Jeszcze przed startem samolotu Nergal stracił kontakt z ziemią. Otyły pasażer powodem do beki

Opinia/Trendy 14.09.2020
Jeszcze przed startem samolotu Nergal stracił kontakt z ziemią. Otyły pasażer powodem do beki

Jeszcze przed startem samolotu Nergal stracił kontakt z ziemią. Otyły pasażer powodem do beki

Adam „Nergal” Darski postanowił wrzucić na swoje Insta Stories filmik z samolotu. Muzyk nagrał w nim otyłego mężczyznę przed sobą i otwarcie z niego szydził. Zjawisko fat shamingu uprawiane przez polskich celebrytów ponownie wytknęła Maja Staśko.

Momentami można odnieść wrażenie, że polscy celebryci popełniają rozmaite wpadki nieomal specjalnie. Bo w przeciwnym wypadku nie mogłoby im się to przydarzać tak często. Bohaterem najnowszej afery jest wokalista zespołu Behemoth, Adam „Nergal” Darski, który postanowił umilić sobie niedawną podróż samolotem, nagrywając otyłego mężczyznę siedzącego przed nim. Muzyk najpierw pokazał trudności nieznajomego człowieka niemieszczącego się na niewygodnym fotelu, a potem pokręcił głową z dezaprobatą.

Problem z takim odnoszeniem się do osoby z otyłością szybko dostrzegła aktywistka Maja Staśko, która zaledwie kilkanaście dni temu zasłynęła sporem z Anną Lewandowską dotyczącym tego samego tematu. Okazało się więc, że zjawisko określane jako fat shaming jest znacznie bardziej popularne wśród rodzimych celebrytów, niż można było pomyśleć jeszcze kilka miesięcy temu.

 

Wyświetl ten post na Instagramie.

 

Filmik @annalewandowskahpba , w którym przebiera się za grubą kobietę, jest wyrazem totalnego braku empatii. Żarty z grubych osób są tak samo śmieszne jak żarty z gwałtów. Grube osoby to ludzie, nie obiekt żartów czy inwektywa. A Lewandowska nazywa swój filmik #bodypositive. To jest przeciwieństwo ciałopozytywności! Superszczupła laska, którą stać dosłownie na wszystko, każdy zabieg upiększający i usługę, i która ma mnóstwo czasu, by ćwiczyć – w stroju grubej osoby wywija śmiesznie do kamery. No naprawdę, boki zrywać. Lewandowska nie widzi swoich przywilejów – jako szczupła, bogata osoba nie musiała się zmagać z mnóstwem problemów. Dla niej strój grubej to śmieszna odmiana. Dla innych to ciało, w którym żyją. Ciało, przez które lekarze ignorują choroby, mówiąc „schudnij”; przez które nie dostają pracy; przez które ludzie ich poniżają i uznają za gorszych. A oznaczanie się „body positive” przez kobietę, która swoją karierę oparła na przedstawianiu grubych jako „przed” – tych do poprawy – to już szczyt hipokryzji. Grube ciała to nie są ciała „przed” – przed zmianą na te lepsze, chude. Przed życiem jako pełnowartościowa osoba. To ciała „teraz”. Często zdrowsze niż te „po”. Dlaczego trenerki fitness nie pokazują wyników badań lekarskich „przed” i „po”? Pokazują tylko kształt ciała – kształt, który nie znaczy nic ponad to, że wpisuje się bardziej lub mniej w aktualne trendy. Trenerki zgarniają wielkie pieniądze na tym, że grubość jest stygmatyzowana. Obiecują lepsze życie po schudnięciu. Takie, jakie prowadzą one: wystawne, z kochającymi (i bogatymi) partnerami, pełne podróży i szczęśliwe. Linie kosmetyków, przekąsek, kolejne płyty z treningami – odpowiednio uformowane ciało ma dawać przepustkę do lepszego życia. Oczywiście, nie daje jej – to tylko chwyt reklamowy. Dawałaby ją powszechna opieka zdrowotna, darmowy dostęp do kultury czy krótszy tydzień pracy. Dzięki temu również otyłość mogłaby być lepiej leczona – osoby miałyby dostęp do specjalistów i czas na leczenie. Niestety, w tym fatfobicznym świecie nawet dobre, sportowe działanie przeradza się szybko w towar, który trzeba sprzedać. Za wszelką cenę. Nawet kosztem ludzi, ich zdrowia i życia.

Post udostępniony przez Maja Staśko (@majakstasko)

Maja Staśko w swoim własnym Insta Stories mocno skrytykowała zachowanie celebryty i wskazała, dlaczego Nergal zachował się karygodnie.

Aktywistka podkreśliła, że sposób projektowania siedzeń w samolotach tak, żeby mogły na nich wygodnie podróżować tylko osoby szczupłe to przejaw dyskryminacji. Nie może też zrozumieć, dlaczego celebryci mogący pochwalić się setkami tysięcy obserwujących wyśmiewają „grubych ludzi”. Przecież wśród ich fanów również znajdą się zapewne osoby mające problemy z nadwagą, które prawdopodobnie poczują się dotknięte zachowaniem swojego idola lub idolki.

nergal maja staśko
Foto: Instagram/majastasko

Każdy z nas rozumie zapewne różnicę między propagowaniem zdrowego stylu życia, a wyśmiewaniem osób otyłych.

Pierwsza z postaw wiąże się z pozytywnym przekazem, a druga jest skoncentrowana na zranieniu drugiej osoby. Nie wspominając o jeszcze ważniejszej kwestii zdrowego społeczeństwa. Otyłość wiąże się z wieloma zagrożeniami dla zdrowia, dlatego nie brakuje rządowych programów walczących z otyłością, zwłaszcza wśród młodych ludzi. Oczywistym jest, że hasło ciałopozytywności też musi funkcjonować w ramach racjonalnych granic i nie powinno wiązać się z pochwalaniem postaw niebezpiecznych dla zdrowia i życia drugiej osoby.

Czym innym jest jednak nagrywanie obcej sobie osoby i kpienie z niej na oczach tysięcy obserwujących bez jej zgody, a zapewne też świadomości. Takiego zachowania nie można akceptować i przechodzić nad nim do porządku dziennego. Dlatego też nie dziwi oburzenie Mai Staśko. Można odnieść wrażenie, że siedzenie na niewygodnym miejscu w samolocie nie przysłużyło się też Nergalowi, bo celebryta dał pokaz grubiaństwa i słabo skrywanego okrucieństwa.

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (8)

45 odpowiedzi na “Jeszcze przed startem samolotu Nergal stracił kontakt z ziemią. Otyły pasażer powodem do beki”

  1. Nergal może obrażać i wyśmiewać wszystkich, ale jeśli ty “szary mały robaczku polaczku” krytykujesz Nergala, to o to to nie, to już jest hejt, a w ogóle to nie rozumiesz sztuki i jesteś zakompleksiony na punkcie swojego pochodzenia!

  2. “Aktywistka podkreśliła, że sposób projektowania siedzeń w samolotach
    tak, żeby mogły na nich wygodnie podróżować tylko osoby szczupłe to
    przejaw dyskryminacji.” no trochę tak. Jest to też przejaw dyskryminacji osób wysokich, ale o nich już nikt nie walczy?

    Zwłaszcza, że w przeciwieństwie do przeważającej większości osób otyłych osoby wysokie nie miały nic do powiedzenia w kwestii swojego wzrostu i nie mogą nic z nim zrobić.

  3. Projektuje się pod normy, a normalnym stanem człowieka jest zdrowy. Otyłość nie jest zdrowa, a w większości jest chorobą wynikającą z traum i lenistwa. Rozumiem projekty dla osób garbatych, wysokich, na wózkach – żadna z tych osób nie planowała. Otyłość można mieć i można jej nie mieć. Projektowanie siedzeń dla osób grubych? I co? Może frytki do tego?

    Ps. Pomijam choroby, to promil. Większość grubych będzie wciskała głodne kawałki o przemianie materii, grubych kościach. Otyłość to przejaw uzależnienia od jedzenia, jakoś nikt z troską nie pochyla się w samolotach nad palaczami.

  4. Bronienie otyłości (niespowodowanej chorobą a zwykłym obżarstwem), która jest dobrowolnym, powolnym samobójstwem jest głębszą chorobą niż sama otyłość.

  5. Maja Staśko – krytyczka literacka (czyli to chyba zawód dla tych co sami nic nie umieją napisać).
    Aktywistka – co to za zawód , ile się zarabia i kto płaci?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...