaleźć to polecam poszukać na serwisie vod-box.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...