Akademia dyskryminuje filmy wojenne takie jak „1917” i „Dunkierka”? Autorzy nowych zasad bronią swojej decyzji

News/Film 10.09.2020
Akademia dyskryminuje filmy wojenne takie jak „1917” i „Dunkierka”? Autorzy nowych zasad bronią swojej decyzji

Akademia dyskryminuje filmy wojenne takie jak „1917” i „Dunkierka”? Autorzy nowych zasad bronią swojej decyzji

Nie milkną echa decyzji Amerykańskiej Akademii Filmowej dotyczącej zmiany zasad przyznawania Oscara za najlepszy film. Hollywoodzkie kino ma stać się znacznie bardziej tolerancyjne i otwarte na różność. Ale niektórzy odbiorcy protestują przeciwko takim zmianom i wskazują na tematyczną dyskryminację np. filmów wojennych czy biograficznych.

Nowe standardy zakładają spełnienie dwóch z czterech ustalonych wymogów, w skład których wchodzą reprezentacja przed ekranem, różnorodność na stanowiskach kierowniczych, otwartość na początkujących filmowców należących do mniejszości oraz różnorodność w działach marketingu, dystrybucji i PR-u (dokładną analizę ogłoszonych zasad znajdziecie TUTAJ). Jak można było się domyśleć, reakcje na decyzję Akademii Filmowej są od wczoraj bardzo żywiołowe. Również polscy kinomani komentują sprawę i w większości przypadków nie są zadowoleni ze zmian, które wejdą w całości w życie przed 96. ceremonią rozdania Oscarów.

Pojedynczy członkowie Akademii postanowili więc wystąpić w obronie powołanego regulaminu. Jim Gianopulos i DeVon Franklin współprzewodniczący komitetu odpowiedzialnego za nowe zasady w rozmowie z portalem Deadline zaznaczali, że nic nie zostało przymusowo narzucone wytwórniom. Wręcz przeciwnie, inicjatywa był konsultowana i dyskutowana z przedstawicielami branży od największych wytwórni po małe niezależne studia i gildie twórców oraz aktorów.

„To nie są biblijne tablice odczytywane ze wzgórza” – podkreśla Jim Gianopulos, który szefuje Paramount Pictures.

Obaj filmowcy zaznaczyli, że spodziewali się mocnych reakcji ze strony odbiorców. Wydają się jednak przekonani, że gniew minie po dokładnym zapoznaniu się z zasadami i licznymi sposobami, jak można spełnić warunki uczestnictwa w walce o najcenniejszego Oscara. Wprowadzone standardy mają na celu sprawienie, że już nigdy jakikolwiek godny tego artysta lub artystka nie zostaną pozbawieni nagrody przez swój kolor skóry, pochodzenie czy orientację seksualną.

Można mieć jednak wątpliwości, czy zdołają przekonać przeciwników projektu. Amerykańska Akademia Sztuki i Wiedzy Filmowej musi się bowiem liczyć z krytyką nie tylko widzów, ale też przedstawicieli branży. Wielu z nich uważa całą ideę za ingerującą w wolność artystyczną. Wielu negatywnie podchodzi też do skuteczności takich rozwiązań. Pewien anonimowy czarnoskóry filmowiec zwrócił uwagę w komentarzu, że od 2025 roku każdy zdobywca Oscara należący do mniejszości będzie się czuł jakby otrzymał nagrodę pocieszenia. Nie za swoje własne zasługi. Wielu odbiorców zwraca też uwagę na świetne filmy, które w myśl nowych zasad nie mogłyby ubiegać się o statuetkę.

Akademia Filmowa zaznacza jednak, że nie dyskryminuje filmów wojennych takich jak „Dunkierka” czy „1917”.

Nie byliśmy całkowicie ślepi na takie filmy jak „1917” czy „Dunkierka”, które z racji swojej natury i tematu nie miały zbyt wielu różnorodnych osób przed kamerą. Celem Standardów C i D jest właśnie wyjście naprzeciw produkcjom, które mogą nie spełnić z różnych powodów Standardów A i B. Progres można też osiągnąć poprzez instytucjonalne zwiększenie zatrudnienia i staży osób o różnym kolorze skóry czy orientacji seksualnej – zaznaczył Gianopulos.

Wszystko wskazuje na to, że kurz po zapowiedzi Akademii nie opadnie jeszcze przynajmniej przez kilka tygodni. Nie jest przecież wcale powiedziane, że ciało przyznające Oscary nie wycofa się jeszcze ze swojej decyzji. Tak było choćby w przypadku ogłoszenia niesławnej nagrody dla „Najlepszego filmu popularnego”.

Bez względu na wszystko Oscary 2021 przebiegną jeszcze bez jakichkolwiek zmian.

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj serwis Rozrywka.Blog w Google News. 

Teksty, które musisz przeczytać:

Dołącz do dyskusji (6)

11 odpowiedzi na “Akademia dyskryminuje filmy wojenne takie jak „1917” i „Dunkierka”? Autorzy nowych zasad bronią swojej decyzji”

  1. No chyba, że kinomani spełnią pogróżki bojkotowania wszystkich filmów, które zdobędą statuetkę. Jeśli by się okazało, że zdegustowani takimi decyzjami stanowią odpowiednio dużą siłę i wykazali by się konsekwencją i uporem, to Oskary mogą przejść w niebyt jak cała “akademia filmowa” bo w takiej sytuacji żadna wytwórnia nie pozwoli sobie na branie udziału w takim konkursie. Może dochodzić do sytuacji kiedy prawnicy będą uniemożliwiali nominację czegokolwiek.

    • Myślę, że podobny scenariusz raczej trzeba odłożyć między bajki ;). To nie jest tak, że bojkoty nigdy nie przynoszą skutków, ale na taką skalę raczej się nie zdarzają. Plus nawet skuteczny bojkot (patrz: “Gwiezdne wojny”) niekoniecznie musi finalnie doprowadzić do powstania lepszych filmów.

  2. Takie zasady będą prowadzić do absurdów. Filmy powinny być oceniane za wartość artystyczną, a nie kto zagrał ze względu na płeć, rasę czy orientację seksualną. Podobnie jest ze składem ekipy. I co jak film anglojęzyczny nakręci jakiś następca Akiro Kurosawy nakręci film w Japonii, w którym zatrudni samych pobratymców. W USA Azjaci są mniejszością, ale w Japonii są w przytłaczającej większości, czyli w USA spełni warunki Akademii, ale przykładając te same zasady do miejsca kręcenia filmu już nie. I co wtedy? Podwójne standardy?

  3. Tak szczerze, kogo jeszcze obchodzą oskary? Tam od jakiś 5 lat jest tendecja spadkowa, a najlepsze filmy to zazwyczaj gnioty niewarte uwagi. Ostatni dobry film moim zdaniem to był “Artysta”.

    Zawiodłem się bardzo podczas wygrania “Moonlight”, a nie “La la land”, oba filmy widziałem i nie rozumiem zwycięstwa tego pierwszego. Właśnie tak to wygląda na chwilę obecną, przeciętne filmy bedą uznawane za najlepsze.

    • Znalazło by się kilka innych dobrych filmów poza “Artystą” w ostatnich latach (zresztą akurat wygrana tego dzieła wzbudziła sporo kontrowersji). “Argo” to bardzo sprawnie zrealizowany thriller polityczny, “Spotlight” może się pochwalić wciągającą historią i świetną obsadą, “Birdman” był filmem dosyć oryginalnym, choć z pewnością nieidealnym. Czy to były najlepsze filmy tamtego roku? W większości przypadków absolutnie nie. Ale akurat moda i polityka rządziły decyzjami Akademii od zawsze. To nie jest kwestia tylko ostatnich kilku lat :).

  4. Czyli otwarcie przyznają na czym im zależy i jak zazwyczaj głosowali ostatnio – bardziej liczy się różnorodność niż jakość…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Advertisement

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...

MAŁO? CZYTAJ KOLEJNY WPIS...